Tadeusz Pawłowski

Tadeusz Pawłowski O tym, co nie koniecznie ważnego dzieje się w Rawiczu.

25/05/2026

Gminne zawody OSP w Żołędnicy. 21 maja 2000 r.

21/05/2026

Z okazji tak doniosłego wydarzenia, jakim jest nadanie i wręczenie Sztandaru Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej, w ramach życzeń 8 minut wspomnień wspólnie przeżywanych chwil w okresie od 2000 do 2016 r. Wybór zdjęć przypadkowy.

19/05/2026

20 maja 2001 r., patrząc na zdjęcia i migawki filmowe, nie chce się wierzyć, że od gminnych zawodów OSP w Dębnie Polskim minęło już ćwierć wieku. Więc ku pamięci, niech prezentacja, która trwa pięć i pół minuty, przeniesie nas w klimat tamtych czasów.

Pamiątka na 50. rocznicę erygowania parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Rawiczu.
16/05/2026

Pamiątka na 50. rocznicę erygowania parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Rawiczu.

14/05/2026

Międzynarodowy Dzień Farmaceuty

Warto czasami zastanowić się nad rolą kłamstwa w polityce, które stało się wszechobecne, a kłamcy nie mają już żadnych z...
12/05/2026

Warto czasami zastanowić się nad rolą kłamstwa w polityce, które stało się wszechobecne, a kłamcy nie mają już żadnych zahamowań, aby manipulować i oszukiwać wszystkich.
Zacznijmy od prawd oczywistych, choć obecnie zapominanych. Wśród dziesięciu krótkich zdań Dekalogu znajduje się jedno, które współczesny świat zdaje się traktować jak archaiczny relikt: „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”. Przykazanie ósme, niegdyś fundament ładu społecznego, dziś coraz częściej przegrywa z logiką politycznego marketingu, medialnej manipulacji i społecznej skuteczności.
Kłamstwo przestało być wstydliwe. Stało się narzędziem.
Jeszcze 10-20 lat temu przyłapanie polityka na oczywistym mijaniu się z prawdą mogło zakończyć jego karierę. Dziś często nie ma to większego znaczenia. Liczy się nie prawda, lecz skuteczność przekazu. Nie fakty, lecz emocje. Nie wiarygodność, lecz zdolność utrzymania własnego elektoratu w stanie nieustannej ekscytacji.
W tamtych czasach niezależne media polowały na wypowiedzi polityków, którym można było udowodnić, że kłamią. Dzisiaj same stały się siewcami propagandy, zwłaszcza jeśli mają z tego ewidentne korzyści.
Współczesna polityka nauczyła się funkcjonować w świecie „prawd alternatywnych”. Kłamstwo nie musi już być nawet dobrze ukryte. Wystarczy, że zostanie powtórzone odpowiednio wiele razy, przez odpowiednio głośne media i odpowiednio agresywne internetowe media społecznościowe. Wtedy kłamstwa zaczynają żyć własnym życiem.
Problem jednak nie kończy się na polityce. Kiedy społeczeństwo przyzwyczaja się do nieustannego fałszu, zaczyna tracić zdolność odróżniania prawdy od manipulacji. Rodzi się cynizm. Obywatel przestaje wierzyć komukolwiek: politykom, mediom, instytucjom, a w końcu nawet sobie nawzajem. W miejsce wspólnoty pojawia się plemienność i podejrzliwość. Tworzą się nienawidzące się nawzajem bańki medialne.
Dlatego w tym świetle Dekalog okazuje się nie tyle religijnym zabytkiem, ile niezwykle trafnym opisem mechanizmów społecznych. Przykazanie zakazujące fałszywego świadectwa chroni bowiem nie tylko pojedynczego człowieka przed oszczerstwem. Ono chroni całe społeczeństwo przed rozpadem zaufania. Bez prawdy nie istnieje żadna trwała wspólnota.
Polityka oczywiście zawsze miała kontakt z manipulacją. Historia zna kłamstwa różnych wspólnot religijnych lub wyznań, propagandę dworów królewskich, totalitaryzmów i nowoczesnych kampanii wyborczych. Jednak skala współczesnego zjawiska jest bezprecedensowa, ponieważ technologia pozwoliła kłamstwu rozprzestrzeniać się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.
Nigdy jeszcze człowiek nie miał tak łatwego dostępu do informacji — i nigdy tak łatwo nie ulegał dezinformacji. Najbardziej niepokojące jest jednak coś innego: społeczne przyzwolenie. Coraz częściej wyborcy akceptują kłamstwo „własnych” polityków, o ile służy ono „naszej sprawie”. Prawda przestaje być wartością uniwersalną, a staje się narzędziem partyjnego interesu. To moment szczególnie groźny. Bo kiedy kłamstwo zostaje usprawiedliwione dobrem grupy, narodu lub ideologii, wtedy bardzo łatwo przestaje obowiązywać jakakolwiek granica moralna.
Dekalog przypomina tymczasem rzecz prostą i niewygodną: prawda nie jest kwestią politycznej użyteczności. Jest fundamentem życia społecznego. Bez niej demokracja zamienia się w teatr emocji, media w instrument propagandy, a obywatel w odbiorcę sterowanych impulsów.
Wielokrotnie w historii ludzkość się przekonała, że można wygrać wybory dzięki kłamstwu. Trudniej jednak zbudować na nim państwo, społeczeństwo i wzajemne zaufanie.
Niestety, jak to w przypowieści Jana Kochanowskiego - „Polak mądry po szkodzie” i z gorzką puentą, że jeśli Polacy się nie zmienią, kupią nową przypowieść: „że i przed szkodą, i po szkodzie głupi”.
tp

