16/01/2026
Zapraszamy do Czytadła i czekadełka 👌📚😉
𝙋𝙍𝙕𝙀𝘾𝙕𝙔𝙏𝘼𝙉𝙀
Kiedy bierzemy do ręki thriller psychologiczny, zazwyczaj spodziewamy się dreszczu emocji wywołanego przez nieuchwytnego mordercę. Jednak Emma Ångström w swojej najnowszej powieści „To jej żałoba” idzie o krok dalej. Serwuje nam historię, która nie tylko mrozi krew w żyłach, ale przede wszystkim boleśnie dotyka strun, o których wolelibyśmy nie myśleć: czy naprawdę znamy osobę, która śpi obok nas?
Jako profil Czytadła i czekadełka z dumą objęliśmy tę premierę patronatem, czując, że jest to jedna z tych opowieści, które powinny stać się przedmiotem szerokiej dyskusji.
Główna oś fabularna opiera się na losach Lindy, kobiety, której życie przypomina obrazek z idealnego katalogu. Ma kochającego męża, dzieci, stabilną pracę. Ten spokój zostaje jednak zburzony przez jedno, kiełkujące w głowie podejrzenie, które z czasem staje się paraliżującą pewnością. Autorka z niemal chirurgiczną precyzją opisuje proces rozpadu zaufania Lindy do Jespera. Czy to możliwe, że jej mąż jest seryjnym gwałcicielem, o którym huczą szwedzkie media? Ten wątek to nie tylko zagadka kryminalna, to przede wszystkim rozdzierający portret kobiety postawionej pod ścianą. Linda musi wybierać między instynktowną chęcią ochrony własnego gniazda a moralną odpowiedzialnością za los innych, anonimowych ofiar. To walka z samą sobą, w której każdy ruch wydaje się błędem.
Równolegle towarzyszymy znanej z poprzedniego tomu Eddzie Nord. Jej postać jest fascynującym łącznikiem między światem teoretycznej pomocy ofiarom a brutalną praktyką. Edda, pracując w Fundacji Pomocy Kobietom, codziennie styka się z ludzkimi dramatami, słuchając o traumach, które teoretycznie potrafi zracjonalizować. Jednak w tym tomie autorka rzuca ją na zupełnie nową płaszczyznę doświadczeń. Edda, próbując ułożyć sobie życie po bolesnym rozstaniu, zaczyna odczuwać na plecach lodowaty oddech prześladowcy. Wątek stalkingu w wykonaniu Ångström jest wybitny – to nie są spektakularne ataki, ale subtelne sygnały, które sprawiają, że bezpieczna przestrzeń własnego mieszkania przestaje być azylem. To uczucie bycia obserwowanym, nieustanny niepokój przy każdym dźwięku na klatce schodowej i narastająca bezsenność są oddane tak sugestywnie, że czytelnik sam zaczyna nerwowo oglądać się za siebie.
Największą wartością „To jej żałoba” jest jej warstwa społeczna. Emma Ångström nie boi się głośno mówić o tym, o czym wiele ofiar woli milczeć. Autorka bezkompromisowo obnaża różne oblicza przemocy – pokazuje, że nie musi ona wiązać się z siniakami, by niszczyć życie. Przemoc psychiczna, ekonomiczna czy seksualna w małżeństwie są tu opisane jako podstępne mechanizmy osaczania drugiego człowieka. Autorka udowadnia, że drapieżnik nie musi przypominać potwora z bajek; może nim być szanowany obywatel, wzorowy ojciec czy pomocny sąsiad. To odważne uderzenie w mit, że ofiara zawsze „widzi, co bierze”. Ångström pokazuje, jak wyrafinowana potrafi być manipulacja i jak trudno wyrwać się z sieci zależności, gdy oprawca karmi się strachem i wstydem swojej ofiary.
Tytułowa żałoba jest tu pojęciem wieloznacznym. Nie odnosi się ona do fizycznej śmierci bliskiej osoby, lecz do bolesnego procesu żegnania się z iluzją. To żałoba po związku, który okazał się kłamstwem, po poczuciu bezpieczeństwa i po obrazie samej siebie, jaki bohaterki budowały przez lata. Ångström pokazuje, że aby zacząć od nowa, trzeba najpierw pozwolić sobie na ból po stracie świata, który znaliśmy. To przesłanie jest niezwykle ważne i daje nadzieję, że nawet z największych zgliszcz można się podnieść, o ile znajdzie się odwagę, by przerwać milczenie.
Powieść jest napisana surowym, ale niezwykle emocjonalnym stylem. Krótkie rozdziały i narracja prowadzona z perspektywy Lindy, Eddy oraz stalkera sprawiają, że przez tę historię wręcz się płynie, mimo trudnej tematyki. To thriller, który nie daje o sobie zapomnieć długo po odłożeniu na półkę. Jako patroni, gorąco zachęcamy do sięgnięcia po ten tytuł – to nie tylko doskonała rozrywka, ale przede wszystkim ważny głos w obronie kobiecej podmiotowości i bezpieczeństwa. Emma Ångström stworzyła dzieło, które uświadamia, prowokuje do myślenia i, co najważniejsze, uczy empatii wobec tych, których dramat często rozgrywa się w ciszy czterech ścian.
Elżbieta Podolska
Emma Ångström
To jej żałoba
Tłumaczenie Monika Walczak
Premiera: 12.12.2025
Wydawnictwo LeTra
Egzemplarz recenzencki
Współpraca barterowa