Stary Wspaniały Świat

Stary Wspaniały Świat Świat przygód, biwakowania, bushcraftu, survivalu i dobrej literatury.

Jeśli ciekawi Cię świat przygód, biwakowania, bushcraftu, survivalu, a także dobra literatura, możesz odnaleźć tutaj źródło inspiracji dla swoich pasji.

Pracowita sobota!Pierwsze w życiu uszyte łapawice, model Kermit Zero :) Sięgają łokci, można je założyć na grube rękawic...
10/01/2026

Pracowita sobota!

Pierwsze w życiu uszyte łapawice, model Kermit Zero :) Sięgają łokci, można je założyć na grube rękawiczki pięciopalczaste. Brakuje jeszcze ściągaczy i płóciennej ochrony przed wiatrem i śniegiem.

Koszt materiałów i pracy kilkukrotnie przekracza dobre techniczne rękawice górskie, ale radość z własnej roboty - bezcenna. No i czegoś takiego kupić raczej można.

"Nie boisz się?".Wszystko się ułoży. Z wszystkich przeciwności losu wyjdę obronną ręką. Wszystko nie tylko się ułoży, al...
08/01/2026

"Nie boisz się?".

Wszystko się ułoży. Z wszystkich przeciwności losu wyjdę obronną ręką. Wszystko nie tylko się ułoży, ale jest już ułożone! Prowadzi niechybnie jedynym możliwym ciągiem zdarzeń.

Wierzę w to, ale jednocześnie wierzę w chaos i zupełną przypadkowość życia. Wierzę, że co ma być będzie, ale też zżera mnie lęk, że zawiodę i... nie będzie. Że nie dopełnię, co miało zostać dopełnione, nie wywiążę się ze swojej roli i przyszłość rozsypie się na kawałki.

Dwa razy w życiu prawie umarłem. Jak miałem 19 lat spadłem z roweru, walnąłem łbem w asfalt i zgasło światło. Miałem jednak na głowie kask i mózg raczej nie ucierpiał. Można by argumentować, że ucierpiała ugodowość, ale tej nie było nigdy.

Drugi raz prawie umarłem po tym, jak durnie wszedłem na lód i musiałem stoczyć bardzo gwałtowną walkę ze śmiercią, w której wcale nie byłem faworytem.

Z jednej strony rodzi to przekonanie, że tak właśnie musiało być. Że jak James Bond jestem głównym bohaterem mojej opowieści i chroni mnie tarcza narracji. Z drugiej, że to wcale nieprawda i jestem statystą jak wszyscy. Żeby wyjść cało, muszę wydobyć z siebie dwieście procent przebiegłości i zajadłości.

***

Właśnie przygotowuję się na wyprawę na Alaskę i te myśli wracają. Nie polega to na tym, że siedzę skulony w kącie z kciukiem w ustach, ale na tym, że identyfikuję zagrożenia jedno po drugim i jedno po drugim je minimalizuję.

Najważniejsze, żeby rozmyślając o niedźwiedziach, kruchym lodzie i rozpędzonych skuterach śnieżnych nie zagapić się na przejściu dla pieszych na warszawskim Mokotowie. I nie zapominać, że żyję dzisiaj, właśnie teraz. W tej dokładnie chwili. Żeby rozmyślając o demonach nie zapomnieć przytulić dziecka i cieszyć się piękną styczniową aurą. Mimo że śmierdzi i dostanę od tego astmy jak zapomnę włączyć oczyszczacz powietrza.

Pamiętacie mit, że 80% ciepła ucieka przez głowę? Tak mnie w dzieciństwie namawiano do noszenia czapki. :) Jakoś nie chc...
07/01/2026

Pamiętacie mit, że 80% ciepła ucieka przez głowę? Tak mnie w dzieciństwie namawiano do noszenia czapki. :) Jakoś nie chciało mi się w to wierzyć, no bo oznaczałoby, że w czapce ale na golasa jest człowiekowi cieplej niż bez czapki, ale w futrze...

Dzisiaj jednak do czapki przekonywać mnie nie potrzeba. Przygotowując się do wyprawy na Alaskę szukam nakrycia głowy na najbardziej siarczyste mrozy i skontaktowałem się ze Sterkowskim. To warszawska firma z przedwojennymi tradycjami i cudownym starodawnym sznytem.

Okazało się, że pracują tam pasjonaci także zafascynowani daleką Północą i wiele im tłumaczyć nie musiałem... Przesiedzieliśmy dzisiaj przy kawie przez bite dwie godziny opowiadając sobie o wielkich przygodach :)

Z wielką przyjemnością ogłaszam, że Sterkowski dołącza do partnerów zimowej wyprawy alaskańskiej. Będę używać i testować ich czapek z merynosa oraz futrzanej pilotki. Więcej wkrótce.

Howgh!
Rufus

Ciekawostka na dziś. Najbardziej wysunięta na południe część kontynentalnej Alaski jest mniej więcej na takiej samej sze...
06/01/2026

Ciekawostka na dziś. Najbardziej wysunięta na południe część kontynentalnej Alaski jest mniej więcej na takiej samej szerokości geograficznej jak Jastrzębia Góra. Archipelag Aleutów kończy się natomiast na szerokości Radomia.

Ktoś mi kiedyś pisał, że po co się męczyć i wydawać forsę na takie wycieczki, skoro można tak samo zmarznąć na ogródkach działkowych pod Radomiem. No ale tak to już jest, że Radom jest zawsze bardziej radomski po drugiej stronie oceanu.

PS. W Radomiu też byłem, na etapie letnim eskapady rowerowej. Upał był okrutny, mimo że to Aleuty. Będzie o tym w Polonice.

W dzieciństwie miałem kominiarkę. Potem bardzo chciałem mieć kominiarkę, ale nie miałem kominiarki. Dzisiaj mam kominiar...
05/01/2026

W dzieciństwie miałem kominiarkę. Potem bardzo chciałem mieć kominiarkę, ale nie miałem kominiarki. Dzisiaj mam kominiarkę!

Dzierganą ręcznie, takiej nie kupicie.

Ta wełna nie gryzie. To ja gryzę wełnę.

Przygotowania na Alaskę trwają. Pogoda bardzo sprzyja, ale zdrowie bardzo nie sprzyja. Siędzę w domu i wyobrażam sobie sytuacje kryzysowe. Psychikę trenuję, w sensie.

Howgh!

Czołem, ruszajmy z kolejnym projektem!𝕶𝖘𝖎𝖊𝖌𝖆 𝖑𝖆𝖘𝖚 będzie poradnikiem kontaktu z przyrodą w starym wspaniałym stylu i z n...
02/01/2026

Czołem, ruszajmy z kolejnym projektem!

𝕶𝖘𝖎𝖊𝖌𝖆 𝖑𝖆𝖘𝖚 będzie poradnikiem kontaktu z przyrodą w starym wspaniałym stylu i z naturalnymi materiałami. Przekażę Wam moją wieloletnią wiedzę zdobytą na wyprawach za Kołem Podbiegunowym, na Alasce, w Górach Skalistych a także w Polsce.

Dowiecie z niej jak - będąc współczesnym człowiekiem - można urozmaicić swoją podróż starodawnym klimatycznym sprzętem, jednocześnie dbając o wygodę i praktyczność.

Książka będzie wydana bardzo podobnie do opublikowanej w ubiegłym roku 𝕶𝖘𝖎𝖊𝖌𝖎 𝖉𝖞𝖒𝖚., a więc w wersji luksusowej z bardzo grubym papierem, twardą oprawą, szytym grzbietem i kolorowymi ilustracjami oraz w wersji czarnobiałej.

Książkę możecie zamówić już dziś, w przedsprzedaży. W trakcie przygotowań nagrywał będę materiały filmowe na YouTube i część z nich będzie dostępna tylko dla zamawiających w przedsprzedaży. Będzie też lista wspierających wydrukowana w książce i autograf :)

Chcecie się dowiedzieć, jak wyspać się w wełnianym kocu, jak kupić albo samemu uszyć płócienny namiot? Jak spakować plecak? Jak się czuć dobrze na łonie natury bez wszechobecnego plastiku? Zapraszam...

Ahoj przygodo!
Howgh :)

PS. Prace nad książką sprzętowo wspierał będzie Bushmen.

Jestem już na to za stary, żeby mi mówić, że jestem na coś za stary.***Gdy skończyłem 22 lata przestałem się cieszyć z k...
31/12/2025

Jestem już na to za stary, żeby mi mówić, że jestem na coś za stary.

***

Gdy skończyłem 22 lata przestałem się cieszyć z kolejnych urodzin. Starzałem się. Gdy skończyłem 30, oficjalnie skończyła się młodość. Spanikowałem, że na te wszystkie plany, które odkładałem na święte nigdy, zabraknie mi w końcu zdrowia. Zacząłem więc jeździć na wyprawy. Dalekie, ambitne, takie na które nie ma co czekać. W wieku lat trzydziestu przeszedłem kryzys wieku średniego.

Strasznie to głupie było, trzeba przyznać, ale jednocześnie uratowało mi życie. Nie przebimbałem go na podszytym lękiem czekaniu. Dzięki tym samym strachom – że już niedługo będzie na wszystko za późno – w wieku 37 lat rzuciłem papierosy, a w wieku 44 jakikolwiek alkohol. Staram się spać po 9h dziennie i utrzymywać maszynerię w ruchu. Moje ciało powoli staje się dobrze serwisowanym dieslem, który zamierza przejechać okrągły milion kilometrów zanim go zezłomują.

***

W latach 90. miałem kilkanaście lat i dwóch bohaterów. Kazika Staszewskiego kochałem za to jak opowiadał o świecie a Marka Kamińskiego za to jak ten świat zdobywał. Są niemal rówieśnikami i co fascynujące, jeden zawsze był stary, a drugi był zawsze młody.
"Pewien piosenkarz, stary i gruby, zaśpiewać chciał kiedyś z playbacku..." śpiewał Staszewski autoironicznie o samym sobie na płycie z 1998 czyli miał jakieś 36 lat. Tymczasem dzisiaj, w wieku 61 lat pan Kamiński zdobył ponownie biegun południowy! Zabrał tam swojego osiemnastoletniego syna.

***

Mam 46 lat. Całe życie przede mną. Dzisiaj w Sylwestra 2025/2026 napiję się herbaty z sokiem malinowym, pogramy z synem w grę, pooglądamy za darmo cudze fajerwerki i jutro, pierwszego stycznia, wyspany i rześki, usiądę szyć śpiwór wełniany na Alaskę.
Howgh!

PS. Logistykę wyprawy Marka i Kaya Kamińskich zorganizowało Polaris Explorers. Wspierają także moją wyprawę alaskańską.

Zrobili to!

Marek Kamiński i jego osiemnastoletni syn Kay dotarli dziś na nartach do bieguna południowego pokonując 111km w ramach przejścia ostatniego stopnia szerokości geograficznej południowej. Dla Marka to już czwarty raz na biegunie południowym: dwa razy samotnie z Berkner Island, potem z Jankiem Melą i Wojtkiem Ostrowskim (ostatni stopień) i teraz z synem Kayem (ostatni stopień).

Z bieguna nasi rodacy wrócą do bazy Union Glacier na Antarktydzie, następnie do Punta Arenas w Chile i do Polski.

Jako Polaris Explorers mieliśmy ogromną przyjemność brać udział w przygotowaniach Marka i Kaya Kamińskich do wyprawy na biegun południowy wspierając ich swoją wiedzą w zakresie logistyki, ekwipunku i żywności.

W 2027 roku organizujemy pierwszą w historii polską wyprawę na biegun południowy, na którą możesz się zapisać. Zainteresowana? Zainteresowany?

A może marzysz o rozpoczęciu swojej przygody z wyprawami polarnymi? Trafiłeś na najlepszych specjalistów w Polsce.

Fot. Marek Kamiński

Dzień dobry!Test widoczności kurtki zaliczony.
27/12/2025

Dzień dobry!
Test widoczności kurtki zaliczony.

Przygotowania do wyprawy alaskańskiej trwają! Dziś mroźny trening na Pustyni Błędowskiej.Do patronów wyprawy oficjalnie ...
26/12/2025

Przygotowania do wyprawy alaskańskiej trwają! Dziś mroźny trening na Pustyni Błędowskiej.

Do patronów wyprawy oficjalnie dołączają Militaria.pl! :) Wesprą ją sprzętowo podczas przygotowań i realizacji.

Dziś na głowie testowana czapka Helikon Merino Wanderer (https://mltr.pl/YOgsAj). Kombinezon przygotowałem natomiast sam. Grube bawełniane płótno ochroni przed wiatrem, kolory zapewnią widoczność na śniegu.

Przygoda coraz bliżej, jaram się :)

- Mamo, ja chcę polarnika!- Synu, polarnika mamy w domu...Zimowa wyprawa na Alaskę ze starodawnym sprzętem nabiera rumie...
20/12/2025

- Mamo, ja chcę polarnika!
- Synu, polarnika mamy w domu...

Zimowa wyprawa na Alaskę ze starodawnym sprzętem nabiera rumieńców :)

Wykupiliście wszystkie Nessmuki. Garbaty dorobił nowe i znowu prawie wykupiliście! :) Został ostatni. Jeszcze zdąży na Ś...
19/12/2025

Wykupiliście wszystkie Nessmuki. Garbaty dorobił nowe i znowu prawie wykupiliście! :) Został ostatni. Jeszcze zdąży na Święta.
Howgh!

Adres

Czarnomorska 13 Lok. 23
Warsaw
02-758

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Stary Wspaniały Świat umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Stary Wspaniały Świat:

Udostępnij

Kategoria

Nasza historia

Stary Wspaniały Świat to dawna przygoda, wolność, odwaga i swada. Świat odległy czasem, ale bliski duchem. Świat z którego czerpać można garściami.

To przekłady nieznanych wcześniej zagranicznych autorów i sylwetki interesujących podróżników. To także relacje ze współczesnych wypraw podróżniczych czerpiących z mądrości dawnych pokoleń.

Jeśli ciekawi Cię świat przygód, biwakowania, bushcraftu, survivalu, a także dobra literatura, możesz odnaleźć tutaj źródło inspiracji dla swoich pasji. Zapraszamy!