KURDE TV

KURDE TV Wiesław Langocz to dynamiczna i pełna pasji postać, która wprowadza świeżość na polski rynek medialny.

Jego najnowszym przedsięwzięciem jest KURDE TV, innowacyjna platforma internetowa.

@liderzy wśród fanówTrve Metal CampTo już jutro, jak ten czas zleciał. Życzymy wykwintnie udanej imprezy tylko na TRVE M...
21/08/2026

@liderzy wśród fanówTrve Metal Camp
To już jutro, jak ten czas zleciał. Życzymy wykwintnie udanej imprezy tylko na TRVE METAL CAMP 22.08.2026 Bogusławice.

https://www.facebook.com/trvemetalcamp

@liderzy wśród fanówKolejny GÓWNO POST ciągłych przemyśleń siedzących w głowie, wywołujący BURZĘ "empatyczni" !.        ...
18/08/2026

@liderzy wśród fanów

Kolejny GÓWNO POST ciągłych przemyśleń siedzących w głowie, wywołujący BURZĘ "empatyczni" !.

!!! BRAWO WY !!!

To nie jest zdjęcie o psie i jego właścicielu. To są DWIE osobne, obce sobie tragedie na tym samym mokrym bruku. Pies. I człowiek. Każdy sam. Jednemu daliście wszystko w 30 sekund wodę, koc, 5 par rąk, troskę. Drugiego nie zauważyliście wcale. Siedzi 2 metry dalej.

Dlaczego? Bo pies się sprzedaje.

Pies to 200 lajków. Pies to 50 serduszek. Pies to 30 komentarzy "jacy wy cudowni!!!". Pies to gotowy post na wall, żeby pokazać jacy to wy nie jesteście empatyczni. Człowiek się nie sprzedaje. Człowiek nie daje serduszek. Człowiek nie podbije Wam zasięgów. Wasza empatia ma algorytm. Działa tylko wtedy, gdy jest fotogeniczna.

Na zbiórkę dla psa wpłacicie 100zł. i udostępnicie z dopiskiem "ludzie to potwory". Obok faceta z kartonem przejdziecie obojętnie, bo jego cierpienie nie jest lajkowalne. Nie jesteście źli. Jesteście selektywni. Wybieracie cierpienie, które łatwiej Wam unieść i łatwiej pokazać.

A bruk? Bruk jest mokry dla obu tak samo. POMÓŻCIE PSOM I LUDZIOM RÓWNO.

BLIK: 508 848 488
Konto: 85 1940 1076 5151 8863 0000 0000

@liderzy wśród fanówCzasami zastanawiam się, ile tak naprawdę warte są słowa „jestem samotny”. Dzisiaj widzę w interneci...
15/08/2026

@liderzy wśród fanów

Czasami zastanawiam się, ile tak naprawdę warte są słowa „jestem samotny”. Dzisiaj widzę w internecie mnóstwo wpisów o samotności.
„Jestem sam.” „Nikt mnie nie rozumie.” „Potrzebuję kogoś.” „Nie mam z kim porozmawiać.”
I czytając to wszystko, coraz częściej zastanawiam się: ile w tym jest prawdziwej samotności?
Bo ja wiem, czym ona jest. Po wypadku w pracy moje życie praktycznie się zatrzymało. Zostałem sam. Dosłownie. Siedzę zamknięty w czterech ścianach. Dni mijają jeden po drugim. Człowiek zaczyna tracić poczucie czasu. Nie ma pracy, nie ma normalnego życia, nie ma zwykłego wyjścia z domu, żeby choć na chwilę oderwać myśli. A do tego dochodzi codzienna walka. Lekarz. Kolejny lekarz. Badania. Rehabilitacja. Zabiegi. Ból. Czekanie. Telefony. Dokumenty. Kolejne terminy. Kolejne pytania, czy coś wreszcie ruszyło. Ciągła walka z systemem, który dla człowieka w takim stanie potrafi być kolejną przeszkodą zamiast pomocą. I wracasz potem do tych samych czterech ścian. Sam. Z bólem, zmęczeniem i myślami, których nie da się tak po prostu wyłączyć.
Najgorsze jest chyba to, że człowiek zaczyna się zastanawiać, czy ktoś w ogóle zauważy, jeśli przestanie się odzywać. Nie ma osoby, która przyjdzie i powie: „Dobra, nieważne co się dzieje, dzisiaj nie będziesz z tym sam.” Nie ma komu powiedzieć: „Mam już naprawdę dosyć.” I właśnie wtedy człowiek zaczyna inaczej rozumieć słowo „samotność”.

Bo łatwo napisać w internecie „jestem samotny”, kiedy za chwilę można odłożyć telefon, spotkać się z kimś, wyjść z domu, wrócić do partnera, rodziny czy znajomych. Prawdziwa samotność wygląda inaczej. To jest moment, kiedy naprawdę nie masz obok siebie nikogo. Kiedy cały ciężar tego, co się wydarzyło, musisz nosić sam.
Kiedy nikt nie pyta, jak się czujesz. Nikt nie jedzie z tobą do lekarza.
Nikt nie siedzi obok po zabiegu. Nikt nie pomaga przejść przez kolejną rehabilitację. Nikt nie mówi: „Spokojnie, damy radę”.

I wtedy zaczynasz rozumieć, że człowiek tak naprawdę nie potrzebuje tłumu ludzi. Potrzebuje jednego człowieka. Takiego, który jest naprawdę. Nie tylko wtedy, kiedy jest dobrze. Nie tylko wtedy, kiedy można się pośmiać. Nie tylko wtedy, kiedy jesteś potrzebny. Ale również wtedy, kiedy jesteś połamany życiem, zmęczony, wkurzony, bezsilny i nie masz już siły kolejny raz tłumaczyć, co się z tobą dzieje. Bo czasami nie potrzeba wielkich słów. Wystarczy, żeby ktoś przyszedł, usiadł obok i powiedział :„Jestem. Nie musisz przez to przechodzić sam.” I chyba dopiero kiedy naprawdę zostaje się samemu, człowiek rozumie, jak niewiele czasami potrzeba… A jak bardzo może tego brakować.
Jest jeszcze jedna grupa osób, do których chcę się zwrócić szczególnie.

Jako KURDE TV Wiesław Langocz przez lata byłem blisko ludzi muzyki. Muzyków, zespołów, artystów, organizatorów koncertów, ludzi, z którymi miałem kontakt praktycznie na co dzień. Byłem na koncertach. Rozmawiałem z Wami. Robiłem materiały. Promowałem Waszą muzykę. Byłem tam, kiedy coś się działo. Dlatego tym bardziej boli mnie, że kiedy moje życie nagle się zatrzymało, tak wielu z Was tak szybko zapomniało, że ja jeszcze żyję i że nadal walczę. Nie oczekuję, że każdy rzuci wszystko i będzie się mną zajmował. Ale czasami wystarczyłaby zwykła wiadomość:
„Wiesiek, jak się trzymasz?”. Czasami telefon. Czasami zwykłe „nie zapomnieliśmy o Tobie”. To tylko kilka słów i sekund zeby napisać pierdolonego SMS.
Bo człowiek, który przez lata był dla innych, też chciałby czasami poczuć, że inni pamiętają o nim wtedy, kiedy to on potrzebuje człowieka. I właśnie dlatego piszę ten post. Nie po to, żeby kogokolwiek atakować. Nie po to, żeby wzbudzać poczucie winy.

Po prostu chcę powiedzieć wprost:

Jestem tutaj. Nadal żyję. Nadal walczę. Nadal próbuję wrócić do normalnego życia. I może niektórzy z Was po prostu nie wiedzieli, jak bardzo źle wygląda dzisiaj moja sytuacja. To już wiecie.

I jeszcze jedno. Wszystkich pismaków, komentatorów i hejterów też biorę na klatę.

Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie miał coś do powiedzenia. Ktoś, kto z pozycji własnego wygodnego życia będzie oceniał człowieka, którego sytuacji nie zna, nie przeżył i najprawdopodobniej nigdy nie zrozumie. Może dla niektórych łatwiej jest napisać kilka chamskich słów zza klawiatury niż przez chwilę zastanowić się, co naprawdę może przeżywać drugi człowiek. I wiecie co jest w tym wszystkim najbardziej żałosne? Wielu z tych ludzi nie miałoby odwagi stanąć ze mną twarzą w twarz i powiedzieć mi dokładnie to samo, co tak łatwo piszą w internecie. Za ekranem każdy może być odważny. Każdy może obrażać, oceniać i pouczać. Ale kiedy trzeba spojrzeć drugiemu człowiekowi prosto w oczy i powtórzyć te same słowa, nagle tej odwagi często brakuje. Może dlatego, że wtedy nie ma już monitora, anonimowości i poczucia bezkarności. Zostaje tylko człowiek i jego własna słabość.

Nie życzę nikomu źle. Naprawdę. Ale życie potrafi bardzo szybko zweryfikować człowieka. Dzisiaj ktoś siedzi wygodnie, jest zdrowy, ma pracę, rodzinę i pieniądze. Jutro może wydarzyć się coś, czego kompletnie się nie spodziewał wypadek, choroba, utrata pracy albo sytuacja, w której nagle okaże się, że pomoc jest potrzebna właśnie jemu. I wtedy być może zrozumie coś, czego dzisiaj nie rozumie. Ja nie muszę się nikomu tłumaczyć z tego, co tutaj napisałem. Nie muszę udowadniać obcym ludziom, co czuję, przez co przechodzę, ile bólu mnie to kosztuje i jak wygląda moje życie każdego dnia.

Napisałem to, bo taka jest moja rzeczywistość. I nie zamierzam jej upiększać tylko dlatego, że komuś jest niewygodnie ją przeczytać.

Mam ponad 2,3 tysiąca znajomych tutaj :

Czasami myślę sobie, że gdyby choć część z tych osób wpłaciła symboliczne 5 zł, to być może dzisiaj nie musiałbym już tak bardzo zastanawiać się, za co kupię kolejny lek, jak opłacę rehabilitację albo skąd wziąć pieniądze na następny zabieg. 5 zł to naprawdę niewiele. Dla jednej osoby może być to drobnostka, ale dla mnie kilka złotych od wielu osób może oznaczać realną pomoc w dalszym leczeniu i powrocie do normalnego życia. Nie oczekuję, że każdy wpłaci. Nie każdy może.

Ale jeżeli czytasz ten post i możesz sobie pozwolić na te 5, 10 czy 20 zł, to będę naprawdę wdzięczny. Bo może właśnie z takich małych gestów uda się zbudować coś dużego. Od zawsze przyświecała mi jedna myśl: „Nic nie dzieje się bez przyczyny”.
Może więc również to, przez co teraz przechodzę, ma jakiś sens, którego jeszcze nie potrafię dostrzec. Może kiedyś wyjdę z tego wszystkiego. Wrócę do normalnego życia, zapomnę o bólu, lekarzach, rehabilitacji i ciągłej walce. I może wtedy to ja będę mógł pomóc komuś innemu, kto nagle znajdzie się w podobnej sytuacji. Komuś, kto również zostanie sam, zamknięty w czterech ścianach i będzie zastanawiał się, jak poradzić sobie z kolejnym dniem.

Może właśnie tak działa dobro. Dzisiaj ktoś pomaga mnie. Jutro być może ja będę mógł pomóc komuś innemu. Jeżeli możesz dorzucić choć symboliczne 5 zł, będę za to naprawdę wdzięczny. Każda taka wpłata przybliża mnie do kolejnego leku, rehabilitacji, zabiegu i przede wszystkim do normalnego życia.

BLIK: 508 848 488
Konto: 85 1940 1076 5151 8863 0000 0000


@liderzy wśród fanówWiesław LangoczUWAGA! UWAGA! Mamy nowe miejsce!Tu Wiesław Langocz  KURDE TV. Jak wiecie, lubię pokaz...
11/08/2026

@liderzy wśród fanówWiesław Langocz

UWAGA! UWAGA! Mamy nowe miejsce!

Tu Wiesław Langocz KURDE TV. Jak wiecie, lubię pokazywać ludzi z pasją i takie miejsca trzeba wspierać!

Otworzyła się NOWA KWIACIARNIA. Zajrzyjcie, zobaczcie co tworzą - od serca polecam!

