Detektywonline

Detektywonline Oficjalny fanpage magazynu "Detektyw". Jesteśmy z Wami i dla Was od 1987 roku.

Wkwietniu 2025 roku miało miejsce zabójstwo w Mławie. Ofiarą była 16-letniej Maja. Rodzina nastolatki mówi, że nie jest ...
07/01/2026

Wkwietniu 2025 roku miało miejsce zabójstwo w Mławie. Ofiarą była 16-letniej Maja. Rodzina nastolatki mówi, że nie jest w stanie przeżyć żałoby – od dnia zaginięcia ich córki, w sieci nieustannie pojawiały się obraźliwe wpisy na jej temat. Autorką miała być Katarzyna G., matka podejrzanego o morderstwo Bartosza G. Sąd Okręgowy w Płocku wydał pierwszy wyrok w jej sprawie.
Link do tekstu w komentarzu.

UWAGA! Ten lód może być ŚMIERTELNĄ PUŁAPKĄ! ❄️🚨Kilkudniowe mrozy skuły jeziora lodem. Wygląda niewinnie, a pod taflą cza...
05/01/2026

UWAGA! Ten lód może być ŚMIERTELNĄ PUŁAPKĄ! ❄️🚨

Kilkudniowe mrozy skuły jeziora lodem. Wygląda niewinnie, a pod taflą czai się śmiertelne niebezpieczeństwo. Śnieg maskuje przeręble, osłabia lód, a podstępny nurt rzeki drąży pustki. Jeden krok może być ostatnim.

❗ NIE WCHODŹ NA LÓD. NIGDY. ❗

Jeśli jednak widzisz:
➡️ Dzieci bawiące się bez opieki na lodzie
➡️ Wędkarzy na zamarzniętym akwenie
NATYCHMIAST DZWOŃ NA 112! Twoja reakcja może uratować życie.

A jeśli pod kimś załamie się lód?

NIE BIEGNIJ! - lód może pęknąć i pod Tobą.

Alarmuj 112.

Podczołgaj się, podaj gałąź, szalik, sanki.

Po wyciągnięciu - okryj ciepłem, zdejmij mokre ubrania.

Jedyny bezpieczny lód jest na sztucznym lodowisku. Kontrolujmy, gdzie bawią się nasze dzieci. Uczulajmy, ostrzegajmy.

Rozpowszechniaj ten apel! Niech nikt nie ryzykuje dla chwili zabawy czy krótkiej drogi. To nie warto życia.

Link do tekstu w komentarzu

Zaginięcie Bożeny Świderskiej, 45-letniej mieszkanki Tychów, jest nierozwiązaną sprawą, która wydarzyła się 1 września 2...
05/01/2026

Zaginięcie Bożeny Świderskiej, 45-letniej mieszkanki Tychów, jest nierozwiązaną sprawą, która wydarzyła się 1 września 2009 roku, gdy miała wrócić do pracy po urlopie, ale nigdy do niej nie dotarła, wsiadając wcześniej po „stopa” w kierunku Katowic, a sprawa była przedmiotem programów typu Magazyn Kryminalny 997. Mimo poszukiwań i spekulacji, w tym związanych z jej rzekomo trudnym małżeństwem i późniejszym związkiem męża, jej los pozostaje nieznany, a sprawa wciąż budzi emocje i poszukiwane są nowe tropy.
Link do tekstu w komentarzu

DOŻYWOCIE ZA KOSZMAR W PLESZEWIE. ONI TYLKO UDAWALI OFIARY?Młodzi zabójcy, kije bejsbolowe, maczety i bestialska egzekuc...
05/01/2026

DOŻYWOCIE ZA KOSZMAR W PLESZEWIE. ONI TYLKO UDAWALI OFIARY?

Młodzi zabójcy, kije bejsbolowe, maczety i bestialska egzekucja w białe popołudnie. Miasto długo żyło tą zbrodnią.

Sędzia nie ma wątpliwości: „Działali w celu osiągnięcia śmierci. Bez żadnego racjonalnego powodu”.

Ale w tej historii jest TRZECIA ofiara. 41-latek trafiony do szpitala... i natychmiast zatrzymany. Dlaczego? Co tak naprawdę wydarzyło się w tym biurze przy pleszewskim rynku?

Kto zadzwonił na policję tuż po zbrodni i pomógł schwytać wszystkich w kilka godzin? Sprawcy mieli plan, ale coś poszło nie tak.

