Magazyn Teraz Polska

Magazyn Teraz Polska „Magazyn Teraz Polska” to DRUKOWANE CZASOPISMO, które do 2020 roku ukazywało się w cyklu kwar Publikacja wydawana jest od 10 lat. Ewą Łętowską, prof.

„Magazyn Teraz Polska” to DRUKOWANE CZASOPISMO, które do 2020 roku ukazywało się w cyklu kwartalnym, a obecnie – w cyklu półrocznym. „Magazyn Teraz Polska” to również serwis internetowy – www.magazynterazpolska.pl – w którym codziennie aktualizujemy dla Państwa najciekawsze informacje oraz publikujemy wszelkie treści z wydania papierowego. Zgodnie z misją Fundacji zajmujemy się w „Magazynie Teraz

Polska” przedsiębiorczością, przede wszystkim jednak poruszamy tematy uniwersalne, piszemy o CZŁOWIEKU, WOLNOŚCI, WYZWANIACH WSPÓŁCZESNEGO ŚWIATA, KULTURZE I SZTUCE W KONTEKŚCIE SPOŁECZNYM, o społeczeństwie obywatelskim, tolerancji. Poszukujemy ciekawych polskich przykładów zarówno ze świata idei, jak i przedsiębiorczości. Na łamach kwartalnika publikowaliśmy rozmowy m.in. z Tadeuszem Mazowieckim, Andrzejem Wajdą, Lechem Wałęsą, Aleksandrem Kwaśniewskim, prof. Jerzym Bralczykiem, prof. Tomaszem Nałęczem, prof. Magdaleną Fikus, prof. Stanisławem Gomułką, prof. Ryszardem Bugajem, prof. Elżbietą Mączyńską-Ziemacką, prof. Radosławem Markowskim, prof. Jerzym Vetulanim, rektorem Janem Szmidtem, prof. Januszem Bujnickim, Filipem Bajonem, Michałem Hellerem, Janem Englertem, Bartoszem Kurkiem, Martą Frej, Muńkiem Staszczykiem, Rafałem Olbińskim, Jerzym Maksymiukiem, Krzysztofem Zanussim, Feliksem Falkiem, Anną Dymną, Jerzym Radziwiłowiczem, Jerzym Stuhrem, Jurkiem Owsiakiem, Andrzejem Sadowskim, Jackiem Santorskim i wieloma innymi.

Jerzego Bralczyka rozważania o tu i „Teraz (Polska”) — Klub „Teraz Polska"Język polski daje pod tym względem dużą swobod...
27/07/2026

Jerzego Bralczyka rozważania o tu i „Teraz (Polska”) — Klub „Teraz Polska"

Język polski daje pod tym względem dużą swobodę, ponieważ szyk zdania może być różny. Można więc powiedzieć: „Polska teraz” albo „teraz Polska” — i znaczy to trochę co innego. „Polska teraz” to taka Polska, jaka jest obecnie — a jest dobra: bardzo piękna i zamożna. Dużo podróżuję po Polsce i przyglądam się temu, co bardzo mnie cieszy, i bardzo mnie cieszy to, czemu się przyglądam. Polska teraz jest wspaniała (...). (CZYTAJ DALEJ NA STRONIE "MAGAZYNTERAZPOLSKA" - L1NK W K0M3NT4RZU) 🤓🧐😎 (fot. KAKA.media)

Dziś urodziny obchodzi Anna Dymna - wybitna aktorka filmowa i teatralna, artystka, działaczka społeczna. Pani Anno, wszy...
20/07/2026

Dziś urodziny obchodzi Anna Dymna - wybitna aktorka filmowa i teatralna, artystka, działaczka społeczna. Pani Anno, wszystkiego najlepszego! 😍🥰😘

Z tej wspaniałej okazji przypominamy wywiad, który dla "Magazynu Teraz Polska" przeprowadził Kamil Broszko. Zachęcamy do lektury!