GODZINY OTWARCIA:
Pn - Pt: 8-18
Sobota: 9-15
Nd / Święta: Nieczynne

W niedzielę odpoczywają, tak jak i Wy powinniście.

Wbijajcie na ich profil, zostawcie łapkę i obserwację, żeby być na bieżąco:

👉 https://www.facebook.com/profile.php?id=61585946382936

Zapraszamy! I udostępniajcie dalej, niech się niesie!

@liderzy wśród fanówWiesław LangoczKURDE. Krótko i na temat. Bez owijania.Dziś był kolejny zabieg. Ten który miał być do...
11/08/2026

@liderzy wśród fanówWiesław Langocz

KURDE. Krótko i na temat. Bez owijania.

Dziś był kolejny zabieg. Ten który miał być dopiero 02.09.2026. Ale stan zdrowia jest tak zły, że lekarze nie mogli czekać. Trzeba było wjeżdżać teraz. I żeby była jasność 02.09.2026 i tak mnie nie ominie. To będzie już 3 ZABIEG. Kolejny.

Dół nadal nie jest zrobiony. Wypadnięty dysk, lewa strona do naprawy. Góra do zrobienia. A ja jadę z zabiegu na zabieg. Ból jest. Rehabilitacja jest. I jest w c**j droga. Każdy dzień to są koszty leki, dojazdy, rehabilitacja, sprzęt, recepty.

Dlatego mówię wprost jak zawsze. Kto może pomóc, pomoże. Kto nie przewija dalej.

BLIK / tel: 508 848 488
Konto: 85 1940 1076 5151 8863 0000 0000

Walczę dalej.

Wiesław Langocz KURDE TV

#02092026

@liderzy wśród fanówWiesław LangoczWczorajszy zabieg się powiódł. Bez powikłań. Na stole nic się nie posypało. Tyle dobr...
06/08/2026

@liderzy wśród fanówWiesław Langocz

Wczorajszy zabieg się powiódł. Bez powikłań. Na stole nic się nie posypało. Tyle dobrego. Ale żeby nie było że jest kolorowo DÓŁ NIE JEST ZROBIONY.

Wczoraj pod rentgenem wyszła prawda. Wypadł mi dysk. Trzeba go naprawić. I została jeszcze cała lewa strona do zrobienia. Także dół rozgrzebany dalej. A 02.09 wjeżdżam na górę kręgosłupa. Kolejny zabieg. Ból? Jest. Cały czas jest. Nie zniknął po zabiegu.

Lekarz postawił sprawę jasno, drastyczne metody leczenia. Odstawienie opioidów na których jechałem do tej pory, medyczna ma*****na, dalsza rehabilitacja. A że łeb też już nie wyrabia po tym wszystkim, to w ramach rehabilitacji mam też spotkania z panią psycholog.

I teraz to co dobija najbardziej. Ta nowa terapia i rehabilitacja jest w c**j droga. A środki mam na maxa ograniczone i zastanawiam się kupić jedzenie i żyć czy wykupić receptę i pozbyć się bólu?.

Samo wykupienie recepty, waporyzatora + Cannabis flos FOUR20 PHARM 22% Gorilla Glue THC 22% +/- 10% CBD 1% M. f. spec. - 3gramy na początek, to jakiś kosmos cenowy. Ceny w aptece to jest jakiś absurd. Więc jak zwykle prosto i bez pierdolenia. Każda złotówka idzie teraz na to żeby to wykupić i dalej się rehabilitować.

Jak ktoś ma sprawny waporyzator medyczny którego nie używa i może oddać albo odsprzedać za grosze niech się odezwie na priv. zadzwoni da znać co bądź, to z chęcią przyjmę.

Bez pitolenia. Tak to wygląda.

BLIK / tel: 508 848 488
Konto: 85 1940 1076 5151 8863 0000 0000

Wiesław Langocz KURDE TV

@liderzy wśród fanówWiesław LangoczTrve Metal CampKURDE… powiem to tak, jak jest. Bez robienia z tego ładnej historii.Be...
03/08/2026

@liderzy wśród fanówWiesław LangoczTrve Metal Camp

KURDE… powiem to tak, jak jest. Bez robienia z tego ładnej historii.
Bez udawania, że wszystko jest dobrze. Bo nie jest.

