21/04/2026
Kot farmerski. Nowy gatunek kota, stworzony przez Sejm (stworzony przez UE i przeniesiony do projektu polskiego z woli MRiRW).
17 kwietnia Sejm przyjął ustawę KROPiK - obowiązkowe chipowanie psów i kotów. Ustawa nie idealna ale potrzebna, ale z poważną dziurą: koty bytujące w gospodarstwach rolnych bez właściciela zostały wyłączone z obowiązku rejestracji jako „koty farmerskie".
Uzasadnienie wiceministra rolnictwa Jacka Czerniaka? „Mają określone zadanie - pomagają rolnikom w zwalczaniu gryzoni".
Kilka problemów z tym stwierdzeniem.
Pojęcie „kot farmerski" nie istnieje w prawie, ani tym bardziej w zakresie behawioru kota.
Kot domowy (Felis catus) to gatunek udomowiony - niezależnie od tego, gdzie mieszka i czy łapie myszy. Wyłączenie kota z obowiązku rejestracji dlatego, że jest „użyteczny", to nie regulacja. To instytucjonalizacja zaniedbania. Skoro nikt nie jest właścicielem, nikt nie odpowiada za leczenie, kastracja ani dobrostan. A sama kategoria „farmerski" może stać się pretekstem do porzucania kotów w pobliżu gospodarstw i zwiększania zaniedbań.
Ustawa o ochronie zwierząt mówi jasno: zwierzę nie jest rzeczą (art. 1 ust. 1). Rolnik korzystający z obecności kota powinien ponosić za niego odpowiedzialność - tak jak każdy inny opiekun.
Kot w stodole ma dokładnie takie same potrzeby jak kot w mieszkaniu. Łapanie myszy tego nie zmienia.
CC: Lewica, Polskie Stronnictwo Ludowe, Koalicja Obywatelska, Polska 2050, Razem, Centrum Polska,
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministerstwo Klimatu i Środowiska