https://magazynterazpolska.pl/pl/a/czlowiek-jest-tyle-wart-ile-komus-pomogl

Józef Skrzek, wybitny multiinstrumentalista, wokalista i kompozytor, twórca legendarnej formacji SBB, laureat tytułu Pro...
02/07/2026

Józef Skrzek, wybitny multiinstrumentalista, wokalista i kompozytor, twórca legendarnej formacji SBB, laureat tytułu Promotora Polski przyznawanego przez Fundację Polskiego Godła Promocyjnego i Krzysztofa Przybyła, obchodzi dzisiaj urodziny. Szanowny Maestro, redakcja "Magazynu Teraz Polska", życzy 150 zdrowych, kreatywnych, rodzinnych lat!

Artysta odsłoni dziś swoją gwiazdę w Alei Gwiazd KATO Blues Faces która upamiętnia wybitnych twórców związanych ze Śląskiem. Wydarzenie odbędzie się o godz. 18 na ul. Staromiejskiej w Katowicach.

Poniżej kilka fragmentów z reportażu Kamil Broszko opublikowanego w "Magazynie Teraz Polska". Zachęcamy do lektury całego tekstu z jednym z największych żyjących polskich i śląskich muzyków, z niezwykłym człowiekiem. (L1Nk w K0M3NT4RZU)

---

Wszystko zaczęło się w domu, pod okiem mamusi. Kochana Maria, bardzo nas muzycznie przygotowywała – mnie, brata i siostrę. Sama też była od pianistów, wychowała wielu uczniów, pracowała w szkole muzycznej, więc nasz dom był od początku nasycony dźwiękiem, dyscypliną ćwiczeń. Instrument stał pośrodku pokoju, jak jeszcze jeden domownik.

(...)

Przez różne muzyczne kręgi poznałem Tadeusza Nalepę. W ciągu kilku tygodni nauczyłem się grać na gitarze basowej, bo Tadeusz bardzo tego chciał. Z Akademii Muzycznej przeniosłem się więc nagle na scenę – od fortepianu i organów do zespołu Breakout. Niesamowita metamorfoza, niezwykłe przejście. Ale okazało się, że jestem niezły, a może nawet więcej. Zaczęły się zupełnie inne scenariusze: inne sceny, dźwięki, dynamiki.

(...)

Koledzy wyjechali w świat, bo wtedy po raz pierwszy od dawna można było dostać paszport. „Kurde, co teraz?” – myślałem. I właśnie wtedy ta aura płynąca z niebios spowodowała, że nagle spotkało się trzech muzyków: Apostolis Anthimos, Jerzy Piotrowski i ja. Z tego spotkania powstało SBB. Nazwaliśmy się Silesian Blues Band. Taki był wtedy trend, dużo było bluesa, a my spontanicznie w to weszliśmy.

(...)

Powstała Grupa Niemen – niesamowity, piękny skład, muzyka bardzo współczesna, a zarazem słowiańska i światowa. Byliśmy na swój sposób oryginalni i to zaczęło działać w kręgach europejskich. Zagraliśmy na wielkim festiwalu z absolutną czołówką świata: Mahavishnu Orchestra, Charlesem Mingusem… W ciągu mniej więcej pół roku przeszliśmy drogę z piwnicy na ważną europejską scenę. To jest po prostu szczęście. Trzeba mieć w życiu szczęście.

(...)

Później zaproszono nas do grania dużych koncertów na Węgrzech, w Budai Ifjúsági Park, gdzie bywało po kilkanaście tysięcy słuchaczy. Zdobywaliśmy też kolejne kraje bloku wschodniego. Czasy żelaznej kurtyny – dziwna sprawa z punktu widzenia rocka i śpiewania o wolności. Ale kiedy grasz, kiedy lecisz przez dźwięki, kiedy ludzie cię kochają, to ty kochasz świat i reszta nie ma znaczenia. Tak SBB szło dalej. Nagraliśmy płytę koncertową w warszawskiej Stodole, potem „Nowy horyzont”. Pojawiła się możliwość nagrania czegoś dla CBS, ale pan dyrektor wytwórni chciał, żeby nowy młody zespół najpierw zaistniał na rynku z muzyką komercyjną. Zaproponował disco. Przekonywałem, że nie możemy grać innej muzyki niż nasza własna, niż to, co kochamy, czujemy. On na to: „Jak zagracie disco, zarobicie pieniążki, to później będziecie mogli grać swoje. Załatwię wam ranczo pod Frankfurtem, będziecie ćwiczyć granie disco do woli”. Spróbowaliśmy, owszem, ale wyszło co najwyżej śmiesznie…