Za dwa dni, w środę o godzinie 10:00, mam zabieg na kręgosłup w Poradni Leczenia Bólu. Kolejny etap walki o zdrowie. Jeszcze niedawno normalnie pracowałem.
Praca. Obowiązki. Plany. Zwykłe życie.

I nagle przyszedł wypadek w pracy. Jedna chwila. I człowiek zaczyna żyć inaczej.

Ból. Szpital. Rezonanse. Tomografie. Lekarze. Leki. Rehabilitacja.
Dokumenty. I ciągłe pytanie: kiedy w końcu będzie lepiej?

To, co dla wielu osób jest normalnością, dla mnie stało się codzienną walką.
Wstać. Położyć się spać bez bólu. Przejść kilka metrów. Normalnie funkcjonować.

Nie będę tutaj pisał, że jest super. Bo nie jest. Są dni, kiedy człowiek ma po prostu dość.
Dość bólu. Dość czekania. Dość kolejnych wizyt, badań i papierów.

Organizm też pokazuje, ile przeszedł.
Przed leczeniem ważyłem 74 kg. Dzisiaj jest 67 kg. 7 kilogramów mniej.
Stres. Ból. Leki. Nieprzespane noce. Tak wygląda rzeczywistość, której często nie widać.

Ale jedna rzecz się nie zmieniła. WALCZĘ. Bo chcę wrócić do sprawności. Chcę wrócić do normalnego życia. Chcę znowu robić zwykłe rzeczy bez zastanawiania się, czy zaraz zacznie boleć.

Ten środowy zabieg nie jest dla mnie „kolejną wizytą”. To jest kolejna próba odzyskania kawałka normalności. Nie oczekuję cudów. Chcę tylko dostać szansę, żeby było lepiej.

PRZYGOTOWANIE DO ZABIEGU TU NIE MA ŻARTÓW.

Lekarze jasno określili zasady. Leki przeciwkrzepliwe muszą być odstawione:
Heparyna – 12 godzin przed, Clexane / Neoparin / Fragmin (profilaktyka) – 12 godzin przed, Clexane / Neoparin / Fragmin (leczenie) – 24 godziny przed, Eliquis – 24 godziny przed, Arixtra – 36 godzin przed, Xarelto / Mibrex – 48 godzin przed, Warfin – 4 dni przed (INR poniżej 1,5), Pradaxa / Tikagrelor / Areplex – 5 dni przed
Prasugrel – 7–10 dni przed, Tiklopidyna – 10–14 dni przed.

Aspirynę mogę łykać bez ograniczeń ;).

W środę:

9:30 muszę być w poradni, 10:00 zabieg, minimum 60 minut obserwacji, powrót do domu tylko z osobą towarzyszącą !.

I tutaj jest coś, czego też nie będę ukrywał.

JESTEM SAM.

Nie mam teraz osoby, która mogłaby ze mną pojechać i później mnie odebrać. Lekarz powiedział jasno, po takim zabiegu nie mogę wrócić sam. To nie jest wygoda. To nie jest wymysł. To jest bezpieczeństwo. Dlatego mówię normalnie, po ludzku.

Jeżeli ktoś ma możliwość pojechać ze mną w środę, poczekać i pomóc mi wrócić do domu, odezwijcie się do mnie prywatnie. Nie chodzi o wielkie rzeczy.

Czasami człowiek potrzebuje po prostu drugiego człowieka obok.

RYZYKO !.

Lekarz powiedział uczciwie. Zabieg jest bezpieczny, ale to nadal jest ingerencja w organizm.

Może wystąpić:

nasilenie bólu, drętwienie, mrowienie, osłabienie nóg lub rąk, bóle i zawroty głowy, reakcje alergiczne, krwiak. Rzadziej mogą pojawić się poważniejsze powikłania: infekcja, krwawienie albo uszkodzenie struktur nerwowych. Dlatego te wszystkie zasady są po coś.

I TERAZ TEMAT, O KTÓRYM TEŻ TRZEBA POWIEDZIEĆ WPROST.