Jestem uczulony na idiotyzmy.Czy można szanować kogoś, kto podczas przemówień lubi sobie pokrzyczeć, np.: „czołem rycerz...
08/05/2026

Jestem uczulony na idiotyzmy.
Czy można szanować kogoś, kto podczas przemówień lubi sobie pokrzyczeć, np.: „czołem rycerze”, „czołem żołnierze” lub „czołem pasterze”, bo myśli, że jego wyznawcy to trzoda.
Jako przykład popadania w obłędną retorykę może posłużyć Trampolini. Na jednej z konferencji w trakcie kampanii wyborczej patrząc w kamerę, czyli w oczy Amerykanom, powiedział: „Gotowi? Możecie się wkurzyć, jeśli to się nie stanie. Czytajcie (spijajcie) z moich ust — obniżę ceny energii o połowę.” Dla przypomnienia, w tejże kampanii zapowiedział też, że koniec z „poprawnością polityczną”.
Brzmi znajomo?
Snusolini zdaje się, że w kampanii wyborczej też obiecał obniżenie cen energii elektrycznej, z tym, że nie był aż taki łaskawy, bo obiecał obniżenie o 33% ceny energii elektrycznej w ciągu pierwszych 100 dni swoich rządów.
Czy obaj – Trampolini i Snusolini wywiązali się z tych obietnic?
Trampolini zamiast obniżania cen spowodował podwyżkę ceny paliwa o 1,54 USD za galon.
Benzyna: 3,00 USD → 4,54 USD (51% WYŻEJ)
Prąd: W GÓRĘ o 6,4%
Gaz ziemny: W GÓRĘ o 9%.
Potem wywołał wojnę bez planu, zamknął cieśninę Ormuz, nałożył cła na kanadyjską ropę, rozjechał czystą energię (amerykańskie OZE-SROZE) i tym przekupił na swoją stronę wielkie koncerny paliwowego biznesu.
Jaka jest reakcja amerykańskich republikanów? „To po prostu Trump będący Trumpem” i udają, że nie słyszeli kłamstw. Znowu!
Brzmi znajomo?
W Polsce mamy ten sam schemat.
Snusolini, choć z tytułami historyka, który wyłonił się z Grand Hotelu, to teraz zabiera się za metody wytwarzania energii. Batyr, jako autor książki wychwalającej samego siebie (brzmi znajomo?), złożył wniosek do senatu o referendum w sprawie Zielonego Ładu, na który wcześniej zgodzili się, a potem chwalili się tym: ówczesny premier oraz ówczesny europejski komisarz ds. rolnictwa i żywności z Polski. Dla niepamiętających - oni byli z P*S.
Zapowiada się więc powrót polityki zwalczania OZE-SROZE.
Tylko tym razem bajerantem nie jest Dzban krzyczący ze sceny, że OZE jest SROZE, tylko Snusolini z referendum. Treść pytania referendalnego jest skierowana przede wszystkim do „ciemnego ludu” i brzmi:
„Czy jest Pan/Pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”
A tak całkiem serio, gdyby już miałoby być jakieś referendum, to powinno zawierać jedno, bardzo jasne pytanie:
„Czy jesteś za tym, aby prezydentem był ktoś, kto szkodzi Polakom w kraju i Polsce na świecie?”
Wracając do żartów z OZE-SROZE, to Polacy powinni wypowiedzieć się w takich sprawach jak:
- Czy chcemy dalej wydawać gigantyczne pieniądze na importowanie paliw kopalnych z innych krajów?
- Czy chcemy dalej dopłacać dziesiątki miliardów do górnictwa, które jest coraz bardziej nieopłacalne?
- Czy chcemy przyczyniać się do kataklizmów, które szkodzą rolnictwu?
- Czy chcemy uzależniania Polski od kryzysów energetycznych, wywoływanych przez Putiniego i Trampoliniego?
Pytania, pytaniami, ale OZE to zdrowy rozsądek, korzyść dla mieszkańców oraz wolność i niezależność dla kraju. Słońce i wiatr nie są ideologią, to po prostu energia. Tańsza, bezpieczniejsza i nasza. Ale nad konkretnymi rozwiązaniami powinni dyskutować i decydować fachowcy z branży, a nie historycy.
Według danych z początku 2026 roku, Polska znajduje się w końcówce rankingu Unii Europejskiej pod względem ogólnego udziału odnawialnych źródeł energii (OZE) w konsumpcji, zajmując miejsce w okolicy 20-21. pozycji na 27 państw członkowskich. To świadczy o prawdziwym zapóźnieniu w rozwoju energetyki.
Mimo niskiej pozycji OZE w ogólnym udziale miksu energetycznego, pocieszającym jest to, że Polska jest liderem w tempie przyrostu nowych mocy w fotowoltaice. Szacuje się, że na terenie kraju jest już ponad 1,6 miliona mikroinstalacji fotowoltaicznych, bo ludzie w odróżnieniu od „utytłanych” historyków umieją liczyć. Zakładają panele dlatego, że rachunki za energię mają niższe. I to ostatnie różnym alfonsom się nie podoba i wmawiają zakutym łbom, że zdrowy rozsądek polega na płaceniu coraz wyższych rachunków za ropę, gaz i węgiel, a problemem jest wiatrak. Chcieliby, żeby Polska wróciła do epoki węgla łupanego.
Więc drodzy rodacy, jak długo będziemy znosić kogoś, kto nie wiadomo, czy został prawidłowo wybrany i w imię ciemnych interesów chce ograniczać rozwój nowych technologii pozyskiwania energii, które mogą nas uniezależnić od wpływów agresywnych mocarstw.
tp

