Dipsheet

Dipsheet Dipsheet to zin. Zin to wspólne tworzenie tego co dobre i światowe. Zatem wszystkie ręce na pokład! Dipsheet is a zine. contact us for joining :D

Zapraszamy do współtworzenia, współzachwytu i współdiprozkmin !

Bartek to nasz specjalista od dźwięków. Od kilku numerów prowadzi kącik muzyczny, a polecane przez niego rytmy zawsze pi...
10/08/2021

Bartek to nasz specjalista od dźwięków. Od kilku numerów prowadzi kącik muzyczny, a polecane przez niego rytmy zawsze pięknie pasują do zina. Bartek interesuje się muzyka z pasji, co świetnie widać w jego artykułach.
Gdy myślałyśmy nad tworzeniem Dipsheetu chciałyśmy żeby miał kilka stałych rubryk, a ta jest właśnie jedna z nich.
Teksty Bartka zanurzają w świat dźwięków, ale obfitują też w ciekawostki i wiedzę o zespołach i twórcach. W tym numerze serwują nam słodką wakacyjną podróż i z nutką nostalgii proponują prosty, słoneczny relaks.
Dzięki Ci Bartek za całą współpracę, życzymy Ci wielu sukcesów i ślemy uściski
❤️
W numerze czwartym rubrykę muzyczną zilustrowała Julia Marchowska
💙

W tym numerze pierwszy raz miałyśmy TEMAT i bardzo chciałyśmy to wykorzystać. Sonda uliczna wydawała się super pomysłem ...
09/08/2021

W tym numerze pierwszy raz miałyśmy TEMAT i bardzo chciałyśmy to wykorzystać. Sonda uliczna wydawała się super pomysłem dopóki nie okazało się, że nasze pytanie wcale nie jest takie proste i nie tak łatwo od razu znaleźć na nie odpowiedź. Zamiast tego zapytałyśmy więc ważnych ludzi w naszym życiu, takich którzy nas inspirują i których podziwiamy, CZEGO NIGDY NIE JEST CI MAŁO?

Wśród odpowadaczy znaleźli się Zuzia z naszej Oazy, którą poznaliście jako autorkę Eco Newsa;

Helena, założycielka Dnia Seksu, której pogodę ducha i zapał do pracy niezmiennie podziwiamy;

Tomek Kurczaba, poszukiwacz przygód, który właśnie dochodzi do siebie po wypadku--Tomku, życzymy Ci dużo zdrowia i ściskamy mocno!

Dr Robert Turło, reżyser i profesor animacji, dzięki któremu Ada trafiła na ścieżkę animatora;

Maciek Okraszewski, redaktor Działu Zagranicznego, który był początkiem niejednej dyskusji i inspiracji;

Michał, podróżnik i wpółzałożyciel cudownego PolePoleAfrica

,,Nie jestem ani biologiem, ani znawcą, jednak nie mogłem pozbyć się wrażenia, iż obcuję z naturą niezwykłą i oryginalną...
04/08/2021

,,Nie jestem ani biologiem, ani znawcą, jednak nie mogłem pozbyć się wrażenia, iż obcuję z naturą niezwykłą i oryginalną, może o znaczeniu endemicznym”

W naszym przeglądzie numeru Czwartego trafiamy w końcu na Jedną z wysp. Radosław Kurzeja dzieli się tutaj wyrywkami z dziennika odkrywcy i podróżnika. Razem z nim trafiamy do literackiego świata i poznajemy prawa jakimi rządzą się mieszkańcy przedziwnych wysp. Wyróżniają ich cytowani i czytani autorzy i autorki, a narrator z uporem naukowca bada ich przedziwne zwyczaje.
Gdy myślałyśmy jeszcze, że Dipsheet będzie trwać, namawiałam Radka na stworzenie serii opowiadań, odkrywających różne Wyspy. Bardzo urzekł mnie ten styl przeplatający książki z notatkami z podróży. ,,Dziennik z wyprawy” jest bardzo silnym tekstem, a Radek świetnym pisarzem. Jako bibliotekarz z pewnością wie o czym pisze biorąc książki za motyw przewodni, a opowieść zawarta w dzienniku sprawia, że ma się ochotę na więcej.
Jestem bardzo wdzięczna Radkowi za tekst i za spotkanie, za wszystkie historie. Z żalem opuszczam Jedną z Wysp.
Radek jest pasjonatem książek, a oprócz tego tworzy muzykę i rysuje. Gorąco zachęcamy do śledzenia jego twórczości, już za dwa tygodnie znów zawita do Gdańska koncertować w Żaku!
Dziennikowi towarzyszą ilustracje Alicji Sekleckiej, które śledziłyśmy już od dawna i z zachwytem obserwowałyśmy jej proces twórczy. To była przyjemność, mamy nadzieję, że dla obu stron

,,Daleka kultura Kaukazu wchodzi do naszego świata szybciej, niż by się wydawało.”Gdy w tym numerze zabrakło nam artykuł...
03/08/2021

,,Daleka kultura Kaukazu wchodzi do naszego świata szybciej, niż by się wydawało.”