Pieniądze. Bo leczenie kosztuje. I to dużo. Od wypadku są badania, lekarze, leki, rehabilitacja i kolejne zabiegi. Tego nie widać. Widać człowieka. Nie widać rachunków. Nie widać bólu po nocach. Nie widać tego, ile energii kosztuje zwykły dzień. Nie piszę tego, żeby ktoś mnie żałował. Piszę, bo tak wygląda życie po wypadku w pracy. Tak wygląda moja rzeczywistość.

Jeżeli ktoś chce i może pomóc mi przejść tę drogę będę wdzięczny za każdą złotówkę.

BLIK: 508 848 488
Numer rachunku:
85 1940 1076 5151 8863 0000 0000

Środa będzie kolejnym dniem tej walki. Nie wiem, co przyniesie. Ale wiem jedno.

NIE ODPUSZCZAM. Walczę o siebie.

Wiesław Langocz KURDE TV

@liderzy wśród fanówTrve Metal CampWiesław LangoczJest już oficjalny plakat TRVE METAL CAMP 2026!Jako KURDE TV  Patron M...
02/08/2026

@liderzy wśród fanówTrve Metal CampWiesław Langocz

Jest już oficjalny plakat TRVE METAL CAMP 2026!

Jako KURDE TV Patron Medialny z dumą zapraszamy Was na szóstą edycję jednego z najbardziej klimatycznych, undergroundowych festiwali metalowych w Polsce.

22 sierpnia 2026
Bogusławice (woj. łódzkie)

Na scenie zagrają: Held Rage, Prosecutor, Vitur, Okrütnik
Hellhaim.

To będzie dzień pełen ciężkich riffów, świetnej atmosfery i ludzi, których łączy pasja do prawdziwego metalu. Na uczestników czeka również darmowe pole namiotowe, ognisko i grill, wszystko w klimacie DIY, bez zbędnych kompromisów.

Do zobaczenia pod sceną! 🤘🤘🤘
Dokładna lokalizacja wydarzenia: https://maps.app.goo.gl/e18W5SFRbdd8YJvN8

@liderzy wśród fanówWiesław LangoczJaroslav SłavomirRecremationDevourment Dominion RecordsKURDE TV: Recremation - „Morbi...
30/07/2026

@liderzy wśród fanówWiesław LangoczJaroslav SłavomirRecremationDevourment Dominion Records

KURDE TV: Recremation - „Morbid Purulence” (EP, 2026)Siemanko, metalowe świry! Witam w KURDE TV.

Dzisiaj na warsztat bierzemy coś, co śmierdzi rozkładem, piwnicą i absolutnym, staroszkolnym brutalizmem. Wielkie dzięki dla Jaroslava Jaroslav Słavomir (wbijajcie na jego profil na FB!), od którego dostałem prosto w łapy ten fizyczny krążek. Mowa o polskim Recremation i ich najnowszej EP-ce „Morbid Purulence”, wydanej niedawno nakładem Devourment Dominion Records.

Kurde, powiem Wam jedno na wstępie: jeśli szukacie czystych, nowoczesnych brzmień i technicznych popisów, to nawet tego nie czytajcie.

Tutaj rządzi czysty, obskurny, grobowy ciężar! Filmowa rzeźnia z „Re-Animatora” w klasycznym plastiku. Spójrzcie najpierw na to wydanie. Żadne tam wymyślne tekturki, dostajemy prawilny, klasyczny jewel case, czyli stary, dobry plastik, który idealnie pasuje do podziemnego klimatu. A pod przezroczystą klapką kryje się, kurde, absolutny, graficzny smaczek!
Ta okładka, skąpana w zgniłej, krwistej czerwieni, to nic innego jak bezpośredni kadr z filmu! Mamy tu zwęglone, zmasakrowane ciało na stole sekcyjnym, jakieś szafki medyczne w tle i narzędzia chirurgiczne. Kurde, dla mnie to absolutny złoty samorodek tej recenzji. Wiadomo przecież, że fani podziemia uwielbiają takie smaczki i filmowe nawiązania.