Wieści ze świata równoległego.Wydawało mi się, że w polityce już mnie nic nie powinno zaskoczyć, ale widocznie moja wyob...
15/04/2026

Wieści ze świata równoległego.
Wydawało mi się, że w polityce już mnie nic nie powinno zaskoczyć, ale widocznie moja wyobraźnia nie jest „niepoliczalna”.
Świat równoległy, to jest przestrzeń medialna, głównie polityczna, w której wszystko jest odwrócone. Obowiązują w nim wartości takie na wspak. Czyli, jeśli w realnym świecie coś jest prawdą, to w równoległym ma przymiot fałszu i na odwrót.
Taki przykład - gdy węgierski polityk, którego wspierała polska prawica przegrał wybory, to mówią, że nic ich z nim nie łączy.
Inny przykład - jeśli polityk zza oceanu, któremu polska prawica po wygranych wyborach zrobiła w sejmie „standing ovation”, nagle ogłosił się mesjaszem i krytykuje papieża, to niektórzy się już zapierają, że owszem klaskali, ale się nie cieszyli.
W świecie równoległym wszystko funkcjonuje zgodnie z instrukcją wygłoszoną przez wicelidera: "Im bardziej sprzeczne z prawdą jest kłamstwo, tym jest skuteczniejsze. Ono nie może być bliskie prawdy. Ono musi być skrajnie, brutalnie przeciwne prawdy. Jeśli ktoś komuś coś ukradł, to ma powiedzieć, że jest odwrotnie. Ma powiedzieć brutalnie, jasno i wprost, że jest odwrotnie. Tylko wtedy ma szanse na skuteczne przekonanie kogokolwiek do swojego punktu widzenia".
Wypowiedź miłośnika owłosionych męskich goleni, że trzeba tak kłamać, żeby nie było ani śladu prawdy, miała uderzać w przeciwników, ale sprawdza się jako opis wielu lat ciężkiej pracy na polu prawicowej propagandy.
Z kolei emerytowany zbawca narodu, przewodnik po teoriach spiskowych, tym razem powołał się na rozpowszechnianego w sieci fake newsa – jakoby Peter Magyar w mikrofali miał gotować psy. Powiedział do mediów: „Na przykład to, co opisuje jego żona, że upiekł szczenię”... miało uzasadniać, że zbawca nie będzie niczego gratulował. Tymczasem zarówno książka, na którą powołał się emerytowany guru nie istnieje, a reszta, jak już wszyscy dawno sprawdzili, jest wyprodukowanym przez AI i rus-trolli fejkiem.
Czy dla Węgrów ma jakieś znaczenie, co mają do powiedzenia jacyś krypto geje?
Wszyscy pochodzimy od małpy, ale nie wszyscy od tej samej. Zapewne niektórzy pochodzą od intelektualnie niepełnosprawnej.
Definicja prawdy Arystotelesa (klasyczna) określa prawdę jako zgodność myśli (sądu) z rzeczywistością. Prawdziwe jest orzekanie o czymś, co jest, że jest, a o czymś, czego nie ma, że go nie ma. Fałszem jest natomiast przypisywanie bytowi cech, których nie posiada, lub zaprzeczanie istnieniu czegoś, co faktycznie istnieje.
Po tej encyklopedycznej definicji prawdy według Arystotelesa, warto zastanowić się dlaczego świat brunatnieje, jakie niesie za sobą zagrożenia dla demokracji w krajach, gdzie hasła Rewolucji Francuskiej (1789–1799): „Wolność, Równość, Braterstwo” były źródłem stanowienia prawa i rządzenia w myśl monteskiuszowskiej zasady trójpodziału władzy.
Problem w dyskusji z prawicą polega na tym, że przełamali podejście arystotelesowskie do prawdy. Prawica uważa, że na wszystko ma swoją prawdę i jeśli ktoś mówi, że prawicowa prawda jest niezgodna z rzeczywistością, to tym gorzej dla rzeczywistości. I każdemu, kto się odważy twierdzić inaczej aniżeli prawica, „trza dać w mordę”.
