21/09/2026
23 września mijają dwa miesiące od ogłoszenia przez Mariusza Marciniaka, rzecznika prasowego Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, przełomu w sprawie zabójstwa 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej z Gdyni — sprawie, która przez niemal 15 lat pozostawała niewyjaśniona.
Iza została zamordowana 23 sierpnia 2011 roku. Przez kolejne lata śledztwo osiągnęło ogromną skalę: przesłuchano 955 świadków, od 916 osób pobrano materiał biologiczny do badań DNA, a liczba sporządzonych opinii zbliżyła się do 150.
Mimo to jedno z najważniejszych pytań pozostawało bez odpowiedzi: do kogo należał profil DNA zabezpieczony w związku ze zbrodnią?
Do sprawy powrócili prokurator Michał Gabriel-Węglowski z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku oraz funkcjonariusze gdańskiego Archiwum X. Zdecydowali się wykorzystać metodę, która wcześniej nie była stosowana w Polsce w tego rodzaju postępowaniu — śledczą genealogię genetyczną (Investigative Genetic Genealogy, IGG).
W toku śledztwa powołano zespół biegłych genealogów genetycznych ad hoc, na co dzień związanych z naszą Fundacją Dziedzictwo Genetyczne, pracujący pod kierunkiem Marty Soboty. Przez wiele miesięcy prowadziliśmy analizy powiązań genetycznych, poszukując drogi prowadzącej od profilu DNA nieznanej osoby do konkretnego człowieka.
Efektem naszej pracy było wytypowanie osoby do dalszej weryfikacji.
Warto podkreślić, że IGG jest narzędziem śledczym służącym do generowania nowych tropów i typowania osób — nie zastępuje dowodu w postępowaniu karnym.
Po wytypowaniu osoby dzięki IGG dalsze czynności prowadzili śledczy oraz eksperci genetyki sądowej — prof. Ryszard Pawłowski wraz ze swoim zespołem, a także genetycy sądowi z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie pod kierunkiem dr. Tomasza Kupca. Bezpośrednie porównanie DNA dostarczyło następnie wyniku mającego znaczenie dowodowe.
W lipcu 2026 roku, niemal 15 lat po śmierci Izy, zatrzymano 37-letniego mężczyznę, któremu przedstawiono zarzut zabójstwa w związku ze zgwałceniem. Postępowanie nadal trwa i to sąd rozstrzygnie o jego odpowiedzialności karnej.
Ta sprawa pokazuje ogromny potencjał IGG, szczególnie gdy metoda ta łączy się z genetyką sądową, doświadczeniem śledczych, materiałem gromadzonym przez lata i determinacją w poszukiwaniu odpowiedzi.
Mam nadzieję, że doświadczenia zdobyte w tej sprawie — pierwszej tego rodzaju w Polsce i jednej z nielicznych europejskich spraw typu cold case, w których IGG przyczyniła się do przełomu — otworzą drogę do szerszego, a przede wszystkim odpowiedzialnego wykorzystania śledczej genealogii genetycznej w Polsce.
Być może IGG pozwoli odnaleźć nowe tropy również w innych sprawach zabójstw, które od lat pozostają niewyjaśnione.
W centrum tej historii pozostaje jednak Iza.
I pamięć o niej powinna pozostać najważniejsza.
Marta Sobota
Anna Kwoka-Lachcik. Dom Prawdy.
Mariusz Dabrowski
Katarzyna Hibel