Świadomość, że ta grafika to autentyczny, makabryczny kadr z absolutnego klasyka kina gore, czyli kultowego filmu „Re-Animator” z 1985 roku, podbija duszny klimat tego wydawnictwa o sto procent! Do tego dochodzi genialne, drapieżne logo zespołu z odwróconym krzyżem i nietoperzowym skrzydłem. Ta całość idealnie zapowiada dźwiękowy terror, który czeka na płytce. Dwa szybkie strzały i amerykańska kaseta! Jak na zapowiedź przystało, na krążku znajdziemy tylko dwa numery. Ale kurde, nie ma tu mowy o żadnym marnowaniu czasu czy zapychaczach. To są dwa konkretne, bezlitosne strzały między oczy, które stanowią oficjalne uderzenie wyprzedzające przed nadchodzącym albumem długogrającym!
I wiecie co jest najlepsze? Ten materiał robi taką rzeźnię, że został zauważony za oceanem! Oprócz polskiego kompaktu, ten obskurny strzał wychodzi oficjalnie na kasecie magnetofonowej w USA nakładem Remorseless Devourment Dominion Records! Kurde, szacun dla chłopaków, bo taśma na amerykańskim rynku to jest dla podziemnych maniaków absolutny kult.

Muzycznie Recremation nie bierze jeńców i od pierwszych sekund rzuca nas prosto w ramiona wczesnego Autopsy, holenderskiego Asphyx i tego specyficznego, fińskiego gruzu w stylu Demigod. To jest Death Metal przez wielkie „D”.

Brzmienie jest tak brudne, jakby instrumenty były zakopane w ziemi przez dobre trzydzieści lat, a potem ktoś je odkopał i kazał chłopakom grać w średnich, walcowatych tempach. I to jest, kurde, piękne! Perkusja nie bije jak opętany komputer, słychać tu pot, krew i naturalne, surowe uderzenie. Gitary brzmią jak piła łańcuchowa rżnąca zardzewiałą blachę, a wokal... no, wokalista brzmi, jakby zamiast porannej kawy wypił litr kwasu akumulatorowego zmieszanego z błotem.
Kompozycje nie są przekombinowane. Zespół doskonale wie, jak stworzyć duszny klimat i potężny, muzyczny walec bez używania zbędnych fajerwerków. Ten klasyczny jewel case, albo wspomniana amerykańska kasetka, to absolutny mus dla każdego, kto zamiast sterylnych, nowoczesnych produkcji woli, gdy muzyka po prostu bezlitośnie miażdży klatę, a oprawa graficzna cieszy oko kultową, filmową makabrą.

Chłopaki z Recremation tymi dwoma numerami udowadniają, że polskie podziemie ma się świetnie i robią nam niesamowity apetyt na dużego, iście grobowego debiutu.

„Morbid Purulence” to materiał ultra krótki, ale niesamowicie treściwy, zostawia słuchacza z poczuciem, że właśnie przejechał po nim czołg, i od razu ma się ochotę wcisnąć „play” od nowa w oczekiwaniu na pełną płytę.

Moja ocena w skali KURDE TV: Mocne, tłuste, grobowe 8/10!

Kurde, to po prostu trzeba usłyszeć. Wspierajcie podziemie, kupujcie fizyczne nośniki od zespołów, bo bez tego ta scena po prostu zginie.
Dzięki jeszcze raz dla Jaroslava za podrzucenie płytki! Sprawdźcie ich koniecznie i zostawcie suba.

ODSŁUCHAJ EP-KĘ NA YT:
YouTube - Recremation: Morbid Purulence (Full EP)
ZNAJDŹ ICH NA FACEBOOKU: Recremation Devourment Dominion Records

@liderzy wśród fanówRecremationDOTARŁO! Dziś Paczkomatem ORLEN Paczka wpadła do mnie EP-ka zespołu Recremation - "MORBID...
30/07/2026

@liderzy wśród fanówRecremation

DOTARŁO!

Dziś Paczkomatem ORLEN Paczka wpadła do mnie EP-ka zespołu Recremation - "MORBID PURULENCE".

Polski death metal prosto z Devourment Dominion Recordsurment Dominion Records, materiał który wyszedł jako zapowiedź nadchodzącej dużej płyty.

Odpalam sprzęt i biorę się za odsłuch. Recenzja tego krążka niebawem wleci na KURDE TV! Będzie jak zwykle bezkompromisowa 🤘🤘🤘

Adres

Sikorskiego
Poznan
61-353

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy KURDE TV umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij