10/06/2026
🍚 Azjatka próbuje ryżu z cukrem i nagle dzieciństwa dwóch kontynentów patrzą sobie w oczy.
Nigdy nie obiecywałam, że jestem normalna, więc odpowiadając na wyzwanie, zrobiłam zupełnie zwyczajny filmik degustacyjny polskiego specjału, który najwyraźniej ma w Polsce status wspomnienia z przedszkola, obiadu awaryjnego albo potrawy, o której jedni mówią z czułością, a inni z miną ocalałego.
Dla osoby z Azji ryż jest rzeczą bardzo poważną. Ryż ma strukturę, godność, historię, rodzinę i swoje miejsce przy stole. A potem przychodzi Polska i mówi: dodaj cukier. Kochani, ja musiałam to przeżyć na kamerze, bo inaczej nikt by mi nie uwierzył.
I wiecie co? Całkiem smaczne. Trochę słodkie, trochę domowe, trochę jak jedzenie na chorobę albo dzień, w którym człowiek chce, żeby świat był miękki i bezpieczny. Nie potrzebuję pomocy. Ewentualnie pomocy w dodaniu jeszcze większej liczby efektów specjalnych.
Jedliście ryż z cukrem? Kochacie, boicie się czy macie traumę z dzieciństwa?
Buziaki,
Wasza absolutnie normalna Jadzia
___