Jadzia Kim

Jadzia Kim 🐼 Koreanko-Chinka od 6 lat w Polsce | Pokazuję kultury w krzywym zwierciadle 💕

30/12/2025

😏 Jak kiedyś gotowali Chińczycy... a jak robią to teraz sprytni Polacy 😏

Kiedyś, żeby zjeść porządne Kung Pao, trzeba było mieć cierpliwość mnicha i siłę drwala. Moi przodkowie pewnie zeszliby na zawał, widząc, jak "bezczeszczę" tradycję ciężkiej pracy dla 15 minut jedzenia. Ale umówmy się - Sylwester to czas na parkiet, wyjazd albo kocyk (⬅️ to ja), a nie na pilnowanie redukcji sosu.

Starożytne sposoby polecić mi wyjątkowo trudne, ale polskie "wejście smoka" w wersji ekspres? To inna rozmowa 😁 Wystarczy pasta Kung Pao od House of Asia - chyba najsmaczniejszy dostępny w Polsce skrót do Chin, jaki znam. Żeby jeszcze drogi był - ale nie, dosłownie za kilka złotych masz szansę wygrać życie (albo chociaż wolne popołudnie) 😏

🔪 Szybki skrót z rolki (czyli wersja dla leniw... szanujących swój czas):

1) Baza: Na olej (z kapką sezamowego dla zapachu) wrzucamy kurczaka. Niech się zarumieni – bladość jest modna tylko w wampirzych sagach.

2) Warzywny freestyle: Marchewka, papryka i... uwaga, kontrowersja: OGÓREK. Tak, smażony. Wiem, że w Polsce to brzmi jak herezja, ale zaufajcie cioci Jadzi - w tym sosie smakuje lepiej niż odwołana klasówka. 🥒

3) Magia w saszetce: Zamiast mieszać 15 mikstur, wrzucamy Pastę Kung Pao House of Asia plus chlust sosu sojowego. Sos robi się sam, gęstnieje i otula składniki. Poezja.

4) Wisienka (a raczej orzeszek) na torcie: Sypiemy orzeszki ziemne (bo życie to twardy orzech do zgryzienia, ale tu chrupie się przyjemnie) i dymkę.

Wygląda jak milion dolarów, smakuje jak Syczuan, a roboty tyle, co nic. Produkty House of Asia złapiecie online i wszędzie tam, gdzie robicie codzienne zakupy, więc nawet nachodzić się specjalnie nie trzeba 😉

A Wy, tylko tak z ręką na sercu: odważycie się wrzucić ogórka na patelnię, czy u Was w domu ma on dożywocie wyłącznie w mizerii? 😂🥒

Buziaki,
Wasza Jadzia 🌟

[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA] z 💖

___

30/12/2025

😝 Czy Ty też płacisz jak Chińczyk w knajpie? 😝

Może i w Polsce macie te swoje słynne bitwy o karpia w Lidlu i parawaning na plaży we Władysławowie. Szanuję to, naprawdę. To pokazuje charakter. Ale muszę Wam coś wyznać - Chińczycy patrzą na to z czułym uśmiechem. Bo prawdziwy poligon zaczyna się u nas, gdy na stół wjeżdża… rachunek.

Po przyjeździe do polski patrzyłam nie bez ciekawości, jak uprawiano tę uroczą "matematykę stosowaną". Wyciąganie telefonów, dzielenie pizzy na ułamki dziesiętne, a potem leci Blik za 27,50 zł z dopiskiem "za pół sosu czosnkowego". To słodkie! Serio 😉

W Chinach? Gdy kelner przynosi "paragon grozy", nie ma litości. Zaczyna się Mortal Kombat.

Dla Was, moich kochanych Polaków, to może wyglądać jak zamach stanu. Ludzie zrywają się z krzeseł, krzyczą na siebie, blokują sobie ręce:

- ZOSTAW TO! JA PŁACĘ! - wrzeszczy wujek Wei.
- PO MOIM TRU*IE! TY PŁACIŁEŚ W ZESZŁYM ROKU! - odkrzykuje ciocia, zakładając mu dźwignię na łokieć, żeby nie mógł zeskanować kodu QR.

