01/04/2026
Czy my musimy to komentować?
Wszystko powiedział jeden z mieszkańców: " A miało być tak pięknie. To teraz będzie kaplica przedpogrzebowa bez pogrzebów, remiza bez wozów, drogi bez nawierzchni, za chwilę urząd bez urzędników, a budowane mieszkania bez lokatorów i oczywiście gminna kasa bez pieniędzy".
Gmina Tuczno - z dobrą energią
Mirosławiec Moje Miasto
Piotr Pawlik
Dzisiaj, na żądanie burmistrza Tuczna Krzysztofa Mikołajczyka opuścił naszą remizę wóz strażacki z Mirosławca, który do tej pory garażował na wolnym stanowisku w ramach sąsiedzkiej współpracy międzygminnej.
Z tego, co w tej chwili wiem, Mikołajczyk skierował do swojego kolegi w Mirosławcu pismo, by pojazd został zabrany do końca tygodnia.
Piotr Pawlik nie czekał nawet tych kilka dni, ale zabrał wóz od razu. W jakiej to się odbyło atmosferze, możecie sobie sami wyobrazić.
To jest wóz, który nasza tyczyńska OSP chciała zakupić, żeby zastąpić mniej użyteczny pojazd Renault. Burmistrz Mirosławca był gotów ustalić jakieś obustronnie korzystne warunki takiej transakcji, ale nasz burmistrz od początku czuł się źle traktowany, wręcz oszukiwany, czemu dawał głośno wyraz wielokrotnie i o czym pisałem też w ostatnim poście.
Przypomnę, Mikołajczyk uważa, że nasi druhowie powinni dostać wóz w użytkowanie nieodpłatnie. Też bym tak chciał, ale to jest żądanie nierealistyczne. Można było jednak negocjować różne inne warianty, tylko Mikołajczyk nie potrafi zawierać kompromisów, za to uwielbia stawiać żądania i absurdalne warunki wstępne.
W związku z tym nie zamienimy wozu dla naszej OSP.
W związku z tym droga do Miłogoszczy nie zostanie wyremontowana.
W związku z tym nie zostanie, zapewne, zrobionych wiele innych, potrzebnych rzeczy, dla których realizacji konieczne jest współdziałanie z innymi podmiotami.
Dodatkowym aspektem poczynań Mikołajczyka jest to, że wszyscy musimy się wstydzić tego, jak zachowuje się nasz burmistrz, obrażając wszystkich dookoła.
PS
Zapytałem urzędniczkę z UM w Mirosławcu, gdzie trafi teraz ich pojazd. Odpowiedziała, że do ich nadleśnictwa.
Zapytałem, ile zapłacą za garaż tam, skoro nasz burmistrz żądał 1000 zł miesięcznie. Odpowiedź była spodziewana - wóz będzie stał w garażu nadleśnictwa za darmo, w ramach dobrej współpracy.