Marcin Ryłko - okiem radnego gminnego

Marcin Ryłko - okiem radnego gminnego Szanowni mieszkańcy gminy Jeżów Sudecki... i nie tylko. Zapraszam do śledzenia mojej strony. Zachęcam też do kontaktu.

Znajdziecie tu: informacje z sesji Rady Gminy Jeżów Sudecki, z mojej pracy radnego oraz istotne dla mieszkańców wiadomości z Gminy.

Edit: Po publikacji tego postu skontaktował się ze mną Pan Artur Smolarek. Poniżej pełna treść widomości, którą od niego...
21/07/2026

Edit: Po publikacji tego postu skontaktował się ze mną Pan Artur Smolarek. Poniżej pełna treść widomości, którą od niego otrzymałem:

"Nawiązując do pisma Wydziału Dróg Powiatowych znak DP.7010.15.2026.I z dnia 08.07.2026 roku dotyczącego podniesienia bezpieczeństwa użytkowników dróg powiatowych w Jeżowie Sudeckim informuję, że przedmiotowe zagadnienia zostaną, zgodnie z moimi kompetencjami, skierowane do rozpatrzenia przez Komisję Bezpieczeństwa przy Staroście Karkonoskim i dopiero po zaopiniowaniu poszczególnych zgłoszeń zostanie przygotowana ostateczna lista zdań do wykonania w zakresie poprawy bezpieczeństwa na drogach powiatowych w Jeżowie Sudeckim. Biorąc pod uwagę sezon wakacyjny wyjazdowe spotkanie Komisji planowane jest na przełomie sierpnia i września 2026 roku.
Z poważaniem,
Artur Smolarek"

_______________________________________________________________________

Na początku czerwca spotkaliśmy się przy skrzyżowaniu ul. Leśnej i Długiej w Jeżowie Sudeckim z Panem Arturem Smolarkiem, Członkiem Zarządu Powiatu Karkonoskiego oraz z Dyrektorem Wydziału Dróg Powiatowych.

Rozmawialiśmy o możliwości poprawy bezpieczeństwa na ulicach w Jeżowie Sudeckim, którymi zarządza powiat karkonoski oraz realizacji kilku pilnych zadań na powiatowej infrastrukturze drogowej.

W ślad za spotkaniem przygotowałem w imieniu mieszkańców pismo - wniosek do starostwa, pod którym podpisało się prawie 200 osób. W ubiegłym tygodniu otrzymałem odpowiedź. Zamieszczam ją w całości w galerii do tego wpisu.

W Gazecie Wyborczej ukazał się dzisiaj obszerny artykuł pani Magdaleny Kozioł pt. Wywłaszczani przez władzę. Jak wójt na...
03/07/2026

W Gazecie Wyborczej ukazał się dzisiaj obszerny artykuł pani Magdaleny Kozioł pt. Wywłaszczani przez władzę. Jak wójt na mocy autostradowej specustawy planuje drogi do swoich działek.

W komentarzu zamieszczam link do tekstu. Aby go przeczytać trzeba mieć wykupioną prenumeratę cyfrową Wyborczej. Większość z Państwa zapewne jej nie ma, więc poniżej pełny tekst. Zdjęcia w galerii również pochodzą z tego artykułu, z portalu wyborcza.pl

Jako komentarz do całości napiszę tylko, że na sesji Rady Gminy w zeszłym tygodniu wójt otrzymał wotum zaufania. Za zagłosowała oczywiście cała zadowolona z jego pracy 12, ślepa na to, o czym m.in. jest w artykule. Przeciw byłem ja, Barbara Borysiewicz - radna Gminy Jeżów Sudecki i Tomasz Zawadzki.

Tekst artykułu jest długi, ale żeby opisać wszystkie patologie tej władzy, musiałby stać się cyklem, w wielu odcinkach.

Zapraszam do lektury. Niestety nie będzie miła.

Wywłaszczani przez władzę. Jak wójt na mocy autostradowej specustawy planuje drogi do swoich działek

Magdalena Kozioł

W Jeżowie Sudeckim mieszkańcy tracą swoje nieruchomości i grunty nawet o tym nie wiedząc. Wójt Edward Dudek niektóre inwestycje planuje pod kryptonimem.
Tomasz Dülz pracuje zdalnie.16 grudnia ubiegłego roku podniósł głowę znad laptopa i przez okno zobaczył kogoś robiącego przy drodze pomiary. Wyszedł, żeby zapytać o co chodzi i przeżył szok.

