08/03/2026
Dziś wieczorem zapraszamy na wyjątkową rozmowę o literaturze.
Z okazji polskiej premiery powieści „Imiona Felizy” zapraszamy do wysłuchania spotkania z jej autorem – Juanem Gabrielem Vásquezem, jednym z najważniejszych współczesnych pisarzy języka hiszpańskiego.
Autor będzie gościem audycji „Wszystkie książki świata”, gdzie o swojej najnowszej książce porozmawia z Michałem Nogasiem. Punktem wyjścia do rozmowy jest niezwykła historia Felizy Bursztyn – kolumbijskiej artystki polsko-żydowskiego pochodzenia, której życie stało się inspiracją do powstania tej poruszającej powieści.
Jak narodziła się ta historia?
Dlaczego właśnie Feliza Bursztyn stała się bohaterką książki?
I w jaki sposób literatura może przywracać pamięć o zapomnianych postaciach?
O tym wszystkim dziś wieczorem w radiowej Trójce.
📻 „Wszystkie książki świata” – rozmowa Michała Nogasia z Juanem Gabrielem Vásquezem
🕗 dziś o 20:05
📍 Program 3 Polskiego Radia
Zapraszamy do słuchania.
["WSZYSTKIE KSIĄŻKI ŚWIATA". ODCINEK SETNY 💥 ]
W jubileuszowym wydaniu "Wszystkich książek świata" — wielka radość! — jeden z najważniejszych współczesnych pisarzy języka hiszpańskiego, wybitnie utalentowany Kolumbijczyk, czyli Juan Gabriel Vásquez!
Po polsku, w przekładzie Katarzyny Okrasko, ukazała się właśnie jego powieść "Imiona Felizy". O bohaterce, nad Wisłą praktycznie nieznanej, a także o powodzie napisania książki autor mówi tak:
— Przyjechałem do Paryża, rzekomo po to, aby studiować literaturę, ale tak naprawdę po to, aby spróbować zostać pisarzem. Złapałem jakiegoś wirusa, którego lekarze nie potrafili zdiagnozować. Zmusiło mnie to do jeżdżenia po całym Paryżu, wizyt u różnych lekarzy i wykonywania rozmaitych badań, więc potrzebowałem książki, która dotrzymałaby mi towarzystwa. Martwiłem się, ponieważ nikt nie wiedział, co mi dolega. Powieść nie mogła być skomplikowana — jak najnowsza książka Maria Vargasa Llosy czy „W poszukiwaniu straconego czasu” Marcela Prousta. Musiało to być coś prostszego. Przywiozłem ze sobą z Kolumbii zbiór artykułów Gabriela Garcíi Márqueza. Pewnego dnia, podczas jednej z podróży metrem lub w poczekalni, otworzyłem tę książkę i przeczytałem felieton, który zaczynał się od słów:
„Kolumbijska rzeźbiarka Feliza Bursztyn umarła ze smutku w ubiegły piątek w paryskiej restauracji”.
Od razu przykuło to moją uwagę. Najpierw pomyślałem: Dlaczego smutek? Jak można powiedzieć, że ktoś umarł ze smutku? To zdanie utkwiło mi w pamięci. Potem pojawiły się bardziej oczywiste pytania: Dlaczego García Márquez, najważniejszy pisarz mojego kraju, poświęca jej cały tekst? Kim jest ta kobieta, o której nigdy nie słyszałem? To geneza powieści. To ziarno, z którym żyłem przez wiele lat, nie robiąc z nim nic, aż postać ta pojawiła się w powieści „Reputacje”, którą wydałem w 2013 roku. Jej bohater jest karykaturzystą, ma coś narysować. I nagle Feliza Bursztyn, znana z bycia prześladowaną przez rząd, pojawiła się w tej książce. Pomyślałem więc, że ta kobieta nigdy nie zniknęła, została ze mną i dlatego należy jej się własna książka. I wtedy zacząłem szukać informacji.
Pierwszym zaskoczeniem było jej pochodzenie — była córką polskich Żydów, którzy przybyli do Kolumbii na początku lat 30. XX wieku. Zrządzenie losu sprawiło, że została Kolumbijką. Kiedy odkrywam coś takiego, to wtedy zaczyna się moja praca jako pisarza, ponieważ nic nie interesuje mnie tak bardzo jak sposób, w jaki siły historyczne wpływają na życie ludzi.
Myślę, że wszyscy o niej zapomnieli, z wyjątkiem świata sztuki. Świat artystyczny w Kolumbii pamięta ją całkiem dobrze. Była bardzo ważną artystką, ale także bardzo znaną osobą ze względu na przyjaźnie z wielkimi pisarzami, artystami i architektami, a także dlatego, że była skandalistką – na własne życzenie. Chciała być znana. W tym sensie została zapamiętana w świecie sztuki w Kolumbii, ale poza nim została prawie całkowicie zapomniana. Ja sam będąc dzieckiem niemal codziennie przechodziłem lub przejeżdżałem obok jednej z jej rzeźb zatytułowanej „Pamięci Gandhiego”. Pamiętam rozmowy z kolegami z klasy o tym ogromnym kawałku porzuconego żelaza, bo tym właśnie była ta rzeźba. Kiedy więc zacząłem badać jej życie, zdałem sobie sprawę, że niewiele o niej wiadomo i niewiele o niej napisano, a moim głównym źródłem informacji, które jako pisarz bardzo ceniłem, były opowieści ludzi. Zacząłem więc szukać osób, które ją znały, i odkryłem, że jej mąż — mężczyzna, który spędził z nią ostatnie dziesięć lat jej życia — nadal żyje. Był to pierwszy świadek, którego odnalazłem.
To nie pierwszy raz, gdy Vásquez tworzy wciągającą, także stylistycznie, historię w oparciu o życiorys fascynującej postaci. I nie pierwszy, gdy nie tworzy biografii, a przemyślnie skonstruowaną powieść. Dlaczego właśnie tak?
A także: W jakich okolicznościach spotkał się z "patriarchą" Garcíą Márquezem? Czego dowiedział się o Felizie? Z jakich powodów historia, nie tylko polityczna, współczesnej Kolumbii jest tak skomplikowana? I czy na naszych oczach odradza się amerykański impe*ializm, czyli nowa wersja doktryny Monroego (izolacjonizm, cała "Ameryka dla Amerykanów", czyli mieszkańców USA)?
Na te i inne pytania Juan Gabriel Vásquez odpowie w niedzielę o 20:05 w 100. wydaniu "Wszystkich książek świata" na antenie Trójka - Program 3 Polskiego Radia. Zapraszam najserdeczniej, dla Słuchaczy będę miał egzemplarze "Imion Felizy", którą to powieść w polsce opublikowały Echa.
Do usłyszenia!
OBSERWUJ | PODAJ DALEJ | CZYTAJ