(...)

Dopiero później zrozumiałem, że to wszystko nazywa się polityką. W Brnie, na wielkim festiwalu dla 50 tys. ludzi, śpiewaliśmy: Freedom, I love freedom, you love freedom – prosty tekst wymyślony w kawiarni z kolegą z Londynu. Nagle okazało się, że dla nich to jest coś ogromnie ważnego, bo w Czechosłowacji była dyktatura. Ci młodzi ludzie pokochali nas tak, że staliśmy się dla nich synonimem wolności, i ta przyjaźń trwa do dziś. Tak samo było na Węgrzech, w Berlinie, w całym tym naszym wschodnim świecie.

(...)

W czasie prób i przedstawień rodzi się nasza córeczka, Karinka. Wody odchodzą wcześniej, pan ginekolog trochę się pomylił – mówił, że jeszcze jest czas. A to wszystko dzieje się w szpitalu wojskowym na Szaserów. Co za konfiguracja! „Kaligula”, dyktator na scenie, stan wojenny, a tu, w szpitalu wojskowym, rodzi się dziecko. Nagle zostaję ojcem. Genialna sprawa.

(...)

Niedługo później, na początku 1983 r., zagrałem w Kościele Świętego Krzyża w Warszawie. Tak zaczęła się moja droga w stronę organów i elektroniki – połączenia sacrum, Śląska, historii i przyszłości, które do dziś jest dla mnie jednym z najważniejszych wymiarów muzyki. Kiedy zacząłem grać na Kalwarii Piekarskiej, u kultowej Matki dla Śląska, zrozumiałem sens wiary.

(...)

Po utracie Alinki przeżyłem czas ogromnej rozpaczy. Dwie kobiety życia były dla mnie absolutnie kluczowe. Mama Maria prowadziła mnie do wieku Chrystusowego; razem z tatą Ludwikiem i całym rodzinnym sztabem przygotowali mnie znakomicie do tego, kim dziś jestem. A potem pojawiła się Alinka, która wprowadziła mnie w rodzinę, w męskie sprawy, w miłość. Te dwie kobiety życia gdzieś tam ciągle są ze mną. Bardzo mi ich brakuje.

(...)

Odwaga na scenie jest podstawową cechą artysty. Nie możesz chować się za wzmacniaczem, bo cię i tak zobaczą. Musisz się otworzyć. To też trwało, zanim do tego doszliśmy. Spotkania z Mahavishnu Orchestra – kiedy byliśmy z nimi prawie dwa tygodnie – pokazały nam, że świat jest bliżej, niż myślimy. John McLaughlin podchodzi i mówi: Hey, my friend, you can do everything. A my, chłopcy z placu, patrzymy: „O kurde”. Okazuje się, że świat kocha cię wtedy, kiedy ty go też potrafisz kochać.

(...)

Sztuką jest przede wszystkim życie. Musisz wiedzieć, jak odnaleźć się w rodzinie, jak reagować, odpowiadać na przeróżne sytuacje: czy wstać o piątej, czy pocieszyć córkę, która jest w stresie, czy zająć się inną, która ma swoje perypetie. To jest sztuka. Sztuką jest umieć przejść przez tę barierę dynamiki życiowej, która była, jest i będzie. Jeśli ją zrozumiesz – i jeśli nowe pokolenia ją zrozumieją – możesz iść dalej.