KLIKNIJ i przeczytaj, jak wyglądał ten zaplanowany horror. Szokujące szczegóły ze śledztwa i procesu, o których nie wiedziałeś.

Link w komentarzu!

🕵️‍♂️ RAPORT KOŃCOWOROCZNY. Sprawa: Rok 2025. Podejrzany: "Detektyw".Śledztwo w sprawie roku 2025 zostało zakończone. Ze...
02/01/2026

🕵️‍♂️ RAPORT KOŃCOWOROCZNY. Sprawa: Rok 2025. Podejrzany: "Detektyw".

Śledztwo w sprawie roku 2025 zostało zakończone. Zebraliśmy dowody, przeanalizowaliśmy poszlaki i możemy ogłosić: TO BYŁ DOBRY ROK! Oto nasze ustalenia:

POSZLAKA NR 1: Nasze "wydanie specjalne", które dawniej pojawiało się jak rzadki ślad (czytaj: kwartalnie), zdradzało wyraźne pragnienie bycia w centrum wydarzeń. W 2025 przyłapaliśmy je na częstszych wizytach – stało się dwumiesięcznikiem! Samo się nie zrobiło. To Wasze gorące tropienie tematu.

POSZLAKA NR 2: Mimo że sieć dystrybucji (czyli klasyczne miejsca zbrodni... tfu, zakupu) się kurczy, papierowy "Detektyw" ma mocne alibi. Sprzedaż nadal jest satysfakcjonująca! Dziękujemy wszystkim, którzy pomagają mu ukrywać się na swoich półkach.

PROPOZYCJA WSPÓŁPRACY: Chcemy Wam ułatwić życie. Zamiast prowadzić śledztwo w poszukiwaniu kiosku, przejdźcie na cyfrowy trop! W końcu zaczęła się już drugie ćwierćwiecze XXI wieku!
✅ Wersja elektroniczna jest jak dobry kamuflaż – jest zawsze pod ręką, niewidzialna dla innych pasażerów metra.
✅ Lżejsza portfelowo – kosztuje mniej, a dowody (czyli treść) te same.
✅ Szybka jak uciekający podejrzany – dostawa w kilka chwil po premierze.

Rok 2026 to nowa sprawa do rozwikłania. Mamy już namiary na kilka gorących tematów. Do zobaczenia na kolejnym tropie!

👉 Przejdź na cyfrowy trop: LINK W KOMENTARZU

Dziękujemy za wspólne śledztwo!
Wasz prywatny detektyw w świecie prasy

#2025

GŁOSY Z DRUGIEJ STRONY EKRANU. JAK NIE DAĆ SIĘ OSZUSTOMKrystyna kładzie przede mną telefon jak dowód rzeczowy. Na ekrani...
02/01/2026

GŁOSY Z DRUGIEJ STRONY EKRANU. JAK NIE DAĆ SIĘ OSZUSTOM

Krystyna kładzie przede mną telefon jak dowód rzeczowy. Na ekranie – rozmowa z „przedstawicielem banku”, który nigdy nie istniał.

16:03 – „Dzień dobry, tu oddział bezpieczeństwa.”
16:07 – „Widzę próby przejęcia Pani konta z IP w Uzbekistanie.”
16:11 – „Musimy działać natychmiast.”
16:22 – cisza.

– Przez dziewiętnaście minut byłam bohaterką kryminału – mówi głosem, w którym nie ma już nawet goryczy, tylko mechaniczna recytacja faktów. – Myślisz sobie w takich chwilach: nigdy bym nie kliknęła, nigdy bym nie uwierzyła. A potem słyszysz w słuchawce: „Pani Krystyno, pomożemy pani uratować oszczędności życia”. I nagle jesteś w tej roli – ofiary, która współpracuje z ratownikami.

Słuchając jej, myślę o tym, jak zręcznie oszuści grają na najgłębszych lękach. Strach przed utratą bytu paraliżuje racjonalność lepiej niż jakikolwiek narkotyk.

Na stole leży wyciąg bankowy z dnia ataku. Wpłaty: 0. Wypłaty: 42 000 zł w trzech transakcjach. Wszystkie autoryzowane kodem SMS.

– Bank mówi: „Pani podała kody”. Policja: „Pieniądze już w Dubaju”. – Krystyna przesuwa palcem po wydruku. – A ja? Mam zostać z poczuciem, że to ja okradłam samą siebie? To nieprawda. Mnie okradł świetnie działający system. Tylko że ten system nie ma twarzy ani adresu.