- To był projektant. Powiedział, że wykonuje właśnie ostatnie poprawki do inwestycji przy ul. Dworcowej - wspomina. Komórką udało mu się wtedy zrobić zdjęcie planu i zobaczył, że traci grunt - część swojego podwórka. Ale to jeszcze nic, bo jego brat Marcin, nowy dom. Już go postawił, ale może nawet nie zdąży się wprowadzić z rodziną - gminna droga ma iść przez środek salonu.

Szybki kurs samorządowy Tomasz Dülz zrobił w tydzień - przekopał geoportal, plany zagospodarowania przestrzennego, budżety i uchwały. Po inwestycji przy jego ulicy nie było ani śladu, poszedł więc na sesję pytać o nią radnych.

- Wziąłem laptopa z tym projektem, podchodziłem do każdego z osobna i pytałem wprost, czy wiedział o przebudowie ul. Dworcowej. Od wszystkich usłyszałem: "nie" - opowiada.

Sesje są nagrywane, można wszystko sprawdzić. I jeszcze to, że w budżecie gminy figurowało inne zadanie: „przebudowa ul. Bocznej". Wójta Edwarda Dudka prosili o to mieszkańcy, ale ten poszedł z rozmachem i ich sąsiadom z Dworcowej zafundował niechcianą trasę i przymusowe wywłaszczenia. Po cichu, bez informacji i konsultacji.

- Każdy projekt musi mieć jakiś kryptonim - obwieścił wójt na posiedzeniu rady, a dociskany przyznał wreszcie, kto za tym stoi: - Razem z projektantem chodziliśmy tam, mierzyliśmy i tak zdecydowaliśmy.

Nie było żadnej alternatywy i innych wariantów trasy. Mieszkańcy usłyszeli, że decyzja jest ostateczna - nic zmienić nie można. Szybko sprawdzili, że nowa droga wytyczona jest do pola wójta, choć inny dojazd do niego już ma.
Dülz: - I sam będzie się teraz wywłaszczał na ćwierć miliona złotych.

Działkę można stracić nawet dwa razy: "Droga wewnętrzna ubrana jest na siłę w szaty publicznej"

Jeżów Sudecki ma osiem sołectw. W Czernicy mieszka rodzina, która dowodzi, że władza wcale nie działa przypadkiem. Jej historia jest tak samo zaskakująca, długa, kosztowna i pełna zwrotów akcji. A poszło o część prywatnej działki, którą w 2020 r. gmina zajęła pod drogę.

- Samowolnie - podkreśla jej współwłaścicielka. Chce zostać anonimowa, obawia się odwetu wójta.

Szybko zaczęła się administracyjna walka o odzyskanie nieruchomości. W 2022 r. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazał władzy rozbiórkę fragmentu drogi. Ale gmina się odwoływała, NSA jej skargę oddalił w 2025 r. i decyzja PINB stała się prawomocna.

Ale to co najdziwniejsze, wydarzyło się teraz. 18 czerwca z kontrolą na miejscu stawił się inspektor, pojawiła się też wicewójt Sabina Łozińska.

Współwłaścicielka działki: - Dowiedzieliśmy się od niej, że rozbiórki nie będzie, a w starostwie w Jeleniej Górze jest wniosek o ZRID, który ma objąć część tej działki. W gminnym wykazie na lata 2026 - 2027 zaplanowano przebudowę drogi nr 13, ale wicewójt mówiła o innej - nr 51 razem mostem na rzece Lipka za 5 mln zł do dwóch prywatnych posesji. Jest więc podejrzenie, że droga wewnętrzna ubrana jest na siłę w „szaty" tej publicznej.

Czym jest ZRID, czyli Zezwolenie na Realizację Inwestycji Drogowej, w Jeżowie wiedzą już wszyscy. Od 2003 r. miał ułatwić państwu szybką ścieżkę do budowy autostrad na Euro 2012, lokalne drogi wpisano tam trzy lata później - na czele rządu stał wtedy Jarosław Kaczyński. Wójt Dudek chętnie korzysta ze specustawy i wjeżdża z nią na osiedlowe ulice i te do pól.

Tomasz Majoski o wywłaszczeniu dowiedział się już po fakcie, z urzędowego pisma.

- Zapraszam - otwiera bramkę i zastrzega, że zaraz może jej już nie być.

Skrzyżowanie ul. Długiej i Leszczynowej ma iść do przebudowy, a na trasie inwestycji jest fragment jego podwórka - jak je zabiorą, autem już na nim nie wykręci, ulice będzie miał pod ścianą domu. Decyzję, na wniosek wójta, wydał starosta karkonoski, ale Majoski odwołał się od niej do wojewody. Nadal jest w mocy, bo walkę rozpoczął za późno i teraz poszedł do WSA. A gmina za działkę wyliczyła mu 156 tys. zł.

- Netto - zwraca uwagę. - Tak się przecież nie wycenia. A pieniędzy i tak nie chcę, tylko swój teren.

Spacerujemy ul. Leszczynową, jest tak wąska, że mieści się tu tylko jeden samochód. Po jednej stronie leciwa kamienica, niedaleko niej - nowiutka deweloperska szeregówka. Aż się prosi by powstał tu chodnik, ale Edward Dudek zaplanował go po drugiej stronie, gdzie stoi jeden budynek. Większość mieszkańców będzie więc wychodzić wprost na dwupasmową ulicę.

- Takie są u nas priorytety bezpieczeństwa - wzdycha Majoski i proponuje przejść się na ul. Gajową, tam ma być kolejny drogowy "miś". Od urzędu gminy trasa prowadzi przez ul. Krętą - świeżutki asfalt aż bije po oczach, trakt dla pieszych to prawdziwy komfort. Ale tu też były wywłaszczenia z zaskoczenia i bunt - jak słyszymy, ludzie zablokowali wykonawcy ciężki sprzęt i musiała interweniować policja.

Wójt jest jednak zadowolony.

- To, że podjęliśmy decyzję o rozbudowie ul. Krętej, zostało bardzo dobrze przyjęte. Myślę, że to jest strzał w dziesiątkę. Dzięki temu mieszkańcy ul. Polnej mogą wyjść z domu, ruch zmniejszył się tam radykalnie - przekonywał na jednej sesji, kiedy wrócił temat wywłaszczeń, odszkodowań i ul. Gajowej - popularnej trasy na Górę Szybowcową. To 600 metrów zwykłej gruntowej ścieżki z ośmioma domami i sporym atutem, ładnie widać z niej Karkonosze.

Od 2012 r. mieszka tam Piotr Walczak. O planach gminy dowiedział się przypadkiem, od leśniczego - właśnie oznaczał drzewa, które miały iść pod topór. Już wtedy było po ZRID, o którym nie miał pojęcia: - Okazało się, że zaplanowano tu niemal autostradę za 7 mln zł. Tyle tylko, że droga jest donikąd.

Na jej końcu są barierki. Za nimi już Jelenia Góra, która zainwestowała w rekreację - ścieżkę rowerową, pumptrack, skatepark, miasteczko ruchu drogowego, plac zabaw i wypoczynkowy Brzozowy Zakątek.

Walczak: - Edward Dudek twierdzi, że kiedy w Jeleniej Górze zmieni się władza, będzie droga i barierki znikną. Ale w tej sprawie jest coś jeszcze, pod Górą Szybowcową grunty ma deweloper i sam wójt.

W Jeżowie - słyszymy od ludzi - nazywają go "pierwszym rolnikiem gminy".

Radny apeluje o zaprzestanie hejtu: "Wójt to synonim słowa Prezydent przez duże W"

Edward Dudek Jeżowem Sudeckim rządzi nieprzerwanie od 34 lat. Prezydent Andrzej Duda w 2022 r. odznaczył go Złotym Krzyżem Zasługi za "długoletni wkład w budowanie samorządności, zaangażowanie na rzecz społeczności lokalnej oraz inicjowanie działań rozwojowych i inwestycyjnych".

Przez to inwestycyjne zaangażowanie Piotrowi Fedakowi ręce opadają. Przypomina, jak szykowano Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, które dopuszczało osiedla lub hotele u podnóża Góry Szybowcowej z czynnym lotniskiem: - Mieszkańcy złożyli do niego 240 uwag, z których ponad 220 wójt odrzucił uznając za bezzasadne.

Przed samymi wyborami w 2024 r. ludzie zrobili protest. Dudek, walczący o kolejną kadencję zarzekał się, że zabudowy tego terenu nie będzie. I wygrał w II turze z Anną Konieczyńską, kandydatką KO. Zdecydowało o tym 84 wyborców, a kilka miesięcy później - nowa rada, w której ma większość - na wniosek opozycji z KO, odstąpiła od prac nas tym dokumentem.

I to był wyjątek.

Prawdziwy klimat zarządzania Jeżowem pokazał Michał Kolasa. Mandat zdobył z listy Trzecia Droga Polska 2050 Szymona Hołowni - PSL i w kilku komentarzach pod dyskusjami o drogach i wywłaszczeniach napisał tak: "Szanowni radni, drodzy mieszkańcy proszę o zaprzestanie hejtu i wylewania wiadra pomyj na obecną władzę wykonawczą i uchwałodawczą" i jeszcze, że "Wójt to synonim słowa Prezydent przez duże W".

Inwestycji Edwarda Dudka bronił pod sztandarem "bezpieczeństwo ponad wszystko". Ale temat jego działki przy Dworcowej, pominął.

- A to jest jawne działanie we własnym interesie - nie ma wątpliwości Marcin Ryłko, jeden z trzech opozycyjnych radnych KO. - Po pierwsze, wójt dostanie odszkodowanie za część działki, na której i tak nie mógłby nic wybudować. Po drugie, kiedy powstanie droga, podniesie wartość pozostałej części. To czysty interes, za publiczne pieniądze.

Edward Dudek ma o tym swoje zdanie,
- Wciąż żongluje się hasłem, że wójt buduje drogi do swoich działek. Słyszę je już od 30 lat i naprawdę jest to już wyświechtane, a czasami nawet śmieszne - mówił radnym i dorzucił coś jeszcze. Jego adwersarze będą mieli zajęty większy teren i dostaną większe niż on odszkodowanie.

Tę działkę wójt użytkuje od lat, sieje na niej pszenicę. Tomasz Dülz z tarasu domu widzi, jak jeździ traktorem. Patrzymy na nią z góry, a on pokazuje coś jeszcze - pompownię wody i ścieków na polnej ścieżce, ot tak nagle tam wyrosła. Zdaniem wójta zapewni alternatywne źródło zasilania dla Jeżowa, Dziwiszowa i Płoszczyny więc asfalt musi tam być.

Dülz: - To tylko pretekst i wymówka.

Mieszkańcy mają już dość: "Jest jak za komuny, najważniejsze są interesy lokalnych notabli"

W Jeżowie ludzie walczą o swoje indywidualnie, ale akcja z Dworcową ich ruszyła. 30 osób podpisało się petycją do wójta i podnosiło: "Prawo własności podlega ochronie konstytucyjnej, a jego ograniczenie może mieć miejsce wyłącznie w sytuacjach wyjątkowych". Odpowiedź dostali - inwestycja za 5 mln zł właśnie taka jest i kropka.

Potem przyjechała Zachodnia.TV, gdzie wystąpiła wicewójt Łozińska. I przyznała wprost, jak to wszystko działa: - Rozumiem rozgoryczenie pewnej grupy mieszkańców ponieważ idziemy procedurą ZRID bezlitosną i bezduszną. Może zabrakło też zainteresowania ze strony mieszkańców, którzy składali pisma o budowę na ul. Bocznej.

W Jeżowie zjawili się także dziennikarze Polsatu. Historia poszła w Polskę, a wójt - jak w każdy poniedziałek - przemówił do mieszkańców z internetu. 25 maja przekazał, że do stacji złoży pisma i przedstawi dokumenty, by wykazać "jak manipulowane jest słowo": - Skupiono się na sensacji, że droga jest do działki wójta, a informowałem, że nie jest. Tylko w jej sąsiedztwie, do ul. Aroniowej.

Przy niej wywłaszczenia też zrobił, ale nowej drogi tam nie poprowadzi. I dokumentów nadal nie pokazał, więc ludziom przypomniała się historia z ostatniej kampanii, kiedy na jednym ze spotkań, stwierdził jakoby kandydująca do rady Iwona Dąbrowska była osobą skazaną. Nie odpuściła, poszła do sądu - w czerwcu 2025 r. wójt został uznany winnym zniesławienia. Później Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze, rozpatrując apelację, podtrzymał wyrok w całości.

Elżbieta Gryszko jest przewodnikiem i właśnie remontuje dom przy Dworcowej. O tym, co dzieje się w Jeżowie ma gorzką refleksję: - Czas tu się zatrzymał i nadal jest jak za komuny. Nikt nie patrzy, jak rozwiązać problemy mieszkańców, tylko najważniejsze są interesy lokalnych notabli.

A może Jeżów Sudecki wcale nie jest wyjątkiem? "Wyborcza" zapytała starostę Mirosława Góreckiego, ile decyzji ZRID na budowę dróg wydał od początku tej kadencji, ile w latach 2018 - 2024 r. i ile w gminach ościennych: Janowice Wielkie, Mysłakowice, Podgórzyn i Stara Kamienica.

Ale on na pytania wysłane mailem nie odpowiada, tylko na wnioski w trybie dostępu do informacji publicznej. Od Edwarda Dudka chcieliśmy wiedzieć dlaczego w tak wielu przypadkach wykorzystuje ZRID? Dlaczego nie informuje właścicieli nieruchomości o planowanych inwestycjach drogowych jak w przypadku np. ul. Dworcowej? Poproszony też został o komentarz do modernizacji dróg do jego działek.

I zapadła cisza.

Radca prawny Patrycja Jasik specjalizuje się w sprawach związanych z drogami publicznymi i inwestycjami budowlanymi. Doskonale wie, jak samorządy wykorzystują specustawę: - Robi ludziom tragedię. Nikt nie bierze pod uwagę, czy nie nadużyto przepisów, czy przebieg drogi jest racjonalny i czy przygotowano jakiś inny jej wariant, by uniknąć wywłaszczeń i poprowadzić ją np. 20 czy 30 metrów dalej. Moi klienci wielokrotnie płakali, ale taka jest niestety ta ustawa choć ZRID nie jest ostatecznością, można dalej walczyć.

Wójt Dudek na zrobienie ślepej ul. Gajowej wystąpił do wojewody Anny Żabskiej o dotację ze środków na usuwanie skutków powodzi. Ktoś ten wniosek weryfikował, sprawdzał na miejscu?

Jej rzecznik Tomasz Jankowski: - W trakcie weryfikacji wniosku o zatwierdzenie zadania analizowana jest nie tylko jego poprawność formalna, ale również zasadność inwestycji. Ocena dokonywana jest na podstawie dokumentów przedłożonych przez gminę, w szczególności protokołu komisji wojewódzkiej, kosztorysu inwestorskiego, uzasadnienia pilności realizacji zadania oraz dokumentacji fotograficznej przedstawiającej zakres uszkodzeń.

Komisja wojewódzka była na wizji lokalnej w listopadzie 2024 r., potwierdziła uszkodzenia i zadanie zostało zakwalifikowane do dalszego procedowania.
W Jeżowie część mieszkańców już ma dość i mówią o referendum odwołującym wójta.

Tomasz Majoski: - Uważam, że trzeba to przerwać, bo nie wiadomo co zaraz wymyśli. A kadencja kończy się dopiero w 2029 r.

Red. Ewa Wilczyńska

✅W ubiegłym tygodniu, z inicjatywy Katarzyny Michoń Katarzyna Katarzyna, spotkaliśmy się z „w terenie” z Panem Arturem S...
09/06/2026

✅W ubiegłym tygodniu, z inicjatywy Katarzyny Michoń Katarzyna Katarzyna, spotkaliśmy się z „w terenie” z Panem Arturem Smolarkiem, Członkiem Zarządu Powiatu Karkonoskiego oraz z Dyrektorem Wydziału Dróg Powiatowych. W imieniu mieszkańców zwróciliśmy uwagę na fakt, że bezpieczeństwo, szczególnie pieszych, na ulicach w Jeżowie Sudeckim, którymi zarządza powiat karkonoski – czyli Długiej i Leśnej, pozostawia, mówiąc bardzo delikatnie, wiele do życzenia.

✅Zgodnie z sugestią Pana Smolarka, przygotowaliśmy pismo do Starosty Karkonoskiego z wnioskiem o uwzględnienie w planach inwestycyjnych postulatów mieszkańców Gminy, które przekazaliśmy podczas spotkania, a których celem jest podniesienie bezpieczeństwa wszystkich użytkowników wspomnianych dróg, ze szczególnym uwzględnieniem pieszych.

Screen pisma znajdziecie państwo w galerii📄

🖊️Dla wzmocnienia przekazu, pod pismem potrzebne są podpisy Państwa – Mieszkańców Gminy. Zbiera je Katarzyna Michoń. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć naszą wspólną inicjatywę swoim podpisem, proszę o kontakt z Kasią: 781 134 236 lub przez Messenger. Im więcej podpisów tym większa szansa na poważne potraktowanie sprawy❗

foto 2 (za googlemaps)

Ten post idealnie pasuje do naszej sytuacji. Nie wiem nawet, czy to nie bezpośrednio o nas 🤔Podobne insynuacje słyszymy ...
03/06/2026

Ten post idealnie pasuje do naszej sytuacji. Nie wiem nawet, czy to nie bezpośrednio o nas 🤔

Podobne insynuacje słyszymy bardzo często: że nie pomagamy, jesteśmy tylko krzykaczami, tworzymy problemy i przeszkadzamy.

"Dobry radny nie jest przeciwnikiem wójta. Dobry radny nie jest również jego podwładnym. Dobry radny jest strażnikiem interesu mieszkańców. A to zasadnicza różnica."

Polecam cały wpis.

🩸Radny od nieprzeszkadzania?

„Praca radnych polega na tym, żeby nie przeszkadzać. A wręcz pomagać.”

Takie słowa - jak słychać na przesłanym przez Czytelniczkę Pogaduch materiale - padły podczas sesji rady gminy. Wypowiedział je przewodniczący rady, człowiek z doświadczeniem kilku kadencji.

Przyznam, że przez chwilę zastanawiałem się, czy czegoś nie przeoczyłem. Może w ostatnich dniach zmieniono ustawę o samorządzie gminnym? Może rada gminy przestała być organem stanowiącym i kontrolnym? Może radni zostali zdegradowani do roli asystentów organu wykonawczego?

Sprawdziłem. Nie. Nic takiego się nie wydarzyło.

Żyjemy w czasach niezwykłych. Nigdy wcześniej dostęp do wiedzy nie był tak prosty. W kieszeni nosimy urządzenia mające większą moc obliczeniową niż komputery wykorzystywane przy programach kosmicznych kilkadziesiąt lat temu. Mamy internet, cyfrowe bazy aktów prawnych, komentarze, orzecznictwo, a nawet sztuczną inteligencję potrafiącą wskazać podstawowe przepisy i wyjaśnić ich znaczenie.

A mimo to każdego dnia przekonuję się, że elementarna wiedza o funkcjonowaniu samorządu bywa w niektórych miejscach szczątkowa albo wręcz nie istnieje.
Od mieszkańców nie można wymagać znajomości wszystkich niuansów prawa.
Od radnych już tak. Od przewodniczących rad wręcz trzeba.

Rada gminy nie została powołana po to, by "nie przeszkadzać" wójtowi, burmistrzowi czy prezydentowi miasta. Nie po to mieszkańcy wybierają swoich przedstawicieli. Rada jest organem stanowiącym i kontrolnym. To rada uchwala lokalne prawo. To rada decyduje o kierunkach działania gminy. To rada kontroluje działalność organu wykonawczego. To rada ma patrzeć na ręce tym, którzy zarządzają wspólnym majątkiem mieszkańców.

Nie po to, by utrudniać życie.
Nie po to, by prowadzić wojny.
Ale po to, by pilnować interesu wspólnoty.

Dobry radny nie jest przeciwnikiem wójta. Dobry radny nie jest również jego podwładnym. Dobry radny jest strażnikiem interesu mieszkańców. A to zasadnicza różnica.

W wielu samorządach obserwujemy zjawisko, które można nazwać syndromem „długopisu”. Projekty uchwał trafiają z urzędu, rada podnosi ręce, uchwały przechodzą niemal jednogłośnie, a później wszyscy wracają do domu z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku.

Tylko że takie działanie nie jest istotą samorządu. Samorząd, o czym piszę po raz enty, został zbudowany na równowadze.

Wójt/burmistrz/prezydent/zarząd zarządza. Rada kontroluje.

Wójt wykonuje. Rada ocenia.

Wójt proponuje. Rada decyduje.

Tak powinien działać zdrowy organizm samorządowy.

Jeżeli organ wykonawczy działa legalnie, gospodarnie, celowo i rzetelnie, kontrola nie jest dla niego zagrożeniem. Wręcz przeciwnie. Jest potwierdzeniem, że wszystko funkcjonuje prawidłowo. Jeżeli natomiast kontroli nie ma, zaczyna się problem.

Bo władza pozbawiona kontroli bardzo szybko przyzwyczaja się do tego, że może więcej.

