KROKI świadomego ŻYCIA - Bogumiła Wosik

KROKI świadomego ŻYCIA - Bogumiła Wosik Przychodzę, aby zabrać Was w niezwykłą podróż ... do samego siebie. Do tych wszystkich niesamowitych przestrzeni mocy i miłowania siebie.

👱‍♀️ODNALEŹĆ SIEBIE - KAŻDY KROK TO LEKCJA - poznaj swoje lekcje życiowe
- ruch - Nordic Walking I Qigong
- transformacja świadomości
- rozmowa z sobą
- i
👱‍♀️ ®️ bogumilawosik.pl/blog Nauczyłam się jak oczyszczać kody, karmy rodzinne blokujące obecne życie i jak poznać siebie od wewnątrz i żyć świadomie. Uczę tego w swoich kursach

, szkoleniach, e-bookach i podróżo-medytacjach https://bogumilawosik.pl/blog
Moim celem jest sprawienie, aby każdy człowiek, jak tylko zechce sięgnął po prawdziwe spełnienie
Zapraszam na spotkania Kwadransowa dawka energii - na stronie oraz do przerobienia kursu w postaci książki "( Kroków świadomego życia - droga do poznania siebie." https://bogumilawosik.pl/o-mnie/

Adres

Nysa
45-370

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy KROKI świadomego ŻYCIA - Bogumiła Wosik umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do KROKI świadomego ŻYCIA - Bogumiła Wosik:

Udostępnij

Kategoria

Pomogę - bo mogę !

“(...)Od dziecka mówiono mi i ja tak też czułam, że jestem jakaś dziwna. Mam inne podejście do wielu rzeczy, do wielu zjawisk i nie potrafię przejść do porządku dziennego jak tego nie zgłębię, nie sprawdzę. Czasem nawet byłam „w oczach innych – upierdliwa”. Doszukiwanie się, dlaczego tak jest, docieranie do ciekawych rozwiązań i informacji, czasem takich nie z tego świata.”

“(...)od młodych lat jak się zastanawiałam nad swoim istnieniem, nie godziłam się z dla mnie dziwnymi prawdami, że tak o sobie jesteśmy, tak tylko żyjemy, gonimy a potem staniemy na sądzie ostatecznym i co, koniec? To mi nie pasowało, miałam wrażenie, że coś tu nie gra to zbyt jednoznaczne, dziwnie proste. Czułam od dziecka, że jesteśmy tu na ziemi po coś, do spełnienia jakiegoś zadania, czy jak niektórzy nazywają to karmą. Nadal uważam, że wszystko dzieje się po coś.”

“(...)Często, będąc dzieckiem rozmawiałam z dorosłymi osobami tłumacząc im różne zjawiska. Pomyśl dziecko z dorosłymi!

Jeśli takie rozmowy komuś pomogły, to byłam taka szczęśliwa, jakbym spełniła jakieś ważne zadanie. Wracając do domu miałam wrażenie, że unoszę się nad koronami małych drzewek, cudowne uczucie i do dzisiaj pamiętam to uczucie. Kiedyś bałam się bardzo pająków, teraz potrafię już ich nie zabijać ze strachu – oczywiście z panicznego strachu – lecz delikatnie przenoszę je do natury. Jak nie potrafię ich przenieść, to życzę im owocnej pracy w moim domu – one zjadają roztocze.