21/09/2026
Bizancjum w Hajnówce – Lokalne rozgrywki sportowe - rozdział I ⚽️
Startujemy z tematem, który od blisko roku rozgrzewa serca miłośników sportu w Hajnówce, a w ostatnich tygodniach doprowadził emocje mieszkańców miasta do (prawie) apogeum. Jest na tyle skomplikowany, że będzie wymagał kilku osobnych wpisów, dlatego dziś skupimy się jedynie na nakreśleniu ogólnych zarysów problemu. Co ciekawsze smaczki będziemy przybliżać w kolejnych postach (rozdziałach) poświęconych konfliktowi, jaki podzielił hajnowskie środowisko piłkarskie, a podsycony przez stanowisko nowego dyrektora OSiR Hajnówka - Ośrodek Sportu i Rekreacji w Hajnówce zamienił się w karczemną awanturę połączoną z wzajemnym skakaniem sobie do gardeł. 🗣️
Zatem od początku. ☝️
Za obecną sytuację sportową w Hajnówce odpowiedzialne są trzy osoby: nowy dyrektor OSiR Marcin Bołtryk, który objął stanowisko niespełna miesiąc temu, były dyrektor OSiR Mirosław Awksentiuk (obecnie pracownik Urzędu Miasta Hajnówkawita) oraz zwierzchnik obu panów - Burmistrz Ireneusz Roman Kiendyś. Czyli, żebyście mieli pełną jasność: za zarządzanie sportem odpowiedzialni są odpowiednio teolog, ekonomista i budowlaniec. Parafrazując słynny cytat z pisma „po owocach ich poznacie”, efekt może być tylko jeden: miazga dla frutarianina. 🍎🍐🍓
W Hajnówce działają obecnie dwie szkółki piłkarskie: jedna przy OSiR, prowadzona przez pracowników ośrodka i podległa miastu, oraz druga, całkowicie prywatna, prowadzona przez fundację Akademia Piłkarska "Pasja" Hajnówka. Zawodnicy obu placówek jak to zazwyczaj bywa w sporcie, osiągają różne wyniki – w ubiegłym roku lepiej radzili sobie podopieczni OSiRu, którzy wywalczyli awans do I ligi w województwie. Niestety ich sukces okazał się ulotny – jeszcze zanim zdążyli zaprezentować pełnię swoich umiejętności, cała drużyna została wycofana z rozgrywek Polski Związek Piłki Nożnej. Jak wynikało z oficjalnych dokumentów, wniosek o ich wykreślenie złożył pan Adam Langa, prezes konkurencyjnej „Pasji”. Coś więcej niż zwykłe zagranie wbrew zasadom fair play – raczej chamskie podstawienie nogi lepszym rywalom w celu całkowitej eliminacji z turniejów sportowych, czego nie wynagrodzi nawet najbardziej czerwona kartka. Dzieciaki z OSiR spadły bowiem do najniższej ligi i całą pracę musiały zacząć na nowo. Czyn właściwie nie do usprawiedliwienia. 😡
Nie dziwne, że wywołał wściekłość, zarówno po stronie małoletnich trenujących, jak i ich rodziców. W ferworze oskarżeń i awantur balansujących na granicy fizycznej agresji nikt nie słuchał wyjaśnień ani nie zwracał uwagi na szczegóły wskazujące, że prezes „Pasji” nie pogrzebał rywali, a jedynie wykonał odgórne polecenie opiekuna dzieci trenujących przy OSiRze, czyli pana Awksentiuka, przy pełnej wiedzy i milczącej aprobacie burmistrza Kiendysia❗️❗️❗️ Z dokumentów wynika, że do dopilnowania formalności wyznaczony został jeden trenerów OSiR, Tomasz Dobosz. Aby ćwiczący przy OSiR zawodnicy mogli brać w przyszłości udział w rozgrywkach, do życia powołano nowy twór – stowarzyszenie ADSUM złożone z pracowników OSiR, odpowiedzialne za zgłaszanie dzieci do zawodów oraz pozyskiwanie funduszy zewnętrznych. 💵