Z taką postawą z wyciągniętym palcem jednej dłoni i zaciśniętą pięścią drugiej dłoni, mieliśmy do czynienia na słynnej konferencji prasowej, a właściwie już po niej.
Postawa, mowa ciała, słownictwo, to wszystko razem pasuje do typowego wiejskiego osiłka, który wtargnął na wiejską „chamówę”, aby udowodnić, że „nie ma większego ch… we wsi”.
Nie będę się dalej rozpisywał o odwracaniu rzeczywistości, bo wyznawcy wiedzą swoje i nikt ich nie przekona „że białe jest białe, a czarne jest czarne”.
Proponuję posłuchać kilkuminutowych „spiczy” na temat świata równoległego, zastępują sole trzeźwiące:
https://www.facebook.com/profile.php?id=61577330014731

Misja Artemis II zakończyła się sukcesem. Czwórka astronautów (trzech z USA i jeden Kanadyjczyk) powróciła na Ziemię.Aby...
11/04/2026

Misja Artemis II zakończyła się sukcesem. Czwórka astronautów (trzech z USA i jeden Kanadyjczyk) powróciła na Ziemię.
Aby zajmować się astronomią, trzeba mieć kosmicznie dużo czasu, a mi go z uwagi na inne zainteresowania ciągle brakuje, więc tylko pobieżnie śledzę wydarzenia rozgrywające się powyżej orbity stacjonarnej Ziemi. Oczywiście, jako amatorowi historii, również antycznej, nazwa obecnej misji NASA jednoznacznie kojarzy się z Artemidą, grecką boginią łowów, dzikiej przyrody, lasów, gór, Księżyca oraz dziewictwa i narodzin. Artemida (rzymska odpowiedniczka to Diana), córka Zeusa i Leto, siostra bliźniaczka Apolla, wieczna dziewica, opiekunka młodych kobiet, jest przedstawiana z łukiem i kołczanem. Wcześniejszy program Apollo (w mitologii greckiej opiekun muzyki, medycyny i wiedzy, często utożsamiany z Heliosem, którego rydwan z konnym zaprzęgiem wozi słońce po niebie), lotów kosmicznych realizowany przez NASA od 1966 r., zakończył się w grudniu 1972 r. szóstą misją lądowania na Księżycu.
Podczas 10-dniowej misji statek Artemis II przebył trasę około miliona kilometrów. Światło odległość miliona kilometrów pokonuje w około 3 sekundy. W skali Wszechświata przebyta droga przez astronautów nawet nie mieści się w granicy błędu teoretycznych wyliczeń, ani tym bardziej pomiarów.
O skali Wszechświata niech świadczą takie dane:
- obserwowalny Wszechświat ma średnicę około 92-93 miliardów lat świetlnych. Choć wiek Wszechświata wynosi 13,8 mld lat, jego rozmiar jest znacznie większy ze względu na ciągłą ekspansję przestrzeni, która sprawia, że obiekty emitujące światło miliardy lat temu znajdują się obecnie znacznie dalej;
- najbliższym sąsiadującym układem słonecznym względem naszego, jest układ Alfa Centauri, a dokładnie gwiazda Proxima Centauri, która znajduje się w odległości około 4,24 – 4,25 lat świetlnych od naszego Słońca. Jest to dystans wynoszący ponad 40 bilionów kilometrów;
- przy obecnych technologiach kosmicznych, podróż do najbliższej Słońcu gwiazdy trwałaby dziesiątki tysięcy lat.
Na fotografii wykonanej podczas misji Artemis II fragment przestrzeni kosmicznej z gwiazdami Drogi Mlecznej, galaktyki w skład której wchodzi nasz Układ Słoneczny. Odległości miedzy dowolnymi sąsiadującymi ze sobą białymi punkcikami (gwiazdami lub układami gwiezdnymi) należy mierzyć w dziesiątkach bilionów kilometrów.
Na tym zdjęciu przebyta droga podczas całej misji Artemis II byłaby jakąś miliardową częścią pojedynczego piksela.

Zamiast „Epickiej furii” zobaczyliśmy „Epicką fujarę”.A ponieważ w Białym Domu wszystko musi być złote, no to Amerykanie...
10/04/2026

Zamiast „Epickiej furii” zobaczyliśmy „Epicką fujarę”.
A ponieważ w Białym Domu wszystko musi być złote, no to Amerykanie mają Golden Trump(ed) - Złotą Trąbę.
Najpierw obserwowaliśmy festiwal gróźb o "całkowitej anihilacji" i "równaniu z ziemią". Trąba kazał wymordować zbrodniczą władzę w Iranie, którą Irańczycy natychmiast zastąpili jeszcze bardziej nieprzejednanymi przeciwnikami demokracji i USA. Potem zaczęło się bombardowanie i fizyczne niszczenie infrastruktury w Iranie.
Trąba rozkazał „zrównać z ziemią” szpitale, przedszkola, drogi i obiekty użyteczności publicznej. Widocznie tym Iran chciał zaatakować USA. W konsekwencji USA zapłacą Iranowi reparacje, bo zwykle to totalni zwycięzcy płacą pokonanym.
W końcu, po wyczerpaniu się pomysłów i rakiet, Golden Trump(ed) ogłosił totalne zwycięstwo i Amerykanie skapitulowali na dwie godziny przed własnym deadlinem, przystając na wszystkie warunki Teheranu. Bilans poniesionych zwycięstw Trąby jest porażający:
- zyski terytorialne - nie zajęto Teheranu;
- zyski surowcowe - nie przejęto ropy, nie zabezpieczono uranu;
- zyski strategiczne - Iran, który miał zostać cofnięty do epoki kamienia łupanego, wyrasta na regionalną siłę, trzymającą rękę na gardle światowego handlu;
- cieśnina Ormuz została "otwarta" - choć przed wojną też była otwarta, ale teraz Iran będzie pobierać za przepływające tankowce opłaty;
- zyski niematerialne – Trąba wzmocnił islam i ośmiesza mesjanizm. Wpłynie to na postrzeganie religii i na stosunek do tajemnicy wiary.
Prawica w Polsce łatwo przyswaja sobie różnego rodzaju kulty i wielbi samozwańczych mesjaszy. Gdy tylko ktoś wypowie formułę „szczęść Boże”, albo ledwo się przeżegna, prawica zaraz pada na kolana i wznosi modły w rodzaju „Jarosław Polskę zbaw”, albo „Boże błogosław prezydenta”. Ponieważ „religia smoleńska” przestała politycznie „żreć”, to gdy Trąba podniesie się po poniesionym zwycięstwie nad Iranem, uznają go za prawdziwie zmartwychwstałego.
Złota Trąba podpalił świat, żeby mógł zarobić na giełdowych wahaniach, ale konsekwencje tego debilizmu będą spłacać kolejne pokolenia.
Niestety to zapewne nie koniec sukcesów Złotej Trąby. Szczur zagoniony do kąta staje się wielokrotnie bardziej niebezpieczny i nieobliczalny. A zwłaszcza taki, który ma pod łapą czerwony przycisk.

Adres

Rawicz
63-900

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Tadeusz Pawłowski umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria