29/07/2025
Całe szczęście, że w Pile nie mamy takich dylematów.
𝐒́𝐦𝐢𝐞𝐬𝐳𝐧𝐞 𝐜𝐳𝐲 𝐬𝐦𝐮𝐭𝐧𝐞?
𝐖 𝐖𝐢𝐥𝐚𝐧𝐨𝐰𝐢𝐞 𝐰𝐲𝐛𝐮𝐜𝐡𝐥̵𝐚 𝐛𝐮𝐫𝐳𝐚 – 𝐚𝐥𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐚 𝐦𝐞𝐭𝐞𝐨𝐫𝐨𝐥𝐨𝐠𝐢𝐜𝐳𝐧𝐚, 𝐥𝐞𝐜𝐳 𝐬𝐩𝐨𝐥̵𝐞𝐜𝐳𝐧𝐚. 𝐎𝐭𝐨 𝐰 𝐝𝐳𝐢𝐞𝐥𝐧𝐢𝐜𝐲 𝐟𝐨𝐧𝐭𝐚𝐧𝐧, 𝐝𝐰𝐨𝐫𝐤𝐨𝐰𝐲𝐜𝐡 𝐟𝐚𝐬𝐚𝐝 𝐢 𝐤𝐚𝐦𝐢𝐞𝐧𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐞𝐥𝐞𝐰𝐚𝐜𝐣𝐢 𝐦𝐚 𝐩𝐨𝐰𝐬𝐭𝐚𝐜́… 𝐃𝐢𝐧𝐨.
🔹 Mieszkańcy nie pozostawiają na inwestycji suchej nitki: „𝐏𝐫𝐳𝐞𝐜𝐢𝐞𝐳̇ 𝐭𝐨 𝐰𝐲𝐠𝐥𝐚̨𝐝𝐚 𝐣𝐚𝐤 𝐬𝐤𝐥𝐞𝐩 𝐩𝐨𝐝 𝐏𝐫𝐳𝐚𝐬𝐧𝐲𝐬𝐳𝐞𝐦!”
- przekonuje pani Patrycja przed budową przy ul. Sytej, przewracając oczyma na widok „blaszanej konstrukcji” dyskontu.
🔹”𝐍𝐨 𝐤𝐮𝐫𝐧𝐢𝐤, 𝐧𝐨!” –
pan Tomasz, jak przystało na orędownika estetyki, nie kryje zniesmaczenia. „𝐔 𝐧𝐚𝐬 𝐢𝐧𝐰𝐞𝐬𝐭𝐨𝐫𝐳𝐲 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐬𝐭𝐚𝐫𝐚𝐣𝐚̨ 𝐳 𝐚𝐫𝐜𝐡𝐢𝐭𝐞𝐤𝐭𝐮𝐫𝐚̨, 𝐏𝐥𝐚𝐜 𝐕𝐨𝐠𝐥𝐚 𝐦𝐚 𝐤𝐚𝐦𝐢𝐞𝐧́, 𝐭𝐮… 𝐬𝐮𝐩𝐞𝐫𝐦𝐚𝐫𝐤𝐞𝐭 𝐣𝐚𝐤 𝐳 𝐰𝐢𝐨𝐜𝐡𝐲” – ubolewa kolejny rozmówca. Inni dołączają dramatyzm logiczno-urbanistyczny: „Syta to wąska ulica, sklep wywoła korki, hałas, a dostawy zakłócą spokój okolicy.
🔹 „𝐌𝐲 𝐭𝐮 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐬𝐳𝐥𝐢𝐬́𝐦𝐲 𝐩𝐨 𝐥𝐮𝐤𝐬𝐮𝐬, 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐫𝐨𝐦𝐨𝐜𝐣𝐞 𝐧𝐚 𝐫𝐨𝐥𝐚𝐝𝐲!” – alarmuje radny Daniel Kość, który nawet złożył oficjalną skargę w tej sprawie.
🔹 Padają też uwagi o „gorszym sorcie”. „Na pewno nie będę chodziła do Dino” – oburza się kobieta, „nie jestem zachwycona” – wtóruje inna mieszkanka, po czym ktoś wyrokuje: „Dino jest na wsiach. Nam jest tu kompletnie nie na miejscu.”.
🔸Kiedy 𝐢𝐧𝐭𝐞𝐫𝐧𝐚𝐮𝐜𝐢 𝐳 𝐢𝐧𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐫𝐞𝐣𝐨𝐧𝐨́𝐰 𝐏𝐨𝐥𝐬𝐤𝐢 𝐩𝐨𝐝𝐬́𝐦𝐢𝐞𝐰𝐚𝐣𝐚̨ 𝐬𝐢𝐞̨, 𝐳̇𝐞 „𝐖𝐫𝐞𝐬𝐳𝐜𝐢𝐞 𝐦𝐢𝐞𝐬𝐳𝐤𝐚𝐧́𝐜𝐲 𝐖𝐢𝐥𝐚𝐧𝐨𝐰𝐚 𝐩𝐨𝐜𝐳𝐮𝐣𝐚̨ 𝐬𝐢𝐞̨, 𝐣𝐚𝐤 𝐰 𝐫𝐨𝐝𝐳𝐢𝐧𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐰𝐬𝐢𝐚𝐜𝐡”, protest nabiera rysu narodowego dramatu.
🔹Bo przecież, jak argumentuje jedna z pań:
„𝐓𝐨 𝐩𝐨𝐥𝐬𝐤𝐢 𝐬𝐤𝐥𝐞𝐩. 𝐓𝐫𝐳𝐞𝐛𝐚 𝐰𝐬𝐩𝐢𝐞𝐫𝐚𝐜́ 𝐩𝐨𝐥𝐬𝐤𝐢 𝐛𝐢𝐳𝐧𝐞𝐬!” – choć i tę argumentację przebija rozczarowanie stylistyką Dino – bo „jak już mieć promocje, to przynajmniej w otoczeniu godnym apartamentowca”.
Sarkazm? Wilanów nie zna słowa „kompromis”.
🟥 𝐌𝐨𝐳̇𝐞 𝐬𝐮𝐩𝐞𝐫𝐦𝐚𝐫𝐤𝐞𝐭 𝐣𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐤𝐨𝐧𝐚 𝐥𝐨𝐤𝐚𝐥𝐬𝐨́𝐰 𝐚𝐩𝐚𝐫𝐭𝐚𝐦𝐞𝐧𝐭𝐨𝐰𝐚̨ 𝐩𝐫𝐨𝐦𝐨𝐜𝐣𝐚̨ 𝐧𝐚 𝐬𝐞𝐫𝐧𝐢𝐤 „𝐩𝐚𝐫𝐲𝐬𝐤𝐢” 𝐥𝐮𝐛 𝐥̵𝐨𝐬𝐨𝐬𝐢𝐚 „𝐛𝐢𝐨 𝐖𝐢𝐥𝐚𝐧𝐨́𝐰”? 𝐂𝐳𝐞𝐤𝐚𝐦𝐲 𝐧𝐚 𝐬𝐭𝐚𝐭𝐮𝐬 𝐢𝐧𝐰𝐞𝐬𝐭𝐲𝐜𝐣𝐢 𝐢 𝐛𝐮𝐫𝐳𝐞̨ 𝐰 𝐬𝐳𝐤𝐥𝐚𝐧𝐜𝐞 𝐥𝐚𝐭𝐭𝐞.