Dialog Art

Dialog Art Kwartalnik Dialog Art

12/12/2025
12/12/2025

Rok 2025Nr 601Publicystyka Ludmiła Janusewicz – O „Sekrecie Mickiewicza” 9 grudnia 2025 0 30 Cyprian Kamil Norwid Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie? I Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie, Że ci ze złota statuę lud niesie, Otruwszy pierwej? Coś ty Italii zrobił, Alighieri, Że ci dwa grob...

12/12/2025
28/11/2025
23/11/2025

Witamy w kolejnej odsłonie cyklu ! 🎭

Dziś przyglądamy się jednemu z najgłośniejszych teatralnych przesądów – mitu o strasznym, zakazanym wręcz słowie, którego wypowiedzenie za kulisami ma przynosić spektaklowi pecha.

Chodzi oczywiście o słowo… „Makbet”
Aktorzy od wieków unikają wypowiadania tytułu tej tragedii poza sceną, zamieniając go na „szkocką sztukę” czy „tę tragedię”.

Dlaczego?
💀 Legenda głosi, że podczas premiery w 1606 roku aktor grający Lady Makbet miał tragicznie zginąć, a interweniował sam Szekspir – w ostatniej chwili musiał wejść na scenę i zastąpić go, ratując przedstawienie.

Opowieść, rzecz jasna, nie ma potwierdzenia w źródłach historycznych, ale od wieków podsyca aurę tajemnicy i „złej sławy” sztuki.

Stąd też przekonanie, że wypowiedzenie „tego słowa” za kulisami może ściągnąć na spektakl nieszczęścia – od drobnych wpadek po poważniejsze katastrofy techniczne.

Czy działa? Trudno powiedzieć, ale legenda ma się świetnie 😉

11/11/2025

Gdy Johanna „Jo” van Gogh wyszła za mąż za Theo van Gogha, nie mogła wiedzieć, że zmieni bieg historii sztuki.
Zaledwie dwa lata później została wdową. Najpierw zmarł Vincent — pogrążony w bólu i rozpaczy. Wkrótce potem, z powodu choroby, odszedł Theo.
Jo miała wtedy 28 lat, na rękach niemowlę… i setki obrazów artysty, o którym nikt nie słyszał. Vincent za życia sprzedał zaledwie jeden obraz. Krytycy wyśmiewali jego styl. Dla świata — jego dzieła były nic niewarte.
Ale Jo widziała coś, czego inni nie potrafili dostrzec.
🎨 Widziała duszę Vincenta w każdej warstwie farby.
Czytała jego listy, pełne bólu, nadziei i pasji. Wiedziała, że jego historia musi zostać opowiedziana.
Wróciła do Holandii. Prowadziła pensjonat, by się utrzymać. I cicho, konsekwentnie — zaczęła organizować wystawy.
Najważniejsze jednak było to, że udostępniła światu listy braci — pokazując, że za obrazami nie stało szaleństwo, lecz geniusz.
📍 W 1905 roku zorganizowała pierwszą wielką retrospektywę Van Gogha w Amsterdamie.
To był przełom. Krytycy zmienili zdanie. Muzea zaczęły kupować jego prace. Imię Vincenta dotarło daleko poza Europę.
Dziś Van Gogh jest jednym z najbardziej znanych artystów wszech czasów.
Ale to Jo sprawiła, że jego światło nie zgasło.
Nie malowała. Nie pisała manifestów.
Po prostu wierzyła — w talent, w sens, w człowieka.
🌻 Jej historia przypomina nam, że wielkie dziedzictwa powstają nie tylko dzięki tym, którzy tworzą… ale również tym, którzy nie przestają wierzyć.

09/11/2025

Moi rodzice to niesamowici ludzie. Rozstali się, gdy miałem mniej niż rok, a mimo to nigdy nie czułem, że dorastam w "rozbitej rodzinie". Mój ojciec zawsze był obecny, wychowując mnie razem z mamą. Może to dlatego, że od zawsze są hippisami — od 50 lat.

Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek mnie "dyscyplinowali" w tradycyjnym sensie. Bez siły, bez presji — tylko rady i pomoc, gdy ich potrzebowałem.

Zdecydowałem, że chcę zostać aktorem, gdy miałem około pięciu lat. Moi rodzice cierpliwie zabierali mnie na przesłuchania, zajęcia teatralne, castingi, dostosowując swoje harmonogramy do mojego. Mama zawsze mi powtarzała: „Nie jesteś nikomu nic winien. Możesz przestać, kiedy tylko zechcesz.” A mój ojciec? Był moim wsparciem po nieuniknionych odmowach.

Pewnego razu, po kolejnym „nie”, wybuchłem płaczem. Spojrzał mi prosto w oczy i powiedział z absolutną pewnością:
„Pewnego dnia zdobędziesz rolę. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości.”

Prawda jest taka, że nie byłem najlepszym uczniem w szkole — byłem mniejszy od wszystkich, zawsze wdawałem się w bójki lub robiłem żarty, i nie wyglądałem na „dziecko gwiazdę”. Szkoła przypominała bardziej safari bez przewodnika i siatki bezpieczeństwa.

Ale moi rodzice? Wierzyli we mnie — całkowicie. Babcia powiedziała mi, że gdy miałem trzy lata, mój ojciec już przedstawiał mnie jako aktora, nawet jeśli nigdy nie zrobiłbym kariery. Dlaczego? Bo przeszkadzałem mu w oglądaniu telewizji — stawałem przed ekranem, odgrywając to, co się tam działo... podobno z całkiem niezłą precyzją.

Tak, miałem szczęście. Oni nadal są hippisami — mój ojciec wciąż ma brodę i długie włosy — i do dziś uważam, że są najmądrzejszymi ludźmi, jakich znam. Szczerze mówiąc, nadal nie przyjmuję roli bez jego opinii. Jego garaż jest pełen scenariuszy, które ludzie mi przysyłają. Czyta je wszystkie, selekcjonuje i przekazuje mi te, które uważa za warte rozważenia.

Niektórzy dziedziczą pieniądze. Ja odziedziczyłem wiarę. I to zmieniło wszystko.
— Leonardo DiCaprio

06/11/2025
29/10/2025

kiedy umrę kochanie
gdy się ze słońcem rozstanę
i będę długim przedmiotem raczej smutnym
czy mnie wtedy przygarniesz
ramionami ogarniesz
i naprawisz co popsuł los okrutny
często myślę o tobie
często pisze do ciebie
głupie listy - w nich miłość i uśmiech
potem w piecu je chowam
płomień skacze po słowach
nim spokojnie w popiele nie uśnie
patrząc w płomień kochanie
myślę - co też się stanie
z moim sercem miłości głodnym
a ty nie pozwól przecież
żebym umarła w świecie
który ciemny jest i który chłodny

HALINA POŚWIATOWSKA, Kiedy umrę kochanie...

Fot. Domena publiczna. Na zdjęciu Halina Poświatowska (1935-1967).

Adres

Grodzka 3
Koszalin
75-002

Godziny Otwarcia

09:00 - 17:00

Telefon

+48602570015

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dialog Art umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Dialog Art:

Udostępnij

Kategoria