Camera MÓVIE

Camera MÓVIE Tworzymy magię kina i telewizji.

Lubicie gry paragrafowe? Gry paragrafowe to świetna rozrywka gdy lubicie książki i gry, ale nie za bardzo macie z kim po...
13/09/2023

Lubicie gry paragrafowe?

Gry paragrafowe to świetna rozrywka gdy lubicie książki i gry, ale nie za bardzo macie z kim pograć lub preferujecie nietypowe przygody. Sposób rozgrywki w tych grach jest zróżnicowany. Od prostego wybierania drogi, podejmowania decyzji typu “prawo/lewo”, aż po takie z rozbudowaną mechaniką, wymagające uważności i notowania swoich postępów.

Gdzieś pośrodku tego mieści się komiksowa przygoda “Sherlock Holmes. Dookoła świata” foxgames.pl

W tej przygodzie mamy do przeprowadzenia aż trzy śledztwa i wytypowanie kto jest winny.

Sherlock Holmes poprzez list do Watsona opowiada o swojej podróży dookoła świata, podczas której został wplątany w trzy tajemnicze zbrodnie. A wszystko za sprawą swojego brata Mycrofta Holmesa.

Odwiedzimy brytyjską kolonię w Indiach, gdzie w niewyjaśnionych okolicznościach zginął służący Amrit, zwiedzimy hotel na Lazurowym Wybrzeżu, gdzie zaginął diament hrabiny de Balmoral, oraz będziemy musieli rozwiązać zagadkową śmierć na statku.

Wybierając przygodę, dysponujemy dowolnością w doborze historii, od której zaczynamy. Do dyspozycji mamy dwóch bohaterów, którzy różnią się możliwościami. Sherlock może dostać dodatkowe podpowiedzi przy rozwiązywaniu zagadek, natomiast Mycroft będzie mógł wywierać dodatkowy nacisk na przesłuchiwanych, aby uzyskać lepsze odpowiedzi. Między przygodami można zmieniać bohaterów.

Gra będzie od nas wymagała nie tylko dokonywania wyborów, ale rozwiązywania zagadek i odnajdywania szyfrów do sejfów. Miłym akcentem jest poboczne zadanie jakim jest wyszukiwanie ukrytych portretów angielskiej królowej.

Przy tej pozycji nie sposób się nudzić. Wartka akcja, duża liczba postaci i przemyślane zagadki sprawiają, że poczujecie się jak tytułowy sławny detektyw. Ja dałem się jej porwać i zachęcam Was do zabawy.

A może już graliście? Jeśli tak, to dajcie znać jak Wam się podobała!

📸 Ewa Antosiewicz-Piotrowska

Hej grozomaniacy, Kolejny odcinek SŁOWO DAJĘ. Rozmawiałem z Szymon Majcherowicz na temat jego najnowszej książki "Otwier...
12/09/2023

Hej grozomaniacy,
Kolejny odcinek SŁOWO DAJĘ. Rozmawiałem z Szymon Majcherowicz na temat jego najnowszej książki "Otwieram oczy" Wydawnictwo IX oraz o tym dlaczego polskiej grozie jest tak blisko do literatury pięknej i wielu innych okołogrozowych tematach

Zapraszam do oglądania

Groza, która ostatnio Wami wstrząsnęła to…? Przed Wami kolejny odcinek z serii “SŁOWO DAJĘ, czyli rozmowy literackie”. Moim gościem był Szymon Majcherowicz ...

Czy macie czas, aby czasami zastanowić się, jakie znaczenie ma otaczająca nas bliska rzeczywistość? Czy potraficie odnal...
21/03/2022

Czy macie czas, aby czasami zastanowić się, jakie znaczenie ma otaczająca nas bliska rzeczywistość? Czy potraficie odnaleźć znaczenie wyboru kubka zamiast filiżanki do picia herbaty?
Jeżeli tak jak ja nie macie na to czasu, albo zwyczajnie nie wpadliście na to, aby poszukać głębszego sensu w codziennych czynnościach, ta książka jest dla Was.

„Błony umysłu” Jolanty, córki Ireny, wnuczki Bronisławy i prawnuczki Ludwiki, wydana przez obnaża filozoficzne znaczenie codzienności. Kieruje nas w stronę uważności i patrzenia na rzeczywistość pod zupełnie innym kątem, z szerszej perspektywy.

Tekst zaczyna się od bardzo trudnego pytania o tożsamość kobiety, oraz o to kim jesteśmy. Te dwa pytania na początku sprawiają, że pękają w naszym umyśle błony, a wszystko nabiera głębszej przejrzystości. „Jak przedstawiać się mają kobiety, skoro pozbawione są własnego nazwiska? [...] Kobiety nie mają przeszłości, ich historia w oczach społeczeństwa sprowadza się do jednego życia. [...] przecież nazwisk panieńskich nie ma. Są raczej kawalerskie nazwiska ojców.”

Autorka przechodzi płynnie do rozważań egzystencjalnych, którym towarzyszą skrawki codzienności. „Historia w gwałtownych skokach, ludzie w popłochu, talerze leciały z rąk. [...] Czy ludzki krzyk na pewno się rozprasza i ginie bez śladu? Czy wygasa i nigdy nie wraca?". Natomiast w kolejnym akapicie „Kabaczki z pomidorami poleciłabym każdemu bez wahania”.

Moim ulubionym fragmentem jest rozprawa o kubku. Autorka dowodzi, że wybór naczynia do picia nie tylko ma wymiar praktyczny, ale też filozoficzny. Określa nasz stosunek do samych siebie i do otoczenia, oraz do postrzegania przez nas ważności chwili. „Kto pije z kubka, nie wie co to przemijanie. Kubek może być wyszczerbiony, mieć porysowane szkliwo, ale trwa. Już samą masywnością budzi zaufanie. [...] Kto pije z kubka, myślami może być gdzie indziej, tymczasem filiżanka wymaga skupienia na niej uwagi.”

Chciałoby się, aby te przemyślenia płynęły nieprzerwanym strumieniem. Niestety Jolanta Brach – Czainy zmarła 16 marca 2021 roku. Mam nadzieję, że po przeczytaniu „Błon umysłu” sami będziemy kontynuowali ten strumień myśli i uważności.

Rozszerzony tekst na www.cameramovie.com

Zdjęcie Aparatem Ewy




Czy można odczytać myśli, skanując mózg? Czy powinniśmy obawiać się, że specjaliści od marketingu będą wykorzystywać obr...
20/03/2022

Czy można odczytać myśli, skanując mózg? Czy powinniśmy obawiać się, że specjaliści od marketingu będą wykorzystywać obrazy mózgu, aby sprzedawać nam swoje towary?

Mózg mimo rozwoju techniki nadal pozostaje zagadką dla naukowców. Stanowi 2% masy ciała, a zużywa 20% energii konsumowanej przez cały organizm. Czy w takim wypadku jesteśmy w stanie odczytywać myśli człowieka?

Między innymi na te pytania stara się odpowiedzieć profesor psychologii Russel A. Poldrack w swojej książce “Nauka czytania w myślach. Co neuroobrazowanie może powiedzieć o naszych umysłach?”, wydanej przez Copernicus Center Press www.ccpress.pl

Czym jest neuroobrazowanie?

“Używając terminu neuroobrazowanie, odnoszę się ogólnie do zbioru technik, które pozwalają nam patrzeć na ludzki mózg od zewnątrz. […] skupię się głównie na MRI, ponieważ ze względu na bezpieczeństwo i elastyczność stało się ono najszerzej wykorzystywanym narzędziem obrazowania mózgu.”

Jest to książka bardzo naukowa, z dużą ilością nowego słownictwa i pojęć do opanowania. Autor stara się pisać i tłumaczyć w sposób bardzo przystępny jednak osoby nieobcujące na co dzień z medyczną terminologią będą musiały trochę się wysilić, aby wszystko zrozumieć.

Poldrack prowadzi nas od początków neuroobrazowania, przez rozwój techniki, aż do możliwego wykorzystania tej technologii w przyszłości. Zastanawia się na ile możliwe jest odczytanie myśli człowieka poprzez fMRI.

Samo badanie fMRI przyczyniło się do rozpoznania i umiejscowienia wielu funkcji mózgu. Autor przywołuje różne doświadczenia, które pozwoliły na niesamowite odkrycia.

“Co ciekawe, rodzimy się z prawie wszystkimi neuronami, którymi dysponujemy w naszym dalszym życiu. […] ludzki noworodek ma już prawie wszystkie ze 100 milionów neuronów, które będzie miał przez resztą życia.” Jest też niestety zła wiadomość. “Przygnębiająca rzeczywistość starzenia się polega natomiast na tym, że funkcjonowanie mózgu zaczyna się pogarszać, gdy kończymy trzydziestkę.”

