05/06/2026
Przedstawiam Wam moje najnowsze zdjęcie, na którym uwieczniłem – Mgławicę Trąba Słonia, znaną w katalogach jako IC 1396. Ten majestatyczny kompleks kosmicznego pyłu i gazu znajduje się w gwiazdozbiorze Cefeusza, oddalony od Ziemi o około 2400 lat świetlnych. Choć na zdjęciu widzimy potężną i zwartą strukturę, w rzeczywistości ta kosmiczna trąba to gigantyczny obszar H II, składający się głównie ze zjonizowanego wodoru, a także helu oraz domieszek cięższych pierwiastków, takich jak tlen, węgiel i siarka. Cały kompleks IC 1396 jest gigantem również na naszym niebie – jego pozorne rozmiary są ogromne i zajmują obszar odpowiadający wielkością niemal trzem tarczom Księżyca w pełni.
Za niezwykłe świecenie tej mgławicy odpowiada potężny proces jonizacji. Sprawcą tego zamieszania jest niezwykle jasna, masywna gwiazda wielokrotna HD 206267, znajdująca się w pobliżu centrum mgławicy. To właśnie jej intensywne promieniowanie ultrafioletowe oraz potężny wiatr gwiazdowy dosłownie "rozdmuchują" okoliczny gaz, jonizując go i sprawiając, że zaczyna on świecić własnym światłem, a gęstsze obłoki pyłu – takie jak widoczna w dolnej lewej części kadru charakterystyczna kolumna Trąby Słonia – stawiają opór tworząc zwarte ciemne globule. Cały ten kompleks został odkryty pod koniec XIX wieku przez wybitnego amerykańskiego astronoma Edwarda Emersona Barnarda, który zapisał się w historii jako pionier fotografii astronomicznej i badacz ciemnych mgławic.
Z naukowego punktu widzenia Mgławica Trąba Słonia skrywa w sobie niezwykłą tajemnicę, będąc prawdziwymi kosmicznymi "gwiezdnymi żłobkami". Wewnątrz ciemnych, nieprzeniknionych dla światła widzialnego obłoków pyłu zachodzi właśnie proces formowania się nowych światów. Promieniowanie gwiazdy HD 206267, choć niszczy mgławicę, jednocześnie kompresuje gaz na krawędziach Trąby Słonia, co wywołuje grawitacyjny kolaps. Najnowsze obserwacje w podczerwieni ujawniły, że w samym czubku tej kosmicznej struktury ukrywa się kilkadziesiąt bardzo młodych, nowo narodzonych gwiazd, mających zaledwie po sto tysięcy lat, które wciąż otoczone są dyskami protoplanetarnymi. Oznacza to, że fotografując ten obiekt, patrzymy na narodziny nowych systemów słonecznych, które za miliony lat mogą wyglądać tak samo jak nasz własny dom.
Ta astro-fotka to wynik 14,6 godziny zbieranego materiału w ktatkach po 300s z filtrem Antlia ALP-T. Sprzęt to jak zwykle teleskop Svbony 503 ED OTA, kamera ZWO 533MC Pro, Montaż HEQ5 Pro .