18/05/2026
No dobra, dużo się dzieje.
Dzisiaj wróciłam do domu bardzo późno. Najchętniej padłabym twarzą w poduszkę. 😅
Ale zamiast tego - praca, maile, obowiązki, robienie plakatu na kolejne spotkanie… i równolegle kolejne szkolenia oraz certyfikaty.
Cały czas uczę się dalej, żeby lepiej rozumieć ludzi i móc realnie wspierać osoby neuronietypowe. Bo pomaganie innym to nie tylko „dobre chęci”. To też wiedza, rozwój i ciągłe poszerzanie perspektywy.
Czasem wygląda to dokładnie tak jak na zdjęciu: noc, zmęczenie, dwa laptopy i mózg pracujący na 300 otwartych kartach. 🫠 Ale mimo wszystko bardzo lubię ten moment, kiedy wiem, że robię coś, co ma sens i może pomóc.
Macie czasem tak, że po całym dniu obowiązków Wasz „odpoczynek” to… dalsza praca albo nauka? 😅