09/07/2026
John McGahern
Twarzą ku wschodzącemu słońcu
tłum. Olga i Wojciech Kubińscy
Wydawnictwo Części Proste, 2026
***
Niezwykłość powieści Johna McGaherna, nazwanego przez The Guardian “najważniejszym irlandzkim pisarzem od czasów Samuela Becketta”, polega na tym, że wszystko jest w niej zwyczajne: próżno szukać tu wyrazistych bohaterów, epickich zdarzeń czy nagłych zwrotów akcji. Dialogi dotyczą przede wszystkim codziennych spraw mieszkańców niewielkiej osady nad jeziorem, a autorski komentarz do błahych wydarzeń z ich życia jest nader oszczędny. McGahern, opierając się na własnej biografii, tworzy rodzaj kroniki z życia na prowincji, regulowanego przez rytm pór roku w całkowitym niemal oderwaniu od świata zewnętrznego. Wzajemne odwiedziny, wymiana pogłosek z okolicy, praca na polu, długie spacery - tak mijają dni bohaterów; czasem jeszcze ktoś się ożeni, ktoś umrze, ktoś inny wróci z miasta w rodzinne strony. Sianokosy urastają tu do rangi wielkiego wydarzenia, a święta celebruje się z namaszczeniem i ekscytacją.
Potrzeba chwili, by odnaleźć się w tej opowieści i zorientować się, że próżno czekamy, aż wydarzy się coś istotnego. Co prawda jedna z bohaterek odrzuca możliwość powrotu do Londynu mimo atrakcyjnej oferty pracy, a napięta sytuacja polityczna Irlandii co jakiś czas przewija się w dialogach, ale szybko rytm życia na wsi pochłania wszelkie wątpliwości i sprawy, które nie dotyczą bezpośrednio codzienności. W tym swoistym mikrokosmosie, żyjąc w harmonii z naturą i w bliskości z sąsiadami, bohaterowie zdają się odnajdywać autentyczne szczęście, choć nie są wolni od cierpienia i poczucia przemijania. McGahern zaś ogranicza się do obserwacji, unikając pułapek ckliwości, nadmiernego sentymentalizmu i dosłowności. W efekcie otrzymujemy książkę, która, choć zbudowana z prostych środków i skupiona na wąskim wycinku rzeczywistości, eksploruje zagadki ludzkiej egzystencji znacznie głębiej niż wiele powieści wprost do tego aspirujących. Ideę McGaherna najcelniej podsumowuje pod koniec powieści jeden z bohaterów: “Ja może i nie podróżowałem dużo, ale znam cały świat”.
Za książkę dziękuję Wydawnictwo Części Proste