13/09/2026
W samorządach o wielu zjawiskach mówi się półgłosem, używając ostrożnych określeń, które pozwalają ominąć sedno sprawy. Czas jednak nazwać rzecz po imieniu i powiedzieć głośno oraz dosadnie: korupcja polityczna w samorządach nie jest abstrakcją, lecz patologią, która może przenikać decyzje, stanowiska, konkursy i publiczne pieniądze. Jeżeli interes polityczny zaczyna być ważniejszy od interesu mieszkańców, samorząd przestaje być wspólnotą obywateli, a staje się narzędziem budowania wpływów i utrzymywania władzy.
Czy w Waszej gminie albo powiecie spotkaliście się ze zjawiskami, które można nazwać korupcją polityczną? Układami, wzajemnym obsadzaniem stanowisk, załatwianiem posad, przysługami w zamian za poparcie albo decyzjami podejmowanymi bardziej z myślą o interesie politycznym niż o mieszkańcach?
To temat, o którym w samorządach często mówi się szeptem. Czas zacząć mówić o nim głośno i konkretnie.
Znacie takie przypadki? Napiszcie w komentarzach albo w wiadomości prywatnej.