04/01/2026
Potrzę na horyzont i sama do siebie się uśmiecham. Kto by pomyślał, tam wiele lat do tyłu, jak bardzo zmieni się moje życie i patrzenie na przyszłość, za sprawą jednej decyzji. Jednej decyzji. Wybrania siebie.
Życie w tym w cieleniu ma ograniczony czas, oznacza to, że ma datę ważności, koniec, kres. Wielu żyje tak jakby ich pobyt tu i wszystko wokół, miało trwać wiecznie, nie dając sobie ani marzyć, ani tym bardziej robić odważne rzeczy. Bo przecież „jeszcze nie czas”, „nie wypada”, „a co jeśli się ośmieszę?”.
Jest tyle ciekawych miejsc do odwiedzenia, potraw do skosztowania, hobby do spróbowania i zawodów, które można wykonywać, choćby po to, żeby zobaczyć jak to jest „od kuchni”. Wiesz, że wcale NIE MUSISZ robić całe życie tego samego i to w dodatku w taki sam sposób? Wiesz, że możesz eksperymentować i doświadczać nowych rzeczy? No możesz możesz 😊
Właśnie pracuje sobie nad nowym projektem, który mi w Duszy gra i czuję ogromne szczęście, że ściągnęłam niegdyś z siebie WSZYSTKIE ograniczenia. Naprawdę wszystkie. Jeśli na czymś mi zależy, to niezależnie od pracy, którą naturalnie potrzebuje w tym kierunku wykonać, wysiłków, trudności, wiatru w oczy i mądralińskich co, to na wszystkim się zdają, więc jadaczki swej zamknąć nie mogą, mam myślenie tunelowe. Chce? A więc którędy tam dotrę? I sobie idę.
Cudowna wolność.
👉🏼 A Ty czym zajmowałbyś się w życiu, gdybyś przestał sam siebie ograniczać?
Życie wydaje się być długie, a chwile później jest już koniec. Daj sobie żyć, doświadczać, eksplorować, uczyć się radości, smakować, sparzyć się, śmiać do rozpuku, robić szalone rzeczy i nadać chwilom sens. Jesteś wart prawdziwego życia. Poraz ściągnąć kajdany i wyjść z własnej niewoli. Bo jesteś JEDYNĄ osobą, która Cię więzi. Witam po drugiej stronie strachu, tu to jest dopiero życie! 😎🥳
👉🏼 To jak, ruszamy?