To nie jest agresja, to jest miłość (i trochę walka o fejm). Mamy na to nawet strategie godne Sun Tzu:

🥋 Taktyka "na pęcherz": Klasyk. W połowie deseru mówię niewinnie: "Oj, muszę przypudrować nosek". Wszyscy wiedzą, że kłamię i biegnę do kasy zapłacić cichaczem. Dlatego moi znajomi czasem wysyłają za mną "ochronę" pod toaletę. Tak, pilnują mnie, żebym nie zapłaciła.

🤼 Blokada ciałem: Widziałam, jak chudziutka dziewczyna zasłaniała kod QR całym ciałem, żeby jej chłopak nie mógł zapłacić. Kelnerzy? Stoją niewzruszeni jak posągi Buddy. Widzieli już wszystko.

Dla nas "podział rachunku" to trochę wstyd. Oznacza dystans. A walka o rachunek to "Mianzi" - Twarz. Kto wygra i zapłaci, ten rządzi, ten okazuje szacunek i "daje twarz" całej grupie.

A Wy? Jak to u Was wygląda? Macie w ekipię takiego "fajtera", co wyrywa się do płacenia niczym Rejtan, czy raczej wszyscy nagle dostają amnezji i "zapominają portfela", gdy trzeba uregulować należność? 😝

Buziaki,
Wasza Jadzia 🌟

29/12/2025

😱 TAKIEGO lusterka nie chcecie na pewno... bo i po co komu takie, które mówi tylko prawdę? 😏

Ja akurat wolałam żyć w błogiej niewiedzy. Ewidentnie ci, którzy mówią, że „ekrany szkodzą”, wiedzą, jak wygląda świat.

Dobra, wyjątkiem mogą być magiczne szwajcarskie soczewki w środku* moich ocząt. Dzięki nim widzę całkiem sporo w porównaniu do tego, co było wcześniej 😏

(To nie pomyłka: mili Panowie Specjaliści uznali, że na Jadzię zwyczajne soczewki na oczy są zbyt słabe. Pomyśleli więc: „A co by było, gdybyśmy je włożyli do środka?”. I tak, moi Drodzy, powstała technologia ICL. Serio, uwierzcie mi).

Tylko jedna rzecz sprawiła, że prawie pożałowałam decyzji... To, że wreszcie widziałam bez okularów cenówki w sklepach! 😏

Na szczęście przyjaciele z mieli dość moich żali. Wrzucili do 30 grudnia w Rossmannie promkę na Kimoco-ulubieńców tego roku: ✨ maskę Hydrogel, ✨ pielęgnację i ✨ padsy.

(Nie, nie przedłużą, pytałam 😏).

Kiedy próbować, jak nie teraz? Szczególnie że i oni w tym roku nieraz wykazali się odwagą, przystając na niektóre moje pomysły. Czapki z głów...
..a nam: lusterka z półek! 😁

Buziaki,
Wasza Jadzia 💖

[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA] z 🌟

___

27/12/2025

W tę Wigilię* to nawet ja przemówiłam ludzkim głosem.

To wyjątkowo zabawne, że osoba, która tarzała się w pościeli po podłodze jako filmowa (rolkowa?) dżdżownica dla suchego żartu, by po jakimś czasie zrobić remake tego dzieła, tarzając się mocniej, bardziej i w HD...
..czuła się właśnie podczas wywiadu z najbardziej... nieodziana (?) do tej pory w Polsce. Posadzili Jadzię w normalnym pokoju, i kazali po prostu opowiadać małe historie, te takie zwyczajnie ludzkie, bez wybuchów i kolorowych świateł LED, właśnie te historie, które zmywają profesjonalny mejkap ze śniadaniówek, odklejają literki z tych zabawnych opisów, którymi podpisujemy się na wszystkich społecznościówkach... i to jeszcze po polsku. I długo. I radź sobie, bo co najgorszego może się stać? Że podpiszą odcinek z tobą "Polski brzmi jak przekleństwo w języku elfów"? Jakich w ogóle elfów? Jeśli są, to pewnie to właśnie ich chichotem jest, że jesteś właśnie tutaj.

Niech mi wyczarują w ogóle ogródek działkowy, wiecie? Niby nie twój, ale przynajmniej zasady proste. Że wywieszacie kartkę "halo, tu Jadzia" i nagle macie własny świat, i odzyskujecie to Wasze własne "Ja" w "Jadzia", sadzicie co chcecie, i to Wasza decyzja, czy na lato odmalujecie to stare drewniane krzesło z piwnicy, czy kupicie takie ładne, z poduszeczką, ciemny brąz.

Ale nawet, jeśli w końcu nie posadzicie nic, ale pamiętacie przynajmniej kilka imprez na kocu, chwilki, chwileczki, chwilunie, to raczej to było warte całkiem sporo.

Miło Was poznać. Tu Jadzia, Koreanko-Chinka, nadal w Polsce. Bo dlaczego nie? Dziwniejsze rzeczy widział świat. Na przykład jadziodżdżownice, i te w oryginale, w i remake'u.

➡️ Cały odcinek rozmowy Łukasza Załuskiego ze mną dostępny jest na kanale National Geographic Magazine Poland na YouTube oraz w serwisie Spotify.

Trwajcie więc, chwilki, chwilunie, chichoty elfów. Ciekawe, co naszym niewyspanym głowom przyniesie jutro.

Wasza Jadzia 🌟

(i jej miliony błędów 😆)

---

23/12/2025

😂 A Ty tylko chciałaś być miła i powiedzieć, jak poprawnie wymówić Xiaomi po chińsku… 😥

O co chodzi? Dzisiaj wyjątkowo kilka rzeczy.

Sama rolka: otóż, jak wiecie, całkiem lubię śmiać się z samej siebie. Chwila, czy ja powiedziałam „całkiem”? Przecież pół mojej internetowej tożsamości na tym polega xD. Z mojej chińskiej wymowy się nie śmieję, bo nawet ją całkiem lubię (ekhm, co by nie mówić, nauczycielka here).

Dlatego jeśli dostaję z samego rana do kawki zamiast świeżego croissancika komentarzowy wykład pod niegdysiejszą rolką (z niewinną, poprawną wymową chińskich marek), jak to nie potrafię wymówić „Xiaomi”, to… Tato, Mamo, zawiodłam 😉

Jak się domyślacie, ON WIEDZIAŁ.
[kurtyna]

Drugie. Jak wszyscy wiemy, Koreanko-Chinka to podrabiana Koreanka i fałszywa Chinka jednocześnie. Ale to już oczywiste i zrozumiałe 😏

Tyle że w wywiadzie, który właśnie ze mną wrzucono (najdłuższy w historii chyba 😆), to właśnie w barwach narodu, który dał światu Xiaomi występuję. Powiedzmy.

Jaki wywiad i gdzie - wrzucę jutro, bo jedno doskonałe zdanie opisu pod niego, ale mogę go odpalić tylko w Wigilię. Pierogi? Jakie pierogi. Dawać mi tu szansę na popisanie się autoironicznym sucharkiem.

Ale o czym ja tutaj… aaa!
Wesołych Świąt, po raz pierwszy 😝

Buziaki,
Wasza, podkreślmy to, Chińsko-Koreańska Jadzia 😁

PS. Czy ktoś podczas wywiadu uczył mnie, jak poprawnie wymówić Xiaomi? Przekonajcie sie w kolejnym odcinku.
😏

___

19/12/2025

⚠️ Moje najgorsze WPADKI W POLSKIM – odcinek 1 😂 wersja zremasterowana!

Nie ma świąt bez Kevina? To tak jak nie ma Jadzi bez wpadek. Dlatego świątecznie, jak co roku od całych 2 lat 😂 przypominam te bazowe, które zdarzają się do dziś.

Mimo delikatnego wstydziku związanego z uploadem tego starocia po tak dłuuugim czasie (to był jeden z moich pierwszych filmów!), uznałam, że czas go odkurzyć i oficjalnie domknąć serię. A Wy – proszę – zapomnijcie o „subtelnych” brakach technicznych i tych maluuutkich problemach montażowych 😏

Może komuś moja niedola poprawi humor? Jeśli tak, to koniecznie dajcie znać - będę się czuła mniej nieśmiało 😁

Buziaki,
Wasza Jadzia 💕

PS. Pokazywanie wczesnych filmów to trochę jak pokazywanie zdjęć z dzieciństwa Twoim znajomym przez Twoich rodziców. Ale tych, gdzie jesteś w wannie. 🫠

_

10/12/2025

😈 MNIE NIE OSZUKASZ 😈

Czyli doskonale znana wszystkim prywatnie uczącym nauczycielom i korepetytorom świata. Jeśli myślicie, że tylko dla Was wstanie o 8 w sobotę to wielki ból, to zapewniam Was - Z WIEKIEM TO NIE MIJA. Ba, staje się dla niektórych coraz trudniejsze (wcale nie dla mnie, wcale a wcaaale) 🤭

A Wy, jak odwołujecie lekcje, czy tłumaczycie się i wymyślacie zawiłe kłamstewka? Czy jak prawdziwe samice (lub i samce, niech Wam będzie) alfa rzucacie: „odwołuję i co mi zrobisz”? 😎
I poza tym, niniejszym rozpoczynam konkurs na najlepszą wymówkę, jaką słyszeliście. Nauczcie mnie co nieco, to może moja nauczycielka polskiego będzie miała ubaw.

Buziaki,
Wasza Jadzia 💖

PS. A jeśli znajdzie się ktoś na tyle odważny, by wyruszyć ze mną w piękny i zawiły rejs koreańskiego lub chińskiego, to adres jadekim.pl czeka na sygnał od Waszej przeglądarki 😁 Tylko mam nadzieję, że Waszej rodzince zdrowie dopisuje. Bo dopisuje, prawda? 😏

______

09/12/2025

🙀 Że ILE milionów ludzi tam żyje?! 🙀

Oj, te azjatyckie metropolie chyba przekombinowały. Tyle ludzkich radości, tyle marzeń, tyle dramatów, tylu koreańskich, łysiejących tyćkę menedżerów po pięćdziesiątce wracających po imprezce firmowej i marzących, żeby nie przestali ich w firmie organizować (bo jak niby uciekną od żony, która krzyczy, by skończyli wreszcie codziennie kolacyjkować do północy i po powrocie nazywać ją "Gienia"? I co to w ogóle znaczy ta cała Gienia? I dlaczego zaczęło się to akurat po powrocie z delegacji do Polski?!) 😏

Ciężko, żeby -nie było- w Seulu tryliardów rzeczy, jak się wpakuje w granice miasta populację jakiegoś europejskiego kraju. Może nie Polski (...jeszcze nie), ale jakiegoś na pewno. Tak, zawsze byłam orlicą z geografii w szkole 🫠

Ej, a gdyby tak - dla eksperymentu, oczywiście - wziąć za rączkę z pół populacji Polski i zaprowadzić ich do Warszawy, mówiąc, że od teraz tu ich dom? Jestem wybitnie ciekawa, jak by to wyglądało. A może Wy macie pomysł? W nagrodę za najlepszą odpowiedź przyznaję talon na słoik kimchi mojej Mamy. 😆

Wielkomiejskie buziaki,
Wasza Jadzia, marząca właśnie o ogródku działkowym i kawałku zieleni dla siebie 🌟

___

29/11/2025

🙀 Nie róbcie z sushi DISCO POLO! 🪩😁

To przecież poezja, niczym podmuch bambusowego lasu i odbicie krystalicznie czystych strumyków Dalekiego Wschodu… czy może jednak wygodnych pluszowych kapci i chwili na luzie w domowych pieleszach z fajnymi ludźmi?

Bo mi coraz częściej właśnie to drugie kojarzy się z prawdziwym luksusem 😅. Starość? To swoją drogą, ale po prostu chyba dobrze się czuję w bezpiecznie znanych przestrzeniach, gdzie nie muszę przejmować się konwenansami 😏

Grzeszki grzeszkami i śmieszki śmieszkami, ja jednak najbardziej cieszyłabym się, jakby każdy Rybkokonsument zorientował się, sushi w domu to żadna sztuka, i serio nie trzeba do tego kryształów, białych obrusów i bieli na twarzy ze zdziwienia, kiedy rachunek przychodzi na stół 😁

🌟 Nie od dzisiaj jestem osobistą fanką pewnego Pana, który zamienia polowanie na składniki do sushi w jeden klik online albo spacerek do… dosłownie każdego większego supermarketu 😁 Czy to Carrefour, Auchan, czy Kaufland (to tak z brzegu) zestaw do Sushi House of Asia daje radość jednocześnie i z wygody, i z ceny (serio, uczciwa opcja) nie od dzisiaj 🍣

I tak jak ja pierwszy raz w Polsce strzeliłam sobie domowe sushi właśnie z tym magicznym pudełeczkiem, w którym dobrali już za Was odpowiedni ryż, sosy, nori, wasabi, a nawet i matę do zwijania rolek (pałeczki też wpadły na imprezę), tak samo życzę i Wam spróbowania uroków rybki w domowych pieleszach, bo lepszego przepisu na to chyba nie ma 😁

Niestety rybkę trzeba ogarnąć samemu, ale… nie ma rzeczy idealnych na tym świecie 😏

Buziaki,
Wasza Ryżowa Jadzia 🌟

Wyjątkowo smaczna [WSPÓŁPRACA REKLAMOWA] z 🍣

____

26/11/2025

😏 TAKIEJ Polski nie widzieliście na pewno… czyli flagi cz. 2 😏

Ja wiem, że mogliście pomyśleć, że robię z logiki… kobietę pełną sprzeczności, skoro twierdzę, że Polski w tej, nie ukrywajmy, FLAGOWEJ formie jeszcze nie widzieliście a odcinek już drugi. Ja wiem.

Ale, otóż nie, moi Drodzy!

Bo w życiu logikę wystarczy po prostu odrzucić, a żyje się prościej i piękniej 😉

Dowód? Praktykuję często - i jeszcze jakoś żyję. Ale nawet nie tyle, że to tylko w Polsce taką wolność od logiki należy uprawiać, oj nie. Wystarczy pojechać do Chin. Albo do Korei.

To tak gwoli -jechania- po własnej ziemi. bo skoro w zaledwie dwóch odcinkach udało mi się zapisałać do polskiego klubu tyle narodów, to w sumie po co inne kraje. Same problemy. Opłaty paszportowe. Wnioski wizowe.

A wniosek? Tego również dzisiaj zabrakło.

Buziaki,
Wasza Jadzia 🌟

___

22/11/2025

✨ NAJLEPSZE* polskie suchary - odcinek 1 ✨

*bo absolutnie nie wypada wartościować tych biednych sucharów tak niemiło. Też zasługują na trochę miłości. A że na ekranie napisałam "najgorsze"? Pomyłka w druku, każdemu się zdarza, a szczególnie mężom, którzy "idą na męski wieczór" 😏

Ale... moment. Wróćmy do tematu (Jadzia bierze duży wdech):

🥁 Ta-daaaaam (odgłos werbla)! Wracamy do klasyki, która zapoczątkowała moją sucharową przygodę, od której jednak mieliście trochę odpoczynku 😏

Ale w międzyczasie, gdy Wy odpoczywaliście od mojej facjaty próbującej opowiadać nieśmieszne żarty w języku Miłosza, Shazzy i Walaszka, to w sumie pojawiło mi się w głowie wyjątkowo ważne pytanie: jak się nazywa odgrzewany suchar? Bo w sumie jeśli to w mikrofalówce, to byłby taki... miękki suchar. Czyli z definicji nie-suchar. W takim razie ja nie opowiadam sucharów, tylko miękkie kromeczki chleba? Pomóżcie, bo Jadziowy mózg (kieszonkowy, jak i właścicielka) mocno się przegrzewa 😏

Dobra, kończę już tę rozkminę, bo mówienie po polsku to jest jedno, ale MYŚLENIE po polsku, szczególnie w sobotę późnym wieczorem, potrafi boleć. 😉

Wielkie (i suche) buziaki,
Wasza Jadzia ❤️

___

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Jadzia Kim umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Jadzia Kim:

Udostępnij

Kategoria