30/07/2026
Dziś pojawiła się wiadomość, która jako mamę bardzo mnie ucieszyła.
Uczniowie publicznych i niepublicznych szkół podstawowych nie będą mogli korzystać z telefonów komórkowych i innych urządzeń umożliwiających komunikację, nagrywanie dźwięku lub obrazu.
Moja siedmioletnia córka właśnie w tym roku rozpocznie pierwszą klasę. Cieszę się, że wejdzie do szkoły, w której dzieci będą miały więcej przestrzeni na rozmowę, wspólną zabawę, budowanie relacji i bycie ze sobą zamiast z ekranem.
Moja córka nie ma dziś własnego telefonu i nie planuję tego zmieniać w najbliższym czasie. Liczne badania wskazują, że zbyt wczesny i niekontrolowany dostęp do telefonu może negatywnie wpływać na rozwój dziecka.
Mam również nadzieję, że wprowadzony zakaz będzie oznaczał mniej okazji do nagrywania, fotografowania i natychmiastowego publikowania materiałów, które mogą krzywdzić i upokarzać inne dzieci oraz być wykorzystywane do cyberprzemocy.
Jednocześnie chcę podkreślić coś bardzo ważnego.
Telefon nie jest źródłem przemocy. Jest narzędziem.
Jeżeli dziecko nie nauczy się empatii, szacunku i stawiania granic, przemoc znajdzie inną drogę. Dlatego sam zakaz telefonów nie rozwiąże problemu hejtu ani przemocy rówieśniczej. Może jednak stworzyć dzieciom bezpieczniejszą przestrzeń do budowania prawdziwych relacji.
Bo to dorośli uczą dzieci, jak traktować drugiego człowieka. To od nich zaczyna się bezpieczeństwo dzieci.
A Wy jak oceniacie tę zmianę? Czy zakaz telefonów w szkołach to krok w dobrą stronę?