23/08/2025
Na Kapitańskiej plaży, gdzie fale tańczą w blasku,
Zebrały się marzenia, w rytm muzyki w miastku.
Lecz niebo nad nami, w szare chmury skryte,
Zsyła krople deszczu, jak smutne, ciche wytyte.
Impreza miała być, śmiechy, tańce, radość,
Lecz parasol w ręku, zamiast euforii w gości.
Skrzypce w sercu grają, nostalgia w powietrzu,
Gdy krople na piasku tańczą w melancholijnym teście.
Lampiony w deszczu, jak marzenia gasną,
Ktoś wspomina plany, co miały w sercu trwać.
Ale w wirze chmur, wśród szumu fal morskiego,
Czeka nowa noc, gdy znów będzie weselej.
Więc choć dzisiaj deszcz, w sercach płomień tli się,
Na Kapitańskiej plaży, wciąż będziemy śnić się.
Bo każda burza mija, a słońce znów wstaje,
I nowa impreza wkrótce nas zaprasza.