A historia samorządu zna wiele przypadków, gdy brak aktywności radnych kończył się problemami finansowymi, organizacyjnymi, a czasem również prawnymi.

Dlatego szczególnie niepokoi mnie sytuacja, gdy przewodniczący rady publicznie sugeruje, że rolą radnych jest przede wszystkim „nie przeszkadzać”.

Przeszkadzać rzeczywiście nie należy. Ale zadawać pytania - należy. Żądać wyjaśnień - należy.
Kontrolować - należy. Analizować dokumenty - należy.
Sprawdzać wydatki - należy.
Reprezentować mieszkańców - należy.

Za to właśnie radni otrzymują mandat społecznego zaufania.
I właśnie za to otrzymują diety.

Samorząd nie jest prywatnym przedsiębiorstwem wójta, burmistrza ani prezydenta miasta.
To wspólnota. Wspólny majątek.
Wspólne pieniądze. Wspólna odpowiedzialność.

Wójt, burmistrz czy prezydent jest pierwszym spośród równych, a nie lokalnym monarchą. Rada nie jest dekoracją demokracji. Nie jest też grupą statystów mających potwierdzać słuszność każdej decyzji organu wykonawczego.

Jeżeli o tym zapomnimy, przestaniemy mówić o samorządzie. Zostanie nam jedynie zarządzanie bez kontroli.

A to zawsze jest droga prowadząca w bardzo niebezpiecznym kierunku. Takie mam dziś samorządowe przemyślenie.

I mam nadzieję, że gdzieś w Polsce jakiś radny właśnie je przeczyta i przypomni sobie, po co mieszkańcy wręczyli mu mandat zaufania.

Postaw kawę autorowi. Stać Cię 😀😀😀 Espresso tylko 10 zł. Kliknij w link buycoffee.to/urzedniczo-samorzadowe-pogaduchy

Jeżeli nie widzieliście Państwo jeszcze materiału Interwencji TV Polsat o tym jak nasz wójt realizuje inwestycje drogowe...
20/05/2026

Jeżeli nie widzieliście Państwo jeszcze materiału Interwencji TV Polsat o tym jak nasz wójt realizuje inwestycje drogowe to gorąco polecam.

https://interwencja.polsatnews.pl/reportaz/2026-05-20/miliony-na-droge-wywlaszczenia-i-dzialka-wojta-w-tle-awantura-w-jezowie-sudeckim/

Jak zapowiedział prowadzący, wójt najpierw zgodził się na nagranie, a później zgodę wycofał. Mimo tego Polsat zdecydował się pokazać "tłumaczenia" wójta, tak, żeby widzowie mieli cały obraz sprawy.

Nie dziwię się obu decyzjom. Wójt wił się i kręcił🤥 To nie był Edward Dudek, którego znamy choćby z sesji: pewny siebie, butny, mówiący do oponentów z arogancją. Zboczyliśmy krętacza, który w słowach, gestach i mimice, nie potrafił wybrnąć z tak bardzo niewygodnej, jednoznacznej już sytuacji.

Może dlatego, że to nie teatrzyk dla widzów wyłącznie z gminy, a do tego zabrakło niezawodnych obrońców wójta z każdej sesji - przewodniczącego rady Lesika, który tłumaczył jak ta droga jest potrzebna, i że ludzie marudzą bo się nie znają, przewodniczącej komisji komunalnej Ilony Sadowskiej, która powiedziała na posiedzeniu wyjazdowym, że w tej sprawie (i pewnie w każdej innej) ufa wójtowi, czy szefa komisji rewizyjnej Andrzeja Kacperskiego, który o przebudowie Dworcowej mówił, że to świetnie rozwiązanie pierścieniowe 🤔.

Na sesji wójt jest mocny, bo ma za plecami zawsze wiernych 12 radnych. Tu ich zabrakło, żeby przyjść z odsieczą, a szkoda, bo zastanawiam się czy dalej broniliby swojego mentora i ten jego pomysł.

Przypomnę, że z analogiczną sytuacją mamy do czynienia z pchaną przez wójta i większość radnych przebudową ul Gajowej. Tu też, wbrew mieszkańcom i logice budować będzie się już w tym roku nikomu nie potrzebna, ślepa od strony JG droga, przy której również "przypadkowo" znajdują się działki wójta. Suma obu inwestycji, wraz z kosztami wywłaszczeń, sięgnąć może ponad 12 mln z‼️

Za chwilę rada gminy głosować będzie nad wotum zaufania dla wójta. Ciekaw jestem tej sesji, choć co do wyniku nie mam niestety wątpliwości.

W kampanii wyborczej wójt obiecywał lepszą promocję gminy. Myśleliśmy, że ma na myśli piękne walory przyrodnicze, krajobrazowe, czy zabytki gminy, bo przez 30 lat swojego wójtowania był to dla niego temat mało znaczący. Okazuje się jednak, że z Jeżowem Sudeckim kojarzyć się będzie w Polsce patologiczny układ władzy, który może robić sobie co chce, uprawiając prywatę kosztem publicznych pieniędzy i okazując mieszkańcom po prostu pogardę.

Majówkowy Tour de Gmina Jeżów Sudecki, czyli 20 km po pięknych szlakach i ścieżkach gminy, z krótką wizytą u sąsiadów 😉....
02/05/2026

Majówkowy Tour de Gmina Jeżów Sudecki, czyli 20 km po pięknych szlakach i ścieżkach gminy, z krótką wizytą u sąsiadów 😉.

Płoszczyna (Sołectwo Płoszczyna), Chrośnica (Chrośnica wioska barwnych wątków), Okole, Łysa Góra.

Joanna Wojtko- Jaga z Gminy Jeżów Sudecki pożyczyliśmy dwie książki, obiecuję wkrótce oddać 😁. Szafa z książkami świetna inicjatywa 👍

Chwalmy swoje, bo naprawdę mieszkamy w pięknym miejscu 👌

‼️Będzie rondo na krzyżówce Długiej i Leśnej w Jeżowie Sudeckim. Wreszcie❗️👍Powiat Karkonoski podpisał umowę na projekt ...
28/04/2026

‼️Będzie rondo na krzyżówce Długiej i Leśnej w Jeżowie Sudeckim. Wreszcie❗️

👍Powiat Karkonoski podpisał umowę na projekt budowy skrzyżowania o ruchu okrężnym w tym bardzo niebezpiecznym miejscu. Nie było miesiąca, żeby nie dochodziło tu do kilku kolizji i wypadków.

Projektowanie potrwa ponad pół roku. Kolejnym krokiem powinien być wybór wykonawcy i budowa ronda.

Są to więc pierwsze prawdziwe działania (nie konferencje czy składane od lat, bezskuteczne obietnice wyborcze), na które mieszkańcy i wszyscy kierowcy czekają zdecydowanie za długo❗️

✊Trzymamy kciuki, żeby cała procedura i prace przebiegły w jak najszybciej możliwym trybie, bez żadnych zakłóceń. W ten sposób już w przyszłym roku połączaenie głównych dróg wyjazdowych z gminy stanie się bezpiecznym, nowoczesnym rozwiązaniem drogowym.

Na zdjęciu wstępna koncepcja budowy ronda, którą nasz Klub Radnych otrzymał i przekazał na wczorajszej sesji.

16/04/2026

Ten uroczy kościółek znajdziecie tuż za granicami Jeleniej Góry. Został wzniesiony w 1574 roku przez protestantów z Grunau, czyli dzisiejszego Jeżowa Sudeckiego. 80 lat później podczas kontrreformacji siłą odebrano go jeżowskim ewangelikom i chociaż później sytuacja na Śląsku się zmieniła, to ten kościół św. Michała Archanioła pozostał filią katolickiego kościoła parafialnego miasta Jelenia Góra do 1945 roku.

Hans Lutsch, dziewiętnastowieczny niemiecki historyk sztuki i konserwator zabytków tak go opisał: jest to mała dwuosiowa budowla zakończona sklepieniem stropowym, posiada półkoliste okno wychodzące na wschód, przedzielone w  środkowej części słupem prostopadle wciskającym się w sklepienie. Półkoliste okna położone po stronie południowej znajdują się w niszy, natomiast ściana północna nie posiada okien.

Po II wojnie światowej kościół nadal należał do jeleniogórskiej parafii św. Erazma i Pankracego. Dopiero 23 kwietnia 1972 roku utworzono samodzielną parafię w Jeżowie Sudeckim. Przy kościele znajduje działający do dzisiaj cmentarz, a przy wejściu znajdziecie niewielkie lapidarium z nagrobkami dawnych mieszkańców tego regionu

🟡⚫⚪ więcej na bedeker.przystanekd.pl

Adres

Jezow Sudecki

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Marcin Ryłko - okiem radnego gminnego umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij