03/07/2026
W Gazecie Wyborczej ukazał się dzisiaj obszerny artykuł pani Magdaleny Kozioł pt. Wywłaszczani przez władzę. Jak wójt na mocy autostradowej specustawy planuje drogi do swoich działek.
W komentarzu zamieszczam link do tekstu. Aby go przeczytać trzeba mieć wykupioną prenumeratę cyfrową Wyborczej. Większość z Państwa zapewne jej nie ma, więc poniżej pełny tekst. Zdjęcia w galerii również pochodzą z tego artykułu, z portalu wyborcza.pl
Jako komentarz do całości napiszę tylko, że na sesji Rady Gminy w zeszłym tygodniu wójt otrzymał wotum zaufania. Za zagłosowała oczywiście cała zadowolona z jego pracy 12, ślepa na to, o czym m.in. jest w artykule. Przeciw byłem ja, Barbara Borysiewicz - radna Gminy Jeżów Sudecki i Tomasz Zawadzki.
Tekst artykułu jest długi, ale żeby opisać wszystkie patologie tej władzy, musiałby stać się cyklem, w wielu odcinkach.
Zapraszam do lektury. Niestety nie będzie miła.
Wywłaszczani przez władzę. Jak wójt na mocy autostradowej specustawy planuje drogi do swoich działek
Magdalena Kozioł
W Jeżowie Sudeckim mieszkańcy tracą swoje nieruchomości i grunty nawet o tym nie wiedząc. Wójt Edward Dudek niektóre inwestycje planuje pod kryptonimem.
Tomasz Dülz pracuje zdalnie.16 grudnia ubiegłego roku podniósł głowę znad laptopa i przez okno zobaczył kogoś robiącego przy drodze pomiary. Wyszedł, żeby zapytać o co chodzi i przeżył szok.
- To był projektant. Powiedział, że wykonuje właśnie ostatnie poprawki do inwestycji przy ul. Dworcowej - wspomina. Komórką udało mu się wtedy zrobić zdjęcie planu i zobaczył, że traci grunt - część swojego podwórka. Ale to jeszcze nic, bo jego brat Marcin, nowy dom. Już go postawił, ale może nawet nie zdąży się wprowadzić z rodziną - gminna droga ma iść przez środek salonu.
Szybki kurs samorządowy Tomasz Dülz zrobił w tydzień - przekopał geoportal, plany zagospodarowania przestrzennego, budżety i uchwały. Po inwestycji przy jego ulicy nie było ani śladu, poszedł więc na sesję pytać o nią radnych.
- Wziąłem laptopa z tym projektem, podchodziłem do każdego z osobna i pytałem wprost, czy wiedział o przebudowie ul. Dworcowej. Od wszystkich usłyszałem: "nie" - opowiada.
Sesje są nagrywane, można wszystko sprawdzić. I jeszcze to, że w budżecie gminy figurowało inne zadanie: „przebudowa ul. Bocznej". Wójta Edwarda Dudka prosili o to mieszkańcy, ale ten poszedł z rozmachem i ich sąsiadom z Dworcowej zafundował niechcianą trasę i przymusowe wywłaszczenia. Po cichu, bez informacji i konsultacji.
- Każdy projekt musi mieć jakiś kryptonim - obwieścił wójt na posiedzeniu rady, a dociskany przyznał wreszcie, kto za tym stoi: - Razem z projektantem chodziliśmy tam, mierzyliśmy i tak zdecydowaliśmy.
Nie było żadnej alternatywy i innych wariantów trasy. Mieszkańcy usłyszeli, że decyzja jest ostateczna - nic zmienić nie można. Szybko sprawdzili, że nowa droga wytyczona jest do pola wójta, choć inny dojazd do niego już ma.
Dülz: - I sam będzie się teraz wywłaszczał na ćwierć miliona złotych.
Działkę można stracić nawet dwa razy: "Droga wewnętrzna ubrana jest na siłę w szaty publicznej"
Jeżów Sudecki ma osiem sołectw. W Czernicy mieszka rodzina, która dowodzi, że władza wcale nie działa przypadkiem. Jej historia jest tak samo zaskakująca, długa, kosztowna i pełna zwrotów akcji. A poszło o część prywatnej działki, którą w 2020 r. gmina zajęła pod drogę.
- Samowolnie - podkreśla jej współwłaścicielka. Chce zostać anonimowa, obawia się odwetu wójta.
Szybko zaczęła się administracyjna walka o odzyskanie nieruchomości. W 2022 r. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazał władzy rozbiórkę fragmentu drogi. Ale gmina się odwoływała, NSA jej skargę oddalił w 2025 r. i decyzja PINB stała się prawomocna.
Ale to co najdziwniejsze, wydarzyło się teraz. 18 czerwca z kontrolą na miejscu stawił się inspektor, pojawiła się też wicewójt Sabina Łozińska.
Współwłaścicielka działki: - Dowiedzieliśmy się od niej, że rozbiórki nie będzie, a w starostwie w Jeleniej Górze jest wniosek o ZRID, który ma objąć część tej działki. W gminnym wykazie na lata 2026 - 2027 zaplanowano przebudowę drogi nr 13, ale wicewójt mówiła o innej - nr 51 razem mostem na rzece Lipka za 5 mln zł do dwóch prywatnych posesji. Jest więc podejrzenie, że droga wewnętrzna ubrana jest na siłę w „szaty" tej publicznej.
Czym jest ZRID, czyli Zezwolenie na Realizację Inwestycji Drogowej, w Jeżowie wiedzą już wszyscy. Od 2003 r. miał ułatwić państwu szybką ścieżkę do budowy autostrad na Euro 2012, lokalne drogi wpisano tam trzy lata później - na czele rządu stał wtedy Jarosław Kaczyński. Wójt Dudek chętnie korzysta ze specustawy i wjeżdża z nią na osiedlowe ulice i te do pól.
Tomasz Majoski o wywłaszczeniu dowiedział się już po fakcie, z urzędowego pisma.
- Zapraszam - otwiera bramkę i zastrzega, że zaraz może jej już nie być.
Skrzyżowanie ul. Długiej i Leszczynowej ma iść do przebudowy, a na trasie inwestycji jest fragment jego podwórka - jak je zabiorą, autem już na nim nie wykręci, ulice będzie miał pod ścianą domu. Decyzję, na wniosek wójta, wydał starosta karkonoski, ale Majoski odwołał się od niej do wojewody. Nadal jest w mocy, bo walkę rozpoczął za późno i teraz poszedł do WSA. A gmina za działkę wyliczyła mu 156 tys. zł.
- Netto - zwraca uwagę. - Tak się przecież nie wycenia. A pieniędzy i tak nie chcę, tylko swój teren.
Spacerujemy ul. Leszczynową, jest tak wąska, że mieści się tu tylko jeden samochód. Po jednej stronie leciwa kamienica, niedaleko niej - nowiutka deweloperska szeregówka. Aż się prosi by powstał tu chodnik, ale Edward Dudek zaplanował go po drugiej stronie, gdzie stoi jeden budynek. Większość mieszkańców będzie więc wychodzić wprost na dwupasmową ulicę.
- Takie są u nas priorytety bezpieczeństwa - wzdycha Majoski i proponuje przejść się na ul. Gajową, tam ma być kolejny drogowy "miś". Od urzędu gminy trasa prowadzi przez ul. Krętą - świeżutki asfalt aż bije po oczach, trakt dla pieszych to prawdziwy komfort. Ale tu też były wywłaszczenia z zaskoczenia i bunt - jak słyszymy, ludzie zablokowali wykonawcy ciężki sprzęt i musiała interweniować policja.
Wójt jest jednak zadowolony.
- To, że podjęliśmy decyzję o rozbudowie ul. Krętej, zostało bardzo dobrze przyjęte. Myślę, że to jest strzał w dziesiątkę. Dzięki temu mieszkańcy ul. Polnej mogą wyjść z domu, ruch zmniejszył się tam radykalnie - przekonywał na jednej sesji, kiedy wrócił temat wywłaszczeń, odszkodowań i ul. Gajowej - popularnej trasy na Górę Szybowcową. To 600 metrów zwykłej gruntowej ścieżki z ośmioma domami i sporym atutem, ładnie widać z niej Karkonosze.
Od 2012 r. mieszka tam Piotr Walczak. O planach gminy dowiedział się przypadkiem, od leśniczego - właśnie oznaczał drzewa, które miały iść pod topór. Już wtedy było po ZRID, o którym nie miał pojęcia: - Okazało się, że zaplanowano tu niemal autostradę za 7 mln zł. Tyle tylko, że droga jest donikąd.
Na jej końcu są barierki. Za nimi już Jelenia Góra, która zainwestowała w rekreację - ścieżkę rowerową, pumptrack, skatepark, miasteczko ruchu drogowego, plac zabaw i wypoczynkowy Brzozowy Zakątek.
Walczak: - Edward Dudek twierdzi, że kiedy w Jeleniej Górze zmieni się władza, będzie droga i barierki znikną. Ale w tej sprawie jest coś jeszcze, pod Górą Szybowcową grunty ma deweloper i sam wójt.
W Jeżowie - słyszymy od ludzi - nazywają go "pierwszym rolnikiem gminy".
Radny apeluje o zaprzestanie hejtu: "Wójt to synonim słowa Prezydent przez duże W"
Edward Dudek Jeżowem Sudeckim rządzi nieprzerwanie od 34 lat. Prezydent Andrzej Duda w 2022 r. odznaczył go Złotym Krzyżem Zasługi za "długoletni wkład w budowanie samorządności, zaangażowanie na rzecz społeczności lokalnej oraz inicjowanie działań rozwojowych i inwestycyjnych".
Przez to inwestycyjne zaangażowanie Piotrowi Fedakowi ręce opadają. Przypomina, jak szykowano Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, które dopuszczało osiedla lub hotele u podnóża Góry Szybowcowej z czynnym lotniskiem: - Mieszkańcy złożyli do niego 240 uwag, z których ponad 220 wójt odrzucił uznając za bezzasadne.
Przed samymi wyborami w 2024 r. ludzie zrobili protest. Dudek, walczący o kolejną kadencję zarzekał się, że zabudowy tego terenu nie będzie. I wygrał w II turze z Anną Konieczyńską, kandydatką KO. Zdecydowało o tym 84 wyborców, a kilka miesięcy później - nowa rada, w której ma większość - na wniosek opozycji z KO, odstąpiła od prac nas tym dokumentem.
I to był wyjątek.
Prawdziwy klimat zarządzania Jeżowem pokazał Michał Kolasa. Mandat zdobył z listy Trzecia Droga Polska 2050 Szymona Hołowni - PSL i w kilku komentarzach pod dyskusjami o drogach i wywłaszczeniach napisał tak: "Szanowni radni, drodzy mieszkańcy proszę o zaprzestanie hejtu i wylewania wiadra pomyj na obecną władzę wykonawczą i uchwałodawczą" i jeszcze, że "Wójt to synonim słowa Prezydent przez duże W".
Inwestycji Edwarda Dudka bronił pod sztandarem "bezpieczeństwo ponad wszystko". Ale temat jego działki przy Dworcowej, pominął.
- A to jest jawne działanie we własnym interesie - nie ma wątpliwości Marcin Ryłko, jeden z trzech opozycyjnych radnych KO. - Po pierwsze, wójt dostanie odszkodowanie za część działki, na której i tak nie mógłby nic wybudować. Po drugie, kiedy powstanie droga, podniesie wartość pozostałej części. To czysty interes, za publiczne pieniądze.
Edward Dudek ma o tym swoje zdanie,
- Wciąż żongluje się hasłem, że wójt buduje drogi do swoich działek. Słyszę je już od 30 lat i naprawdę jest to już wyświechtane, a czasami nawet śmieszne - mówił radnym i dorzucił coś jeszcze. Jego adwersarze będą mieli zajęty większy teren i dostaną większe niż on odszkodowanie.
Tę działkę wójt użytkuje od lat, sieje na niej pszenicę. Tomasz Dülz z tarasu domu widzi, jak jeździ traktorem. Patrzymy na nią z góry, a on pokazuje coś jeszcze - pompownię wody i ścieków na polnej ścieżce, ot tak nagle tam wyrosła. Zdaniem wójta zapewni alternatywne źródło zasilania dla Jeżowa, Dziwiszowa i Płoszczyny więc asfalt musi tam być.
Dülz: - To tylko pretekst i wymówka.
Mieszkańcy mają już dość: "Jest jak za komuny, najważniejsze są interesy lokalnych notabli"
W Jeżowie ludzie walczą o swoje indywidualnie, ale akcja z Dworcową ich ruszyła. 30 osób podpisało się petycją do wójta i podnosiło: "Prawo własności podlega ochronie konstytucyjnej, a jego ograniczenie może mieć miejsce wyłącznie w sytuacjach wyjątkowych". Odpowiedź dostali - inwestycja za 5 mln zł właśnie taka jest i kropka.
Potem przyjechała Zachodnia.TV, gdzie wystąpiła wicewójt Łozińska. I przyznała wprost, jak to wszystko działa: - Rozumiem rozgoryczenie pewnej grupy mieszkańców ponieważ idziemy procedurą ZRID bezlitosną i bezduszną. Może zabrakło też zainteresowania ze strony mieszkańców, którzy składali pisma o budowę na ul. Bocznej.
W Jeżowie zjawili się także dziennikarze Polsatu. Historia poszła w Polskę, a wójt - jak w każdy poniedziałek - przemówił do mieszkańców z internetu. 25 maja przekazał, że do stacji złoży pisma i przedstawi dokumenty, by wykazać "jak manipulowane jest słowo": - Skupiono się na sensacji, że droga jest do działki wójta, a informowałem, że nie jest. Tylko w jej sąsiedztwie, do ul. Aroniowej.
Przy niej wywłaszczenia też zrobił, ale nowej drogi tam nie poprowadzi. I dokumentów nadal nie pokazał, więc ludziom przypomniała się historia z ostatniej kampanii, kiedy na jednym ze spotkań, stwierdził jakoby kandydująca do rady Iwona Dąbrowska była osobą skazaną. Nie odpuściła, poszła do sądu - w czerwcu 2025 r. wójt został uznany winnym zniesławienia. Później Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze, rozpatrując apelację, podtrzymał wyrok w całości.
Elżbieta Gryszko jest przewodnikiem i właśnie remontuje dom przy Dworcowej. O tym, co dzieje się w Jeżowie ma gorzką refleksję: - Czas tu się zatrzymał i nadal jest jak za komuny. Nikt nie patrzy, jak rozwiązać problemy mieszkańców, tylko najważniejsze są interesy lokalnych notabli.
A może Jeżów Sudecki wcale nie jest wyjątkiem? "Wyborcza" zapytała starostę Mirosława Góreckiego, ile decyzji ZRID na budowę dróg wydał od początku tej kadencji, ile w latach 2018 - 2024 r. i ile w gminach ościennych: Janowice Wielkie, Mysłakowice, Podgórzyn i Stara Kamienica.
Ale on na pytania wysłane mailem nie odpowiada, tylko na wnioski w trybie dostępu do informacji publicznej. Od Edwarda Dudka chcieliśmy wiedzieć dlaczego w tak wielu przypadkach wykorzystuje ZRID? Dlaczego nie informuje właścicieli nieruchomości o planowanych inwestycjach drogowych jak w przypadku np. ul. Dworcowej? Poproszony też został o komentarz do modernizacji dróg do jego działek.
I zapadła cisza.
Radca prawny Patrycja Jasik specjalizuje się w sprawach związanych z drogami publicznymi i inwestycjami budowlanymi. Doskonale wie, jak samorządy wykorzystują specustawę: - Robi ludziom tragedię. Nikt nie bierze pod uwagę, czy nie nadużyto przepisów, czy przebieg drogi jest racjonalny i czy przygotowano jakiś inny jej wariant, by uniknąć wywłaszczeń i poprowadzić ją np. 20 czy 30 metrów dalej. Moi klienci wielokrotnie płakali, ale taka jest niestety ta ustawa choć ZRID nie jest ostatecznością, można dalej walczyć.
Wójt Dudek na zrobienie ślepej ul. Gajowej wystąpił do wojewody Anny Żabskiej o dotację ze środków na usuwanie skutków powodzi. Ktoś ten wniosek weryfikował, sprawdzał na miejscu?
Jej rzecznik Tomasz Jankowski: - W trakcie weryfikacji wniosku o zatwierdzenie zadania analizowana jest nie tylko jego poprawność formalna, ale również zasadność inwestycji. Ocena dokonywana jest na podstawie dokumentów przedłożonych przez gminę, w szczególności protokołu komisji wojewódzkiej, kosztorysu inwestorskiego, uzasadnienia pilności realizacji zadania oraz dokumentacji fotograficznej przedstawiającej zakres uszkodzeń.
Komisja wojewódzka była na wizji lokalnej w listopadzie 2024 r., potwierdziła uszkodzenia i zadanie zostało zakwalifikowane do dalszego procedowania.
W Jeżowie część mieszkańców już ma dość i mówią o referendum odwołującym wójta.
Tomasz Majoski: - Uważam, że trzeba to przerwać, bo nie wiadomo co zaraz wymyśli. A kadencja kończy się dopiero w 2029 r.
Red. Ewa Wilczyńska