26/12/2025
We Włoszech lat 60., w czasach dynamicznego rozwoju przemysłu, Ferruccio Lamborghini był już człowiekiem sukcesu. Zbił fortunę, produkując ciągniki rolnicze, które stały się symbolem powojennego odrodzenia kraju. Ale jego prawdziwą pasją była szybkość.
Kiedy kupił Ferrari 250 GT – wówczas najszybszy samochód świata – sądził, że spełnił marzenie. Jednak wkrótce odkrył irytujący problem: sprzęgło ciągle się psuło.
Jako inżynier z natury, Ferruccio rozebrał auto i z niedowierzaniem zauważył, że Ferrari używało dokładnie tych samych części, co jego traktory. Naprawił więc sprzęgło samodzielnie – lepiej, niż zrobiła to fabryka.
Zadowolony z siebie, udał się do Maranello, by podzielić się odkryciem z Enzo Ferrarim. Liczył na rozmowę dwóch wizjonerów. Zamiast tego usłyszał słowa, które przeszły do historii:
„Ty zajmij się swoimi traktorami, Lamborghini. Samochody zostaw nam.”
To zdanie stało się iskrą, która zapaliła legendę. Ferruccio wrócił do swojego warsztatu z jednym celem – zbudować auto, które udowodni Ferrarimu, jak bardzo się mylił.
W 1963 roku powstała firma Automobili Lamborghini, a już rok później świat zobaczył pierwszy model – 350 GTV. Był szybki, elegancki i odważny. Tak, jak jego twórca. Na masce widniał b*k, symbol siły, determinacji i nieustępliwości, a także znak zodiaku samego Ferruccia.
Tak narodziła się marka, która nie powstała z potrzeby rynku, lecz z dumnej odpowiedzi na lekceważenie. Od tamtej pory Lamborghini nie jest tylko nazwiskiem. To synonim ambicji, odwagi i perfekcji, która nie boi się wyzwań nawet wtedy, gdy rodzi się z upokorzenia.