Wydawnictwo Norbertinum

Wydawnictwo Norbertinum Norbertinum Wydawnictwo - Drukarnia - Księgarnia spółka z o.o. „Norbertinum” istnieje od 1989 roku. Prowadzimy internetową Księgarnię i Antykwariat.

Specjalizuje się w wydawaniu książek wspomnieniowych, literatury pięknej, eseistyki historycznej i literackiej, książek naukowych z zakresu humanistyki, nauk społecznych, filozofii, teologii, duchowości. Posiadamy także własną drukarnię offsetową.

JEDYNA TAKA DROGA – KRZYŻOWA...W piątek wyruszamy na szlak znaczony kroplami Zbawczej Krwi... Wielka jest cena naszego o...
13/03/2026

JEDYNA TAKA DROGA – KRZYŻOWA...

W piątek wyruszamy na szlak znaczony kroplami Zbawczej Krwi... Wielka jest cena naszego odkupienia...

„ Chociażbym znał imiona wszystkich kwiatów i umiał nazwać zapach każdego gatunku i chociażbym potrafił określić każdy odcień koloru wszystkich rodzajów i poznał ich cierpienie, kiedy tracą barwy w przemianie jesiennych kolorów; i chociażbym nauczył się rozumieć skargi niezapylonych kwiatów, opłakujących swój los, że nie dane im było wydać owoców; i chociażbym poznał tajemnice wiatru, który rozsiewa nowe życie; i chociażbym zrozumiał melodię dzwonków konwalii, kiedy z drzew spadają na nie krople porannej rosy; i chociażbym pozyskał dar rozumienia płaczu usychających drzew; i chociażbym umiał opisać radość sarny, którą zbieracz grzybów uwolnił ze stalowej paści; i chociażbym potrafił dzielić trwogę konia prowadzonego na rzeź, a także strach i bojaźń psa uwiązanego na łańcuchu i bitego grabową lagą; i chociażbym posiadł umiejętność poznania odcieni znaczeniowych wszystkich rodzajów uczuć i odczuć, jakich może doznawać człowiek, a nawet gdyby dane mi było rozumienie wszystkich języków świata – nie odważę się (i nigdy nie próbowałem) opisać momentu konania i śmierci Pana Chwały”. (Bolesław Momot, Sekwencja ###I. Epilog, [w:] tenże, Z witraży. Część II. Via Dolorosa)

BOLESŁAW MOMOT
„Z WITRAŻY. CZĘŚĆ II. VIA DOLOROSA”
(Lublin: Norbertinum, 2026)

https://www.norbertinum.pl/ksiazka/1077/Z-witra%C5%BCy-Cz%C4%99%C5%9B%C4%87-II-Via-Dolorosa

INDYWIDUUM MYŚLĄCE – OD KORZENI PO KORONĘ„Przemycam czyjąś myśl, aby ocalić własną”. Tymi słowami z wiersza Bielma wprow...
12/03/2026

INDYWIDUUM MYŚLĄCE – OD KORZENI PO KORONĘ

„Przemycam czyjąś myśl, aby ocalić własną”. Tymi słowami z wiersza Bielma wprowadza czytelnika w meandry tomu Jaźnie Cezary Maciej Dąbrowski, oddając w jego ręce kompozycję, jak przystało na muzyka, wielogłosową, gdzie rolę kontrapunktów powierza swoim interlokutorom, umieszczając, niekiedy, rozbudowane motta z fragmentami twórczości wielkich myślicieli epok minionych, na czele z Emilem Michelem Cioranem i Sándorem Máraiem oraz Thomasem Sternsem Eliotem, Rainerem Marią Rilkem, Cyprianem Kamilem Norwidem, Adamem Bernardem Mickiewiczem, Kazimierzem Przerwą-Tetmajerem, Johnem Miltonem, Dantem Alighieri, czy, w końcówce tej poetycko-prozatorskiej opowieści, prorokiem Izajaszem. Podając źródła zaczerpnięć, Dąbrowski jakoby wskazywał odbiorcy: to dopiero początek drogi, resztę trasy musisz przebyć samodzielnie, trzeba tylko zapragnąć. A jest to „kontrapunkt” szczególny, albowiem niejednokrotnie wprowadzający w rodzaj zakłopotania; otóż można by sądzić, jak to w wielowiekowej tradycji bywało, że z motta „wyniknie” treść danego utworu, jednak u Dąbrowskiego motto i wiersz, to jakby dwa strumienie świadomości, biegnące tuż obok siebie, czasem zachodzące, acz różnorodne i odmienne, jak na niezależną twórczość przystało, do której to przysposobił już czytelników autor tomów Niewczas i Spinoza i inne duchy (Norbertinum 2025). Dąbrowski, stosując takowy zabieg stylistyczny, próbuje ukazać, że zdarzenia z przeszłości, będące przedmiotami owych odniesień, gdyby je „przyłożyć” do tu i teraz, stają się aktualne, jakoby „wysłyszane” współcześnie. Bo trudno nie zdumieć się nad zbieżnością zjawisk z połowy ubiegłego stulecia z obecnymi wydarzeniami, patrz: Sándora Máraiego Dziennik, passus dotyczący interwencji sowieckiej na Węgrzech (październik 1956) a wojna na Ukrainie, czy, jako żywo, nad uwagami pisarza na temat „sztuki współczesnej”, czy też spostrzeżeniami Ciorana w temacie: „demokracja”, mając przed oczyma, chociażby, czołówki dzisiejszych gazet... Niewczytanemu może wydać się, że krytyczno-sarkastyczny ton poety z początku tomu wyznaczy całość. Jednak, u Dąbrowskiego, pozorna sprzeczność jest metodą koncentrowania napięć, skierowań uwagi odbiorcy, by w dalszych częściach tomu odkrywał lirykę głęboko osobistą, patriotyczną, a w zakończeniu sięgającą sacrum, jak w posiadającym znamiona modlitewnika wierszu Miłosierdzie, i wstrząsająco szczerą, dotyczącą umierania najbliższych: Strach z wszystkich najgorszy. Czytelniku, nie daj się zwieść smakowitemu Wstępowi; Dąbrowski, jako twórca dojrzały, wie, że z ironii losu zupełnie niedaleko bywa do traumy osobistych dramatów, w świecie bez Boga, za to pełnym samotności i bezradności.

CEZARY MACIEJ DĄBROWSKI
„JAŹNIE”
(Lublin: Norbertinum, 2026)

https://www.norbertinum.pl/ksiazka/1076/Ja%C5%BAnie

TRYPTYK O OBOWIĄZKU MYŚLENIAW przeciągu ostatniego półrocza Cezary Maciej Dąbrowski opublikował trzy znaczące tomy poezj...
10/03/2026

TRYPTYK O OBOWIĄZKU MYŚLENIA

W przeciągu ostatniego półrocza Cezary Maciej Dąbrowski opublikował trzy znaczące tomy poezji, w których wykazał ważne inklinacje i powinności wynikające z różnorakich kondycji współczesnego człowieka. Czerpiąc ze źródeł europejskiej myśli i kultury, wciąż bijących, choć coraz bardziej zapominanych, stara się odświeżyć niezłomne i konstytutywne obowiązki wynikające ze świadomości i faktu bycia "istotą rozumną". Pomiędzy uczuciem, wiarą i rozumem tworzy siatkę powiązań ocalających przed nicością i poczuciem bezsensu istnienia. Obowiązkiem zaś poety jest zaangażowanie w los człowieka i ciągłe pobudzanie do świadomej uważności na bogactwo prawdziwych wartości pejzażu życia.

CEZARY MACIEJ DĄBROWSKI
https://www.norbertinum.pl/autor/602

„NIEWCZAS” (Lublin 2025)
https://www.norbertinum.pl/ksiazka/1032/Niewczas

„SPINOZA I INNE DUCHY” (Lublin 2025)
https://www.norbertinum.pl/ksiazka/1072/Spinoza-i-inne-duchy

„JAŹNIE” (Lublin 2026)
https://www.norbertinum.pl/ksiazka/1076/Ja%C5%BAnie

Jan Puścian, ze względu na swoją wieloletnią służbę na morzu, jest znany czytelnikom głównie jako autor „morskich opowie...
25/02/2026

Jan Puścian, ze względu na swoją wieloletnią służbę na morzu, jest znany czytelnikom głównie jako autor „morskich opowieści”, a także opracowań dotyczących ratownictwa morskiego. Jednak drugą jego życiową pasją, rozwijaną równolegle z pływaniem po morzach i oceanach, a po zakończeniu służby okrętowej ogniskującą życiowy zapał i oddanie, jest myślistwo. Pióro, wyszlifowane na konkrecie kapitańskiego losu, pozwala mu z dużą dozą chłodnego realizmu, ale i wrażliwości na surowe piękno natury snuć nici opowiadań o bliskich spotkaniach ze zwierzętami i ludźmi wtopionymi w podlaskie i mazurskie krajobrazy. Przyroda zyskuje w tych opowieściach rangę zarówno tła, jak i partnera ludzkiego losu. Myślistwo, tak w ostatnich latach postponowane jako stojące w jawnej sprzeczności z dążeniami obrońców praw zwierząt, zyskuje w prozie Jana Puściana walor indywidualnego, a przez to autentycznego i głębokiego doświadczenia kontaktu z naturą, poddanego jednocześnie ścisłym regułom chroniącym dobrostan przyrody. Naruszenie równowagi pomiędzy siłami natury a losem człowieka nie jest wszak efektem działalności myśliwych, lecz nieopanowanej ekspansji zdobyczy cywilizacji. Bohaterowie opowiadań Jana Puściana objawiają nie tylko wręcz archetypowe skłonności do mierzenia się z siłami natury, ale dążą do jej trwania w nieskażonej postaci, by jak najdłużej móc doświadczać jej surowego piękna.
Obecny zbiór opowiadań myśliwskich dopełnia Jan Puścian historycznym, źródłowym świadectwem tragedii, która rozegrała się na opisywanych przez siebie terenach. Chodzi o dramat tzw. Obławy Augustowskiej, czyli zbrodni na żołnierzach podziemia niepodległościowego i mieszkańcach tych okolic, dokonanej przez oddziały NKWD wspierane przez Ludowe Wojsko Polskie i Urząd Bezpieczeństwa w lipcu 1945 roku. W niektórych opracowaniach jest ona określana jako „Mały Katyń”. Jan Puścian dotarł do bezpośrednich świadków tych wydarzeń i przytoczył ich relację, będącą niepodważalnym świadectwem o wykonawcach tych zbrodniczych działań. Milczące, choć przeczuwane świadectwo umęczonej ziemi dopełnia więc głosem dziejowej prawdy.

JAN PUŚCIAN
„Z MYŚLIWSKICH ŚCIEŻEK”
(Lublin: Norbertinum, 2025)

https://www.norbertinum.pl/ksiazka/1061/Z-my%C5%9Bliwskich-%C5%9Bcie%C5%BCek

101 lat temu, 10 lutego 1925 roku w Linowie (niedaleko Zawichostu) urodził się MIECZYSŁAW PASZKIEWICZ (zmarł 23 sierpnia...
10/02/2026

101 lat temu, 10 lutego 1925 roku w Linowie (niedaleko Zawichostu) urodził się MIECZYSŁAW PASZKIEWICZ (zmarł 23 sierpnia 2004 roku w Londynie), poeta, eseista, historyk sztuki, jedna z głównych postaci życia naukowego i literackiego polskiego Londynu.

W latach II wojny światowej był żołnierzem konspiracyjnej Narodowej Organizacji Wojskowej. Po aresztowaniu wiosną 1941 roku więziony był początkowo na zamku w Lublinie, a następnie w obozach koncentracyjnych w Oświęcimiu i Mauthausen-Gusen. W obozie uczestniczył w konspiracyjnych konkursach literackich – w 1944 roku uzyskał swoją pierwszą nagrodę za wiersz Madonna bruku Od 1946 roku przebywał w Londynie, studiował na The Politechnic School of Art / University of Westminster w Londynie. W 1984 roku uzyskał stopień naukowy doktora na Polskim Uniwersytecie na Obczyźnie („Tematyka polska w twórczości Stefana Della Belli”, 1984, promotor Józef Jasnowski). Wykładał historię sztuki na uniwersytecie w Londynie i w Cambridge. Od 1985 roku aż do śmierci pełnił funkcję dziekana Wydziału Nauk Humanistycznych PUNO.

Debiutował w 1939 roku poematem prozą „Nocturn” w lubelskim piśmie „Głos Literacki”. Był współtwórcą grupy poetyckiej „Kontynenty” oraz współzałożycielem i członkiem „Merkuriusza Polskiego”. Był współzałożycielem serii wydawniczej „Materiały do Biografii, Genealogii i Heraldyki Polskiej” w Paryżu – Buenos Aires. Wydał m.in.: tomiki poezji: „Zmiany” (Londyn 1957), „Opowiadania jońskie” (Kraków 1982), „Przebudzenie jesienią” (Lublin 1995), „Byt niemy” (Londyn 1996), utwory prozatorskie: „Rozmowy z Saszą” (Lublin 1994), „O Bogu, prozą” (Lublin 1999) oraz eseje i szkice: „Zrywając kwiaty w Stabiae” (Kraków 1977), „Kamień i muszla. Notatnik podróżny” (Londyn 1979), „Gorejący kamień. Notatnik podróżny” (Kraków 1980), „Granice Europy. Notatki podróżne” (Londyn 1982), „Ziemia obiecana innym” (Londyn 1985), „Książę na pustej scenie” (Lublin 2002). Jego artykuły naukowe, eseje i utwory poetyckie ukazywały się w pismach naukowych i literackich, m.in. w: „Biuletynie Historii Sztuki”, „Bulletin du Musee National de Varsovie”, „Polskim Słowniku Biograficznym”, „The Journal of Arms and Armour Society”, „Oficynie Poetów” i innych. Był członkiem organizacji i stowarzyszeń: Royal Archeological Institute, Rada Wykonawcza Fundacji Jana Pawła II, Związek Pisarzy Polskich na Obczyźnie, Polskie Towarzystwo Genealogiczne w Warszawie.

https://www.norbertinum.pl/autor/242

6 LUTEGO – 9 lat temu, 6 lutego 2017 roku, w Lublinie zmarł doc. dr hab. inż. JAKUB MAMES (urodził się 12 maja 1925 roku...
06/02/2026

6 LUTEGO – 9 lat temu, 6 lutego 2017 roku, w Lublinie zmarł doc. dr hab. inż. JAKUB MAMES (urodził się 12 maja 1925 roku w Krakowie), specjalista nauk budowlanych, rektor Politechniki Lubelskiej w latach 1981-1982, autor wspomnień.

Urodził się w żydowskiej rodzinie inteligenckiej. W czasie wojny skutecznie ukrywał się przed hitlerowskimi okupantami, przede wszystkim dzięki zdobytej przez ojca fałszywej kennkarcie (świetnie podrobionej – był na niej nawet autentyczny odcisk palca!). Wtedy bowiem, w Krakowie, na początku wojny, rodzina rozdzieliła się – każdy musiał samodzielnie zadbać o swój los. Wojny nie przeżył ojciec; matka i siostra ocalały, także dzięki fałszywym dokumentom. Podczas okupacji Autor, pod przybranym nazwiskiem Karol Piwowarczyk, pracował najpierw w Tarnobrzegu, a następnie – wcielony do Kolumny Roboczej Niemieckich Kolei na Wschodzie (Deutsche Ostbahn) – jako dekarz w Kazatyniu na Ukrainie, w Mińsku na Białorusi, w Bydgoszczy oraz w Wittichenau w Saksonii. W kwietniu 1945 roku uciekł z niemieckiego transportu i przedostał się do południowych Czech, które wkrótce zostały wyzwolone przez amerykańską 3 Armię gen. Pattona. Wrócił, przez Morawy, do Polski. W tym samym roku powrócił do swojego nazwiska i złożył oficjalny wniosek o wystąpienie ze społeczności religijnej żydowskiej. W roku 1951 ukończył studia z dyplomem magistra inżyniera nauk technicznych w zakresie nauk budowlanych; w 1956 roku uzyskał tytuł doktora w Katedrze Budownictwa Żelbetowego Politechniki Śląskiej w Gliwicach. W 1976 roku rozpoczął pracę na Politechnice Lubelskiej (ówczesnej Wyższej Szkole Inżynierskiej). Od 1 września 1981 do 10 stycznia 1982 roku pełnił funkcję rektora tej uczelni. W roku 2012 opublikował swoje wspomnienia w formie autobiograficznych opowieści w książce pt. „Opowieści, wspomnienia i sny” (Lublin: Norbertinum).

~~ Polecamy ~~

JAKUB MAMES
„OPOWIEŚCI, WSPOMNIENIA I SNY”

Więcej o książce: http://www.norbertinum.pl/ksiazka/139/Opowie%C5%9Bci-wspomnienia-i-sny

TYMCZASEM...Lublin uchodzi za spokojne miasto, w którym życie płynie nieco sennie, nieco nostalgicznie. Tymczasem...Pewn...
05/02/2026

TYMCZASEM...

Lublin uchodzi za spokojne miasto, w którym życie płynie nieco sennie, nieco nostalgicznie. Tymczasem...

Pewnego grudniowego dnia do Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie przychodzi wiadomość o treści: „Wyroki zostały wydane. Nadszedł czas, by zostały wykonane”. W tym samym dniu dochodzi do zabójstwa komornika, a potem zaczynają ginąć kolejne osoby. Na ciele każdej z nich sprawca umieszcza specyficzny znak-stempel.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi podkomisarz Bogdan Reza wraz ze swoim partnerem – starszym aspirantem Tomaszem Horoszem. Niespodziewanie Reza odkrywa niepokojące powiązania między ofiarami „Stemplarza” a osobami ze swojego otoczenia. Okazuje się, że każda z tych osób coś ukrywa. Jednak ich sekrety zaczynają powoli wychodzić na jaw.
Policjanci muszą szybko rozwiązać zagadkę i znaleźć sprawcę, by uniemożliwić mu dokończenie tego, co on sam nazywa swoją „misją”.
Akcja książki dzieje się w Lublinie. Inspiracją do jej napisania była legenda o czarciej łapie.

Czyżby pod bokiem Marcina Wrońskiego pęczniała konkurencja?...

ANNA DYMEK
„STEMPLARZ Z LUBLINA. KRYMINAŁ INSPIROWANY LEGENDĄ O CZARCIEJ ŁAPIE”

O książce: https://www.norbertinum.pl/ksiazka/1037/Stemplarz-z-Lublina-Krymina%C5%82-inspirowany-legend%C4%85-o-czarciej-%C5%82apie

DOBROWOLNY ZESŁANIEC – DUSZPASTERZ DEPORTOWANYCH – KIEROWNIK DUCHOWY ŚW. JANA PAWŁA II119 lat temu, 4 lutego 1907 roku, ...
04/02/2026

DOBROWOLNY ZESŁANIEC – DUSZPASTERZ DEPORTOWANYCH – KIEROWNIK DUCHOWY ŚW. JANA PAWŁA II

119 lat temu, 4 lutego 1907 roku, w Klebanówce na Podolu urodził się KS. TADEUSZ FEDOROWICZ.

Św. Jan Paweł II w swej książce „Dar i tajemnica” tak wspominał postać ks. Fedorowicza:

„Niech mi będzie wolno wspomnieć w tym miejscu znaną w Polsce postać ks. Tadeusza Fedorowicza, któremu osobiście wiele zawdzięczam jako kierownikowi duchowemu. Ks. Fedorowicz, będąc młodym kapłanem Archidiecezji Lwowskiej, zgłosił się do swojego Arcybiskupa z prośbą o pozwolenie, aby mógł wyjechać z transportem Polaków deportowanych na Wschód. Arcybiskup Twardowski udzielił zezwolenia i ks. Tadeusz Fedorowicz mógł spełnić tę kapłańską misję wśród rodaków rozsianych na terenach Związku Radzieckiego, a zwłaszcza w Kazachstanie. Niedawno opisał tę swoją tragiczną epopeję w ciekawej książce”.

Zaś Karolina Lanckorońska w swoich „Wspomnieniach wojennych” pisała:

„W tym czasie, nie pamiętam dnia, miałam wizytę jedną z najważniejszych w moim życiu. Odwiedził mnie ksiądz Tadeusz Fedorowicz, który czasami przychodził w różnych sprawach pomocy. Gdy mu otworzyłam drzwi, uderzył mnie wyraz jego twarzy, spokojny, prawie radosny, nawet promienny jakby jakimś wewnętrznym szczęściem. Dziwny to był kontrast z otaczającym nas wówczas cierpieniem.
– Przyszedłem się pożegnać.
– A dokąd Ksiądz jedzie?
– Nie wiem.
Usiadł i wyjął z jednej kieszeni mały kryształowy kieliszek.
– To z domu – powiedział z uśmiechem.
Z drugiej kieszeni wyjął malutką książeczkę, w której minimalnymi literkami były wypisane teksty stałych części mszy. Zrozumiałam.
Wiedziałam, że księża starają się wcisnąć do wagonów w chwili odjazdu na wschód, że strażnicy pilnują, by to uniemożliwić, ale, że się czasem udaje. Mój gość mówił, że z władzą duchowną już swój wyjazd uzgodnił, że ma nadzieję, iż mu się uda wskoczyć do ruszającego już wagonu. Liczył, że to nastąpi w najbliższych dwóch dniach. Prosił o modlitwę by mu się udało. Wyszedł, żegnając się z uśmiechem i blaskiem w oczach. Gdy zamknęłam za nim drzwi, miałam wrażenie, że smuga światła po nim pozostała.
Wyjechał wkrótce potem.
To się działo 11, 12, 13 lutego 1940 roku w całej wschodniej Polsce. Mniej więcej dziesięć dni potem miejscowe władze ZWZ były już w posiadaniu wiadomości, wedle których wywieziono wówczas około miliona chłopów polskich. Obliczenie to później okazało się dość ścisłe”.

4 LUTEGO – 119 lat temu, 4 lutego 1907 roku, w Klebanówce na Podolu urodził się KS. TADEUSZ FEDOROWICZ (zmarł 26 czerwca...
04/02/2026

4 LUTEGO – 119 lat temu, 4 lutego 1907 roku, w Klebanówce na Podolu urodził się KS. TADEUSZ FEDOROWICZ (zmarł 26 czerwca 2002 roku), dobrowolny zesłaniec, duszpasterz deportowanych, kierownik duchowy św. Jana Pawła II.

