06/06/2022
Tym razem załoga Hear Studio Sailing Team dostała prawdziwą lekcję żeglarstwa w najtrudniejszych warunkach regatowych, bo bez dużego wiatru.
Po obiecujących naszych pierwszych startach dwa tygodnie temu w Balex Trójmiejskiej Lidze Żeglarskiej, gdzie zajmowaliśmy nawet 2 i 3 miejsca, tym razem zaproszeni zawodnicy z Ekstraklasy żeglarskiej pokazali nam taktyczny kunszt żeglarstwa, gdzie przy trymowaniu żagli liczy się każdy centymetr i najdrobniejszy ruch sterem.
Żeglowaliśmy w składzie:
Radosław Kordowski - ster / trymer grota
Jan Bzinkowski - trymer genakera / grota
Stanisław Laczek - trymer foka
Piotr Laczek - niestety nie mógł z nami płynąć, bo przygotowuje się do dźwiękowej realizacji Festiwalu Opole, a przybysz i Aneta zostali na lądzie dzielnie ogarniając Hear Studio w którym gościliśmy w weekend m.in Danzel i 40 innych zespołów.
Po pierwszym dobrym starcie na górnym znaku przekonaliśmy się jednak, że postawienie genakera w 2-3 sekundy może zadecydować o wszystkim. Generalnie każda sekunda zanim ten wielki żaglowy balon, który ma 45m2 napełni się wiatrem, decydowała albo o zyskaniu ogromnej przewagi, albo o dużej stracie.
Mając jednak zaszczyt podpatrywać najlepszych żeglarzy z polskiej Ekstraklasy, stawaliśmy się w tym aspekcie coraz bardziej efektywni i już po dwóch wyścigach powoli zaczęliśmy nawiązywać walkę z trójmiejską czołówką, czyli obrońcami tytułu 🏆 załogą PwC Polska, Yacht Club Sopot oraz załogą Dynatrace, którzy tym razem byli bezkonkurencyjni i wygrali całą II rundę TLŻ.
Być może na ich rewelacyjne pływanie miał ogromny wpływ Mateusz Gołaszewski wielokrotny żeglarski Mistrz Polski, który wcześniej nas również trenował i szlifował naszą regatową technikę. Na tym jednak polega ściganie w TLŻ, że wśród zapalonych amatorów pływają czołowi zawodnicy, dzięki którym jest się od kogo uczyć i rywalizacja jest na najwyższym poziomie.
Dlatego ogromną satysfakcję mieliśmy, gdy udało nam się wreszcie wyprzedzić drużyny z żeglarskimi mistrzami na pokładzie i dopłynąć na 3 miejscu. Takie małe sukcesy dają nam nadzieję, że chociaż dzieli nas obecnie różnica tysięcy regatowych godzin, to zmotywowani będziemy dalej walczyć o podium w klasyfikacji generalnej.
Niesamowite jest również to, że my - studyjne „szczury lądowe” mogliśmy regatować tuż obok rozgrywających się regat 1 Ligi Żeglarskiej, ku ogromnej uciesze publiki zgromadzonej na sopockim Molo i zarazem rywalizować z gościnnym udziałem zawodników Polskiej Ekstraklasy.
Jeszcze raz gratulacje dla zwycięzców i podziękowania dla sponsorów Balex Metal, BG Finance, TEXET Poland i partnera medialnego Prestiż Magazyn Trójmiejski, bez których liga nie mogłaby się odbyć w takim profesjonalnym kształcie.
Szczególne podziękowania dla organizatora GSC Yachting i aktualnego mistrza Polski - Rafała Sawickiego dzięki któremu z żeglowania turystyczno - szuwarowego, zaczęliśmy żeglować regatowo na morzu. To właśnie Rafał zaraził bakcylem sportowego żeglowania, bo trochę przez przypadek był pierwszym trenerem Radosława Kordowskiego.
Jednak co jest dzisiaj dla nas najważniejsze, to mimo tego, że Rafał kolejny raz broni Mistrza Żeglarskiej Ekstraklasy, to wraz z innymi zawodnikami z Jego Teamu zdradza nam różne tajniki swojego żeglowania i podpowiada jak wygrywać.
I niby człowiek wie, niby stara się płynąć tak samo, to ciągle na ligowych wyjadaczy to jeszcze za mało.
I właśnie dlatego tak piękne i zarazem nieprzewidywalne jest żeglarstwo, do którego wszystkich gorąco zachęcamy, bo uczy zgrania i pracy w drużynie, co mamy nadzieję, że przełoży się również na rozwój nowej oferty Hear Studio.
Jak widzicie muzycy i realizatorzy dźwięku nie tylko dźwiękiem żyją ⛵️🎶
Wszystkich, którzy lubią u nas grać i nagrywać zachęcamy do wszelkiej aktywności sportowej
i prosimy o trzymanie kciuków za nasze kolejne regatowe starty. 🙂
Pozdrawiamy
Hear Studio Sailing Team
fot. Adam Burdyło