18/08/2026
𝐏𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐰𝐢𝐞𝐥𝐞 𝐥𝐚𝐭 𝐩𝐫𝐚𝐜𝐲 𝐰 𝐛𝐢𝐳𝐧𝐞𝐬𝐢𝐞 𝐢 𝐳 𝐛𝐢𝐳𝐧𝐞𝐬𝐞𝐦 𝐳𝐫𝐨𝐳𝐮𝐦𝐢𝐚ł𝐚𝐦 𝐣𝐞𝐝𝐧ą 𝐰𝐚ż𝐧ą 𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳 𝐨 𝐥𝐢𝐝𝐞𝐫𝐚𝐜𝐡/𝐥𝐢𝐝𝐞𝐫𝐤𝐚𝐜𝐡.
Nie zawsze potrzebują wiedzieć więcej.
Czasem potrzebują lepiej widzieć sytuację, w której są.
Od wielu miesięcy intensywnie pracuję z menedżerami, dyrektorami i prezesami — w różnych firmach, branżach i skalach odpowiedzialności.
A jednak w tych rozmowach bardzo często wracają podobne zdania:
1. „Nie wiem, czy podejmuję właściwą decyzję.”
2. „Mam za dużo informacji i coraz trudniej odróżnić to, co ważne, od tego, co tylko głośne.”
3. „Zespół oczekuje ode mnie pewności, której sam/sama nie mam.”
Najmocniej zatrzymało mnie jednak inne zdanie:
„Cały czas reaguję. Nie mam kiedy naprawdę przewodzić.”
Może problem współczesnego przywództwa nie polega wyłącznie na tym, że świat zmienia się zbyt szybko.
Może polega także na tym, że wciąż próbujemy przewodzić w zmiennym świecie narzędziami zaprojektowanymi dla świata bardziej przewidywalnego.
Przez lata uczyliśmy liderów: planować, delegować, kontrolować i rozliczać. To nadal ważne.
Ale co wtedy, gdy:
- strategia dezaktualizuje się szybciej, niż organizacja zdąży ją wdrożyć?
- dane są dostępne, ale nie dają jednoznacznej odpowiedzi?
- problemu nie da się rozwiązać kolejną procedurą?
- trzeba podjąć decyzję, choć za miesiąc mogą pojawić się zupełnie inne informacje?
W takich warunkach lider nie potrzebuje kolejnej instrukcji.
🇵🇴🇹🇷🇿🇪🇧🇺🇯🇪 🇰🇴🇲🇵🇦🇸🇺.🧭
Potrzebuje umiejętności rozpoznania:
• gdzie jesteśmy,
• co naprawdę się dzieje,
• czy nadal zmierzamy we właściwym kierunku,
• kiedy trzymać kurs, a kiedy go zmienić,
• jak przeprowadzić przez zmianę ludzi.
Właśnie z tego doświadczenia rodzi się moja nowa metoda pracy z liderami.
Łączę w niej praktykę menedżerską, trzy dekady pracy z ludźmi i biznesem oraz wiedzę o przywództwie, podejmowaniu decyzji, złożoności i uczeniu się organizacji.
Jej metaforą jest 𝗻𝗮𝘄𝗶𝗴𝗮𝗰𝗷𝗮..🧭🧭
Bo dobry nawigator nie udaje, że zna pogodę i wszystkie przyszłe warunki.
Wie, jak sprawdzać kurs — i jak reagować, gdy warunki się zmieniają.
Być może właśnie tego najbardziej potrzebujemy dziś od liderów.
Nie większej pewności. 👉𝐋𝐞𝐩𝐬𝐳𝐞𝐣 𝐨𝐫𝐢𝐞𝐧𝐭𝐚𝐜𝐣𝐢.
Pracuję nad tym i wkrótce pokażę więcej.
Na dziś zostawiam jedno pytanie do osób, które prowadzą zespoły i podejmują decyzje w złożonych warunkach:
W którym momencie najczęściej tracisz orientację jako liderka/lider?
Nie pytam o największe wyzwanie, ale o ten konkretny moment, w którym pojawia się myśl:
„Dobrze. I co ja mam teraz zrobić?”❓
podziel się w komentarzu 👇