22/09/2026
Właśnie dotarł do naszej redakcji "Pterodaktyl", nowa powieść Anouk Herman.
W swojej drugiej powieści Herman pokazuje, że w świecie wydrążonym przez social media wciąż możliwe są scenariusze rodem z antycznej tragedii. I że refleksję o stanie społeczeństwa da się całkiem sprawnie wpisać w schemat literatury gatunkowej.
„Pterodaktyl" zaczyna się jak klasyczny kryminał – niewielkim norweskim miasteczkiem wstrząsa wiadomość o samobójczej śmierci znanego, majętnego profesora lokalnej uczelni.
Narratorka, dwudziestokilkuletnia polska imigrantka, ma szczególne powody, by zainteresować się sprawą. Jej przyjaciółka i obiekt fantazji erotycznych, Ingrid, wykorzystuje zasięgi w social mediach, by promować niepopartą dowodami, ale chwytliwą wersję wydarzeń.
„Tacy ludzie jak on nie zabijają się sami!" – grzmi Ingrid, co spotyka się z szerokim odzewem lokalnej społeczności. Najgłośniejsza odpowiedź nadchodzi ze strony Asty, współpracowniczki zmarłego profesora. Interpretuje ona reakcję Ingrid jako typowe dla neoliberałów wypieranie faktu, że człowiek znajdujący się na szczycie hierarchii finansowej może być nieszczęśliwy.
Jedni szukają więc skandalu i nowych followersów, inni widzą w śmierci tylko symbol, co wydaje się zresztą równie wątpliwe etycznie.
***
Więcej o powieści pisze na naszych łamach Adam Woźniak. Namiary na tekst - w komentarzu.