Gdy po kilku miesiącach awantura nieco przycichła, a skonfliktowane strony zdawały się dążyć do zachowania status quo, pan Awksentiuk, ponoć przy pomocy burmistrza, ewakuował się ze stanowiska, a jego następcą został (podobno również przy pomocy burmistrza oraz, jak przystało na teologa, pewnych sił wyższych) Marcin Bołtryk. Pan Marcin potrzebował zaledwie 3 tygodni urzędowania, by opracować koncepcję rewolucyjnych zmian całego sposobu zarządzania podległą sobie instytucją. Według nowej propozycji OSiR miał odpowiadać wyłącznie za infrastrukturę techniczną obiektów sportowych i ich wynajem pod organizację imprez, a ADSUM miało zostać przejęte (prowadzone i finansowane) przez rodziców dzieci trenujących przy OSiR, ewentualnie rozwiązane. W tym ostatnim przypadku zgłoszeń zawodników do rozgrywek PZPN znów miała dokonywać „Pasja”. Dokument miał być tajny, ale wpadł w ręce rodziców, którzy natychmiast podnieśli alarm.⏰
We wtorek 15 września odbyło się ich spotkanie z dyrektorem Bołtrykiem (tutaj link do nagrania https://youtu.be/IfxbX5Svouk ). Było długie i pełne emocji zwłaszcza gdy opiekunowie małoletnich usłyszeli, że mają dwa wyjścia: albo wejdą do ADSUM, zorganizują finansowanie, zatrudnią trenerów, opłacą sędziów, zajmą się organizacją techniczną wyjazdów na zawody swoich pupili, albo mogą połączyć się z „Pasją”, z którą skutecznie pokłócono ich wcześniej. Ostatecznie znaleziono i ustalono salomonowe rozwiązanie: obecny stan rzeczy zostanie utrzymany, w zamian rodzice zadeklarowali woluntarystyczne wsparcie i pracę na rzecz OSiR oraz podniesienie opłat za treningi swoich pociech. 🤝
Kolejny dzień, 16 września, przyniósł jednak widowiskową woltę. W czasie wystąpienia na sesji Rady Miasta dyrektor Marcin Bołtryk publicznie ogłosił, że nie będzie tolerował zastanego stanu rzeczy i nie wyraża zgody na utrzymanie obecnych zasad funkcjonowania OSiR, czym jednostronnie złamał wypracowane niecałe 24h wcześniej porozumienie z rodzicami. Na dowód swoich słów wysłał do nich dokument zatytułowany „porozumienie”, w którym zaoferował im termin 30 dni na zorganizowanie własnego klubu piłkarskiego, przejmującego w pełni dotychczasowe obowiązki stowarzyszenia ADSUM. Zaznaczył przy tym, że po upływie wyznaczonej przez siebie daty OSiR skupi się wyłącznie na prowadzeniu rekreacyjnych treningów piłkarskich. Resztę pozostawił w rękach rodziców (alternatywnie - w rękach pozostającej na cenzurowanym „Pasji”). 🤬
Dziś popołudniu zaniepokojeni rodzice młodych piłkarzy spotkali się z burmistrzem, panią wiceburmistrz i radnymi, by przedstawić swoje obawy i stanowisko w sprawie. Ostatecznie decyzją Ireneusza Kiendysia status dzieci trenujących przy OSiR ma pozostać bez zmian, do czasu wprowadzenia zmian organizacyjnych w stowarzyszeniu ADSUM, ale bez presji czasu czy odgórnych nacisków. Pozostaje mieć nadzieję, że w odróżnieniu od zmiennych humorów teologa sportu zdanie pana burmistrza, wyrażone publicznie i przed kamerą, okaże się ostatecznie wiążące. 🤔
Jak wspomnieliśmy, temat jest rozwojowy i będziemy do Was wracać z kolejnymi szczegółami. 😁
Postronny mieszkaniec Hajnówki
Zdjęcie Sven Kucinic