“Nauka czytania w myślach” nie tylko pokazuje odkrycia odnośnie neuroobrazowania, ale też to, jak pracują naukowcy i co dzięki tej pracy zyskujemy.

Więcej o książce na www.cameramovie.com




Poniedziałek jako początek tygodnia jest też świetnym dniem, żeby zacząć coś nowego. Właśnie w ten jesienny poniedziałek...
28/09/2020

Poniedziałek jako początek tygodnia jest też świetnym dniem, żeby zacząć coś nowego. Właśnie w ten jesienny poniedziałek chciałem się Was zapytać jakie znacie magazyny/gazety/ czasopisma poświęcone książkom.

📰Nie chodzi mi o gazety z recenzjami. Tym akurat bardzo rzadko się kieruję szukając kolejnej pozycji do przeczytania. Chodzi o gazety, z których dowiem się trochę więcej o autorach i dostanę krótkie streszczenie fabuły. 🗞

Zdjęcie Aparatem Ewy

25/09/2020

Gdy z Chin płynęły niepokojące wieści na temat wirusa, a w Polsce dopiero zaczynało się mówić o profilaktyce związanej z noszeniem masek, razem z grupą znajomych stworzyliśmy spot społeczny zachęcający do noszenia maseczek. W pełni popieram zakładanie maseczek w przestrzeni publicznej (w sklepach, szkołach, urzędach, bibliotekach itp.). Żeby było to skuteczne, musi być świadome. Oczywiście są głosy przeciwników i tych, którzy uważają, że odbiera im się możliwość oddychania. Takie głosy mają rację bytu, ponieważ żyjemy w wolnym społeczeństwie, które ma możliwość wyrażania swoich opinii. Nawet jeżeli nie mają poparcia naukowego lub są oparte na wypowiedziach szarlatanów. Natomiast we wszystkim należy zachować rozsądek. Pamiętajmy, że zachowując należyte środki bezpieczeństwa chronimy nie tylko siebie, ale innych w naszym otoczeniu.

Zakładajcie maski, dezynfekujcie ręce. Zmieniajcie maski tak często, jak tylko możecie lub je dezynfekujcie w możliwie najlepszy sposób.

„W poszukiwaniu ojczyzny” ( ) jest książką niezwykłą. W zasadzie jest to podróż po komunistycznych Chinach, po reedukacj...
23/09/2020

„W poszukiwaniu ojczyzny” ( ) jest książką niezwykłą. W zasadzie jest to podróż po komunistycznych Chinach, po reedukacji poprzez pracę. Jest to opowieść z jednej strony straszna, ukazująca jak system potrafi zniszczyć człowieka. Pokazuje jak poprzez ideologię można sprawić, by bliscy sobie ludzie stali się wrogami. Jak każdy donosi na każdego, byleby tylko przypodobać się partii. Z drugiej strony jest to opowieść o tym, jak można wszystko znosić z pokorą możliwą chyba tylko u Chińczyków. Obozy pracy były tak samo straszne jak niemieckie obozy koncentracyjne, umierało w nich wiele osób skazanych bezpodstawnie. Warunki były straszne, a jednak Gao Ertai opisuje wszystko jakby to była najbardziej naturalna kolej rzeczy. Przedstawia swoje zmagania z systemem – najpierw w obozie pracy, później na reedukacji w Instytucie Badania Sztuki Dunhuangu, w sposób sprawiający, że wszystko to jest pozbawione grozy. Nawet śmierć swojej żony opisuje tylko w kilku zdaniach. Bez ładunku emocjonalnego. W całej książce jest mało dosłownych wzmianek o głodzie, strasznych warunkach lub śmierci. Można to wyczytać między wierszami. Autor bardziej skupia się na możliwości rozwoju artystycznego, niż nad tym, ile zła go otacza. Przy tym wszystkim dodatkowo jeszcze nie osądza. Nie widać w nim wielkiego potępienia systemu i Partii, która zniewoliła cały kraj, doprowadziła do wielkiego głodu oraz sprawiła, że umarło wiele milionów ludzi. Opisuje okrucieństwo człowieka wobec człowieka i to, jak traktowano się wzajemnie ale bardzo mało w tym emocji.

Właśnie to w tej książce sprawia, że jest to tak mocne dzieło. To właśnie to chińskie podejście do wszystkiego sprawia, że czytając nie można się od niej oderwać.