Na ścianie za nią wisi zdjęcie z mężem przed Pałacem Kultury, 1982 rok. Obok – jasna plama po zegarze, który sprzedała za jedną trzecią wartości. Czas stał się dla niej zarówno narzędziem przestępstwa, jak i miarą straty.

PIEKARNIK, KTÓRY PRZESTAŁ GRZAĆ
Marcin prowadzi mnie przez puste pomieszczenia dawnej piekarni „Pod chmurką”. Zapach świeżego chleba dawno ustąpił woni wilgotnych ścian.

– Tu stał mój dziadek. Tu mój ojciec. – Jego dłoń spoczywa na zimnym piecu. – I teraz dochodzi trzecie pokolenie – ja, który przepaliłem rodzinny biznes na kryptowalutowym kasynie udającym ekologiczną inwestycję. Jak to wytłumaczyć?

„Green Future Capital” miało wszystko: białe certyfikaty na tle zielonych liści, wypowiedzi „ekspertów” w garniakach przed farmami wiatrowymi, nawet widget pokazujący w real-time, jak nasze inwestycje „ratują planetę”.

– Zacząłem od pięciu tysięcy. Po tygodniu na ekranie: 5 800 zł. – Marcin kręci głową, jakby sam sobie nie wierzył. – To nie jest głupota. To chemia mózgu. Widzisz te cyfry rosnące i czujesz się… wybrany. Mądrzejszy od innych. Przecież nie każdy widzi taką okazję.

Stopniowo dokładał: dwadzieścia, pięćdziesiąt, w końcu dwieście tysięcy. Kiedy syn potrzebował pilnej operacji, okazało się, że 30 000 zł to „opłata administracyjna za przedterminową wypłatę”. Potem platforma przestała się otwierać.

– Najboleśniejsze? – pyta retorycznie. – Że mój ośmiolatek rozumie to lepiej niż ja. Pyta: „Tato, jak mogłeś uwierzyć, że zarobimy tyle pieniędzy, nie piekąc ani jednego bochenka?”.

Zamilkł. W pustej piekarni echo niesie tylko dźwięk kapiącej wody gdzieś w zapleczu.

SUKNIĄ, KTÓRA BYŁA METAFORĄ
Zuzanna otwiera pudło. W środku leży kawałek szarego płótna, które miało być koronkowym cudem za 1 800 zł.

– To nie jest tylko o sukni – mówi, układając materiał na kolanach z dziwną czułością. – To jest o tej chwili, gdy przestajesz kupować produkt, a zaczynasz kupować emocję. Marzenie o dniu, kiedy wszyscy na ciebie patrzą i myślą: „Jaka ona piękna”.

Sklep „Bridal Dreams” miał 4.8 gwiazdek na 127 recenzjach. „Perfekcyjne dopasowanie!” – pisała Kasia z Gdańska. „Szybsza dostawa niż obiecana!” – dodawał Piotr z Krakowa.

– Sprawdzałam – zapewnia Zuzanna. – I właśnie tu jest pułapka: współczesne oszustwo nie polega na braku informacji. Polega na jej nadmiarze. Fałszywych informacji jest więcej niż prawdziwych, więc prawda przestaje mieć znaczenie.

Ślub odwołali. Nie z powodu sukni, jak mówi, ale z powodu tego, co się stało między nimi, gdy ta suknia nie dotarła.

– Przez tydzień każde z nas myślało: „Jak ty mogłaś/eś być tak naiwna?”. – Jej głos łamie się po raz pierwszy. – A potem zrozumieliśmy, że to nie my się oskarżamy. To oszuści nas oskarżyli – o naiwność, o chciwość, o głupotę. I najgorsze, że uwierzyliśmy w to oskarżenie.

Pokazuje mi grupę na Facebooku: „Oszukani w sieci – wsparcie”. 8 400 członków. Codziennie nowe posty: „Padłam ofiarą”, „Wyłudzili mi 15 tysięcy”, „Nie mam już siły”.

– Najbardziej przerażające nie jest to, że nas okradają – kontynuuje. – Najbardziej przerażające jest to, że uczą nas nieufności. I że ta lekcja działa. Nie wierzę już w recenzje. Nie wierzę w promocje. Nie wierzę nawet w zdjęcia produktów. Co zostaje? Puste pudełko i przekonanie, że każda transakcja to rosyjska ruletka.

ROZMOWA, KTÓREJ NIE POWINNO BYĆ
Rozmawiam z byłym oszustem. Prosi o anonimowość. Mówi szybko, technicznie, jak programista omawiający kod.

– Ludzie myślą, że oszukujemy starszych. To mit. Najlepsze targety to ludzie 30-50 lat, aktywni zawodowo, przyzwyczajeni do szybkich transakcji. Mają za mało czasu na ostrożność, a za dużo pewności siebie.

Jego zespół specjalizował się w „spear phishingu” – atakach szytych na miarę. Atak typu spear phishing jest bardziej wysublimowaną formą phishingu. Przestępcy przed jego przeprowadzeniem wykonują wnikliwą pracę wywiadowczą (rekonesans lub czasami biały wywiad), by uzyskać jak najwięcej informacji o osobie lub grupie osób będących celem oszustwa, by zwiększyć skuteczność swoich działań. Cyberprzestępcy podszywają się pod konkretne osoby lub organizacje, które ofiara zna i którym ufa, wysyłają do niej fałszywe wiadomości, często zawierające informacje z życia prywatnego celem zwiększenia ich wiarygodności.

– Nie wysyłaliśmy „cześć, jestem księciem z Nigerii”. Wysyłaliśmy: „Szanowny Panie, w załączeniu faktura VAT za konferencję, na której Pan był”. Biznesmeni otwierali to przed poranną kawą, nie myśląc.

Co czuł, okradając ludzi?

– Na początku – adrenalinę. Potem – nic. To były numery na koncie. Dopiero gdy sam padłem ofiarą… – Urwał. – Zrozumiałem, że nie kradnie się pieniędzy. Kradnie się sen. Pewność. Zaufanie do świata.

KOMENDA, W KTÓREJ CZAS PŁYNIE INACZEJ

Komisarz Anna Nowak dane zmienione) prowadzi mnie przez wydział cyberprzestępczości. Sale pełne ekranów, na których pieniądze podróżują przez kontynenty w sekundy.

– Patrz – pokazuje krzywą na monitorze. – To nie jest już fala. To tsunami. Wzrost o 240% w trzy lata. A my? Działamy ustawą z 2011 roku, gdy nikt nie wiedział, czym jest Bitcoin.

Na stole leży teczka sprawy Krystyny. Gruba na pięć centymetrów.

– Technicznie: pieniądze przeszły przez trzy kraje, cztery giełdy kryptowalut i zakończyły w portfelu na Dominikanie. Prawnie: kraj nie ma z nami umowy ekstradycyjnej. Psychologicznie: 62-letnia kobieta ma tłumaczyć prokuratorowi, czym jest mixowanie kryptowalut?

Najtrudniejsze, jak mówi, są nie ściganie przestępców, ale rozmowy z ofiarami.

– Przychodzi człowiek, który stracił wszystko. A ty musisz mu powiedzieć: „Szansa na odzyskanie? 3-5%”. Jak patrzysz mu w oczy, widzisz nie tylko stratę finansową. Widzisz załamaną wiarę w to, że system w ogóle działa.

SALKA PRZY KOŚCIELE, CZYLI JAK BUDUJE SIĘ ARKĘ

Wtorkowe popołudnie. W salce parafialnej zbiera się dwadzieścia osób. Nie nazywają się ofiarami. Nazywają się „uczestnikami”.

– Przez pół roku po tym, jak straciłem 320 tysięcy na forex, nie mogłem prowadzić samochodu – mówi Piotr, 45-letni kierowca TIR-a. – Myślałem: jak mogłem być tak głupi? A potem tu przyszedłem i usłyszałem to samo od lekarza, nauczycielki, przedsiębiorcy…

Grupa powstała spontanicznie. Najpierw na Facebooku: „Czy tylko ja?”. Potem w realu: „Może spotkajmy się, porozmawiajmy”.

– Bank potraktował mnie jak przestępcę – mówi Katarzyna, 56-letnia księgowa. – „Pani autoryzowała, więc nie ma podstaw do zwrotu”. Policja: „Sprawa jest w toku”. Rodzina… Cóż, rodzina najczęściej milczy. Bo co powiedzieć? „Współczuję, że jesteś naiwna”?

W grupie uczą się czegoś, czego nie dał im system: że bycie oszukanym nie jest powodem do wstydu.

– To nie my zawiedliśmy. To instytucje zawiodły – mówi Marek, emerytowany nauczyciel. – Banki nie nadążają za technologią. Policja nie ma narzędzi. Państwo traktuje to jak „przestępczość jak każda inna”. A to nie jest kradzież samochodu. To jest kradzież tożsamości, poczucia bezpieczeństwa, zaufania.

