28/09/2025
Karol Tobolak - W ostatnich dniach przez media zaczęły przedostawać się informacje o skali wypisów z zajęć z edukacji zdrowotnej. Widzimy wyraźnie, że program minister Barbary Nowackiej okazał się fiaskiem – mimo prób jego wybielania i przedstawiania nauczania tego przedmiotu jako wolnego od ideologii i w pełni dobrowolnego.
Dziś możemy dostrzec ciekawe porównanie: z dobrowolnej religii można wypisać się do końca roku szkolnego, natomiast z dobrowolnej edukacji zdrowotnej tylko do minionego już 25 września.
Już w pierwszej połowie września jako Ruch Narodowy wraz z Klubem Gazety Polskiej zorganizowaliśmy konferencję połączoną z Pikietą w tej sprawie. Podczas niej przedstawialiśmy nasze stanowisko: dlaczego jesteśmy przeciwni wprowadzeniu tego przedmiotu do szkół i które elementy reformy minister edukacji narodowej uważamy za sprzeczne z interesem społecznym.
❌ Zmiany w liście lektur – usunięto około 20% treści programowych, w tym arcydzieła polskiej literatury, takie jak „W pustyni i w puszczy” Henryka Sienkiewicza.
❌ Brak obowiązkowych prac domowych – co już generuje problemy, szeroko opisywane przez media.
❌ Edukacja zdrowotna obarczona ideologicznymi treściami.
Większość treści zawartych w podstawie programowej powiela to, co uczniowie poznają już na innych lekcjach – część nawet od przedszkola (np. pierwsza pomoc). Natomiast treści związane z szeroko rozumianą seksualnością, w tym kwestie „tożsamości płciowej”, w ogóle nie powinny znaleźć się w tej formie programie nauczania - szczególnie że obecnie mówimy o znacznie zmienionym względem pierwowzoru programie, zakładającym znacznie większe zmiany.
Tymczasem nie ma pieniędzy na podwyżki dla nauczycieli, w całej Polsce jest około 20 tys. wakatów, brakuje kadry, a rząd forsuje edukację zdrowotną, co jeszcze bardziej obciąża system oświaty.
Zamiast realnego wsparcia i uzupełnienia tradycyjnej edukacji o rzetelną profilaktykę, i odświeżenia podstawy programowej WDŻ nowy program promuje szkodliwy antynatalistyczny styl życia. Zajęcia zgodnie z wytycznymi ministerstwa nie skupiają się już na podejściu do relacji, trwałości i wartości rodziny. Rodzina, która w poprzednich podstawach WDŻ była kluczowym elementem, w wielu miejscach została z tego programu po prostu usunięta.