Zdjęcia wykonano podczas uroczystości przyznania tytułu Promotor Polski ze Śląska przez Fundację Polskiego Godła Promocyjnego i Krzysztofa Przybyła. Uroczystość odbyła się w ramach European Economic Congress Katowice, Poland. Fot. KAKA.media

Andrzej Bargiel zjechał na nartach z Nanga Parbat! Serdecznie gratulujemy! ⛷️ To pierwszy w historii pełny zjazd z tego ...
01/07/2026

Andrzej Bargiel zjechał na nartach z Nanga Parbat! Serdecznie gratulujemy! ⛷️ To pierwszy w historii pełny zjazd z tego ośmiotysięcznika (8126 m n.p.m.). Tym samym Andrzej skompletował zjazdy z wszystkich pięciu ośmiotysięczników w Pakistanie, a łącznie to już jego ósmy zjazd z ośmiotysięcznika bez wspomagania tlenem z butli!

Wybitny polski sportowiec jest laureatem tytułu Promotor Polski z Małopolski (2021 r.), przyznawanego przez Fundację Polskiego Godła Promocyjnego i Krzysztofa Przybyła.

A tak Andrzej Bargiel mówił o swojej wytrzymałości i kondycji fizycznej w wywiadzie udzielonym Kamil Broszko z "Magazynu Teraz Polska". (L1NK D0 C4Ł3G0 WYW14DU w K0M3NT4RZU)

"Konsekwencja w treningach od najmłodszych lat i przebywanie w górach poprawiają wydolność organizmu dwukrotnie w stosunku do przeciętnego człowieka. To pomaga w wysokich górach, gdzie jest rzadkie powietrze i musimy z niego pobrać jak najwięcej tlenu, aby móc podjąć wysiłek potrzebny do zaplanowanego zadania. Oczywiście mam pewne wrodzone predyspozycje, ale moja wytrzymałość bierze się przede wszystkim z wieloletniego treningu. Jeżeli zbliża się wyprawa i zależy mi na budowaniu wytrzymałości, to potrzebuję około sześciu godzin dziennie na skitury, jazdę na rowerze i bieganie po górach. Ważne jest także robienie dużej ilości przewyższeń, bo nie chodzi o wielką liczbę kilometrów w linii prostej, tylko do góry. Jest to nieodzowne, bo jeżeli w jeden dzień chcemy wejść na ośmiotysięcznik, to musimy pokonać około czterech kilometrów przewyższenia, startując z 4 tys. m n.p.m., czyli z wysokości szczytu Mont Blanc. Przyzwyczajenie organizmu do wysiłku na stromiznach jest kluczowe. Ale równie ważnym aspektem podczas wypraw wysokogórskich jest samodzielność – musimy samodzielnie analizować sytuacje, dostrzegać zagrożenia i podejmować decyzje. Sami musimy dokonywać wyboru drogi podejścia, czytać sygnały pochodzące z natury. Ta samodzielność i umiejętność prawidłowego postępowania bezpośrednio wpływają na nasze bezpieczeństwo." 👍🙂💪🦵
Fot. KAKA.media

W kontekście napięć między Polską i Ukrainą, z historią w tle, warto wrócić do znakomitej rozmowy "Magazynu Teraz Polska...
29/06/2026

W kontekście napięć między Polską i Ukrainą, z historią w tle, warto wrócić do znakomitej rozmowy "Magazynu Teraz Polska" z prof. Andrzejem Chwalbą z Uniwersytet Jagielloński. Celem rozmowy Kamil Broszko z wybitnym historykiem XX w. jest zrozumienie, w jaki sposób historia wykorzystywana jest dzisiaj do politycznej rozgrywki, przede wszystkim jednak mamy możliwość poznania głębokiego dziejowego podłoża obecnych relacji Polaków z Niemcami, Rosjanami, Ukraińcami i Żydami. Poniżej fragment rozmowy. L1Nk D0 C4Ło5CI - w K0M3NT4RZU.