Urodził się na dalekich Kresach, we wsi położonej między Zbruczem a historycznym Zbarażem, w ziemiańskim domu, jako trzecie z dziewięciorga dzieci Aleksandra i Zofii z Kraińskich. Swoim rodzicom zawdzięcza rodzinne ciepło i miłość, połączoną z wymaganiami. Wychowany w wielodzietnej rodzinie, gdzie był dobrobyt, ale bez luksusu, i w środowisku społecznym, gdzie spotykali się ludzie kilku narodowości, kultur i wyznań, wyniósł z domu otwartość i szacunek dla każdego człowieka, wpojoną od dzieciństwa pracowitość, odpowiedzialność i dyscyplinę wewnętrzną, w połączeniu z żywą, ale prostą, niemal „naturalną” wiarą i umiłowaniem świata stworzonego oraz jego piękna.

Zawierucha wojenna i rewolucja zniszczyły dom rodzinny i rodzice na skutek utraty majątku przenieśli się do Lwowa. Tadeusz tam zdał maturę w roku 1925 i w tym samym roku rozpoczął studia na wydziale prawa Uniwersytetu im. Jana Kazimierza. Jeszcze w gimnazjum, a potem w okresie studiów, zaangażował się w katolicki ruch studencki „Odrodzenie”, w odnowę religijną i liturgiczną (liturgię sprawowano ówcześnie po łacinie). Ruch, w który zaangażowane były wybitne osobowości – ks. Władysław Korniłowicz, dominikanie O. Jacek Woroniecki i O. Michał Czartoryski czy ks. Stefan Wyszyński – poszukiwał zarówno nowych form pracy społecznej młodych katolików, jak i nowych form życia małżeńskiego i rodzinnego odpowiadających czasom współczesnym i nadchodzącym, a jednocześnie zakorzenionych w najlepszej tradycji chrześcijańskiej.

W 1929 roku Tadeusz Fedorowicz uzyskał tytuł magistra prawa na Uniwersytecie im. Jana Kazimierza we Lwowie. W latach 1930–1931 służył w Dywizjonie Artylerii Konnej Szkoły Podchorążych we Włodzimierzu Wołyńskim. W tamtym okresie rozwijała się jego przyjaźń z członkami lwowskiego oddziału stowarzyszenia akademickiego „Odrodzenie” – szczególnie Janem Szeptyckim i Stefanem Swieżawskim. W latach 1931–36 studiował w lwowskim seminarium i na Wydziale Teologii Uniwersytetu im. Jana Kazimierza.

Dnia 28 czerwca 1936 roku przyjął we Lwowie święcenia kapłańskie, a potem pracował na kolejnych placówkach duszpasterskich w Tarnopolu i Lwowie. Jako młody kapłan organizował opiekę nad ubogimi i został dyrektorem Domu Ubogich we Lwowie.

W 1940 roku wyjechał dobrowolnie – za zgodą władz kościelnych – z transportem ludzi wywożonych „w nieznane” – w głąb Związku Radzieckiego. Przebywał w obozie pracy w Republice Maryjskiej, pełniąc tam w ukryciu obowiązki duszpasterskie. Po zgłoszeniu się do tworzącej się armii gen. Andersa został oddelegowany do pracy wśród rodzin polskich w Kazachstanie, gdzie pozostał, nie powiadomiony o opuszczeniu Związku Sowieckiego przez Armię Generała Andersa. W 1943 roku aresztowało go NKWD i spędził kilka miesięcy w więzieniu w Semipałatyńsku (Kazachstan). Po zwolnieniu z więzienia pracował w Semipałatyńsku. Tam otrzymał powołanie do tworzącej się armii gen. Berlinga i w 1944 roku wrócił do Polski jako oficjalny kapelan IV Dywizji.

W listopadzie tego samego roku ks. Fedorowicza zwolniono z wojska z powodów politycznych. Wkrótce potem ks. Władysław Korniłowicz zaprosił go do pomocy w pracy duszpasterskiej wśród ociemniałych, najpierw w Żułowie, a potem w Laskach, gdzie pracował i mieszkał do śmierci. W latach 1948–50 pełnił przejściowo funkcję ojca duchownego seminarium lwowskiego w Kalwarii Zebrzydowskiej. Od 1959 roku włączył się w wakacyjne wędrówki z młodzieżą jako nową formę duszpasterską i kontynuował je przez kolejne czterdzieści lat.

Opiekował się też małżeństwami, organizując w Laskach rekolekcje grup małżeńskich. Był spowiednikiem i przewodnikiem duchowym wielu wybitnych osób, zarówno w Laskach jak w ośrodku duszpasterskim w kościele Św. Marcina przy ulicy Piwnej w Warszawie. Nie jest już dziś tajemnicą, że był przez wiele lat zaufanym powiernikiem ks. biskupa Karola Wojtyły, później metropolity krakowskiego i Papieża Jana Pawła II.

Ojciec Fedorowicz zmarł 26 czerwca 2002 roku, przeżywszy ponad 95 lat. W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyło kilkaset osób, m.in. z grupy znanych polityków Tadeusz Mazowiecki, Tomasz Strzembosz, Aleksander Małachowski. Mszę św. koncelebrowało ponad 50 księży pod przewodnictwem kardynałów metropolitów Krakowa i Lwowa – Franciszek Macharski i Marian Jaworski – oraz biskupi: Bronisław Dembowski z Włocławka, Marian Buczek ze Lwowa i Marian Duś z Warszawy.

„Był pełnym mądrości kierownikiem duchowym wielu ludzi poszukujących chrześcijańskiej doskonałości, długoletnim opiekunem duchowym całego dzieła Lasek, wielkim przyjacielem niewidomych i wszystkich, którzy tam przyjeżdżali. Sam wielokrotnie korzystałem z jego kapłańskiej mądrości i szczerej przyjaźni. Wiele mu zawdzięczam” – napisał Jan Paweł II w liście odczytanym przez kardynała Franciszka Macharskiego podczas Mszy św. żałobnej. Papież wspomniał też posługę Ks. Fedorowicza w czasie swojej pielgrzymki w Kazachstanie w roku 2001.

3 lutego 1953 roku w Puławach urodziła się MAGDALENA JANKOWSKA, poetka, krytyk teatralny, pisarka.Ukończyła Państwowe Li...
03/02/2026

3 lutego 1953 roku w Puławach urodziła się MAGDALENA JANKOWSKA, poetka, krytyk teatralny, pisarka.

Ukończyła Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nałęczowie, a następnie Wydział Humanistyczny Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, gdzie po ukończeniu studiów podjęła pracę w Instytucie Filologii Polskiej w Zakładzie Metodyki Języka Polskiego. Później pracowała w Kolegium Nauczycielskim w Radomiu. Jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

Debiutowała w 1986 r. dziewięcioma wierszami opublikowanymi w tygodniku „Radar”. Jej poezja ukazywała lub ukazuje się w: „Akancie”, „Akcencie”, „Frazie”, „Czasie Kultury”, „Kamenie”, „Kresach”, „Opcjach”, „Pograniczach”, „Pracowni”, „Res Publice”, „Toposie”, „Tyglu Kultury”, „Zamojskim Kwartalniku Kulturalnym” i „Zwierciadle”. Swoje wiersze publikowała również w: „Dynamisie”, „Lublin – Kultura i Społeczeństwo”, „Miesięczniku Prowincjonalnym”, „Nestorze”, „Nowym Medyku”, „Okolicach” i „Tece Puławskiej”.

Opublikowała następujące tomy poezji: „I co dalej?” (1990), „Kula i skrzydło” (1992), „Zbiór otwarty” (1994), „Tak się składa” (1998; nagroda w Konkursie im. Anny Kamieńskiej), „Już” (2002), „Salon mebli kuchennych” (2006), „Skrzyżowanie” (2011), „Dobierany” (2014). Jest również autorką książek prozatorskich: „Billing” (2001) i „Gabion” (2015) oraz zbiorów szkiców i recenzji teatralnych: „Tak, widziałam to. Tak to widziałam” (2016), „Teatralną serpentyną. Zapiski z Lublina” (2018).

Jako recenzentka debiutowała w 1987 r. w „Kamenie”, w której następnie prowadziła autorską rubrykę „Bez klaki”. Współpracowała lub współpracuje z: „Kresami”, „Tygodnikiem Współczesnym”, „Na przykład”, „Sycyną” i „Akcentem”. Ocenia spektakle wystawiane w teatrach: Teatr im. Juliusza Osterwy w Lublinie, Teatr Lalki i Aktora im. Hansa Christiana Andersena, Teatr Provisorium, Scena Plastyczna KUL i Ośrodek Praktyk Teatralnych Gardzienice. Recenzuje również festiwale teatralne – głównie odbywające się w Lublinie – Międzynarodowy Festiwal Teatralny Konfrontacje i Festiwal Teatrów Europy Środkowej „Sąsiedzi”.