Gdy w tym numerze zabrakło nam artykułu na kącik podróżniczy, od razu zgłosiłyśmy się do Kamelii. Jej pasja do krajów Wschodu (studentka orientalistyki na specjalizacji Kaukaz i Azja Środkowa) łatwo zapada w pamięć. Na nasze szczęście Kamelia się zgodziła i możemy dziś się cieszyć całą rozkładówką orientalizmu.
Kamelia pakuje nas w plecak na wycieczkę po trzech kaukaskich republikach. Opisuje gruzińskie przysmaki, architekturę Azerbejdżanu by zakończyć podróż wizytą w ormiańskim domu. Jest to przygoda pełna doznań i informacji, w której z pewnością nie będziecie się nudzić! Odkąd przeczytałam tekst, marzę o gruzińskim winie. ;) Lektura obowiązkowa dla wszystkich poszukiwaczy przygód oraz podróżników, którzy ustawiają azymut na Kaukaz Południowy.
Całości dopełniają ilustracje Ani Jaglorz, która ślicznie łączy orientalizm z XXI wiekiem, a kolory idealnie pasują do całego numeru.

Krzyżówka to było coś zupełnie nowego. Aby nadać Dipsheetowi nieco bardziej magazynowego vibeu postanowiłyśmy zachęcić n...
29/07/2021

Krzyżówka to było coś zupełnie nowego. Aby nadać Dipsheetowi nieco bardziej magazynowego vibeu postanowiłyśmy zachęcić naszych czytelników do chwycenia za długopis.
🍀
Krzyżówka wydawała się świetnym pomysłem. Hasła powstawały długo i przypadkowo, zbierałam je po znajomych i rodzinie, wielokrotnie testowałam, ale i tak większość z odpowiedzi jest mocno otwarta ;) Ważne żeby na koniec wymyślić sobie hasło, bo do tej pory nadeszło ich do nas ledwie kilka! 
🛴
Graficzną opiekę nad naszą panoramą powierzyłyśmy bez lęku doświadczonemu grafikowi. Jego pracki możecie znać z gdyńskich ulic, a sam autor na jednej z gdyńskiej ulicy na zdjęciu na swipie ;) super było się poznać i współpracować 💙 dziękujemy na maksa 😊
Dziękuję też Zuzi, Oli I Stasiowi i wszystkim, którzy dołożyli się do powstania krzyżówki 🌻🌻🌻

,, Chwila tak krótka, a jednak nie miała w sobie końca, był to początek świata, gdzie czas stawał się tak jasny i tak kl...
26/07/2021

,, Chwila tak krótka, a jednak nie miała w sobie końca, był to początek świata, gdzie czas stawał się tak jasny i tak klarowny, bez jakichkolwiek ograniczeń, że mógłbym przysiąc, iż stałem poza nim. “

W tym numerze chciałyśmy skupić się na tym czego nam mało. Podczas naszych rozmów wypłynęło na wierzch to, że koniec końców to co mamy na myśli jest nieco nieaktywne i magiczne, nie potrafimy tego przekazać. ,,Sen” jest moim zdaniem esencją tych rozmyślań. 

Maciek to artysta z naszej gdańskiej ASP po kierunku malarskim, ale w swoich pracach sięga po różne media, skupia się natomiast na tematyce wspomnień i wglądu w samego siebie, czego przykładem jest jego sen zamieszczony w zwartym Dipsheecie.
🌒
Maciek opisuje swój sen poetycko i bardzo naturalnie. Czytając tekst ma się wrażenie, że słowa płyną szybciej niż jesteśmy je w stanie przeczytać, a emocje napływają z wszystkich stron. Zawirowania interpunkcyjne czy słowotwórstwo nadaje całości klimatu snu lub może nawet marzenia. To jeden z tych tekstów, w który niespodziewanie się zanurzamy, a gdy wyjrzymy już na powierzchnię zostaje z nami delikatne zaskoczenie i poczucie zakrzywionej rzeczywistości. Zapisywanie snów ma samo w sobie coś magicznego, a czytanie tych zapisków, mamy nadzieję, zaniesie was do tego błogiego stanu pomiędzy snem a jawą, którego zawsze nam mało. 
💜
Tekst zilustrowała nasza koleżanka z roku, Edyta Łapka, a aby zadośćuczynić sennej rzeczywistości, wydrukowałyśmy część tekstu na kalce. Jesteśmy bardzo zadowolone z efektu i ściskamy bardzo mocno Maćka (super było się spotkać!) i Edytę, wielkie dzięki! 

