30/04/2021
Życie Addie LaRue zmienia się o 180 stopni. Bohaterka mieszka w małym miasteczku Villon we Francji. Rodzice chcą ją wydać za mąż. W dniu ślubu dziewczyna zawiera pakt z samym diabłem. Pakt nie jest tak zwyczajny, jak się wydaje. Addie może cieszyć się życiem, ile tylko chce i nikt nie ma prawa jej do siebie przywiązać… ale za to musi oddać swoją duszę. Niestety pakt, oprócz zapłaty, ma też pewne ograniczenie. Bohaterka ma możliwość na wieczne życie, ale bez szansy, że ktokolwiek ją zapamięta.
Historia rozpoczyna się w roku 1714 i trwa aż do 2014 roku. Na przełomie tych lat jesteśmy cichymi obserwatorami tego, co dzieje się w życiu Addeline.
Historia Addie została napisana w sposób przepiękny, subtelnie pokazujący smutek. Jest to książka, którą lekko się czyta i do której chce się wrócić. Tajemnicze postacie są takie nie tylko dla bohaterki, tytułowej Addie, ale także dla odbiorcy. Cała fabuła opiera się na napięciu pomiędzy pragnieniem pełnego przeżycia egzystencji, a potrzebą bycia kochanym, zapamiętanym. Autorka cudownie zaznaczyła niewielkimi punktami fabularnymi uciekający czas, wydarzenia, ludzi, miejsca – to wszystko jest w tej książce obecne w sposób tak oczywisty i banalny, a przy tym niesamowicie prawdziwy.