Kamil Broszko: Czasami lekcje historii spoza akademickich katedr mocno rezonują w debacie publicznej. Na przykład niedawno minister Radosław Sikorski poprosił władze ukraińskie, by traktować ofiary rzezi wołyńskiej co najmniej tak, jak żołnierzy Wehrmachtu, którzy zostali ekshumowani i pochowani. Dlaczego ten temat jest taki trudny?

Prof. Andrzej Chwalba: To rzeczywiście bardzo skomplikowane. W latach 90. po publicznych dyskusjach zostały przeprowadzone ekshumacje żołnierzy niemieckich, bo taka jest polska tradycja i stosunek do zmarłych. Zachowano też cmentarze żołnierzy sowieckich, a gdy byli pochowani w centrum miast, tak jak w Krakowie, po ekshumacji ich ciała przeniesiono na cmentarz. Wydaje mi się, że Kijów broni się przed ekshumacjami, aby nie podważyć ukraińskiej opowieści o zbrodniach na Wołyniu i w Galicji, która jest zupełnie inna od polskiej. Także ukraińskie społeczności Wołynia i obwodu lwowskiego są niechętne ekshumacjom, bo to by mogło spowodować rewizję ukraińskiego spojrzenia na rolę UPA w zbrodniach, a to jest jeden z tamtejszych dogmatów.

To zjawisko jest związane z szerszym kontekstem. Jesteśmy narodem z bogatą historią i ciągłością państwową, podczas gdy strona ukraińska wydaje się być bardziej niepewna swojego losu. Ponadto istnieją silne napięcia polityczne, które wpływają na decyzje rządzących. Obawiają się oni, że podjęcie tematów ekshumacji może kosztować ich głosy w kolejnych wyborach do Rady Najwyższej Ukrainy czy w kontekście wyborów prezydenckich. Elektorat postbanderowski w zachodniej Ukrainie jest bardzo mocny i zdyscyplinowany. Podróżując po Ukrainie, można zobaczyć kontrast między opuszczonymi gospodarstwami i zagrodami a imponującymi kurhanami z symbolami UPA i flagą ukraińską. Ale kurhany pobudowano na ziemiach do rzeki Zbrucz. Na jej wschodnim brzegu trudno je wypatrzeć. Przypomnijmy, że bieg rzeki Zbrucz wyznaczał granicę II Rzeczypospolitej Polskiej. Dlatego dzisiaj Ukraińcy dobierają sobie i czczą takich bohaterów, a nie innych. Jak zauważył były prezydent Czech, z takimi postaciami na sztandarach jak Szuchewycz czy Bandera Ukraina nigdy nie zyska pełnej akceptacji w Europie. Obecna sytuacja, w której Putin zmusza Ukraińców do cementowania jedności, uwidacznia wewnętrzne podziały między wschodnią a zachodnią częścią kraju. Ta mentalna przepaść, mimo że w jakimś stopniu się zatarła, wciąż pozostaje istotnym problemem, co w dużej mierze wyjaśnia trudności z podejmowaniem tematów takich jak ekshumacje.

26/06/2026

Dziękuję Państwu, że uznali, że się wybiłem. Prof. Jerzy Bralczyk z tytułem „Wybitny Polak”, przyznawanym przez Fundację Polskiego Godła Promocyjnego (organizatora Konkursu "Teraz Polska") 👍😃 jest patronem medialnym 36. edycji Konkursu. Przemówienie zostało wygłoszone na Gali "Teraz Polska", w dniu 8 czerwca 2026 r.

Ostatnimi czasy nasza rzeczywistość nasycona jest słowami pełnymi agresji adresowanej do grup innych niż wypowiadającego...
25/06/2026

Ostatnimi czasy nasza rzeczywistość nasycona jest słowami pełnymi agresji adresowanej do grup innych niż wypowiadającego się, innych pod względem religii, światopoglądu, popieranej opcji politycznej, przynależności narodowej, etnicznej, pojmowania historii, statusu majątkowego, dystynkcji kulturowej itp. Fundamentalne jednak pozostaje pytanie, czy wzrost agresji językowej przyczyni się do wzrostu agresji realnej, na naszych ulicach, osiedlach, w miastach i wsiach. Po odpowiedź zapraszamy Państwa do lektury archiwalnej rozmowy Kamil Broszko z prof. Markiem Kochanem z Uniwersytet SWPS. Link do całej rozmowy w komentarzu, a poniżej jej ważny fragment.

Kamil Broszko: Pozwoli pan, że zadam pytanie o fundamentalnym, filozoficznym, ale i praktycznym charakterze: czy język konstruuje świat? Innymi słowy, w nawiązaniu do naszego wątku: czy nasza rzeczywistość wypełni się większą ilością przemocy jako konsekwencja coraz bardziej agresywnego języka?

Marek Kochan: Nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi. Można to interpretować dwojako. Po pierwsze, zgodnie z pana sugestią: im więcej przemocy językowej, tym większe ryzyko przemocy fizycznej. Istnieje bowiem poważne zagrożenie, że procesy eskalowania agresji zaczynają się od słów, by później przerodzić się w działania. Takie mechanizmy występowały w językach totalitarnych.

Przykładem mogą być niemieckie obozy koncentracyjne, w których wyzwiska stanowiły pierwszy krok w odbieraniu ludziom godności, co torowało drogę do przemocy fizycznej i eksterminacji. Podobny mechanizm występuje w subkulturach więziennych, gdzie używanie obelg obniża status ofiary, odbiera jej człowieczeństwo, traktowanie na równych prawach i w ten sposób usprawiedliwia agresję wobec niej.

Druga interpretacja jest taka, że przemocowy język może w pewnym sensie kanalizować agresję – pozwala ludziom rozładować napięcie. To jednak również budzi wątpliwości, zwłaszcza w kontekście społecznego dyskomfortu, który taki język wywołuje u innych.

Proszę zauważyć, że w polskim systemie prawnym znieważenie fizyczne i werbalne są traktowane równorzędnie. Zarówno uderzenie kogoś, jak i obelga podlegają takim samy sankcjom. To dowodzi, że przemoc językowa ma realne konsekwencje. Dla niektórych osób słowa mogą być bardziej bolesne niż ciosy. Siniaki znikają, ale stygmatyzacja językowa pozostaje na długo, jeśli nie na zawsze. Z tego powodu zjawisko przemocy językowej, a przede wszystkim aprobaty dla niej, obserwuję z wielkim niepokojem.

Przemoc językowa nie jest zjawiskiem nowym. W Polsce zetknęliśmy się z nią nie tylko w kontekście języków totalitarnych – niemieckiego nazistowskiego czy rosyjskiego sowieckiego – ale także w okresie propagandy komunistycznej. Wyrazistym przykładem stosowania tej retoryki była antysemicka kampania z 1968 r., podczas której osoby na najwyższych stanowiskach publicznie wyzywały obywateli. Pamiętamy słynne przemówienie Władysława Gomułki, pełne obelg skierowanych pod adresem Janusza Szpotańskiego, autora opery „Cisi i gęgacze”.

Różnica polega na tym, że do niedawna takie zachowania były uważane za naganne. Tych, którzy łamali normy językowe, spotykało publiczne napiętnowanie. Dziś natomiast obserwujemy akceptację takich praktyk przez część społeczeństwa. Co więcej, przemoc językowa bywa usprawiedliwiana, jeśli służy tzw. słusznej sprawie, czyli kierowana jest przeciw tym, których ktoś nie lubi.

Szczególnie niepokojące, że reguły potępienia agresywnego języka nie są stosowane równo wobec wszystkich uczestników debaty, choć taki język występuje powszechnie, na przykład wśród polityków niemal wszystkich partii. Widać czasem wyraźne przyzwolenie na przemoc językową dla określonych grup czy osób, podczas gdy inne za podobne zachowania są napiętnowane. Przykładem może być sprawa Jerzego Owsiaka, który używał wulgaryzmów ze sceny, a więc w publicznej sytuacji, ale sąd potraktował to zachowanie łagodnie; uznał, że mieści się to w granicach „swobody wypowiedzi artystycznej”. Owsiak, będący działaczem społecznym, a nie artystą, używał słów niecenzuralnych, które nie miały nic wspólnego z twórczością. Podobnym przykładem jest aktorka Barbara Kurdej-Szatan, która w swoim wpisie znieważyła funkcjonariuszy Straży Granicznej wykonujących swoje obowiązki, lecz została uniewinniona. Jestem pewien, że gdyby ktoś użył wobec wydających te wyroki sędziów takich słów jak Jerzy Owsiak lub Barbara Kurdej-Szatan, zostałby surowo ukarany.

Nierówne traktowanie tego rodzaju zachowań, karanie jednych i uniewinnianie innych prowadzi do narastającego poczucia niesprawiedliwości. Ludzie odrzucają porządek społeczny, w którym nie traktuje się wszystkich występków równo, nie mierzy ich tą samą miarą. To bardzo niebezpieczne zjawisko.🧐

Nowy numer „Magazynu Teraz Polska” porusza przede wszystkim tematy ważne: sięga do źródeł polskiego sporu, lęków o przys...
18/06/2026

Nowy numer „Magazynu Teraz Polska” porusza przede wszystkim tematy ważne: sięga do źródeł polskiego sporu, lęków o przyszłość Europy i niepewności wobec technologii, która zbyt szybko uczy się być taką jak my sami. W serii pogłębionych wywiadów i reporterskich opowieści redakcja przygląda się Polsce – tej politycznej, prywatnej, gospodarczej, kulturalnej – z typową dla pisma mieszaniną ciekawości, empatii i intelektualnej rzetelności.

Rozmowa w ogniu sporu

Temat numeru rozpoczyna wywiad Kamil Broszko z prof. Krystyną Skarżyńską (Uniwersytet SWPS) o tym, co dzieje się z demokracją, gdy druga strona politycznego konfliktu staje się dla nas „ucieleśnieniem zła” i dlaczego właśnie wtedy rozmowa wydaje się najbardziej bezsensowna – podczas gdy jest najbardziej potrzebna. W kolejnym wywiadzie prof. Anna Pacześniak mierzy się z pytaniem, które jeszcze niedawno brzmiałoby jak political fiction: czy Unia Europejska może się rozpaść, i jak wyglądałby europejski porządek po takim tektonicznym wstrząsie.

Gospodarka na granicy przełomu

W części gospodarczej uwagę przykuwa opowieść Janusza Komurkiewicza FAKRO o Polsce, która „wciąż będzie budować” – mimo cykli koniunktury, napięć geopolitycznych i zmieniających się priorytetów państwa. Zaraz obok Piotr Kuczyński szkicuje scenariusz, w którym najpierw przychodzi krach, a dopiero potem – całkowita przebudowa systemu, pytając, czy potrafimy myśleć o gospodarce w kategoriach dłuższych niż jedna kadencja. Adwokat Sebastian Mikulewicz Mikulewicz Ostaszewski Kancelaria adwokacka Spółka komandytowo-akcyjna odsłania kulisy wymiaru sprawiedliwości widziane z perspektywy przedsiębiorcy zderzającego się - nieraz boleśnie - z polskim prawem. I pomaga zrozumieć czytelnikom, czy państwo jest naszym partnerem, czy raczej przeciwnikiem.

Ludzie, sztuka, opowieści

Ostatni numer "Magazynu Teraz Polska" to także portrety osób, które z uporem budują własny język – w sztuce, teatrze, muzyce. Malarka Laura Gutowska, rozmawiając z Katarzyną Rij, mówi o obrazach traktowanych jak żywe istoty i o tym, jak wygląda codzienność kogoś, kto zawodowo mierzy się z kolorem i ciszą. Reżyser Bartosz Zaczykiewicz, dyrektor Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu w rozmowie z Marzena Tataj wraca do opowieści o miłości jako nieustannie powracającego tematu polskiej sceny, a Kamil Broszko prowadzi czytelników przez niezwykłą muzyczną i życiową drogę wybitnego multiinstrumentalisty, kompozytora, twórcy zespołu SBB, Józefa Skrzeka.