Środek zina to kolejna część, która jest z nami od początku zina. Był nawet moment gdy ,,W Gdyni nie pada” miało być naz...
24/07/2021

Środek zina to kolejna część, która jest z nami od początku zina. Był nawet moment gdy ,,W Gdyni nie pada” miało być nazwą całego magazynu. Spodziewałyśmy się, że każdy numer będzie żył własnym życiem i te strony miały być ich częścią wspólną. W każdym zinie są na samym środku - żeby można je było bez pardonu wyrwać i powiesić na ścianie jako plakaty. 
💜

Bardzo nas cieszy, że do tego numeru ,,W Gdyni nie pada” wykonała Marta Zaparucha, która jest z naszym zinem od pierwszego numeru. Gdy rozmyślałyśmy nad naszymi celami, wśród takich słów jak ,,sztuka” , ,,radość”, ,,zabawa”, Marta była na samym szczycie naszych skojarzeń. Od zawsze rysuje i widać w jej pracach radość i beztroskość. Jesteśmy fankami wszystkich jej prac i to zaszczyt, że wykonała dla nas ten ostatni plakat. Jej ilustracja była dla nas wyjściową paletą do całego zina, a sam plakat cieszy się dużą popularnością wśród przechodniów gdyńskich. Nic a nic nas to nie dziwi, plakat zawiśnie i w naszym mieszkanku, czego i wam życzymy. 

🌱
Wciąż mamy plakaty na sprzedaż, a do każdego zina dołączamy wgdyniniepadowe naklejki 💙

🌻W każdym numerze Dispheetu staramy się o wspólną rozkładówkę redaktorską. Długo nie mogłam wymyślić tematu na opowiadan...
23/07/2021

🌻
W każdym numerze Dispheetu staramy się o wspólną rozkładówkę redaktorską. Długo nie mogłam wymyślić tematu na opowiadanie do tego numeru. Zima była dla mnie czasem głębokiej zadumy i wszystkie teksty i interesujące mnie tematy okazywały się dla mnie zbyt intymne na publikację. Dzielenie się moimi uczuciami i stanem ducha weszło mi jednak w krew i mam wrażenie, że wychodzi na wierzch i w tym tekście. Jest mi z tym bardzo dobrze i mam nadzieję, że przekazuję nim bezpieczeństwo i akceptację, którą mamy u nas w domu- w Oazie. Dlatego postanowiłyśmy nadać temu tekstowi taki tytuł. Część z opisanych tu roślin wciąż pozostaje tylko w moich planach, a część (na przykład ratowanie selera) to eksperymenty Zuzi. 
🌱
Uwielbiam gdy Ola ilustruje moje teksty i to zaszczyt widzieć jej rośliny i mnie ze spryskiwaczem w ręce przy moich słowach. Odpowiedzialność to faktycznie coś z czym ciężko było mi się zmierzyć, choć nie widziałam tego gdy drukowałyśmy numer. 
🍀
Wiem, że ostatnio sporo osób sięgnęło po konewki i cieszę się, że przyczyniłam się do ilości zieleni i roślin w czwartym numerze, bo niezmiennie mi tego mało.

Z Olgą znamy się z ASP. Pracowała już z nami przy poprzednim numerze jako ilustrator i podczas rozmowy wypłynęły social ...
22/07/2021

Z Olgą znamy się z ASP. Pracowała już z nami przy poprzednim numerze jako ilustrator i podczas rozmowy wypłynęły social media i jej przemyślenia. Całe szczęście udało mi się namówić ją na przelanie swoich doświadczeń na papier i tak powstał przeuroczy, szczery tekst o codzienności z telefonem. 
🛴
Myślę, że najmocniejszym punktem tego tekstu jest to, że Olga nas wcale nie próbuje pouczać, nie ocenia i nie stawia żadnych poprzeczek, po prostu dzieli się z nami swoim eksperymentem i wie przy tym jakie jest życie. Czasem mało nam jednego, a czasami drugiego i to bardzo wyjątkowe, że Olga wpisała się ze swoim tekstem do tematu zina zanim ten nawet powstał ;) 
🔥
Mam wielką nadzieję, że Olga nie przestanie pisać i bardzo się cieszę, że jej pierwszą tekstową publikację mamy właśnie tu, w Dipsheecie. 
💙
Całości dopełnia ilustracja Marianny Pawłusiów, która pięknie połączyła w niej te dwa światy, ekranu telefonu i codzienności. Ściskamy was dziewczyny mocno i gratulujemy pięknej współpracy, ale przede wszystkim- dziękujemy. 

❤️

21/07/2021

PRAWDA JEST DALEKO STĄD,,Rozpoczęły się piękne czasy. Z obecnego punktu widzenia byłem jedynie naiwnym uczniem podstawów...
20/07/2021

PRAWDA JEST DALEKO STĄD

,,Rozpoczęły się piękne czasy. Z obecnego punktu widzenia
byłem jedynie naiwnym uczniem podstawówki, ale ówcześnie
korespondowałem z czołówką polskiej ufologii, jako reprezentant środkowej Polski”

Tomasz, ufolog i znawca minerałów, a w wolnych chwilach operator kamer i świateł filmowych, to od niedawna także dipsheetowy publicysta. Z tekstu Tomka bije autentyczność i pasja, które nosi ze sobą na co dzień, bo jego opowieści można słuchać godzinami i nie zauważyć upływu czasu.
W jego artykule znajdziemy cuda i dziwy, ale przede wszystkim, prawdę. Tomek przypomina nam, że odległe konstelacje i niezbadane cywilizacje to część naszej codzienności, od dawna i aż do dziś.
To jeden z tych artykułów, w których faktycznie możemy na chwilę wejść w skórę autora i spojrzeć na świat z innej perspektywy. Na prawdę, na fakty, na wiarę. Zapraszamy do gimnastyki ze swoimi doświadczeniami i zagłębieniem się w świat, o którym czasem być może zapominamy. Wystarczy mieć oczy szeroko otwarte i pięć złotych w kieszeni.

Rubryka Eco news positive jest z nami od samego początku. Zanim zdecydowałyśmy się na nazwę, wiedziałyśmy już, że na poc...
19/07/2021

Rubryka Eco news positive jest z nami od samego początku. Zanim zdecydowałyśmy się na nazwę, wiedziałyśmy już, że na początku każdego numeru chcemy dziennikarski urywek w dobrym smaku. Czasem poważnie, czasem mniej. Do tego numeru Eco newsa znalazła i przygotowała nasza korespondentka z pokoju obok, Zuzia Wojtczak. Zawodowo sypie żartami i wyszukanym słownictwem, a prywatnie studiuje neuropsychologię i jest naszą ukochaną Z Oazy.

Lekko i z przekąsem Zuzia przestawia nam głównego bohatera - srokę. Przypomina nam jak wiele mądrości mają w sobie ptaki, a także jak pomysłowi potrafimy być my, ludzie ;)
Niech ostatni kawałek pizzy będzie dla nas zawsze powodem do zadumy nad ptakami w naszym otoczeniu.

Eco news zajmował zazwyczaj jedną stronę, ale tym razem podjęłyśmy się zagospodarowania nim całej rozkładówki- co z niewielką ilością tekstu okazało się wyzwaniem. Mamy nadzieję, że wyszło lekko i pozytywnie 🌞

Dziękujemy Zuzia Wojtczak :*

Adres

Świętojańska 87
Gdynia
81-389

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dipsheet umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Dipsheet:

Udostępnij

Kategoria

W Gdyni nie pada

Historia Dipsheetu sięga dawnych czasów dobrego vibeu i Trójmiejskiego świata.

Więcej nas, Adę i Olę, łączy niż dzieli. A dzielą nas gusta, styl, gridy i fonty, czyli wszystko to co spotyka się w Dipsheecie. Pomysł Oli narodził się gdzieś na peryferiach Gdyńskich wiatrów, pomysł na pozytywną sztukę, która zbierała by młodych artystów żeby się mogli biedacy wykazać.

I tak oto w Gdyńskiej Falli, po fallafellu czy nawet dwóch, klamka zapadła, że to ma być coś na serio. Coś deep jak nasz Gdyński port i Gdyńskie rozkminy.

Kilka miesięcy po fakcie, oddajemy światu pierwszy numer Zinu z nadzieją, że zostanie łaskawie przyjęty. Równocześnie zachęcamy do współpracy przy kolejnych numerach, no i oczywiście do czytania :)