07/04/2021
"Holding P*S" mocno ucierpiał przez koronakryzys. Zyski niższe o ponad 4 mld zł.
Największe państwowe spółki podsumowały wyniki finansowe za 2020 rok. Widać po nich dużą skalę koronakryzysu, który sprawił, że zyski spadły o ponad jedną czwartą, a bilans byłby jeszcze gorszy, gdyby m.in. nie ekstra przelew z Rosji. Pięć spółek zamknęło rok na potężnym minusie.
Premier Mateusz Morawiecki przy każdej możliwej okazji podkreśla, że polska gospodarka wykazała się dużą odpornością na kryzys wywołany koronawirusem. Chwali się m.in. najniższym bezrobociem w UE i sugeruje, że możemy być wzorem dla wielu krajów.
Faktycznie wiele gospodarczych wskaźników Polski wypada dobrze. Jednak na poziomie wielu branż i konkretnych firm nie jest wcale tak różowo. Wyraźne pogorszenie wyników notują m.in. największe koncerny kontrolowane przez państwo.
Money.pl przeanalizował kilkanaście sprawozdań finansowych za 2020 rok, z których wynika, że na 14 czołowych spółek Skarbu Państwa 10 odnotowało pogorszenie wyników w porównaniu z 2019 rokiem, w tym 5 nie wypracowało nawet złotówki zysku. Łączny bilans całej grupy jest dodatni, ale zyski spadły o 28 proc., czyli nieco ponad 4,3 mld zł.
Najgorzej wypadły spółki energetyczne. Po ponad 2 mld zł strat zanotowały Tauron i Enea. Dla pierwszej z nich to już drugi rok z rzędu pod kreską, choć wcześniej strata stanowiła zaledwie ułamek procenta ujemnego wyniku za 2020 rok. Za to Enea w rok miała stratę, która wyzerowała zyski z trzech poprzednich lat.
Wynikom branży ciążył nie tylko COVID-19. Problemem były też miliardowe odpisy księgowe związane z utratą wartości majątku. Ma to w dużej mierze związek z "zieloną rewolucją", która wymusza na spółkach m.in. przechodzenie z energetyki opartej na węglu w stronę odnawialnych źródeł energii. Zmiany z tym związane oznaczają już teraz ogromne koszty.
Problemy nie ominęły też Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), która zamknęła rok 1,5 mld zł pod kreską. Od kilkunastu do nawet 25 proc. spadły przychody ze sprzedaży węgla i koksu, m.in. przez niższe ceny surowca. W pierwszej fazie pandemii kopalnie były też dotknięte przez masowe zachorowania górników, które wymusiły zatrzymanie prac na pewien czas.
Ponad miliardową stratę zaliczył też Lotos, który pod względem wyniku netto wypadł dużo gorzej od konkurencyjnego Orlenu (PKN zarobił na czysto 3,3 mld zł). Co ciekawe, gdański koncern odnotował stratę na niemal taką samą kwotę, jaką zarobił w 2019 roku.
Władze Lotosu pogorszenie statystyk tłumaczą "historycznie najdłużej trwającym załamaniem na rynku surowców i produktów naftowych, dużą zmiennością cen, recesją gospodarczą oraz zaburzeniem równowagi w relacji podaży i popytu w warunkach pandemii COVID-19".
Kwotowo, w porównaniu z innymi spółkami, znacznie mniejszą stratę wykazał przewoźnik kolejowy PKP Cargo (224 mln zł). Warto jednak zauważyć, że to równowartość zysków osiągniętych przez firmę przez ostatnie dwa lata i najgorszy wynik od co najmniej dekady.
"PKP Cargo odczuła skutki zwłaszcza wiosennego lockdownu, gdy wiele branż przemysłowych wraz ze znacznym ograniczeniem produkcji znacznie zmniejszyło zapotrzebowanie na usługi transportowe" - tłumaczy zarząd w rocznym sprawozdaniu.