27/10/2025
Kochani!
W ciągu ostatnich dni dostaję pytania od kilku osób, czy wszystko jest w porządku, czy coś się dzieje. Chciałam Wam bardzo podziękować za Waszą troskę, pytania i wysyłanie mi dobrej energii, to naprawdę dużo mi daje!
Jakiś czas temu wspominałam, że nie przepracowałam sobie odrzucenia książki przed wydawcę i to bardzo mnie zablokowało. Temat ruszył, ale wciąż trudno mi odzyskać siły. Jest to dla mnie bardzo trudne, bo poczułam się odrzucona razem z całą masą ludzi, którzy pomagali mi tę książkę tworzyć. To jest sedno moich kłopotów i mojej nieobecności w SM. Straciłam siły, straciłam zapał, moja wiara w siebie bardzo mocno podupadła. Wciąż mocno się borykam z wielkim rozczarowaniem i poczuciem odrzucenia. To minie, tylko potrzeba czasu.
Poza tym Syn poszedł do drugiej klasy, a to wymaga już więcej pracy i skupienia, zwłaszcza przy dziecku neuronietypowym. Poza tym moja praca, w ostatnim czasie nawał obowiązków.
A od kilku dni jestem chora, prawdopodobnie angina, która jest zmorą mojego dzieciństwa. Gorączka, okropny ból gardła i wszystkie podobne przyjemności. O 13:10 wizyta u lekarza, więc będzie lepiej :)
A jutro podrzucę Wam prezentację, którą robiłam na spotkanie w szkole, które dotyczyło agresji w ADHD. W temacie prezentacji można dodać całą masę innych wiadomości, ale musiałam skupić się na dość wąskim obszarze. Prezentacja jest dla Was - możecie ją wydrukować i porozdawać innym w formie ulotki, tak jak zrobiłam na spotkaniu w szkole :)
A, i dodatkowo! Mam nagrane dwie rozmowy, jestem w trakcie obróbki rozmowy z Anią z odcinka, który świetnie znacie - neuroróżnorodna para :)
Odnośnie zdjęcia - mój Mąż ostatnio śmieje się, że moje kawy coś chcą mi powiedzieć. Ta chyba próbowała straszyć, ale coś jej nie wyszło, może sama się siebie wystraszyła :)