19/07/2021
Płonące panele fotowoltaiczne - fakt czy mit? Ostatnio coraz częściej pojawiają się informacje o pożarach instalacji solarnych.
Rynek fotowoltaiczny rozwija się w ogromnym tempie, a firm zajmujących się instalacją fotowoltaiki przybywa jak grzybów po deszczu. Instalatorzy często nie mają doświadczenia i wiedzy, co niekiedy kończy się dramatem. Warto wspomnieć o realizacjach „po kosztach”, które finalnie mogą przysporzyć klientowi poważnych problemów i ogromnych strat finansowych.
W krajach, w których przepisy dotyczące solarów są rygorystyczne, kultura techniczna jest wysoka, a wykonawcy przestrzegają zasad, pożary mają miejsce sporadycznie.
Bogdan Szymański, prezes Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej Polska PV uspokaja podając informację, że pożarowi ulega promil wszystkich zainstalowanych w Polsce paneli. Dodał również, że w dużej mierze przyczyną tych sytuacji są błędy projektowe, montażowe i awarie urządzeń.
Czy pożarów można uniknąć? Szymański powiedział, że tak! Zwrócił uwagę na konieczność wykonywania wszystkich obowiązkowych pomiarów. Przykładowo, pomiar rezystancji izolacji czy badanie kamerą termowizyjną. Konieczne są też okresowe przeglądy instalacji. Nie jest tak, że zainstalujemy panele i przez ćwierć wieku mogą one działać bez żadnej kontroli. Do instalacji należy użyć komponentów najwyższej jakości, nie sugerując się ceną. Ważne jest również aby celowo nie wyłączać systemów bezpieczeństwa, które w razie nieprawidłowości systemu, blokują przepływ prądu. Może dla niektórych wzywanie serwisu w takich sytuacjach jest kłopotliwe, ale pomyślmy o ryzyku, zagrożeniu i możliwych stratach.
Zakończenie instalacji zawsze powinno łączyć się z protokołem odbioru i z otrzymaniem zaleceń dotyczących przeglądów i bezpieczeństwa.
Podsumowując, inwestycje powinny iść w parze z jakością. Pamiętajmy, że w grę wchodzi bezpieczeństwo!