Spotkanie trwa dwie godziny. Nie ma w nim taniego pocieszania. Jest mapa nowych metod oszustw. Numery do zaufanych prawników. I coś najcenniejszego: świadectwo, że można przetrwać.

EPILOG CZYLI CO ZOSTAJE PO BITWIE
Wychodzę z salki, gdzie spotyka się grupa. Na schodach czeka Jan. Podaje mi wizytówkę. Na dole, małym druczkiem: „Uczymy się nie po to, by nie dać się oszukać. Uczymy się, by móc znów ufać. Tyle, że mądrzej.”

Na ulicy przechodzą obok mnie ludzie. Młoda para, śmiejąca się, patrząca w jeden telefon. Starszy mężczyzna, nerwowo sprawdzający bankomat. Matka z dzieckiem, skanująca kod QR na przystanku.

Wszyscy oni są potencjalnymi bohaterami następnego reportażu. Albo – i to jest straszniejsze – już nimi są, ale jeszcze o tym nie wiedzą.

Bo współczesne oszustwo nie polega na wyłudzeniu pieniędzy. Polega na wyłudzeniu czegoś, czego nie da się odzyskać przelewem: poczucia, że rozumiesz zasady gry. Że wiesz, komu ufać. Że potrafisz odróżnić prawdę od fikcji.

Krystyna, Marcin, Zuzanna, Jan – ich historie nie kończą się happy endem. Kończą się nauką, która brzmi jak klątwa: zaufanie jest najdroższym towarem na rynku, a my wszyscy jesteśmy jego nieświadomymi handlarzami.

I może właśnie o to chodzi w tej cichej wojnie? Nie o to, by nie dać się okraść. Ale o to, by – będąc okradzionym – nie dać sobie ukraść czegoś jeszcze: przekonania, że warto ufać, mimo wszystko.

Tylko jak to zrobić, gdy ekran w twojej dłoni może być zarówno oknem na świat, jak i celownikiem, który właśnie wybrał cię na następną ofiarę?

Tego nie wie nikt. Może z wyjątkiem tych, którzy już przeszli przez to piekło i postanowili zbudować z jego popiołów coś, co przypomina nadzieję.
JK, JF

Z życia "DETEKTYWA"🕵️‍♂️ Wiecie, za co w redakcji „Detektywa” kochamy papier i długopis?  Bo nikt się do tego nie włamie...
02/01/2026

Z życia "DETEKTYWA"

🕵️‍♂️ Wiecie, za co w redakcji „Detektywa” kochamy papier i długopis?
Bo nikt się do tego nie włamie… a przynajmniej jeszcze nikomu się nie udało 😉

W czasach, gdy wszystko dzieje się „w chmurze”, a każde kliknięcie zostawia cyfrowy ślad, my wciąż mamy w redakcji swoje małe, analogowe rytuały. Przyznajemy się do tego i nie robimy z tego tajemnicy!

Notatniki pełne bazgrołów, szkice okładek robione na kolanie, poprawki nanoszone czerwonym długopisem jak w latach 90. – to nasz codzienny chaos, który dziwnie dobrze działa.

📚 Nowoczesne technologie pomagają nam szybciej pracować, ale to papier przypomina, po co to wszystko robimy.
To na nim rodzą się pierwsze pomysły, te najbardziej surowe, nieoszlifowane, jeszcze nieprzesiane przez algorytmy i edytory.
To tam powstają pytania, które potem wywołują dyskusje, śledztwa i – czasem – burze w komentarzach.

I choć kochamy cyfrowe narzędzia, statystyki i analitykę, to jednak…
✏️ długopis wciąż ma w sobie coś, czego nie da się zastąpić.
Może dlatego, że nie ma przycisku „usuń”.
Może dlatego, że wymaga chwili skupienia.
A może dlatego, że w świecie pełnym szumu pozwala usłyszeć własne myśli.

💥 Technologia jest szybka. Papier jest szczery.
Na ekranie wszystko wygląda gładko, ale to na kartce widać, gdzie ręka zadrżała, gdzie pojawił się impuls, gdzie reporter nagle poczuł, że trafił na coś grubego.

I wiecie co?
W tym naszym „oldschoolowym” podejściu jest więcej adrenaliny niż w niejednym cyfrowym narzędziu.
Bo prawdziwe historie nie rodzą się w chmurze — tylko w głowie, w terenie, w notesie, który pamięta więcej niż niejeden dysk.

Tak wygląda „Detektyw” od kulis: trochę analogowy, trochę cyfrowy, zawsze ciekawy świata.

I żeby była jasność: kilka komputerów też mamy, z FTP-a korzystamy, a gotowe wydania kolejnych magazynów wysyłamy do drukarni bynajmniej nie gołębiem pocztowym lecz za pośrednictwem internetu. Klikamy ENTER i wszystko jest OK!

A Wy – macie swoje stare, niezawodne narzędzia, bez których nie wyobrażacie sobie pracy?

🔍 UWAGA, MIŁOŚNICY KRYMINAŁÓW!Lutowy numer „Detektywa”, w wersji elektronicznej, już w sprzedaży – a w nim prawdziwe his...
02/01/2026

🔍 UWAGA, MIŁOŚNICY KRYMINAŁÓW!
Lutowy numer „Detektywa”, w wersji elektronicznej, już w sprzedaży – a w nim prawdziwe historie, które wstrząsają, bulwersują i nie dają spać po nocach.

📖 W TYM NUMERZE m.in.:
▪️ Podróż poślubna, która stała się koszmarem – młodziutka Aleksandra zginęła w Miami w tajemniczych okolicznościach. Dlaczego śledztwo utknęło w martwym punkcie?
▪️ Zabójca w policyjnym mundurze – szanowany komendant, czy zimny morderca? Historia, która wstrząsnęła całym garnizonem.
▪️ Tajemnicza zbrodnia w Ligockiej Kuźni – kto zamordował księdza Henryka Kusia i dlaczego sprawa do dziś pozostaje nierozwiązana?
▪️ Pamiętliwy gwałciciel – portret zabójcy, który nie zapominał o swoich ofiarach.
▪️ Ognista kula nad Gdynią – polskie Roswell czy zwykły meteoryt? Tajemnica sprzed lat wciąż czeka na wyjaśnienie.

🕵️‍♂️ „Detektyw” – najstarszy i największy magazyn kryminalny w Polsce. Z nami odkryjesz to, o czym inni milczą.

Tradycyjna wersja papierowa będzie dostępna w sprzedaży w kioskach i sklepach od poniedziałku, 12 stycznia 2026 roku!

🔥 Nie przegap – prawda czasem boli, ale zawsze warto ją poznać. Sprawdź już teraz!

Link do e-sklepu w komentarzu.

Do Sądu Okręgowego w Siedlcach trafił akt oskarżenia przeciwko 43-letniemu Adamowi P. Prokuratura zarzuciła mu, że we wr...
01/01/2026

Do Sądu Okręgowego w Siedlcach trafił akt oskarżenia przeciwko 43-letniemu Adamowi P. Prokuratura zarzuciła mu, że we wrześniu w podwarszawskim Sulejówku, podczas zakrapianej alkoholem imprezy, zabił swojego kolegę. Mężczyźnie grozi dożywocie.
Link do tekstu w komentarzu.

Nie żyje 78-letni taksówkarz wielokrotnie ugodzony ostrym narzędziem podczas kursu w Giżycku – potwierdziła polstnews.pl...
01/01/2026

Nie żyje 78-letni taksówkarz wielokrotnie ugodzony ostrym narzędziem podczas kursu w Giżycku – potwierdziła polstnews.pl KWP w Olsztynie. Do ataku doszło w sylwestrowy wieczór. Policja w sprawie zatrzymała 37-letniego mężczyznę. Do zdarzenia odniosła się burmistrz Giżycka.
Link do tekstu w komentarzu,

Znany reżyser Krzysztof Ł. został uznany za winnego spowodowania tragicznego wypadku, do którego doszło 11 listopada 202...
01/01/2026

Znany reżyser Krzysztof Ł. został uznany za winnego spowodowania tragicznego wypadku, do którego doszło 11 listopada 2023 roku w miejscowości Wymysłów.
Link do tekstu w komentarzu.

61-letni Niemiec usłyszał wyrok 8,5 roku więzienia za odurzanie i gwałcenie żony oraz publikowanie nagrań z tych zdarzeń...
21/12/2025

61-letni Niemiec usłyszał wyrok 8,5 roku więzienia za odurzanie i gwałcenie żony oraz publikowanie nagrań z tych zdarzeń w internecie. Sąd w Akwizgranie uznał go za winnego ciężkiego gwałtu oraz naruszenia prywatności kobiety.
Link do tekstu w komentarzu.

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Detektywonline umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria