02/06/2026
Księgarnia To Nie Bajka z przymrużeniem oka o baśniach ;)
A nasze baśnie są tak wywrotowe, że nawet czart jest dobry i współpracuje z anielicą!
Nasze nieprzyziemne opowieści:
– O czym szumią drzewa nad Prosną
– Skrzynia legend i baśni ziemi brzezińskiej
A wkrótce kolejne!
Aneta Lejwoda-Zielińska Anka Mituła
Dziś Dzień Dziecka. Ponieważ wiele osób uważa, że dzieciom należy czytać baśnie, gdyż jedynie one są wartościową literaturą dla dzieci i uczą życia, chcemy powiedzieć jasno: nie uczą. Pomijając ich najczęściej archaiczny, niezrozumiały język, należy pamietać, że dzieci słabo rozumieją metafory, a co gorsza, rozumie je też coraz mniej dorosłych, co prowadzi nawet do napięć społecznych! Obserwujemy to np. za każdym razem, gdy wilk zagryzie sarnę (w baśniach wilki są złe, sarenki dobre i ludzie przekładają tę wiedzę na życie 1:1), czy kiedy niedźwiedź zanurkuje komuś w śmietniku (albo i, niestety, zaatakuje człowieka). Widzimy więc lekturę baśni nie tylko jako nudną, ale obecnie wręcz niebezpieczną, szczególnie w czasach ogromnych zagrożeń dla ekosystemów!
W Dzień Dziecka polecamy przyziemne historie, których autorzy (nawet jeśli uciekają się do antropomorfizacji innych stworzeń) pochylają się nad dziecięcym światem z uważnością i adekwatnym dla dziecięcej percepcji językiem oraz z niewymuszonym poczuciem humoru piszą o bliskim im świecie, pomagając go zrozumieć, ale przede wszystkim pozwalając przeżywać fajne przygody 😌 "Przypadkowo" jest to najczęściej literatura skandynawska, ale ostatnio pojawia się coraz więcej takiej także z innych regionów. I akurat mamy takie książki u siebie!
Życzymy wszystkim wszystkiego najlepszego, bo wszyscy są dziećmi!
PS
W świetle treści posta chciałbym tego nie pisać, ale proszę jednak o lekkie przymrużenie oka 😉