06/09/2026
Jest kolejna opinia/ recenzja najnowszej książki Juliusza S. Tyma. Przytaczamy obszerne fragmenty. Całość na stronie WarTalk.pl. Zachęcamy też do zapoznania się z równie obszerną recenzją na blogu Monte Cassino.
[Biblioteka Wartalka (10). Juliusz S. Tym, "Wojsko Polskich Sił Zbrojnych czyli najnowocześniejsza armia II Rzeczypospolitej", Wydawnictwo Tetragon]
***
Tytuł wydaje się z pozoru niezrozumiały, przecież w sensie dosłownym, kiedy tworzyły się zręby Polskich Sił Zbrojnych, zwanych też często w dyskursie publicystycznym Polskimi Siłami Zbrojnymi na Zachodzie co jest nieprawidłowe - II RP w sensie dosłownym już nie istniała i miała już nigdy nie powrócić. Jednak co umyka naszej uwadze, potocznej świadomości historycznej, że naszym wojskiem w czasie II Wojny Światowej kierowali ludzie wyrośli tak czy inaczej z tradycji i myśli, także mysli wojskowej II R.P., co dawało często nienajlepsze efekty. (...)
Na tle tych prób formowania polskiej siły zbrojnej – podejmowanych wszędzie, gdzie było to możliwe, by użyć słów poety „pod każdym sztandarem, byle nie białym” – zdaniem Juliusza S. Tyma wojsko Polskich Sił Zbrojnych jako jedyne okazało się w pełni nowoczesne. Przy czym mowa tutaj o nowoczesności w każdym wymiarze – doktryny, dowodzenia, struktury, taktyki i praktyki bojowej. Można by złośliwie powiedzieć - żadna sztuka, skoro wojsko to formowane było po upadku Francji od jesieni 1940 roku przy wsparciu Wielkiej Brytanii tak gdy idzie o sprzęt, ale także szkolenie, koncepcje taktyczne, zabezpieczenie logistyczne i oparcie operacyjne. Wojska lądowe PSZ, a to one znajdują się w centrum zainteresowania autora nigdy nie działały w innym środowisku operacyjnym niż brytyjskie.
Jednak praca Juliusza S. Tyma pokazuje to jako długi, żmudny i nie wolny od ślepych zaułków proces, a kolejne sprawdziany bojowe - bitwy o Tobruk, pod Falaise, Monte Cassino, Anconę, Axel, Bredę, Arnhem-Driel - ukazane są jako nie tyle symboliczne ikony wysiłku polskiego żołnierza ale etapy konkretnej nauki, z której wnioski, próbowano wcielać w kolejnych miesiącach walki i z nadzieją na wykorzystanie w przyszłości przy tworzeniu nowych sił zbrojnych w wyzwolonej Polsce. W 2 Korpusie Polskim we Włoszech w trakcie wielomiesięcznej kampanii odchodzono na przykład od operowania całymi oddziałami na rzecz tworzenia grup bojowo-zadaniowych w ramach broni połączonych na co wpływ miały trudne, i krwawe doświadczenia bitwy pod Monte Cassino.
Juliusz S. Tym skupia się przy tym na analizie sztuki dowodzenia - w wymiarze taktycznym głównie, bo tak używane było polskie wojsko, z nielicznymi wyjątkami, nie zaniedbując operacyjnego kontekstu. To wydaje się oczywiste, ale wcale nie częste, bowiem w naszej historiografii rządzi od lat tendencja do stylu na poły reportażowego, skupionego an epizodzie i emocjach, a nie chłodnej analizie faktów, kiedy z pola widzenia znika to, że prowadzenie działań zbrojnych na pewnym poziomie jest złożonym procesem, nie bez powodu nazywanym sztuką wojenną. W takiej perspektywie można zaryzykować twierdzenie, że dużo donioślejsze będą takie operacje 2 Korpusu Polskiego jak Bitwa o Anconę, działania w Apeninie Emiliańskim czy Bitwa o Bolonię niż Bitwa o Monte Cassino, która z powodów symbolicznych i emocjonalnych zagarnia dla siebie całą uwagę i społeczną emocję. Tymczasem to tam właśnie - pod Anconą - jeden jedyny raz 2 Korpus otrzymał samodzielne zadanie operacyjne i zrealizował je niemal z pełnym powodzeniem. To właśnie w Bitwie o Bolonię dowodzenie w korpusie osiągnęło najwyższy poziom gdy idzie o organizacje walki na poziomie taktycznym, koordynacji poszczególnych broni głównych, łączności z lotnictwem i wsparciem aliantów.
Warto jednak zaznaczyć, że opis i ocena samych działań bojowych Polskich Sił Zbrojnych nie stanowi nawet 1/5 objętości dwóch tomów liczących łącznie ponad 1100 stron, bowiem zagadnienie nowoczesności jako postulatu, który próbowały spełnić polskie wojska walczące u boku zachodnich sojuszników Juliusz S Tym przedstawia szeroko jako złożone z wielu elementów. Wojsko walczy przez ułamek czasu swojego istnienia - przede wszystkim tworzy struktury szkoli się, organizuje zabezpieczenie na czas walki, w tym - co było w wychodźczej armii zawsze problemem - musi rozwiązywać problem uzupełniania strat, a dopiero niejako na końcu walczy. (...)
Trudno w krótkiej notatce streszczać dwutomowe dzieło, nie taka jest rola recenzji o ile te notatkę można nazwać recenzją. Recenzja zakłada, że recenzujący dysponuje co najmniej równorzędnym aparatem krytycznym co autor - a tutaj ta okoliczność nie zachodzi. Zatem nie mnie ferować jakiekolwiek oceny tej pracy, inne, niż zwykłe czytelnicze wrażenia, a te dają się streścić we frazie, że lektura jest wymagająca ale dopłaca za trud. (...)
I jeszcze jedno zdanie, ważniejsze od odpowiedzi na proste pytanie "jak się czyta?". Otóż lektura książki Juliusza S. Tyma uświadomiła mi, że w naszej historiografii istnieje nadal sporo luk mimo pozornego natłoku wielu publikacji. Mamy do czynienia z czymś co na włsny rachunek nazwałbym historiografią "wyspową". O ile niektóre z aspektów udziału Polaków w Drugiej Wojnie Światowej opisane są dość wyczerpująco, o tyle inne zdawkowo lub ogólnikowo, a najbardziej brakuje zaś opracowań ujmujących zagadnienia syntetycznie i zarazem całościowo opartych w równej mierze o zasoby archiwalne własne jak i dokumenty w archiwach brytyjskich, rosyjskich, amerykańskich, niemieckich.
Dwutomowe dzieło Juliusza S. Tyma – „Wojsko Polskich Sił Zbrojnych czyli najnowocześniejsza armia II Rzeczypospolitej” wydane w tym roku przez wydawnictwo „Tetragon” jest próbą załatania tej istotnej luki w naszej historiografii. Próbą - warto zaznaczyć – obszerną i próbującą odejść od utartych schematów i stereotypów a zarazem dość wyczerpującą. Próbą, która stawia w naszej literaturze przedmiotu pewien kamień milowy trudny do przeoczenia w przyszłości, niemożliwy do ominięcia dla tych, którzy naprawdę się tymi zagadnieniami będą nadal interesować - zawodowo czy z zamiłowania do historii polskiego oręża.
(Juliusz S. Tym, "Polskie Siły Zbrojne czyli najnowocześniejsza armia II Rzeczypospolitej", Wydawnictwo Tetragon, Warszawa 2026). Link w komentarzu.
Zdjęcie. WarTalk.pl