24/03/2026
Witam serdecznie.
Ostatnia sesja powiedzmy sobie szczerze to materiał momentami bardziej rozrywkowy niż informacyjny.
W dużym skrócie:
Pan Przewodniczący wyraźnie dopomina się o zaproszenia na wydarzenia organizowane przez bibliotekę w Ulhówku, Pan Wójt nie kryje irytacji wypowiedzią jednej z Pań Radnych, a prawdziwą wisienką na torcie okazuje się stanowisko Pani z biblioteki, która jasno deklaruje, że nie ma zamiaru cenzurować komentarzy na profilu placówki.I tutaj robi się ciekawie. Bo jak to mówią „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”. Jeszcze niedawno nasz przyszły Pan Przewodniczący bardzo aktywnie udzielał się na naszym fanpage, nie szczędząc krytyki wobec ówczesnego Wójta. Komentarze były, emocje były, nikt niczego nie usuwał i jakoś nikomu to wtedy nie przeszkadzało.Do czasu.Po wyborach część tych wpisów zaczęła… znikać. Przypadek? Oczywiście że nie. Tak samo jak nagła zmiana podejścia do „kultury wypowiedzi”.Dlatego tym bardziej brawo dla Pani Agnieszki. Za konsekwencję i za to, że biblioteka nie zamienia się w miejsce wygodnej selekcji opinii. Instytucja publiczna powinna służyć mieszkańcom, a nie filtrować rzeczywistość pod aktualną linię polityczną. Przy okazji pojawia się też pytanie, czysto z ciekawości: czy wynagrodzenie w bibliotece jest porównywalne z pensją Pani „dyrektor” centrum kultury? A skoro już o centrum mowa, te sprawozdanie z działalności… cóż, delikatnie mówiąc, poziom prezentacji przypominał bardziej pokaz slajdów dla najmłodszych niż rzetelne podsumowanie pracy instytucji. Skoro sesje są nagrywane, to chyba po to, żeby mieszkańcy mogli coś z nich wynieść. Tymczasem niewiele było widać, jeszcze mniej konkretów. Podsumowując kiedyś brak cenzury był wygodny, dziś zaczyna uwierać. Role się odwróciły i nagle standardy też. Ciekawe, prawda?