06/06/2026
Żywiąc wojnę. Martin van Creveld
Operacja Overlord. Książka po raz kolejny się wyprzedała. Ale fragmenty zawsze warto przedstawić. Dziś 6 czerwca - zatem jeden temat.
Inwazję na kontynent alianci planowali przez 2 lata. 3 dnia inwazji plany te wyrzucono do kosza...
Sztaby planujące operację „Overlord” znakomicie zdawały sobie sprawę, że powodzenie alianckiej inwazji na Francję zależało przede wszystkim od przewyższenia nieprzyjaciela w tempie posyłania na front posiłków i zaopatrzenia. Problem ten w zasadzie nie różnił się od tego, z czym mierzyli się wszyscy dowódcy na przestrzeni dziejów, ale alianci rozwiązali go w sposób zupełnie nowatorski.
W ciągu około osiemnastu miesięcy przed inwazją stworzono ogromny teoretyczny model operacji, uwzględniający tysiące elementów.
Celem było uzyskanie dokładnego obrazu wszystkich czynników, które mogłyby wpłynąć na tempo dostaw. Po wielu miesiącach spędzonych na tworzeniu tego modelu wyznaczono następujące główne czynniki:
a. Liczba jednostek desantowych, jednostek przybrzeżnych, transportowców wojska, frachtowców, zbiornikowców i latarniowców, jaką można było zgromadzić w dniu „D”. Liczba ta determinowała maksymalną ilość żołnierzy i sprzętu, jaką można było desantować w danym czasie. Ponadto, ponieważ jednostki te musiały wrócić do bazy celem ponownego załadunku, ważne było, by bazy te znajdowały się możliwie blisko miejsca desantu.
b. Wielkość i liczba plaż oraz głębokości na podejściach do nich (bardzo istotne, by jednostki wszelkich typów mogły podchodzić możliwie blisko do plaż, by uniknąć przeładowywania na mniejsze jednostki i związanych z tym przestojów) oraz pływy, wiatry i stany morza. Bardzo istotny był też fakt dostępu z plaż w głąb lądu. Ponieważ uważano, że nawet plaże oferujące najbardziej sprzyjające warunki nie mogły długo służyć jako miejsce dostaw, postanowiono uzupełnić je dwoma sztucznymi portami, które miały być przeholowane w częściach na drugą stronę kanału La Manche. Konstrukcja portów wymagała oczywiście spełnienia odrębnych warunków geomorfologicznych i meteorologicznych.
c. Położenie plaż względnie blisko głębokowodnych portów morskich o odpowiedniej zdolności przeładunkowej (co z kolei zależało od szeregu innych warunków). Zakładano, że tylko takie porty mogły zapewnić na dłuższą metę zaopatrywanie przyczółka, zwłaszcza że jednostki desantowe i sztuczne porty miały stanowić rozwiązanie tymczasowe; nadejście zimy musiało uniemożliwić korzystanie z nich.
d. Możliwość zapewnienia wsparcia powietrznego, dzięki któremu można by utrudniać działania nieprzyjaciela i opóźniać dosyłanie przezeń posiłków.
Gdy model został stworzony, planiści pod dowództwem generała Morgana ruszyli do map, by wyszukać na europejskich wybrzeżach plaże spełniające powyższe warunki. Wkrótce odkryli, że nie ma „idealnego” miejsca do lądowania, gdyż uwzględnione w modelu warunki często nawzajem się wykluczały.
Gdy miejsce lądowania zostało wybrane, przygotowano szczegółowy plan wsparcia logistycznego na pierwszych 90 dni inwazji. Wyszczególniono dokładnie ilu żołnierzy, gdzie, kiedy i w jakiej kolejności zostanie dostarczonych na ląd. Przygotowano procedury przygotowania i kierowania wyładunkiem na plażach oraz miejsca, w których miano zorganizować składy zaopatrzenia.
Wyznaczono termin zmiany systemu dostaw (czyli przejścia z jednostek desantowych i amfibii na frachtowce przybywające z portów brytyjskich, wreszcie zaś na konwoje płynące wprost z USA). Wyznaczono nawet termin zmiany sposobu przewozu poszczególnych ładunków (na przykład od dnia „D+15” paliwo i smary miano dostarczać zbiornikowcami zamiast w beczkach i kanistrach). Aby setki najróżniejszych rodzajów zaopatrzenia i sprzętu zostały wyładowane w odpowiednim miejscu i czasie, wprowadzono sztywną hierarchię dostaw oraz szczegółowe procedury magazynowania, zamawiania, ładowania, wysyłania i dystrybucji praktycznie każdego artykułu do ostatniej śrubki i puszki.
Ponieważ alianci chcieli zdobyć i wykorzystać porty, przygotowano plany naprawy kilkunastu portów, nawet niewielkich, o zdolności przeładunkowej kilkuset ton dziennie. Zamierzano z wyprzedzeniem ocenić, jakie środki konieczne będą do uruchomienia tych portów i kiedy staną się one potrzebne. Przy tak wielkiej ilości szczegółów nie powinien zatem dziwić fakt, że przygotowanie planu zajęło dwa lata.
Dziwić może jedynie że 3 dnia po inwazji wyrzucono je do kosza....
Zdjęcie własne. Plaża "Omaha"
******************************************************************
Jeżeli podobają Ci się nasze posty, polub proszę naszą stronę, udostępnij post znajomym. Dziękujemy.
******************************************************************