10/06/2026
Trafna analiza Jacek Wilk
NIE MA PRZYPADKÓW, SĄ TYLKO ZNAKI:
- Nazajutrz po wyjeździe z Polski szefa kancelarii kijowskiego uzurpatora, a byłego szefa wojskowej ubecji Ukrainy, p. Kyryło Budanowa, Onet "znalazł na wycieczce" teczkę z przeciekami z Afery Podkarpackiej. Z tych przecieków wynika, że bracia Rysicz byli tajnymi współpracownikami polskiej ubecjj (a co za tym idzie - nagrania z burdeli Podkarpacia leżą pewnie w sejfach szefów naszych służb trzylitrowych i służą do trzymania na smyczy ich "aktorów"; takie nagrania są też zapewne u ukraińskiej, a może i rosyjskiej ubecji; nie zdziwiłbym się, gdyby były też w USA i Izraelu), co tłumaczy ich praktyczną bezkarność - pomimo tego, co robili.
Ubecja Ukrainy daje tym przeciekiem do zrozumienia naszej ubecji: "nie podskakujcje; mamy tego więcej".
Nie wiem, co pan Budanow - były szef ubecji Ukrainy na licencji USA - powiedział naszym rządzącym, ale to musiał być naprawdę mocny szantaż, skoro nagle wszyscy położyli uszy po sobie i nabrali wody w usta ws. odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
Czym pan Budanow mógł aż tak zaszantażować polskich przywódców, że nagle tak zamilkli ws. odebrania orderu Zełenskiemu, Rzezi Wołyńskiej i nadawania oddziałom ukraińskim nazw na część hjerojów-rezunów UPA??
Np. tym, że jeśli nie "wsadzą mordy w kubeł", to Onet znajdzie na wycieczce kolejny przeciek - np. nt. tego, jaki polskie służby mają udział w morderstwie Dawida Kosteckiego (wszak nikt nie wierzy w bajeczkę o jego samobójstwie), co zmiotłaby z szachownicy połowę polskiej ubecji i jeszcze pewnie kilku znanych polityków, którzy o tym wiedzieli i nic z tym nie zrobili.
Osobiście obstawiam też, że Budanow zagroził "wyciekiem" listy polityków RP, którzy wzięli łapówy od pomocy dla UA.
Z dochodzenia FBI poszukającego znikającej kasy i broni przekazanej UA wynika wszak, że rządowi "darczyńcy" pieniedzy idących jako pomoc dla Kijowa, otrzymywali w zamian od Kijowa sutą pajdę od tej "pomocy".
Prędzej, czy później wypłyną zapewne też polskie nazwiska - naszych polityków. Ale póki co, Ukraina będzie miała ich na smyczy.
Dowiadujemy się też, że Andrzej Duda i Wołodymyr Zełenski zawarli tajne porozumienie o „wstrzemięźliwości w sprawach historycznych"...
..zapewne w zamian za wstrzemięźliwość" w sprawach taśm z afery podkarpackiej oraz wstrzemięźliwość w sprawach łapówek dla polskich polityków udzielających pomocy Ukrainie z polskiej kasy podatnika.
Zaczynam się domyślać, dlaczego A. Duda dał Zełenskiemu Order Orła Białego; to była po prostu taka niepisana, dżentelmeńska umowa:
- Ja Tobie order, Ty w zamian trzymaj te taśmy głęboko schowane; a o łapówkach dla naszych to nie rozmawiamy.
Tymczasem Prezydent Nawrocki zagroził złamaniem tego deal'u i... pan Budanow musiał mu o nim przypomnieć.
Dlatego:
- BEZ WYJAŚNIENIA DO IMENTU AFERY PODKARPACKIEJ NIE MA MOWY O ZAKOŃCZENIU SŁUŻALCZEJ ULEGŁOŚCI POLSKICH POLITYKÓW WOBEC KIJOWA
Powiedzmy sobie jasno: mamy do czynienia z największą aferą naszej polityki od niepamiętnych czasów. I baaaaaaardzo niebezpieczną dla Państwa Polskiego.
Edit:
Przypomnę jeszcze, że do spotkań pana Budanowa z naszymi przywódcami doszło na prośbę strony ukraińskiej...
..co oznacza, że Budanow dobrze wiedział po co do nas jedzie I Z CZYM.
Tymczasem nasi umiłowani przywódcy wyglądają na mocno zaszokowanych i wystraszonych po tej wizycie - aż zamilkli jak porażeni.
Co bardzo ważne:
- po KILKU spotkaniach p. Budanowa z naszymi przywódcami nie ukazały się żadne bliższe komunikaty z przebiegu tych rozmów (same ogólnikowe frazesy), co oznacza, że te informacje NIE NADAWAŁY SIĘ DO PRZEKAZNIA OPINII PUBLICZNEJ.
Wnioski: KIJÓW TRZYMA NAS ZA MORDĘ