Idee na czas niepokoju

W dziale „Idee” dr Krzysztof Wojewodzic odpowiada na pytanie, którego nie da się już zbyć wzruszeniem ramion: czy sztuczna inteligencja może zastąpić człowieka – i jeśli tak, to gdzie najpierw poczujemy tę zmianę, w pracy czy w relacjach. Prof. Roman Dolata w rozmowie z Siedl Anna przygląda się z kolei statystyce codziennych niesprawiedliwości edukacyjnych: dlaczego przy tych samych wynikach jedni mają wielokrotnie niższe szanse niż inni i co to mówi o polskim systemie edukacji.

Polska z bliska: regiony, które opowiadają

Numer zamykają historie z miejsc, w których decyduje się kształt polskiej kultury i marki. W Muzeum Rzeźby Królikarnia - Oddział Muzeum Narodowego w Warszawie dr Ewa Ziembińska oprowadza Marzenę Tataj po magazynach studyjnych Muzeum Rzeźby w Królikarni. Przedstawiamy również niezwykłe miejsce w Kujawsko‑Pomorskiem, gdzie młodzi pianiści z całego świata szukają własnego brzmienia. Na koniec Michał Lipiński, wiceprezes Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego i dyrektor Konkursu "Teraz Polska" zaprasza do relacji z Debaty „Teraz Polska” podczas której eksperci podpowiadają, jak budować i rozwijać polską markę spożywczą.

Zaproszenie do lektury

Najnowszy numer "Magazynu Teraz Polska" zaprasza czytelników, by odłączyć się od szumu bieżących wydarzeń i szybkich mediów, a w zamian pozwolić sobie na spokojną lekturę, dobrze udokumentowanych i pieczołowicie redagowanych rozmów o tym, co naprawdę ważne: o demokracji, gospodarce, kulturze, szansach na awans i miejscu Polski w świecie. Jeśli szukają Państwo lektury, która łączy przyjemność czytania z intelektualnym wyzwaniem, to warto sięgnąć po "Magazyn Teraz Polska" – i warto do niego wracać. Linki w K0MeNt4RZach! 👍🧐😎

Jak to możliwe, że niewielka kujawsko-pomorska wieś stała się miejscem, do którego co roku przyjeżdżają młodzi pianiści ...
15/06/2026

Jak to możliwe, że niewielka kujawsko-pomorska wieś stała się miejscem, do którego co roku przyjeżdżają młodzi pianiści z najdalszych zakątków świata???

To właśnie tutaj przed dwustu laty wakacje spędzał młody Fryderyk Chopin, a echo tamtych chwil do dziś rozbrzmiewa w muzyce, pasji i marzeniach kolejnych pokoleń artystów.

Szafarnia to nie tylko punkt na mapie. To miejsce, gdzie historia spotyka się z talentem, a dzieci i młodzież z Australii, Japonii, Kanady czy Polski rywalizują w prestiżowym konkursie pianistycznym, który otworzył drogę do wielkich karier wielu znanym dziś muzykom.

Przeczytaj niezwykłą rozmowę red. Marzena Tataj z dr Agnieszką Brzezińską o Ośrodek Chopinowski w Szafarni, o tworzeniu z lokalnej tradycji światowej marki kultury, oraz o ludziach, którzy każdego dnia udowadniają, że wielkie rzeczy mogą rodzić się z dala od wielkich miast. To historia pełna muzyki, determinacji i marzeń, które naprawdę się spełniają! L1NK w K0M3nT4RZU!

Adres

Górskiego 1
Warsaw
00-033

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Magazyn Teraz Polska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Magazyn Teraz Polska:

Skróty

Udostępnij