27/11/2025
Koniec pewnego rozdziału.
Możliwe, że doszły was już słuchy o tym, że redakcja przenosi się do nowego pokoju – od grudnia będziemy równolegle z samorządem spotykać się w sali przy wyjściu od strony Ul. Śliwińskiego. W związku z tym jednak powstał pewien paradoks. Otóż ostatnie wieści, choć z podekscytowaniem czekaliśmy na nie od dawna, ostatecznie okazały się dla nas wszystkich słodko-gorzkie.
Jak widać, jesteśmy w trakcie wynoszenia rzeczy z naszej dotychczasowej „kanciapy”. Otwarta dla naszego zespołu została, jak wskazuje archiwum, ponad 15 lat temu i od tego czasu służyła całym pokoleniom redaktorów. Na przestrzeni lat zrodziły się różne plotki na jej temat, ale prawda jest taka, że była po prostu ogniskiem naszej pracy, schronem od korytarzowego zgiełku, a przede wszystkim - centrum naszej społeczności.
Ciężko sobie wyobrazić, jak gazetka przetrwałaby tamten trudny okres po pandemii, gdybyśmy my, często wrażliwe i nieśmiałe dusze, co przerwę nie spotykali się za tymi skromnymi (stawiającymi opór przy otwieraniu) drzwiami. To tu zawiązywaliśmy trwałe przyjaźnie. To tu powstawały najlepsze inside-joke'i. Gdy redakcja miała być zamknięta (zdarzyło się już parę razy) pisaliśmy odwołania i odzyskiwaliśmy ją z powrotem. Good times... Tym razem tracimy ją już na dobre.
Choć w pełni rozumiemy i godzimy się z decyzją dyrekcji, nie ukrywamy, że ciężko będzie rozstać się z pokojem również przez nasze obawy, że rzadsze spotkania zdecydowanie utrudnią przyszłym członkom integrację i pracę. Niemniej gazetka działa dalej. Nie opuścił nas ani humor, ani energia, ani pomysły. Cieszymy się na myśl, że każdy z nas, w tym eks-redaktorzy (pozdrawiam!) zostawił w tych czterech różowych (no dobra, wrzosowych) ścianach kawałek siebie. Zaczynamy właśnie, kto wie, może i najlepszy dotąd rozdział tej historii.
Korzystając z okazji – dzięki, że z nami jesteście i do zobaczenia wkrótce!
– Martyna (wice) :DD