30/12/2025
Siemano wszystkim!
Wczoraj za mną ostatni bieg w roku – PAPAton, czyli bieg na dystansie godziny odejścia (21:37) do nieba naszego papieża - Jana Pawła II. W tym wypadku był to bieg poniekąd dziękczynny z uwagi na wspaniały i spokojny rok biegowy bez kontuzji!
Żeby było bardziej klimatycznie, bieg ten wykonaliśmy wraz z kolegą Jakub Popiel Popielec na lubelskich Czubach, gdzie jest zlokalizowany park Papieskiego imienia. Na tych terenach miała miejsce pamiętna msza święta z pielgrzymki w 1987 roku (kto wie? może zapoczątkuję taką tradycje i będę tak kończyć następne biegowe lata kalendarzowe ? )
Okej !
Zdecydowałem, że połącze ten post „PAPAtonu” z podsumowaniem odchodzącego już roku 2025 w moim bieganiu.
Poniżej garść rozszerzonych statystyk z INSTAGRAMOWEGO dzisiejszego postu
Ilość przebiegniętych Km – 1088
Tyle kilometrów trzeba przejść piechotą, aby ledwo przekroczyć granicę Włoch i minąć miejscowość UDINE - kibice piłkarscy zapewne znają klub UDINESE 😊
Dzieląc to na 365 dni wychodzi nam 2,98 km dziennie
Czas spędzony na bieganiu – 92 godziny i 52 minuty
Średnio dziennie niemalże 15,5 minuty (uśredniając - prawda, że mało? Tyle co Teleexpress albo średnia posiadówka na kiblu xD) Ci z mojego otoczenia co myślą, że jestem jakimś harpaganem to widzą teraz że w skali roku to naprawdę niewiele 😊
Dzieląc przebiegnięte kilometry przez czas wychodzi nam średnio bieg w tempie około 5 minut i 10 sekund
ODBYTE ZAWODY
Kolejno po myślnikach: data – zawody – czas netto – procent stawki mężczyzn – procent stawki w kat. wiekowej
2025.04.13 – Wiosenna Dycha (LGPX) – 42:19 – 15,26 – 20,40
2025.05.24 – Botaniczna piątka – 22:41 – 9,26 – 10,45
2025.06.14 – Nocna Piątka (LGPX) – 19:25 – 11,53 – 16,94 (PB !)
2025.09.14 – Bieg bez granic (Lubartów) – 19:46 – 3/66 OPEN (tu bez rozdrabniania z uwagi na lokalny bieg)
2025.09.21 – Bieg Koziołka (LGPX) – 42:18 – 15,7 – 8,07 (PB !)
2025.09.28 – Biegam, bo lubię lasy (gmina Lubartów) – 18/193 OPEN (bieg lokalny w dżinsach xD, bez atestu)
2025.10.13 – Botaniczna piątka (jesień) – 22:08 – 7,94 – 9,67
2025.10.19 – Półmaraton Lubleski (LGPX) – 1:29:22 – 7,44 – 10,31 (PB!)
2025.11.23 – Chęć na pięć (LGPX) – 20:20 – 5,5 – 11,11
PARKRUN OGRÓD SASKI
Ilość występów jako uczestnik – 19
Ilość występów jako wolontariusz – 1 (KOORDYNATOR)
Najlepszy czas stopera – 19:25 (27.09.2025)
Najwyższa lokata – 1 – (05.07.2025)
Ilość „odbiorów tokenu nr 1” – 1 (w spotkaniach PARKRUN przynajmniej w tym roku kalendarzowym unikano stosowania określeń wygrana/zwycięstwo ze wzgl. na luźny charakter spotkań, ale pono jeno ma się to zmienić)
Średni wsp.wieku – 63,53% - miara porównująca mój wynik do najlepszego światowego wyniku dla płci i grupy wiekowej, pozwala ocenić względną jakość wysiłku, a nie tylko absolutny czas, co umożliwia porównywanie wyników między różnymi wiekami i płciami.
Jak widać powyżej brałem też udział w naszym (hybrydowym, bo w większości przypadków w połączeniu z ruchem samochodowym) Lubelskim Grand Prix.
Jak się potem okazało jako stosunkowo nieliczny wykupiłem abonament na ten arcyfajny cykl xD
Na 75 subskrybentów (czyli zawodników startujących w komplecie wyścigów) naszego cyklu zająłem 7 miejsce. W kategorii wiekowej zaś zabrakło 4 oczek, aby ją wygrać.
Głównym założeniem odchodzącego już roku było pokonanie bariery 20 minut na 5 km. Udało się! Jako bonus przekroczyłem też barierę 1:30:00 na półmaratonie! Pobiłem tez dotychczasowy rekord na 10 km, ale magicznej bariery 40 minut nadal nie udało się przebić, choć było bardzo blisko.
Dlatego też cel główny na następny rok to skupienie się na 10 kilometrowym dystansie i jak najmocniejsze przebicie tej bariery. A jeśli …PAPA pozwoli 😊 to z rekordów na pozostałych dystansach również będę zadowolony choć będę kładł na nie mniejszy nacisk przygotowawczy.
To w sumie już ostatnia bariera do pokonania, ale z bieganiem nie żegnam się na dobre w 2026 roku. Myślę, że w dalszej przygodzie z bieganiem nie będę już zwiększał ilości treningów w tygodniu. Aktualnie jestem prawdopodobnie na takim etapie wytrenowania, że niestety, jeśli miałbym zaliczać dalsze stosunkowo szybkie progresy musiałbym wejść na kolejny lvl intensywności obłożenia czasowego i kilometrażowego. Niestety na takie coś mnie nie stać, mam też inne odnogi zainteresowań. Wybieram więc scenariusz, że wszystko już zostanie po staremu, a jak już coś wzrośnie to jakość wykonywanych treningów.
Większy priorytet w nadchodzącym roku będzie skierowany na obsługę i szkolenie się na konsoli DJskiej, szlifowanie umiejętności wokalnych, tanecznych a także obsługę programów DAW i przebranżawianie się kierunku zdalnego - Ju Tubowego DJ’a - animatora lub w dalszej przyszłości wodzireja imprez okolicznościowych. Cały progres będzie można obserwować na tym FUNPAGU a także na kanale YT „Adi Adriano LBN”
Co do zawodów w nadchodzącym roku … W głowie kręci mi się myśl, żeby odpuścić już nasz miejski cykl, a tym razem zapisać się na mniejszą ich ilość, ale wybrać biegi bardziej masowe i niby prestiżowe. Krótko mówiąc pójść na jakość a nie ilość.
Tym bardziej że trzeba dokonać mądrych wyborów, jeśli nie chcę mieć problemów logistycznych z żonką i suportem nad synkiem.
Z podsumowań rocznych, ale już oddzielnie od tego postu (za całkiem niedługo) powinien pojawić się tu film ze zbiorczymi statystykami ze spotkań „PARKRUN OGRÓD SASKI LUBLIN” Wraz ze swoim analitycznym alter ego „Adriano WD” postaram się opublikować w fajny sposób swoją autorską klasyfikacje PARKRUNU a także wygrzebać jakieś fajne statystyczne smaczki ze zwykłych excelowskich tabelek i pivotów
No i na koniec to co misie lubią najbardziej, czyli postanowienia noworoczne.
W moim przypadku powtórzę się z ostatniego PARKRUNOWEGO postu. Chodzi o startowanie w zawodach bez muzyki i słuchawek. O ile w 5 i 10 nie powinno być problemów, to zobaczymy, jak poradzę sobie na półmaratonach! W końcu z roku na rok trzeba być coraz grzeczniejszym i profesjonalnym 😊
A Teraz z wielką niecierpliwością nie mogę doczekać się wiosny a konkretnie 15 marca bo wtedy jako AdiRunner.LBN wznawiam swój osobisty okres przygotowawczy i ostrą biegową jazdę !