Grobla Chciałem w końcu zająć się tym, co umiem i lubię najbardziej. Zatrudniłem się sam. Teraz wszystko w jednym miejscu.

Od wielu lat zajmuję się z sercem szeregiem profesji: projektowanie graficzne, reklama, DTP, turystyka, pisanie, copywriting.

07/03/2026

Wiecie, że czasem za mniej da się więcej?

Budżet był określony, został zmniejszony.
Zakres działań ustalony, a finalnie rozszerzony.

Czyli za mniej, niż myśleli, dostali więcej, niż chcieli.

Baner, szyldy, wizytówki, ulotki, profil FB, kody QR z lokalizacją, profil google firma, dużo sugestii, dużo wskazówek.

Ja ten duet lubię od dawna, jak mi się karoca psuła, przyjeżdżali zabierali, naprawiali i oddawali gotową do jazdy.

Ale że nie każdy ma smykałkę do robienia dalszego ciągu samemu, prawdopodobnie współpracę rozszerzymy o bieżące prowadzenie internetów.

https://www.facebook.com/profile.php?id=61584885070529

Jeśli zakładasz firmę, a nie masz głowy do ogarniania takich rzeczy, daj znać. Pomogę, doradzę, wezmę pod opiekę.
Jeśli już firmę masz, a czasu Ci zawsze brak na takie pierdoły, odezwij się.

"20 lat doświadczenia duetu mechaników, przed którymi serwis i naprawa samochodu nie maja tajemnic."

Tydzień za tygodniem coraz bliżej celu. Sukcesywnie, żeby tego sięgnąć i temu sprostać.Jadwiga Lenartowicz, bohaterka te...
06/03/2026

Tydzień za tygodniem coraz bliżej celu. Sukcesywnie, żeby tego sięgnąć i temu sprostać.

Jadwiga Lenartowicz, bohaterka tej książki, to polska pani doktor, aresztowana przez Gestapo w nocy 13 stycznia 1944 roku pod zarzutem konspiracji. Po pobycie w obozie w Ravensbruck trafiła do filii Gross-Rosen w Neusalz, gdzie pełniła rolę obozowego lekarza. Choć kompletnie pozbawiona lekarskiego ekwipunku, leków, podstawowych warunków do pracy, próbuje ratować młode żydowskie dziewczyny zamęczane w fabryce Gruschwitza.
Zaryzykuję stwierdzenie, że była jedyną nieżydowską, polską katolicką więźniarką kompleksu Gross-Rosen, na pewno jedną z nielicznych, które ruszyły w marsze śmierci. Dotarła do Flossenburga, potem do Bergen-Belsen.
Dożyła chwalebnych stu lat.

To książka córki J. Lenartowicz, Pani Basi Rylko-Bauer, mojej przyjaciółki z dalekich krain, choć tak bardzo mi bliskiej osoby, z którą trzymam ścisły kontakt od 10 lat. I zawsze marzyłem czytając co jakiś czas tę książkę, żeby ona mogła zostać wydana po polsku.

To jest epopeja pełna najlepszych naszych narodowych cech: pracowitości, patriotyzmu, służby ludziom, dobroci, wrażliwości, odwagi, stawiania czoła przeciwnościom losu. O dobrym człowieku w złych czasach.

I robię to, krok za krokiem realizuję pomysł o polskim wydaniu tej książki. Ze wsparciem Pani Basi, jej przyjaciół z wydawnictw w USA, ze świetnymi paniami z Agencji Wydawniczej w Warszawie, bo im wszystkim bardzo zależy, by ta książka ukazała się w ojczystym języku głównej bohaterki.

Kiedy ostatecznie klamka zapadnie, gdy podpiszę tę najważniejszą umowę, będę miał około 18 miesięcy, by trafiła do księgarń. Kibicujcie.
Marek Grzelka

Się szykuje fajne miejsce do doświadczania sztuki i jej tworzenia. Gdy trwają przedostatnie remontowe szlify, ja ogarnia...
05/03/2026

Się szykuje fajne miejsce do doświadczania sztuki i jej tworzenia. Gdy trwają przedostatnie remontowe szlify, ja ogarniam różne rozmaite patenty reklamowo - informacyjne. Np: do jednego z szyldów wykorzystany będzie uchwyt w ścianie zamontowany tam sto lat temu.
Szyld ów, dwustronny, na płycie PVC, z drukiem UV (nanoszony wzór jest utwardzany przez promienie ultrafioletowe) jest odporny na wszelkie warunki atmosferyczne, zadrapania, nie odklei się, nie wypłowieje.
Wkrótce zobaczycie go przy ul. Zjednoczenia.

A wiecie, że w tym roku stuknie 50 lat od przyznania wielu naszym lokalnym okazom tytułu "pomnik przyrody"?A wiecie, że ...
11/02/2026

A wiecie, że w tym roku stuknie 50 lat od przyznania wielu naszym lokalnym okazom tytułu "pomnik przyrody"?
A wiecie, że w ogóle tutaj są?
No pewnie, że coś wiecie, ale nie do końca dokładnie.
Zatem: trzeba się przejść na wycieczkę, że by sobie te wspaniałe drzewa obejrzeć, dowiedzieć się czegoś o nich ciekawego.
Że np: lepiej nie jeść niektórych rzeczy na Muzealnej, bo się umrze na całego. Że jeden nasz miłorząb ta samiczka, których w Polsce jest zaledwie kilka. Że są tu drzewa, które pamiętają czasy, kiedy Nowa Sól była wsią. Sprawdzimy też, czy wystarczy pięć osób, by objąć pień jednego z pomników przyrody.
Na pewno jeszcze w lutym.
Więcej informacji wkrótce.

29/01/2026
https://www.youtube.com/watch?v=2jiFVDkHC38
27/01/2026

https://www.youtube.com/watch?v=2jiFVDkHC38

98-letnia Chana Arberman, polska Żydówka urodzona w Ząbkowicach koło Dąbrowy Górniczej, jest jedną z ostatnich żyjących kobiet na świecie, które przeżyły mar...

Tablica informacyjna troszeczkę inna, niż zwyczajowa dla takich miejsc.
24/01/2026

Tablica informacyjna troszeczkę inna, niż zwyczajowa dla takich miejsc.

Dwukilowy terminusowy, na półwiecze teatru.
16/01/2026

Dwukilowy terminusowy, na półwiecze teatru.

Jeszcze 10 lat temu nie było tu nic. Mgliste, zasypane wspomnienie, że kiedyś, lata wstecz,była tu jakaś mogiła, którą o...
16/01/2026

Jeszcze 10 lat temu nie było tu nic. Mgliste, zasypane wspomnienie, że kiedyś, lata wstecz,była tu jakaś mogiła, którą opiekowali się harcerze.

Po moim zimowym chodzeniu trasą marszu śmierci ze Sławy, rok w rok, wspomnienie grobu ożyło u Maćka Łakomego, który zawziął się, żeby historia tej anonimowej żydowskiej dziewczyny, która tu została zabita i pozostawiona, nie zniknęła.
Postawił tabliczkę, oznaczył grób,ale odezwał się też do stosownych instytucji.
Z Fundacji Zapomniane przyjechał Andrzej Jankowski i zgodnie z halachą, bez naruszania świętości miejsca pochówku, określił miejsce, gdzie dziewczyna z marszu może spoczywać.
Rok temu poznański IPN odsłonił tu pamiątkowy nagrobek. Wczoraj, również dla IPN Poznań, stawiałem tu pamiątkowe tablice z przyjaciółmi z grupy Polanie.
Tak chciałem je od początku ustawić, żeby wprowadzały do centrum tego miejsca,do macewy, żeby opowiedziały historię. Za tydzień w piątek zostaną oficjalnie odsłonięte. Mam z tej okazji coś zgromadzonym opowiedzieć.

W 2016 nie było tu nic. Mgliste, zasypane wspomnienie, że kiedyś, lata wstecz, była tu jakaś mogiła, którą opiekowali się harcerze.

15/01/2026

Cztery dni robocze: tyle trwała realizacja od zakupu drewna do stojących na miejscu tablic.
Minusy? Gubię się, jak czuję inny zapach niż zapach lakieru.
Plusy? Da się zrobić rzeczy na już, tylko trzeba zamieszkać w piwnicy i drzemać jedynie wtedy, jak powłoka za powłoką dosycha.

Adres

Wojska Polskiego 15
Nowa Sól
67-100

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:15 - 18:15
Wtorek 08:15 - 18:15
Środa 08:15 - 18:15
Czwartek 08:15 - 18:15
Piątek 08:15 - 18:15

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Grobla umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria