Dwór Ziemiański w Szlachcinie

Dwór Ziemiański w Szlachcinie Dwór w Szlachcinie to piękny przykład polskiego ziemiaństwa, otoczony malowniczym parkiem i historią.

Witam nowych obserwatorów ! Fajnie, że jesteście ! Piotr Pytlas, Małgorzata Tomczak
20/08/2025

Witam nowych obserwatorów ! Fajnie, że jesteście ! Piotr Pytlas, Małgorzata Tomczak

Kiedy nad dworem ziemiańskim w Szlachcinie gasły ostatnie refleksy słońca, a park przykrywała miękka, chłodna cisza, roz...
19/08/2025

Kiedy nad dworem ziemiańskim w Szlachcinie gasły ostatnie refleksy słońca, a park przykrywała miękka, chłodna cisza, rozpoczynał się najcichszy z koncertów. Nie zapowiadany plakatem, bez biletów i bez dyrygenta. Wirtuozem był pasikonik — zielony jak lipowe liście, lekki jak podmuch znad stawów, niepozorny, a jednak nie do pomylenia z nikim innym.

Wieczór w Szlachcinie zawsze miał swoją dramaturgię. Najpierw głos zabierały kosy w koronach starych drzew, potem przelatywały ostatnie nietoperze z poddasza, a kiedy dworskie aleje pogrążały się w półmroku, do słowa dochodził on: skrzypek traw. Jego instrument nie był ze smyczkiem — to para delikatnych skrzydeł, na których ukryty „pilnik” i „skrzypiec” wzajemnie o siebie trą, rzeźbiąc dźwięk o fakturze jedwabiu. Im cieplejsza noc, tym szybsze staccato; im spokojniejszy wiatr, tym pełniejsza fraza.

W ogrodach ziemiańskich pasikoniki były nie tylko tłem. Były znakiem porządku natury, najpewniejszym zegarem lata. W Szlachcinie ich muzyka splatała się z oddechem parku: z zapachem pożółkłych traw przy folwarcznym płocie, z wilgocią bijącą od lustra stawu w zachodniej części założenia, z szelestem starych klonów i pomrukiem odległych wozów wracających z pól. Gdy w salonie ucichł fortepian, a w kredensie zatrzasnęły się drzwiczki po kolacji, na ganku można było usłyszeć równą, uporządkowaną melodię nocy. Dla domowników była jak kołysanka; dla czeladzi — jak sygnał, że dzień pracy naprawdę się skończył.

Pasikonik to mistrz akustyki parku. Umie wykorzystać każdy zakątek: murki przy oranżerii, gęste bukszpany, cieniste obrzeża łąki. Siada nisko, wśród źdźbeł, i gra tak, by rośliny stały się pudłem rezonansowym. Jego pieśń nie zabiega o uwagę, a jednak wciąga, bo ma w sobie coś z rytuału: powtarzalność, cierpliwość, trwanie. W tej cierpliwości jest cała mądrość dawnego dworu — praca dnia i spokój wieczoru, troska o uprawy i szacunek do chwil, które niczego nie chcą, tylko być.

Dla wrażliwych słuchaczy koncert pasikonika był też lekcją patrzenia. Z ganku słychać jedno, ale kiedy przejść wzdłuż lipowej alei, melodia gęstnieje; przy stawie wydaje się niższa, jakby woda dodawała jej pogłosu; w sadzie za spichlerzem rozbrzmiewa niemal jak chór, bo odpowiadają sobie kolejne „stanowiska” muzyków. I człowiek uczy się przestrzeni tak samo uszami, jak oczami.

Bywało, że późną nocą, gdy mgła oblekała trawniki, a księżyc zatrzymywał się nad platanem, ktoś z domowników przysiadał na schodkach ganku i szeptał: „Słyszysz? To nasz wieczorny muzyk”. W tym szeptanym geście było coś więcej niż zachwyt nad przyrodą. Było uznanie, że dwór — ze swoją historią, pracą, wspomnieniami — jest częścią większej partytury. A pasikonik, wierny akompaniator lata, przypominał, że nawet po najbardziej pracowitym dniu zostaje moment, w którym świat mówi delikatnie i prosto.

Gdy więc nad Szlachcinem zapada zmrok, warto wyjść choć na chwilę. Stanąć nieruchomo, pozwolić oczom przywyknąć do cienia, a uszom — do ciszy. A potem już tylko słuchać, jak z traw podnosi się muzyka, która niczego nie obiecuje, a jednak wszystko porządkuje: czas, oddech i pamięć miejsca. Bo dopóki gra pasikonik, dopóty lato w Szlachcinie trwa.






























📸 Światowy Dzień Fotografii i Dwór Ziemiański w Szlachcinie. 19 sierpnia obchodzimy Światowy Dzień Fotografii. Ustanowio...
19/08/2025

📸 Światowy Dzień Fotografii i Dwór Ziemiański w Szlachcinie.

19 sierpnia obchodzimy Światowy Dzień Fotografii. Ustanowiono go na pamiątkę ogłoszenia w 1839 roku we Francji wynalazku dagerotypii przez Louisa Daguerre'a, jednej z pierwszych praktycznych technik fotograficznych. Święto przypomina nam, jak wielką moc ma zatrzymanie chwili w kadrze. Zdjęcie to nie tylko zapis obrazu, ale i emocji, ulotnej atmosfery, a czasem całego świata, który dawno już przeminął.

Dwór ziemiański w Szlachcinie to miejsce, które od pokoleń pobudza wyobraźnię i skłania do sięgnięcia po aparat – kiedyś analogowy, dziś cyfrowy. Dawniej jego sylwetę fotografowali właściciele, goście i przypadkowi podróżni, dokumentując życie codzienne, uroczystości rodzinne i zmieniający się krajobraz. Dziś to właśnie fotografie stanowią dla nas bezcenne źródło wiedzy o architekturze dworu, parku, a także o ludziach, którzy tu mieszkali.

Każde zdjęcie Szlachcina – zarówno archiwalne, jak i współczesne – to cegiełka w budowaniu pamięci o tym wyjątkowym miejscu. To dzięki fotografiom możemy porównać, jak wyglądał salon na początku XX wieku, jak zmieniał się park dworski i jak żyły kolejne pokolenia.

Z okazji dzisiejszego święta zachęcam wszystkich, którzy odwiedzili Szlachcin, a mają w swoich albumach lub telefonach ujęcia dworu, parku czy okolicy, aby podzielili się nimi tutaj. Niech to będzie wspólna galeria, w której historia spotyka się z teraźniejszością.

Zdjęcie pierwsze pocztówka została wykonana ponad 100 lat temu, drugie czasy obecne 📷✨

Dziękuję najbardziej aktywnym osobom, które trafiły na moją tygodniową listę aktywności ! 🎉 Mariola Skorupka, Joanna Sta...
18/08/2025

Dziękuję najbardziej aktywnym osobom, które trafiły na moją tygodniową listę aktywności ! 🎉 Mariola Skorupka, Joanna Stańska, Iza Koralewicz, Zygmunt Kiczka, JW Wrzesińska, Bozena Kurasinska, Malgorzata Janiszewska, Anna Michalak, Ewa Gil, Grażyna Wyrwa

Modlitwa wieczorna w dworze ziemiańskim w Szlachcinie. Każdy dzień w dworze ziemiańskim w Szlachcinie miał swój rytm – ś...
18/08/2025

Modlitwa wieczorna w dworze ziemiańskim w Szlachcinie.

Każdy dzień w dworze ziemiańskim w Szlachcinie miał swój rytm – ściśle podporządkowany pracy w gospodarstwie, obowiązkom domowym, ale także tradycji i wierze. Niezmiennym elementem codzienności była modlitwa wieczorna, która łączyła rodzinę i domowników w jedną wspólnotę.

Gdy zapadał zmrok, a życie gospodarskie cichło, w salonie lub kapliczce dworskiej gromadziła się cała rodzina. Dzieci – Tertulian, Weronika, Izabela i Kazimiera – już w nocnych koszulkach zasiadały blisko rodziców, czekając na początek modlitwy. Najczęściej to ojciec – głowa rodu – rozpoczynał pacierz, a wszyscy obecni odpowiadali jednym głosem. Oprócz podstawowych modlitw, takich jak „Ojcze nasz” czy „Zdrowaś Maryjo”, odmawiano także modlitwy za przodków, o urodzaj, o zdrowie domowników i służby.

