07/10/2025
Został złożony wniosek o moje odwołanie z Rady Nadzorczej.
Za szczególne wyróżnienie pragnę podziękować odwołanym na poprzednim Walnym członkom RN np. Panu Andrzejowi Lazurowi, również byłemu prezesowi SMG pełniącemu tę funkcję w czasach głośnej sprawy SFP. Wśród wnioskodawców jest także Pan Marek Rumszus, który w zeszłym roku firmował swoim nazwiskiem ogłoszenie straszące mieszkańców planami rzekomej zabudowy Parkingu Społecznego nr 26 i sugerujące, jakby ten punkt był w porządku obrad Walnego, co było oczywistą nieprawdą. Krystyna Zawistowska-Myrcha, była członki RN i obecna członkini RO1, oraz Pani Ewa Nowak z RO1, czy Pan Jerzy Witkowski, były członek RN - im również serdecznie dziękuję.
A dlaczego dziękuję? Bo skoro tacy wybitni i zasłużeni dla naszej Spółdzielni działacze motywują swój wniosek “całkowitą utratą zaufania” do mnie, to chyba oznacza, że wykonuję swoją robotę dobrze.
Zaintrygowała Was sprawa SFP? Czytajcie dalej:
W związku z prowadzeniem lokalnej telewizji Spółdzielnia została zobowiązana do zapłaty tantiem na rzecz Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Już w 2013 roku SFP zwracało się do ówczesnego Zarządu z propozycją ugodowego rozwiązania sprawy. Wtedy funkcję prezesa Zarządu pełnił nie kto inny jak… Pan Andrzej Lazur.
Niestety, brak profesjonalnego podejścia doprowadził do sporu sądowego, który Spółdzielnia ostatecznie przegrała. Skutek? Z naszych wspólnych pieniędzy trzeba było wypłacić aż 1,3 mln zł.
12 czerwca na posiedzeniu RN, Prezydium zaproponowało podjęcie uchwały w sprawie zobowiązania Komisji Społeczno-Kulturalnej do zbadania tej sprawy, co spotkało się z ostrą reakcją ze strony jej przewodniczącej. Po posiedzeniu RN wystąpiliśmy jednak do Zarządu o udostępnienie akt (co Zarząd uczynił niezwłocznie), a do Komisji o wniesienie ewentualnych uwag do projektu uchwały. 3 lipca Pani Katarzyna Tarasiewicz przedstawiła nam stanowisko KSK, w którym napisano, iż Komisja “przedstawi fakty w tej sprawie”.
Minęły 3 miesiące i jedynym członkiem RN, który zapoznał się z aktami SFP, jestem ja (wg stanu na 06.10.2025 r.).
Chodźmy dalej:
Kolejnym zarzutem w moją stronę są “szkodliwe działania na rzecz członków SMG przez wzrost opłat czynszowych”, co jest nie tyle nawet absurdalne w związku z tym, że to nie Rada Nadzorcza, a Zarząd ustala stawki i wysokość opłat, ale w naszej kadencji udało się doprowadzić do obniżenia planowanej podwyżki czynszów z tytułu eksplotacji. Pierwszy projekt planu finansowego zakładał wzrost o średnio 143,5 zł na mieszkanie 50 m2. Ostatecznie od 1 stycznia 2025 roku stawka na eksploatację wzrosła średnio o 9 zł na mieszkanie 50 m2. Innych podwyżek z tego tytułu Zarząd za naszej kadencji nie wprowadził.
W przypadku niektórych nieruchomości jej w ogóle nie było. Tym bardziej dziwią złowrogie ogłoszenia na budynku Drogomilska 25 i 27, które sugerują, że głównie z powodów kosztów Zarządu czynsze wzrosły o 31% - to po prostu kłamstwo. Czynsze rosną w głównym stopniu ze względu na wzrost opłat niezależnych od Spółdzielni - więcej o tym mówiłem w ostatnim wideo.
Zarzuca mi się też lekceważenie przepisów statutowych i regulaminowych bez podania jakichkolwiek konkretów, chociaż pierwszy raz od lat dbamy o to, by w końcu działać lege artis i by Rada Nadzorcza nie przekraczała swoich kompetencji.
Może o to właśnie chodzi? Tęsknią za czasami, kiedy członek RN wchodził z buta do Zarządu i wydawał mu polecenia? Tak ma działać nasza Spółdzielnia - kto głośniej krzyknie, ten rządzi?
Mała anegdota: jeden z wiceburmistrzów dzielnicy chciał się ze mną skontaktować w sprawach, które leżą w kompetencjach Zarządu. Zdziwiłem się i skierowałem go do Zarządu. Co usłyszałem? “Przecież u Was prezesi zmieniają się co pół roku, to przewodniczący Rady i działacze rządzą”. Nie, koniec tego. To nie jest rola Rady Nadzorczej. Spółdzielnia to nie prywatny folwark kilkunastu działaczy i ich pomocników.
Domyślam się, że pewnie stąd te próby blokowania planów remontowych, planów finansowych i niestety również sprawozdań finansowych. Zamiast merytorycznej i konstruktywnej pracy zawsze to samo: blokada. Co to daje? Zmiany Zarządu, niestabilność, możliwość rządzenia SMG z tylnego siedzenia? Mam tego dość i od 2 lat jestem jedną z osób, które dają odpór takim zachowaniom.
Moją "winą” jest także “doprowadzenie do głębokich podziałów w naszej społeczności spółdzielczej”. Rozumiem pod tym hasłem ujawnianie kolejnych nieprawidłowości i patologicznych zachowań działaczy, z jakimi mieliśmy do czynienia przez lata w SMG.
Skoro są tacy świetni, to dlaczego w Spółdzielni tak wiele trzeba naprawić? Mieli 20, 30, a czasem 40 lat, żeby zrobić z SMG fajne miejsce do życia, ale… chyba wcale nie o to im chodzi.
Do wniosku dołączyli stare wnioski o odwołanie Prezydium RN sprzed 1,5 roku, kiedy mieszkańcy stanęli tłumnie w naszej obronie (serdecznie dziękujemy!) - wtedy szczegółowo odpowiedziałem na wszelkie “zarzuty”.
O najważniejszych sprawach z aktywności zarówno Rady Nadzorczej, jak i mojej, informuję Państwa na bieżąco. Na początku nagrania z debaty z 01.10.2025 r. na stronie SMG znajdą Państwo moją ok. 10-minutową wypowiedź, w której mówię o tym, czym zajmowała się RN w ostatnim czasie.
Jeśli uważają Państwo, że uzdrowienie finansów, pokrycie niedoborów, dofinansowanie funduszu remontowego, ujawnianie kolejnych nieprawidłowości i ukrytych pieniędzy, przyśpieszenie remontów, długoterminowe planowanie i mapa potrzeb, optymalizacja gospodarowania miejscami postojowymi, dążenie do pozyskiwania środków z zewnątrz po przyjęciu sprawozdań finansowych, pilotaż instalacji fotowoltaicznych dla zainteresowanych nieruchomości, opracowanie strategii SMG na l. 2026-2041 i wiele innych ważnych i procedowanych teraz spraw, to właściwy kierunek, to mogą Państwo zagłosować przeciw mojemu odwołaniu.
Spółdzielnia to dobro wspólne wszystkich mieszkańców, a nie kilkunastu wybrańców i wiecznych działaczy.