17/07/2026
Miałam tego nie dodać, bo sabotowanie samej siebie świetnie mi wychodzi. Choć może tego nie widzisz… ja wiem, co to niepewność odnośnie własnych treści, kalkulowanie „publikować to czy siara?”, zwątpienie gdy biorę liczbę wyświetleń za wyznacznik mojej samooceny.
I teraz słuchaj. Bo ja leczę swoją głowę a warto, żebyś też usłyszała to, co sama sobie powtarzam.
🎯 Być może jesteś dziś w miejscu, w którym jakiś czas temu chciałaś być. I jesteś tu, w swoim marzeniu sprzed roku, tylko zapomniałaś, że to było pragnieniem, bo masz już nowe cele. 🫶 No to przypominam - osiągnęłaś to.
🙄 Być może jest ktoś, kto Cię podziwia, chciałby być tam, gdzie Ty dziś już jesteś, śledzi Twoje social media, ogląda storki, czasem sobie coś o Tobie pomyśli… i to są miłe myśli. Może z kimś o Tobie rozmawiał, polecił Cię, tylko Ty nie masz o tym pojęcia. Bo Ci o tym nie mówi, nie zostawia serduszek na potwierdzenie sympatii. Po prostu widzi Cię, lubi i myśli, jak Ty to robisz, jaka jesteś fajna, jak Cię doścignąć.
🫶 No to przypominam - nie masz pełnej wiedzy i o tym, kto Cię ogląda i docenia.
🥰 Być może potrzebujesz czasem uznania. Ta liczba wyświetleń, komentarzy jest dla Ciebie ważna. Słabe wyniki przy postach frustrują… normalnie odechciewa się starać.
🫶 No to przypominam - że tam wśród 200 wyświetleń jest kilka osób, które oglądają niemal wszystkie Twoje posty i rolki, gdybyś miała dla nich produkt albo usługę / byłyby gotowe to od Ciebie kupić, bo Cię znają, lubią i masz ich zaufanie. Masz niewidzialne plemię kibiców. To chyba lepsze niż tysiące wyświetleń bez pokrycia, jak myślisz?
Wiem, że wiele z nas potrzebuje uznania.
Uznaj najpierw samą siebie.
I działaj, bo być może:
🚀 jeden post dzieli Cię od… nie virala, tylko dotarcie do osoby, która potrzebuje Twoich treści,
🚀 jedna storka dzieli Cię od najbliższych 2 sprzedaży,
🚀 jedna rolka dzieli Cię od wiadomości z propozycją współpracy.
Poklep się po ramieniu i rób swoje.
Po prostu odwagi!
Z serca napisałam ❤️
Może ktoś tego dziś potrzebuje.