(za: https://www.norbertinum.pl/autor/310 )

TEATR W KONFRONTACJACHMagdalena Jankowska jest publicystką od wielu lat zajmującą się śledzeniem i analizą życia teatral...
03/02/2026

TEATR W KONFRONTACJACH

Magdalena Jankowska jest publicystką od wielu lat zajmującą się śledzeniem i analizą życia teatralnego w Polsce, ze szczególną uwagą skupioną na Lublinie. Jej recenzje i szkice poświęcone głównie teatrowi alternatywnemu stanowią ważny punkt odniesienia dla miłośników współczesnych scen, precyzują wartości repertuaru teatralnego dostępnego lubelskiej publiczności. A jest to jeden z najbogatszych i najciekawszych repertuarów w Polsce, ponieważ Lublin od wielu lat stanowi jeden z najważniejszych ośrodków teatru alternatywnego w skali nie tylko kraju, ale i świata. Działają tu teatry zdobywające nagrody na głównych festiwalach teatralnych na świecie. Od kilkunastu zaś lat Lublin jest siedzibą największego w Polsce festiwalu teatrów alternatywnych – „Konfrontacji Teatralnych”. I właśnie „Konfrontacjom”, ich najciekawszym spektaklom, zjawiskom, twórcom i zespołom teatralnym są poświęcone teksty zawarte w tomie „Teatralną serpentyną”. Cechuje je wysoki poziom merytoryczny, oparty na głębokiej wiedzy i wrażliwości teatralogicznej autorki, a także piękny styl wypowiedzi, nie stroniący od ocen, ale pozbawiony pryncypialności. Te szkice wyrosły z widocznej w nich miłości do teatru, pozwalającej z zachwytem, ale i troską przyglądać się przemianom, jakim w dynamicznie zmieniającym się świecie podlega jego obraz zawarty w sztuce teatru.

~~ Polecamy ~~

MAGDALENA JANKOWSKA
„TEATRALNĄ SERPENTYNĄ. ZAPISKI Z LUBLINA”

Więcej o książe: http://norbertinum.pl/ksiazka/804/Teatraln%C4%85-serpentyn%C4%85-Zapiski-z-Lublina

UŁANI, UŁANI, MALOWANE DZIECI...Bohdan Królikowski przeżywał swoje „spotkania przedziwne”: w Zamościu, Lublinie, w Londy...
03/02/2026

UŁANI, UŁANI, MALOWANE DZIECI...

Bohdan Królikowski przeżywał swoje „spotkania przedziwne”: w Zamościu, Lublinie, w Londynie, Rzymie, w Tyńcu, we Lwowie i w innych jeszcze miejscach. Miał szczęście do tych spotkań ułańskich. Było ich wiele w ciągu półwiecza. Teraz autor wspomina najciekawsze, najpełniejsze, mające nieoczekiwane rozwiązania i powiązania, wspomina, uzupełniając tekst metodą reportażu, a niekiedy eseju historycznego.
Pierwsze wydanie książki ukazało się w 1996 roku. Ponownie została opublikowana w roku 2010, roku ważnych rocznic, wśród których przede wszystkim czciliśmy dziewięćdziesięciolecie zmagań z bolszewicką nawałą, powstrzymaną w Bitwie Warszawskiej, ale także w kawaleryjskiej batalii pod Komarowem, gdzie 31 sierpnia 1. Dywizja Jazdy, walcząca od wiosny tamtego roku z Konną Armią Budionnego, zmusiła czerwoną konnicę do panicznej ucieczki.

Bohdan Królikowski:
Zbiór szkiców wspomnieniowych pt. „Na ułańskich drogach”, nie jest historią tych walk, tylko skromnym pisarskim hołdem dla kawalerzystów (oraz kilku oficerów innych broni) z wielu kampanii, których miałem szczęście spotkać. Jest też wyrazem wdzięczności dla Stwórcy i dla Królowej Korony Polskiej za to, że było mi dane poznać aż tylu wspaniałych polskich żołnierzy.

~~ Polecamy ~~

BOHDAN KRÓLIKOWSKI
„NA UŁAŃSKICH DROGACH. SPOTKANIA PRZEDZIWNE”

O książce: http://www.norbertinum.pl/ksiazka/200/Na-u%C5%82a%C5%84skich-drogach-Spotkania-przedziwne

Adres

Ulica Długa 5
Lublin
20-346

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Wydawnictwo Norbertinum umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Wydawnictwo Norbertinum:

Udostępnij

Kategoria