19/11/2025
Najkrócej jako to możliwe, ale jednocześnie treściwie.
Zanim podejmę jakąkolwiek decyzję, zależy mi na poznaniu Waszej opinii. Wielka prośba o doczytanie do końca. To ważne.
Ten program istnieje na antenie Radia Kampus 97,1 FM od 20 lat. To de facto hobby, pasja i spełnione marzenie z dzieciństwa. Nieważne, że profesjonaliści pewnie nazwą to amatorką. Ja wciąż znajduję w tym satysfakcję, a Wy, sądząc po reakcjach i otrzymywanym odzewie, wciąż chcecie słuchać tej audycji.
Od 4 lat nie mieszkam już w Warszawie. Ba, nawet na Mazowszu. Ale co tydzień wsiadam w pociąg i przyjeżdżam. Jestem w radiu, gdyż widzę, że to nadal ma sens i jest dla Was ważne, a więc i dla mnie.
Każda profesjonalizacja pasji zabija ją lub zmienia do tego stopnia, że ta przestaje być pasją w pierwotnym znaczeniu. Dlatego nigdy nie zdecydowałem się na próbę komercjalizowania programu, np. szukając szczęścia na innych antenach. Inna sprawa, czy w ogóle znalazłby się na mnie chętny, ale zostawmy to. Radio Kampus to w końcu eter i pełna swoboda działania dzięki uznaniu szefostwa, a to w mediach jest bardzo rzadkie zjawisko.
Nigdy nie wziąłem nawet złotówki za swoją pracę, prawnie to wolontariat. Tak, czasem jest lista gości na koncercie. Tak, czasem jest płyta czekająca na mnie w radiu. To wszystko. Tylko tyle i aż tyle. Tu raczej to ja wydaję złotówki na bilety na koncerty, by o czymś powiedzieć na antenie i na płyty, by coś zagrać. Zatem do rzeczy.
Czy gdybym stworzył możliwość wsparcia Melodii rzuceniem piątka w stylu "By me cofee", to czy od czasu do czasu zrobiłabyś / zrobiłbyś to?
TU NIE CHODZI O ZARABIANIE, a jedynie o, choć częściowo, pokrycie kosztów dojazdu do Warszawy, poruszania się po niej i powrotu do domu. To wszystko.
260 zł = 8 x 25 zł + 4 x 15 zł (tak to wygląda miesięcznie, 3120 zł w skali roku)
25 zł - bilet kolejowy w jedną stronę
15 zł - bilet dobowy komunikacyjny, by poruszać się po mieście w dniu audycji i następnego z myślą o powrocie
Bilet miesięczny na kolej to ponad 350 zł. Nie opłaca się.
A skąd w ogóle to pytanie? Zmiany w życiu prywatnym. To już nie jest III rok studiów, jak w dniu pierwszej audycji. To było dwie dekady temu.
Tak, audycje można by nagrywać nie tylko na czas zdarzających się absencji, ale wówczas cała ta przygoda straciłaby jakikolwiek sens i byłaby jednoznaczna z pożegnaniem się. Radio "z puszki" to nie radio, tylko podcast - przy całym szacunku na koleżanek i kolegów w tym fachu.
W zamian mogę zaoferować takie prowadzenie i przygotowywanie programów jak przez dotychczasowe 20 lat. Wiecie, że tu nie było lipy.
Jeśli uznacie, że to jest słabe i pozostaje nietrafionym pomysłem, w pełni to zaakceptuję. Jeśli jednak wyraźnie się zgodzicie, uruchomiłbym taką możliwość na zweryfikowanej platformie.
WAŻNE. Nie dojeżdżam do Warszawy do pracy, z której prywatnie opłacam rachunki. Kolejowe wyprawy to wyłącznie radio.
Hahaha - NIE, DZIĘKI
Lubię to - TAK, WESPRĘ OD CZASU DO CZASU
Wrrr - RÓB SOBIE, CO TAM CHCESZ. NIE MAM ZDANIA
Dzięki za doczytanie do końca, zrozumienie i poświęcony czas.
Kamil Mrozkowiak