Szczególną rolę odgrywała nauka dzieci. Matki i babki cierpliwie uczyły najmłodszych pierwszych słów pacierza, dbając, aby modlitwa stała się nie tylko obowiązkiem, lecz także źródłem poczucia bezpieczeństwa. To właśnie w tych chwilach Weronika, Izabela czy Kazimiera uczyły się pierwszych modlitw, a starszy Tertulian dawał przykład młodszemu rodzeństwu, prowadząc je w skupieniu i powadze.

W wielu dworach, także w Szlachcinie, kultywowano zwyczaj wspólnego śpiewu pieśni religijnych – zwłaszcza w okresie adwentu czy Wielkiego Postu. Melodie te, niesione w ciszy nocy, zdawały się łączyć mieszkańców dworu z pokoleniami, które wcześniej modliły się w tych samych murach.

Wieczorna modlitwa nie była więc tylko religijnym obowiązkiem. Była rytuałem, który scalał rodzinę, nadawał porządek dniowi i przypominał, że ponad ziemskim trudem i bogactwem dworskiego życia najważniejsza pozostaje wiara i duchowe dziedzictwo.

Dziś, gdy wspominamy atmosferę dworu ziemiańskiego w Szlachcinie, wieczorna modlitwa jawi się jako piękny symbol – łączący wiarę, rodzinę i pamięć o przodkach. To cichy rytuał, który wprowadzał spokój i harmonię, pozwalając zasypiać z ufnością i nadzieją na kolejny dzień.

Chłód sprzed epoki lodówek – lodownia w parku dworskim w Szlachcinie.Dzisiejsze upały sprawiają, że szukamy chłodu w kli...
17/08/2025

Chłód sprzed epoki lodówek – lodownia w parku dworskim w Szlachcinie.

Dzisiejsze upały sprawiają, że szukamy chłodu w klimatyzowanych pomieszczeniach lub po prostu sięgamy do lodówki. Sto lat temu mieszkańcy dworów musieli radzić sobie inaczej – i radzili sobie znakomicie. Jednym z rozwiązań były lodownie, czyli specjalne budynki lub ziemianki służące do przechowywania lodu oraz żywności wymagającej niskiej temperatury.

W Szlachcinie lodownia znajdowała się we wschodniej części parku dworskiego, z dala od głównych alei, w zacienionym miejscu. Jej konstrukcja była przemyślana – częściowo zagłębiona w ziemi, z grubymi ścianami izolującymi od ciepła, przykryta darnią lub deskami. Co istotne, daleko po lód nie trzeba było się udawać, ponieważ w samym parku znajdował się staw. Zimą, gdy jego taflę skute były lody, służba dworska wycinała duże bryły, które następnie układano warstwami w lodowni, przesypując je trocinami lub słomą. Przy okazji spod lodu wyławiano ryby, które trafiały prosto na dworski stół – świeże i pachnące chłodem zimowej wody. Tak zabezpieczony lód utrzymywał się aż do późnego lata.

Dzięki temu w dworze można było przez wiele miesięcy serwować świeże masło, śmietanę, mięsa czy ryby, a w upalne dni raczyć się chłodzonymi napojami i deserami. Lodownia była też miejscem przechowywania rarytasów sprowadzanych z miast – np. serów pleśniowych czy wina wymagającego stabilnej temperatury.

Co ciekawe, zachowało się zdjęcie frontu budynku lodowni z 1988 roku, wykonane podczas inwentaryzacji zabytkowego parku. Dziś nie mam pewności, czy na miejscu wciąż można odnaleźć jej pozostałości – być może zatarły je czas i roślinność. Może ktoś z Państwa posiada więcej informacji lub zdjęcia ?

Dawna lodownia w Szlachcinie pozostaje jednak milczącym świadkiem codzienności ziemiańskiego życia – przypomina o sprycie i gospodarności minionych pokoleń, które potrafiły czerpać z natury to, co najlepsze, zanim elektryczność odmieniła oblicze kuchni.

Witam nowych obserwatorów ! Fajnie, że jesteście ! Filip Tułaza, Mirosław Słówko, Piotrek Maruszewski, Alicja Gucia, Urs...
15/08/2025

Witam nowych obserwatorów ! Fajnie, że jesteście ! Filip Tułaza, Mirosław Słówko, Piotrek Maruszewski, Alicja Gucia, Urszula Lutyńska, Darek Wójtowicz, Anna Anna

15 sierpnia – Święto Wojska Polskiego i pamięć o kawalerzyście ze Szlachcina. Dziś, 15 sierpnia, obchodzimy Święto Wojsk...
15/08/2025

15 sierpnia – Święto Wojska Polskiego i pamięć o kawalerzyście ze Szlachcina.

Dziś, 15 sierpnia, obchodzimy Święto Wojska Polskiego – datę upamiętniającą zwycięską Bitwę Warszawską 1920 roku, nazywaną „Cudem nad Wisłą”. To dzień, w którym szczególnie wspominamy żołnierzy gotowych oddać życie za wolność Ojczyzny – tych, którzy stanęli do walki sto lat temu, i tych, którzy w kolejnych pokoleniach pozostawali wierni idei służby Polsce.

Historia dworu ziemiańskiego w Szlachcinie splata się z tymi wartościami w sposób wyjątkowy. W rodzinnych archiwach zachowało się zdjęcie Tertuliana Stablewskiego – właściciela dworu, w mundurze kawalerzysty. Fotografia pochodzi z prywatnego zbioru jednej z osób obserwujących naszą stronę. To nie tylko portret młodego ziemianina, ale też symbol postawy, w której honor i obowiązek stały wyżej niż osobista wygoda.

Tertulian Stablewski zmagał się z poważną wadą wzroku – nie widział na jedno oko. W tamtych czasach taki mankament był wystarczającym powodem, aby uniknąć obowiązku wojskowego. On jednak nigdy nie próbował się za tym schować. Wręcz przeciwnie – na kilka dni przed wybuchem II wojny światowej udał się osobiście do Wojskowej Komendy Uzupełnień w Gnieźnie, by wyjaśnić, dlaczego nie figuruje na liście osób objętych mobilizacją. Ten gest wiele mówi o jego charakterze – o poczuciu powinności, które dla niego nie było pustym słowem.

Dwory ziemiańskie, takie jak Szlachcin, były nie tylko miejscem codziennego życia i gospodarowania, ale też ośrodkami patriotyzmu. W ich murach pielęgnowano pamięć o powstaniach narodowych, kultywowano tradycję oręża, uczono młode pokolenia odpowiedzialności za kraj. Postawa Tertuliana Stablewskiego jest w tej historii naturalnym ogniwem – dowodem, że dla wielu ziemian służba Ojczyźnie była obowiązkiem wynikającym z wychowania i przekonań.

Dziś, wspominając Bitwę Warszawską i wszystkich żołnierzy Wojska Polskiego, przypominamy także o takich cichych bohaterach. O ludziach, którzy może nie zapisali się na kartach wielkich bitew, ale w swoim codziennym życiu kierowali się zasadą: Polska – zawsze na pierwszym miejscu.

Cześć i chwała bohaterom – tym z pola bitwy, i tym z dworskich salonów, którzy gotowi byli w każdej chwili stanąć w obronie swojego kraju.






























Dziękuję najbardziej aktywnym osobom, które trafiły na moją tygodniową listę aktywności! 🎉 Mariola Skorupka, JW Wrzesińs...
14/08/2025

Dziękuję najbardziej aktywnym osobom, które trafiły na moją tygodniową listę aktywności! 🎉 Mariola Skorupka, JW Wrzesińska, Malgorzata Janiszewska, Bozena Kurasinska, Anna Michalak, Teresa Księżuk, Ewa Gil, Anna Głuszecka, Joanna Stańska, Grażyna Wyrwa

Zapraszam Państwa na warsztaty dotyczące ziemiaństwa.,, 25 lutego 2025 r. w siedzibie krakowskiego oddziału IPN odbyły s...
11/08/2025

Zapraszam Państwa na warsztaty dotyczące ziemiaństwa.

,, 25 lutego 2025 r. w siedzibie krakowskiego oddziału IPN odbyły się warsztaty zatytułowane „Zżyci, rządni, rachunkowi, praktyczni... – ziemianie wielkopolscy wobec wyzwań okresu międzywojennego”, zorganizowane w ramach projektu edukacyjnego „Działalność ziemiaństwa w okresie międzywojennym – Trzeba ujrzeć i zdobyć swoje miejsce...”.

Warsztaty poprowadził dr Stanisław Borowiak z Muzeum Ziemiaństwa w Dobrzycy, który jest doświadczonym muzealnikiem, twórcą licznych wystaw i organizatorem corocznych dobrzyckich konferencji naukowych. Dr Borowiak jest ponadto autorem i redaktorem publikacji poświęconych tematyce ziemiańskiej.

Nasz gość podzielił się swoim doświadczeniem w wykorzystaniu źródeł różnego typu: drukowanych, rękopiśmiennych czy ikonograficznych, pochodzących z archiwów, bibliotek, muzeów i zasobów cyfrowych, w tworzeniu treści edukacyjnych i ekspozycyjnych.

Ogólnopolskim koordynatorem projektu jest dr Paweł Mazur (Oddział IPN w Krakowie), e-mail: [email protected], tel. 666 010 620.

​ ​ ​ ​ ​ ​ "

25 lutego 2025 r. w siedzibie krakowskiego oddziału IPN odbyły się warsztaty zatytułowane „Zżyci, rządni, rachunkowi, praktyczni... – ziemianie wielkopolscy ...

Pełnia Księżyca nad Szlachcinem – nocne opowieści dworu. Sierpniowa pełnia Księżyca, zwana Pełnią Jesiotra, od wieków pr...
10/08/2025

Pełnia Księżyca nad Szlachcinem – nocne opowieści dworu.

Sierpniowa pełnia Księżyca, zwana Pełnią Jesiotra, od wieków przyciągała uwagę mieszkańców wsi i dworów. W Szlachcinie, gdzie stary dwór ziemiański wznosi się pośród rozległych pól, noc pełni nabierała szczególnej, niemal teatralnej oprawy. Blask srebrnego globu zalewał fasadę budynku, odbijając się w szybach wysokich okien, a park tonął w delikatnym świetle, które podkreślało kontury starych lip, grabów i wiekowych dębów.

W czasach Tertuliana Stablewskiego pełnia była pretekstem do późnowieczornych spotkań w ogrodzie. Na tarasie ustawiano stoliki z porcelanową zastawą, podawano lekkie wina i owoce z dworskiego sadu. Panie w jasnych sukniach spacerowały po żwirowych alejkach, rozmawiając o nowinach z Poznania i Warszawy, a panowie w surdutach wymieniali uwagi o urodzaju zbóż i sytuacji politycznej. Z oddali dochodziło cykanie świerszczy, a niekiedy ciche tętent koni wracających z nocnej przejażdżki.

Pełnia księżyca miała też swój wymiar magiczny. Wierzono, że w takim świetle „park mówi głośniej” — liście zdawały się szeptać opowieści sprzed lat, a w tafli stawu można było zobaczyć obrazy z przeszłości: sylwetki dawnych właścicieli, orszaki weselne, a nawet sceny polowań. Dla młodszych mieszkańców folwarku była to noc pełna legend — o białej damie, która w pełnię przechadzała się wzdłuż alei grabowej, czy o ukrytym w piwnicach skarbie, którego strzegł duch starego ekonoma.

Dziś, gdy sierpniowy księżyc znów wschodzi nad Szlachcinem, można odnieść wrażenie, że czas zatrzymuje się na moment. Blask pełni wciąż ten sam — tylko głosy z tarasu ucichły, a w parkowych alejach zamiast kroków słychać jedynie szelest nocnego wiatru. I choć świat zmienił się nie do poznania, księżyc nad Szlachcinem nadal przypomina o dawnym życiu dworu — jego rytmie, elegancji i tajemnicach zapisanych w nocnym świetle.






























Adres

Szlachcin

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dwór Ziemiański w Szlachcinie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Dwór Ziemiański w Szlachcinie:

Udostępnij