11/05/2026
Moto Arena Kiełczewo zdała egzamin. Druga runda Pucharu Wielkopolski za nami.
W minioną niedzielę tor w Kiełczewie stał się regionalną stolicą sportów motorowych. Druga runda Pucharu Wielkopolski Cross Country przyciągnęła tłumy kibiców, a zawodnicy – od najmłodszych adeptów po starych wyjadaczy – udowodnili, że cross country to sport dla ludzi o mocnych nerwach.
Emocje od startu do mety
Od samego rana na Moto Arenie Kiełczewo czuć było zapach benzyny i narastającą adrenalinę. Tegoroczna edycja Pucharu Wielkopolski Cross Country nie zawiodła oczekiwań: na starcie stanęła zróżnicowana stawka zawodników. Widzieliśmy zaciętą rywalizację dzieci, kobiet oraz mężczyzn, podzielonych na kategorie amatorskie i profesjonalne (z licencją). Wisienką na torcie były widowiskowe przejazdy quadów, które dosłownie „przekopywały” tor w walce o każdą sekundę.
Tor, który nie wybacza błędów
Warunki na trasie były ekstremalne. Choć cross country z natury jest wymagające, niedzielna aura dodała zawodom dodatkowego ciężaru.
Grząski grunt: Momentami piaszczysta nawierzchnia stawała się pułapką – wystarczył ułamek sekundy dekoncentracji, by zaliczyć upadek i stracić wypracowaną przewagę.
Piekielny pył: Panująca susza sprawiła, że nad torem unosiły się gigantyczne tumany kurzu. Widoczność była ograniczona, co zmuszało kierowców do jeszcze większej czujności, zwłaszcza w klasach o mniejszych pojemnościach silnika.
Walka ramię w ramię: Kibice byli świadkami wielu „mijankowych” akcji i brawurowych skoków, które nagradzano gromkimi brawami.
„To nie były wyścigi dla mięczaków. Kurz był wszędzie – w zębach, w oczach i pod kombinezonem, ale satysfakcja z dojechania do mety jest nie do opisania” – komentował jeden z uczestników zmagań.
Nie tylko sport
Organizatorzy zadbali o to, by Moto Arena Kiełczewo była w niedzielę miejscem przyjaznym całym rodzinom. Poza śledzeniem zmagań na torze, fani mogli skorzystać z bogatej oferty pozasportowej:
- Strefa gastronomiczna: Ciepłe posiłki i napoje pozwalały zregenerować siły w przerwach między wyścigami.
- Stoiska branżowe: Firmy i instytucje prezentowały nowinki technologiczne oraz sprzęt związany z motoryzacją.
- Atmosfera: Wspólne kibicowanie sprawiło, że kurz i piach osiadający na ubraniach nikomu nie psuły humorów.
Kiełczewo po raz kolejny udowodniło, że ma doskonałe zaplecze do organizacji imprez rangi pucharowej. Po tak udanej rundzie, apetyty na kolejne motocyklowe emocje w powiecie kościańskim z pewnością wzrosły!
Fot: Michał Liwerski