07/02/2020
Dziś, w gronie rodziny, przyjaciół, znajomych, sąsiadów przeszliśmy ostatnią ziemską drogę wspólnie z moim Dziadkiem Heńkiem. Kolejarz, jak mawiali Jego koledzy z pracy - Henio Parowozik. Kiedyś, jako młokos, załapałem się nawet na imprezę w pierwszym przedziale z kolejarzami jaks się okazało, że jestem Jego wnuczkiem ;) Ale nie o tym... Takich opowieści jest mnóstwo.
Szeryf okolicy, człowiek, który każdemu się kłaniał i z każdym chciał być przyjacielem. Nie szukał zwady, szukał uśmiechu i dobrej rozmowy. Jak mówił dzisiaj Ksiądz w trakcie kazania - prawdziwy Dziadek. Z KK mi nie po drodze, ale dzisiejsza mowa była zupełnie inna, niż na pogrzebach na których bywałem - taka od serca, ludzka. Dziękuję.
Old good polish rock...full of sadness and melancholy, classic with great lyrics...