Zdjęcie

To już moje drugie spotkanie z Johnem Scalzi. Po książce „Czerwone Koszule”, która niestety nie zachwyciła mnie swoją fa...
22/09/2020

To już moje drugie spotkanie z Johnem Scalzi. Po książce „Czerwone Koszule”, która niestety nie zachwyciła mnie swoją fabułą. Mimo, iż łatwa w czytaniu, wydawała mi się trochę zbyt naiwna jak na SciFi. Ponieważ szybko nie zrażam się do książek postanowiłem sięgnąć po „Wojnę starego człowieka” ( ).

Mimo początkowej niepewności, książka pochłonęła mnie w całości. Do tej pory nie trafiłem na podobną historię (może odrobinę przypomina „Modyfikowany Węgiel” ale w minimalnym stopniu). Oto siedemdziesięciolatek zaciąga się do Sił Obrony Kolonii, gdzie dzięki technologii ma zostać odmłodzony (tak przynajmniej twierdzą plotki). Zobowiązuje się również, że po służbie, która trwać będzie od 2 do 8 lat nigdy nie wróci na Ziemię, za to będzie mógł sobie wybrać dowolną Kolonię do zamieszkania. Zgodnie z ustaleniami z Ziemi można tylko odlecieć, ale nie wrócić.

Fabuła niby prosta ale dostarcza wiele radości. Scalzi prowadzi nas poprzez przygody Johna (ciekawe ile w postaci zawarte jest autora – no chyba że zbieżność imion jest przypadkowa... nie sądzę), co rusz dostarczając nam nowych niespodziewanych zwrotów akcji. Bohater w miarę służby ewoluuje ale jednocześnie nie pozbywa się mentalności siedemdziesięciolatka. Tym samym dostarcza nam niemałej rozrywki.

Książka jest z jednej strony bardzo typową historią science fiction, z drugiej zaś mam wrażenie, że wnosi lekki powiew świeżości do gatunku. Mamy tutaj wszystko co charakterystyczne w takich gatunkach – statki kosmiczne, technologię przyszłości oraz rządnych krwi kosmitów. Co wyróżnia tę powieść – brak pseudo dyplomacji z obcymi – tutaj autor oparł się na przekonaniu, że tyle dzieli nas z obcymi rasami, że komunikacja i wzajemne zrozumienie jest niemożliwe.

Moim zdaniem jest to bardzo przyzwoita pozycja, którą polecam wszystkim fanom kosmicznych zmagań. Jest bliższa prawdy i tego, co może nas spotkać niż niejedno dzieło.

Zdjęcie

Czy macie swoje ulubione miasto, do którego lubicie wracać? Grenoble jako miasto górskie to nie tylko wspaniałe widoki, ...
21/09/2020

Czy macie swoje ulubione miasto, do którego lubicie wracać?

Grenoble jako miasto górskie to nie tylko wspaniałe widoki, ale także bardzo dużo murali. Co roku w tym mieście odbywa się festiwal street artu. Dzięki tej inicjatywie miasto oprócz górskiego uroku zachwyca kolorami i sztuką na każdym kroku. Dlatego jest to jedno z tak fascynujących miejsc w Europie.

Są takie miejsca na ziemi,do których mimo upływu czasu chce się wrócić. Tak fizycznie, jak i we wspomnieniach. Dla mnie ...
18/09/2020

Są takie miejsca na ziemi,do których mimo upływu czasu chce się wrócić. Tak fizycznie, jak i we wspomnieniach.

Dla mnie takim miejscem jest między innymi Grenoble. Przepiękne, niewielkie francuskie miasteczko położone w Alpach. Dzięki licznym uniwersytetom, uczelniom oraz instytucjom naukowym jest uznawane za centrum naukowe Francji.

Miejsce to jest nie tylko cudowne ze względu na położenie, ale również na ludzi, którzy tam mieszkają i na mieszankę wielokulturową, która sprawia, że to miejsce jest niepowtarzalne w całej Europie.

W Grenoble oddycha się trochę inaczej. Miasteczko studenckie, gdzie najlepszym środkiem komunikacji są tramwaje (samochody stoją w ogromnych korkach), gdzie żyje się wolniej w otoczeniu niesamowitych widoków. Z każdej strony otoczeni górami, czujemy się wyjątkowo. Mimo, że jest to miasto, to jednak tempo życia kojarzy się z wiejskim spokojem.
Chętnie tam wrócę jak tylko nadarzy się okazja.

Adres

Warsaw

Telefon

668242426

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Camera MÓVIE umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Camera MÓVIE:

Udostępnij