08/06/2026
Tegoroczną "czerwcówkę" spędziliśmy w Chorzowie. Powód wyjazdu był konkretny - pierwszy koncert Dawid Podsiadło w ramach nowej trasy Obrotowy Tour 2026. Sporo materiałów z tego wydarzenia pojawiło się już w relacjach i rolkach, więc tym razem będzie o miejscu, które przez kilka dni było naszą bazą wypadową 😉
Zatrzymaliśmy się na kempingu tuż przy Park Śląski - jednym z największych parków miejskich w Polsce. To ponad 500 hektarów zieleni rozciągających się pomiędzy Chorzowem, Katowicami i Siemianowicami Śląskimi. Trudno uwierzyć, że teren ten powstał na dawnych obszarach poprzemysłowych. Dziś obok rozległych alejek i stawów znajdziemy tu między innymi Stadion Śląski, Górnośląski Park Etnograficzny, ogród zoologiczny czy kultową kolejkę linową Elka, z której można spojrzeć na park z zupełnie innej perspektywy.
Pogoda też pokazała nam dwa różne oblicza tego miejsca. Jednego dnia park zwiedzaliśmy w deszczu, a następnego przy pełnym słońcu i bezchmurnym niebie. Jak mawiają na północy Europy - nie ma złej pogody, są tylko nieodpowiednie ubrania - więc niezależnie od warunków ruszaliśmy dalej.
Większość czasu spędziliśmy właśnie tam - była jazda na rowerach i hulajnodze, bez większego planu, po prostu przemieszczaliśmy się między kolejnymi zakątkami parku. A że park jest naprawdę rozległy, to pod koniec dnia nogi skutecznie przypominały nam, ile kilometrów udało się zrobić.
Jednym z naszych spokojniejszych przystanków był Ogród Japoński. Założony w latach 60. XX wieku, po latach został odtworzony i dziś znów przyciąga odwiedzających. Kamienne ścieżki, niewielkie mostki i starannie zaprojektowana zieleń tworzą miejsce, które mocno kontrastuje z otwartymi przestrzeniami pozostałej części parku.
Z atrakcji Parku Śląskiego wybraliśmy również Planetarium Śląskie. Blisko dwie godziny spędzone z przewodnikiem na ekspozycji stałej uświadomiły nam, jak wiele zjawisk związanych z kosmosem, ruchem Ziemi czy obserwacją nieba mijamy na co dzień bez większej refleksji. Sporo było też interaktywnych stanowisk, dzięki którym można samodzielnie sprawdzić, jak działają niektóre procesy i prawa rządzące naszym światem. Po zwiedzaniu wybraliśmy się jeszcze na seans filmowy wyświetlany na ogromnej kopule, który pozwala spojrzeć na kosmos z zupełnie innej perspektywy.
Sam budynek działa od 1955 roku i był pierwszym planetarium w Polsce. W 2018 roku rozpoczęła się jego kompleksowa przebudowa, zakończona cztery lata później. Po modernizacji obiekt stał się jednym z najnowocześniejszych planetariów tego typu w Europie - i naprawdę to widać - oferując między innymi nowoczesny system projekcyjny wyświetlający miliony gwiazd na sferycznym ekranie.
Zaledwie te kilka dni wystarczyło, żeby przekonać się, że Chorzów to nie tylko przemysłowe skojarzenia, które często pojawiają się przy nazwie miasta. Między zielenią Parku Śląskiego, trasami rowerowymi i planetarium znaleźliśmy całkiem przyjemne miejsce na przedłużony weekend. Zresztą od jakiegoś czasu Śląsk regularnie pozytywnie nas zaskakuje - kolejne odwiedzane miejsca pokazują, jak wiele ciekawych i dobrze zagospodarowanych przestrzeni można tu znaleźć 🚲🌳✨