Miasto Knurów

Miasto Knurów Portal mieszkańców Knurowa inny niż wszystkie. Wydarzenia, sport, kultura, ciekawostki, sprawy mieszkańców – wszystko w jednym miejscu!

➡️ Zaginął 61-letni Ryszard KaliniewiczOd początku sierpnia nie ma kontaktu z Ryszardem Kaliniewiczem. 61-letniego mężcz...
25/08/2026

➡️ Zaginął 61-letni Ryszard Kaliniewicz

Od początku sierpnia nie ma kontaktu z Ryszardem Kaliniewiczem. 61-letniego mężczyzny poszukują policjanci z Knurowa. Każda informacja dotycząca jego miejsca pobytu może okazać się istotna.

Ryszard Kaliniewicz po raz ostatni był widziany 4 lub 5 sierpnia w Knurowie, przy ulicy Mickiewicza. Od tamtej pory nie udało się ustalić, gdzie obecnie przebywa.

Mężczyzna nie posiada stałego miejsca zamieszkania i przemieszcza się po terenie Knurowa. Według informacji przekazanych przez policję, najczęściej można było spotkać go w rejonie ulicy Mickiewicza oraz na skwerze przy pomniku przy ulicy Dworcowej. To właśnie te miejsca mogą być szczególnie istotne dla osób, które w ostatnich tygodniach przebywały w tej części miasta.

Ryszard Kaliniewicz ma 61 lat, jednak jego wygląd może wskazywać na około 70 lat. Jest wychudzony i zaniedbany, ma długie, siwe włosy oraz długą, siwą brodę. Może poruszać się o kuli. W chwili zaginięcia prawdopodobnie miał na sobie ciemne spodnie materiałowe, ciemną kurtkę typu wiatrówka bez kaptura oraz granatowe buty sportowe z jasną podeszwą.

Policja apeluje szczególnie do osób, które regularnie poruszają się po Knurowie, korzystają z komunikacji miejskiej, odwiedzają okolice ulic Mickiewicza i Dworcowej lub mogły zauważyć mężczyznę odpowiadającego temu opisowi.

Nawet z pozoru niewielki szczegół może pomóc w ustaleniu miejsca pobytu zaginionego. Policjanci proszą, by nie pozostawiać takich informacji wyłącznie dla siebie.

Informacje można przekazać Komisariatowi Policji w Knurowie pod numerami:

- 47 859 05 37
- 47 859 05 29

Można również skontaktować się z dyżurnym jednostki pod numerem 47 859 05 00, zadzwonić pod 112 lub napisać na adres [email protected].

Jeśli ktokolwiek widział Ryszarda Kaliniewicza lub posiada informacje, które mogą pomóc w ustaleniu jego miejsca pobytu, proszony jest o jak najszybszy kontakt z Policją.

➡️ Gitary zamiast wakacyjnej ciszyWakacyjne popołudnie, zielona przestrzeń w sąsiedztwie „Dziewiątki”, dźwięk gitar i mu...
25/08/2026

➡️ Gitary zamiast wakacyjnej ciszy

Wakacyjne popołudnie, zielona przestrzeń w sąsiedztwie „Dziewiątki”, dźwięk gitar i muzyka, która zdecydowanie nie zamierzała być jedynie tłem. W minioną sobotę minipark po raz kolejny zamienił się w plenerową scenę za sprawą rockowej imprezy „Lato z HardRockiem”.

Tym razem nie było klubowych ścian ani zamkniętej sali koncertowej. Była otwarta przestrzeń, letnia atmosfera i muzycy, którzy swoją energią szybko wypełnili cały minipark. Do stworzenia koncertowego klimatu nie potrzeba przecież rozbudowanej scenografii. Wystarczy kilka instrumentów, wzmacniacze, publiczność i przede wszystkim muzyka, a tej zdecydowanie nie zabrakło.

Na scenie pojawiły się dwa zespoły. Jako pierwszy zaprezentował się Paradoks z Knurowa, związany z miejscowym HardRockiem. Lokalni muzycy pokazali, że rockowa energia ma w naszym mieście swoje mocne fundamenty.

Drugim zespołem był Burning Flash z Gliwic, który również przygotował dla publiczności mieszankę własnej twórczości oraz znanych utworów polskich i zagranicznych wykonawców.

Dzięki temu koncert nie zamknął się w jednym muzycznym schemacie. Obok autorskich kompozycji pojawiły się piosenki, które publiczność dobrze znała, co pozwoliło słuchaczom nie tylko posłuchać zespołów, ale również aktywnie uczestniczyć w muzycznym spotkaniu.

„Lato z HardRockiem” pokazuje, że koncertowa atmosfera nie musi być zarezerwowana dla klubów, sal koncertowych czy dużych festiwalowych scen.

📸 Stanisław Salwa

➡️ Pożar pustostanu i powracający problemW sobotnie popołudnie po raz kolejny interweniowali strażacy przy pustostanie u...
25/08/2026

➡️ Pożar pustostanu i powracający problem

W sobotnie popołudnie po raz kolejny interweniowali strażacy przy pustostanie u zbiegu ulic 1 Maja i Wolności. W budynku pojawił się ogień, który objął pomieszczenie na parterze. Na szczęście tym razem nikt nie został poszkodowany. Dla mieszkańców okolicy nie jest to jednak powód, by o problemie zapomnieć.

Po przybyciu na miejsce strażacy potwierdzili pożar pustostanu. Ogień objął jedno z pomieszczeń znajdujących się na parterze budynku. Do działań skierowano trzy zastępy straży pożarnej, w których łącznie pracowało trzynastu strażaków.

Ratownicy przystąpili do gaszenia pożaru, a następnie dokładnie przeszukali obiekt. Nie stwierdzono obecności osób poszkodowanych. To jednak kolejny pożar w tym miejscu.

Okoliczni mieszkańcy zwracają uwagę, że opuszczony budynek od dawna jest miejscem, w którym pojawiają się osoby bezdomne. Teren wokół nieruchomości jest zaniedbany, porośnięty zaroślami i zaśmiecony. W ocenie mieszkańców stwarza to nie tylko problem estetyczny, ale przede wszystkim realne zagrożenie.

Nie wiadomo, co było przyczyną sobotniego pożaru. Pojawiające się wśród mieszkańców przypuszczenia, że ogień mógł zostać zaprószony przez osoby przebywające w pustostanie, pozostają na tym etapie jedynie hipotezami. Przyczyny pożaru powinny zostać ustalone przez odpowiednie służby. Problem jest jednak szerszy niż samo ustalenie źródła ognia.

Mieszkańcy twierdzą, że pożarów i interwencji w tym miejscu było już wiele. Zwracają również uwagę na stan samej nieruchomości i jej otoczenia. Jak relacjonują, teren nie jest odpowiednio zabezpieczony, a w pobliżu nie ma widocznych ostrzeżeń informujących o potencjalnym zagrożeniu. Pustostan może przez to przyciągać nie tylko osoby szukające schronienia, ale również przypadkowych przechodniów.

Szczególnie niepokojące są sygnały dotyczące dzieci, które z ciekawości mają zaglądać na teren opuszczonego obiektu. W przypadku budynku, w którym dochodziło już do pożarów, trudno ignorować ryzyko, jakie może wiązać się z pozostawieniem go bez odpowiedniego nadzoru i zabezpieczenia.

Zaniedbany teren to nie tylko kwestia bezpieczeństwa pożarowego. Mieszkańcy zwracają uwagę również na zalegające odpady oraz rozrastającą się roślinność. Ich zdaniem takie warunki sprzyjają pojawianiu się gryzoni i innych problemów sanitarnych. Każdy kolejny pożar sprawia natomiast, że pytanie o przyszłość tego miejsca wraca ze zdwojoną siłą.

Czy nieruchomość jest odpowiednio zabezpieczona? Kto odpowiada za jej stan? Czy możliwe jest skuteczne ograniczenie dostępu do pustostanu? I przede wszystkim, czy trzeba czekać na poważniejszy wypadek, aby problem został potraktowany priorytetowo? Na te pytania mieszkańcy oczekują konkretnych odpowiedzi.

Sobotnia interwencja zakończyła się szczęśliwie. Strażacy ugasili ogień, a w budynku nie znaleziono osób poszkodowanych. Nie oznacza to jednak, że zagrożenie zniknęło.

📸 Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Gliwicach

1930 rok. Źródło: Polska Zachodnia, nr 251, str. 7
25/08/2026

1930 rok. Źródło: Polska Zachodnia, nr 251, str. 7

1929 rok. Źródło: Głos Ludu Śląskiego, nr 30, str. 3
24/08/2026

1929 rok. Źródło: Głos Ludu Śląskiego, nr 30, str. 3

1927 rok. Źródło: Głos Ludu Śląskiego, nr 42, str. 2
24/08/2026

1927 rok. Źródło: Głos Ludu Śląskiego, nr 42, str. 2

➡️ Concordia na szczycie, ale nie czas na świętowanieConcordia Knurów nie zwalnia tempa. Trzecia kolejka, trzecie zwycię...
24/08/2026

➡️ Concordia na szczycie, ale nie czas na świętowanie

Concordia Knurów nie zwalnia tempa. Trzecia kolejka, trzecie zwycięstwo i pierwszy raz w tym sezonie fotel lidera III ligi śląskiej. Knurowianie w Zabrzu pokazali, że potrafią nie tylko wygrywać, ale również kontrolować spotkanie i reagować na momenty, w których rywal próbuje wrócić do gry.

Początek sezonu układa się dla zespołu Roberta Gąsiora niemal podręcznikowo. Trzy spotkania i trzy komplety punktów. Tabela wygląda dziś bardzo przyjemnie dla kibiców, ale w klubie nikt nie zamierza wyciągać z niej daleko idących wniosków. Do celu prowadzi bowiem jeszcze bardzo długa droga.

W Zabrzu Concordia od początku szukała sposobu na przejęcie kontroli nad wydarzeniami na boisku. Pierwsze minuty były jeszcze nerwowe, jednak z każdą kolejną akcją coraz wyraźniej było widać różnicę w sposobie prowadzenia gry.

W 10. minucie Żylski sprawdził czujność bramkarza gospodarzy uderzeniem z dystansu. Dwie minuty później był już skuteczny. Guzera zagrał do Orylskiego, ten nie zdołał opanować piłki, ale błyskawicznie wykorzystał to Żylski. Przejął futbolówkę i pewnym strzałem dał Concordii prowadzenie.

Knurowianie nie zamierzali jednak bronić minimalnej przewagi. W 22. minucie Kaciuba obsłużył Żylskiego, ale tym razem górą był Jurzysta. Chwilę później bramkarz Walki nie miał już szans. Jakubowski posłał piłkę w pole karne, a Kaciuba znalazł się tam dokładnie tam, gdzie powinien.

Gospodarze próbowali jeszcze odpowiedzieć przed przerwą. W 38. minucie Gręda znalazł się w dogodnej sytuacji, lecz Szymajda nie dał się zaskoczyć. Concordia schodziła do szatni z dwubramkowym prowadzeniem.

Po przerwie zamiast spodziewanego naporu Walki kibice zobaczyli kolejne konkrety ze strony gości. W 47. minucie blisko szczęścia był Karavaiev, a chwilę później knurowianie podwyższyli prowadzenie. Żylski znakomicie uruchomił Momota, który znalazł się sam przed bramkarzem. Napastnik Concordii zachował zimną krew i zrobił dokładnie to, czego wymagała sytuacja.

Wydawało się, że spotkanie jest już pod kontrolą, jednak w 57. minucie gospodarze dostali prezent w postaci rzutu karnego. Trąbka został sfaulowany przez Nowaka, a do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Zduńczyk. Szymajda obronił jego strzał, lecz przy dobitce był już bezradny. Walka złapała kontakt, ale Concordia nie straciła głowy.

I właśnie ten fragment spotkania może być jednym z ważniejszych sygnałów po niedzielnym meczu. Knurowianie nie zaczęli nerwowo bronić wyniku, lecz wrócili do swojego sposobu gry. W 66. minucie Żylski po dośrodkowaniu Jakubowskiego trafił głową w poprzeczkę. Kilka minut później ponownie próbował pokonać Jurzystę.

Na czwartego gola trzeba było poczekać do 87. minuty. Spórna dośrodkował z rzutu rożnego, a najwyżej w polu karnym wyskoczył Nowak. Precyzyjne uderzenie głową zakończyło dyskusję o tym, kto tego dnia był lepszy.

To świetny początek, ale jeszcze nie moment na pompowanie balonika. Concordia dopiero rozpoczęła swoją drogę przez sezon, a przed zespołem Roberta Gąsiora wiele spotkań, trudnych momentów i meczów, w których nie wszystko będzie układało się tak dobrze jak w Zabrzu.

Najważniejsze jest jednak to, że drużyna konsekwentnie realizuje swój plan. Wygrywa, zdobywa bramki, potrafi odpowiedzieć na trudniejsze momenty i co równie istotne, wciąż ma przestrzeń do poprawy.

Lider po trzech kolejkach brzmi dobrze. Teraz trzeba zrobić wszystko, by za kilka tygodni nie był to tylko miły obrazek z początku sezonu.

— — —

III liga śląska, 3 kolejka:
• Walka Zabrze - Concordia Knurów 1:4 (0:2)
0:1 - Żylski 12'
0:2 - Kaciuba 33'
0:3 - Momot 49'
1:3 - Zduńczyk 57'
1:4 - Nowak 87'

Walka: Jurzysta - Janocha, Zduńczyk, Drożdż (46' Losa), Gręda - Trąbka, Szczęśniak (62' Czyba), Brodowicz (54' Sagan), Poremski, Maciejewski (86' Wrublewski) - Cieślak.

Concordia: Szymajda - Dymnicki, Nowak, B. Borowiec, Jakubowski (90' Jankowski) - Orylski (46' Karavaiev), Bociek (85' Mikulski), Guzera (70' Gryglak), Kaciuba (51' Spórna), Kubik (46' Momot) - Żylski.

Żółte kartki: Trąbka, Zduńczyk (Walka) - Kubik (Concordia).

1926 rok. Źródło: Głos Ludu Śląskiego, nr 40, str. 5
24/08/2026

1926 rok. Źródło: Głos Ludu Śląskiego, nr 40, str. 5

1964 rok. Źródło: Nowiny, nr 16, str. 1
23/08/2026

1964 rok. Źródło: Nowiny, nr 16, str. 1

1963 rok. Źródło: Nowiny, nr 17, str. 2
23/08/2026

1963 rok. Źródło: Nowiny, nr 17, str. 2

Adres

Knurów

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Miasto Knurów umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Miasto Knurów:

Skróty

Udostępnij