Thisaternatepositivepsychoborderonemike96pl

Thisaternatepositivepsychoborderonemike96pl Propably You’re so stupid thinking I have two sides.. this is my profile for fun and also by the way, I f*ck the fame just like what you think of me.

27/05/2026
05/05/2026

250 mln zł zebranych bez zaangażowania samorządów, policji, straży miejskich i wojska.
250 mln zł bez obrzydliwych bilbordów ostrzegających przed "sepsą" i bez tysięcy darmowych reklam w państwowym Radiu i Telewizji.
250 mln zł zebranych bez szantażu "ale jak ci ktoś bliski zachoruje, to niech nie korzysta" itd. i bez oświadczeń, żeby w razie czego nie korzystać z aparatów szpitalnych na których jest naklejka fundacji wiadomej
250 mln zł, z których ani jedna złotówka nie pochodzi z wpłaty Spółki Skarbu Państwa.
250 mln zł zebranych bez akcji-wypij kawę na Orlenie.

Po prostu zwykły chłopak z bloku, który chce pomóc.

24/04/2026

The Boys actress Valorie Curry once played Charlotte, a red eyed vampire in ‘The Twilight Saga: Breaking Dawn Part 2’

Her character was one of the newborn vampires Jasper saved from Maria’s army before he went on to join the Cullens

23/04/2026
09/04/2026

Moralne bankructwo elit
Największym problemem współczesnej władzy nie jest już tylko brak kompetencji.
Największym problemem jest hipokryzja, która przestała się nawet ukrywać.
Dziś politycy, globalne elity i samozwańczy strażnicy moralności wciąż próbują pouczać społeczeństwa o demokracji, prawach człowieka, ekologii, wolności i odpowiedzialności. Problem
w tym, że ludzie już nie słuchają ich z zachwytem.
Ludzie patrzą. I widzą.
Widzą, jak jedne zbrodnie potępia się natychmiast, a wobec innych nagle zapada milczenie.
Widzą, jak jednych nazywa się zagrożeniem dla świata, a innych rozgrzesza, bo są politycznie użyteczni.
Widzą, jak ci sami ludzie, którzy krzyczą o klimacie, latają prywatnymi odrzutowcami na szczyty pełne pustych frazesów.
Widzą, jak ci, którzy opowiadają o praworządności, sami stosują podwójne standardy, gdy tylko przestaje im się to opłacać.
Właśnie dlatego upada nie Zachód jako cywilizacja, tylko zachodni autorytet moralny.
Nie dlatego, że ktoś go pokonał.
Tylko dlatego, że sam się skompromitował.
To nie jest żaden „kryzys komunikacji”.
To nie jest „problem dezinformacji”.
To nie jest chwilowy spadek zaufania.
To jest koniec wiary w ludzi, którzy przez lata uzurpowali sobie prawo do decydowania, co jest dobrem, a co złem — w zależności od własnego interesu.
Przez dekady wystarczało ludziom podać gotową narrację.
Dobry był ten, którego wskazały media.
Zły był ten, którego należało potępić.
Wolność była tam, gdzie opłacało się ją widzieć.
Prawa człowieka obowiązywały wtedy, gdy były politycznie wygodne.
Ale świat się zmienił.
Dziś ludzie widzą za dużo, żeby dalej wierzyć w te same bajki.
I nie — to nie znaczy, że nagle stali się prorosyjscy, proirańscy czy „radykalni”.
To znaczy tylko tyle, że przestali być naiwni.
Coraz więcej ludzi nie odrzuca już faktów.
Coraz więcej ludzi odrzuca sponsorowaną moralność, wybiórcze oburzenie i propagandę przebraną za troskę o wartości.
Dla mnie to jest sedno problemu: współczesne elity nie są już wiarygodne, bo nie są spójne.
A człowiek bez spójności nie jest autorytetem.
Polityk bez spójności nie jest liderem.
Władza bez spójności staje się zwykłą manipulacją.
Dlatego nie interesują mnie dziś ich deklaracje, szczyty, konferencje i wyreżyserowane wystąpienia.
Interesuje mnie wyłącznie jedno: czy macie odwagę nazywać rzeczy po imieniu, niezależnie od tego, kogo dotyczą?
Jeśli nie, to nie jesteście żadnym autorytetem.
Jesteście po prostu moralnymi bankrutami
w drogich garniturach.
Dlatego Polska powinna dziś myśleć przede wszystkim o sobie. Nie o tym, jak przypodobać się jednej czy drugiej stronie.
Nie o tym, jak powtarzać cudze slogany.
Tylko o tym, jak zachować rozsądek, bezpieczeństwo, porządek i własny kręgosłup.
Polska powinna skończyć swój wewnętrzny konflikt.
Powinna zacząć myśleć o swoim kraju jako całości, o wszystkich jego obywatelach, niezależnie od różnic politycznych i społecznych.
Bo świat coraz bardziej tonie w obłudzie.
A w takich czasach największą siłą nie jest bycie modnym.
Największą siłą jest nie dać sobie odebrać zdrowego rozsądku.

29/03/2026

Mój Syn dziś zadał pytanie:
Po co jest Tata ?

Nie czekając na moją odpowiedź, zaczął sam szukać odpowiedzi. Wymieniał:

Tata pomaga mamie.
Tata wolny czas spędza ze swoją rodziną.
Z Tatą moglibyśmy pograć w piłkę. Chodzilibyśmy razem na spacer. Oglądalibyśmy razem filmy. Czytalibyśmy książki. Rozmawialibyśmy o wszystkim. Byłoby fajnie.

Słuchałam tego uważnie. Po co ten tata mojemu dziecku? Ano po to:

Tata ma być.
Tata ma chronić.
Tata, czy o tym wie czy nie, jest wzorem. Jest matrycą.
Najważniejszą rolą ojca, jest pokazanie swojemu dziecku, po co jest tata.
By ten, gdy sam zostanie tatą, rozumiał po co ten tata jest. By rozumiał jaka odpowiedzialność na nim spoczywa. By jego dzieci potem nie pytały po co jest tata.

Myślę, że wielu mężczyzn, mimo dobrych chęci, nie rozumie jak bardzo są ważni. Nie zdają sobie sprawy, jak wielką rolę odgrywają w życiu swoich dzieci.

Gdyby każdy z nich wiedział, że świat jego dziecka w ogromnej części, zależy od tego, co on jako ojciec, wniesie w jego życie, byłoby na pewno dużo mniej smutnych dziecięcych pytań.

Wiele z nas Kobiet, chcąc nie chcąc, wychowuje dzieci w pojedynkę.
I nie chodzi tu tylko o tą nieobecność fizyczną ojca.
Nieobecność mentalna potrafi również mocno zachwiać światem dziecka.

Dziś zadałam sobie pytanie.
Czy ja mama, mimo najlepszych chęci, będę umiała mojemu dziecku pokazać po co jest tata?

No cóż myślę, że czas pokaże.
Co mogę obiecać? Że z całych sił postaram się tego dokonać.
Myślę jednak, że najlepsze dla mojego dziecka byłoby, to gdyby sam tata pokazał mu po co jest.

Po co ten tekst?
Po to, by docenić obecność taty w życiu dzieci.
Po to, by pokazać Wam drodzy Panowie jak bardzo jesteście ważni w życiu swoich dzieci.
Po to byście mieli dość sił i wiary by być w życiu swoich dzieci.
Bez względu na to jakie życie pisze scenariusze.
Po prostu bądźcie.
Jesteście ważni.

~ Kobieta

29/03/2026

Pamiętacie jeszcze te słowa?
Mamy zapasy. Nie nie ma powodów do niepokoju. Nie siejcie paniki. A dziś znowu mamy to samo: ceny paliw w górę, ludzie wkurzeni, portfele opróżniane. I wredy wychodzi on, caly na kolorowo uśmiechnięty wielki rządowy „pakiet ratunkowy”, żeby przykryć problem, który najpierw sami stworzyli. Ręce opadają, bo my już ten scenariusz znamy. To nie jest żadna nowość. To nie jest „wyjątkowa sytuacja”. To nie jest „nieprzewidywalny kryzys”.
To jest stary, wyświechtany schemat, który
w Polsce przerabiamy od lat. Najpierw słyszymy uspokajające komunikaty:
– mamy zapasy
– sytuacja jest pod kontrolą
– nie ma powodów do obaw
– rynek jest stabilny
A chwilę później?
Ceny wystrzeliły tak, że zwykły człowiek znowu dostaje po kieszeni.
Niech nikt nie mówi, że chodzi tylko o tankowanie auta. Bo każdy, kto choć trochę myśli, wie, że droższe paliwo to droższe wszystko. Droższy dojazd do pracy. Droższy transport. Droższe zakupy. Droższe usługi. Droższe życie.
To mnie najbardziej wkurza.
Bo najpierw ludzi się usypia gadką, że wszystko jest pod kontrolą, a potem zderza się ich
z rzeczywistością przy dystrybutorze, przy kasie
w sklepie, przy rachunkach, przy codziennym liczeniu każdej złotówki.
A potem teatr.
Wychodzą przed kamery
i ogłaszają „pomoc”, „pakiet”, „tarczę”, „ulgę”, „wsparcie”.
A człowiek ma jeszcze uwierzyć, że to jest troska?
Nie. To jest bezczelność.
Bo jeśli naprawdę było tak dobrze, jeśli naprawdę były zapasy, jeśli naprawdę „nie było powodów do niepokoju”, to dlaczego znowu kończy się tak samo? Dlaczego znowu to zwykli ludzie płacą najwięcej? Dlaczego znowu najpierw zabiera się nam pieniądze, a potem rzuca ochłapy i każe dziękować? Dlaczego znowu słyszymy uspokajanki przed problemem, a później propagandę sukcesu po problemie?
To nie jest tylko mechanizm jednego rządu.
Poprzedni też to robił. Też były wielkie zapewnienia. Też było uspokajanie.
Też były narracje, że wszystko jest pod kontrolą.
A potem przychodziła rzeczywistość i znowu płacili ludzie. Dlatego nie interesuje mnie już ta wojna, że „tamci byli gorsi”, a „ci są lepsi”.
Oszustwo jest to samo. Wygląda podobnie:
najpierw uspokoić, potem przeczekać,
potem pozwolić cenom uderzyć,
a na końcu wyjść jak zbawca z „pakietem ratunkowym”. To jest perfidna polityczna ustawka.
Najgorsze jest to, że oni naprawdę liczą,
że ludzie zapomną, że nie połączą kropek,
że uwierzą w kolejną konferencję, że wystarczy kilka ładnych słów i parę haseł o „wsparciu”, żeby przykryć fakt, że znowu zostaliśmy zrobieni w balona. To jest kompromitacja. Polacy nie potrzebują kolejnych bajek.
Nie potrzebują kolejnych konferencji, na których politycy będą opowiadać, jak bardzo „dbają
o obywateli”.
Nie potrzebują kolejnego przedstawienia pod tytułem: najpierw podwyżka, potem panika, a na końcu łaskawie ogłoszona pomoc.
Polacy potrzebują uczciwości.
Przewidywalności.
Transparentności.
I końca tego obrzydliwego zwyczaju, że najpierw obciąża się zwykłych ludzi, a potem sprzedaje im się plaster jako wielki ratunek.
Jeśli słyszymy:
„mamy zapasy”, „nie ma powodów do niepokoju”, „wszystko jest pod kontrolą”,
a chwilę później znowu mamy wzrosty cen
i polityczny teatr ratunkowy, to nie jest przypadek.
To jest metoda.
I najwyższy czas przestać udawać, że tego nie widzimy.

20/01/2026

Italy has officially become the first country in the world to ban the production, sale, and import of lab-grown synthetic meat including cultured meats backed by figures like Bill Gates.

The ban is rooted in Italy's commitment to preserving traditional agriculture, food identity, and centuries-old culinary heritage.

Government officials argue that synthetic meats pose economic risks to small farmers, introduce regulatory uncertainties, and may not yet be proven safe for long-term human consumption.

They believe food should remain natural and tied to the region's cultural values, not laboratory engineering.

The decision sparked global debate. Supporters say Italy is protecting farmers and cultural identity; critics argue the ban blocks technological innovation that could reduce slaughter, land use, and emissions.

Meanwhile, other European nations are watching closely, deciding whether to follow Italy's lead.

This marks a major clash between tradition and technology, raising the question of how far countries should go to protect culture in an age of artificial food.

Żydzi do gazu w podskokach już raz dwa k***a.
15/01/2026

Żydzi do gazu w podskokach już raz dwa k***a.

Co najmniej 100 dzieci Palestyńskich zabitych przez Izrael od momentu ustanowienia tzw. zawieszenia broni.

-Unicef

P.S. tylko jedna nacja uwielbia mordować dzieci.

Adres

Warszawa
Warsaw
02

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Thisaternatepositivepsychoborderonemike96pl umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria